Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 133 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow o WSI i PO WSI -12 arrow Tajne taśmy Marcina P.
Monday 06 April 2020 20:45:37.29.
migawki
 

Trzeźwi bądźcie i czuwajcie, bo przeciwnik wasz diabeł jak lew ryczący krąży, szukając, kogo by pożarł. Sprzeciwiajcie mu się mocni w Wierze, wiedząc, że to samo utrapienie spotyka braci waszych na świecie. A Bóg wszelkiej łaski, który wezwał was do swej wiecznej chwały w Chrystusie Jezusie, udoskonali, utwierdzi i ugruntuje utrapionych. 1P 1,5

===========
Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. List do Efezjan, 6 – 12,13
       Czy głupota jest grzechem?
 
W Y S Z U K I W A R K A
Tajne taśmy Marcina P. Drukuj Email
Wpisał: Stanisław Janecki   
08.09.2012.

Tajne taśmy Marcina P.

 

..obecny układ władzy przestał IM odpowiadać

 

http://obserwator.com/obserwacje/tajne-tasmy-marcina-p

 

Jeden z pracujących dla Marcina P. byłych oficerów Urzędu Ochrony Państwa twierdzi, że ludzie służb doradzili szefowi Amber Gold, żeby się zabezpieczył, bo życzliwość różnych znanych osób na pstrym koniu jeździ. I to oni zamontowali mu i wyposażyli go w ukryte kamery i inny sprzęt szpiegowski. Dzięki temu zarejestrowano zdarzenia kompromitujące i bardzo obciążające wiele ważnych osobistości z Trójmiasta i nie tylko.

 

Tajne taśmy Marcina P.Marcin P., szef Amber Gold, może i nie jest zbyt lotny, ale na pewno nie jest w ciemię bity. Na razie to on obrywa, ale szybko może się to zmienić. I zacznie się prawdziwa zabawa, czyli na wiele osób padnie blady strach. Na niektórych już zresztą pada, bo zaczęli kojarzyć pewne zdarzenia. Nie wiadomo, co szef Amber Gold zyska w ten sposób od szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości, ale na pewno nie będzie jedyną osobą mającą kłopoty. A nawet to, co mu się zarzuca blednie przy zarzutach, jakie mogą zostać postawione równym ważnym osobistościom. Wszystko to pod warunkiem, że Marcin P. nie zostanie zastraszony albo nie spotka go coś w areszcie.

Portal obserwator.com ustalił, że Marcin P. był nie tylko oficjalnie dobroczyńcą dla gdańskiego ZOO, ekipy realizującej film Wajdy o Wałęsie czy różnych innych przedsięwzięć kulturalnych. Marcin P. był też dobroczyńcą cichym i nieoficjalnym, ale niekoniecznie dyskretnym. Przychylność różnych instytucji i osób dla jego przedsięwzięć, mówiąc oględnie, nie była bezinteresowna. Jednak obdarowani w ten sposób nie tylko zostali zapisani w specjalnym rejestrze, ale większość z nich była także filmowana z ukrytych kamer.

Sporo osób na Wybrzeżu chciałoby dostać nagrania agencji artystycznej Marcina P., ale nie wiedzą, gdzie ich szukać. On sam zostawia ponoć te materiały jako polisę ubezpieczeniową, gdyby sprawy nie poszły tak jak się spodziewa. Kopie mają być zdeponowane w kilku miejscach, w tym u dwóch trójmiejskich adwokatów.

Jeden z pracujących dla Marcina P. byłych oficerów Urzędu Ochrony Państwa twierdzi, że to ludzie służb doradzili szefowi Amber Gold, żeby się zabezpieczył, bo życzliwość różnych znanych osób na pstrym koniu jeździ. I to oni zamontowali mu i wyposażyli go w stosowne urządzenia szpiegowskie. Jeśli tak było, to pewnie jeszcze ktoś z tego towarzystwa dysponuje nagraniami, co czyni sprawę jeszcze poważniejszą. I wiele wskazuje na to, że międzynarodową.

Posiadanie kompromitujących nagrań i zapisków sprawiało, że prezes Amber Gold czuł się całkiem pewnie, sądząc, że w razie czego pomogą mu ci, którzy mogliby stracić więcej od niego. A mimo to został zatrzymany i aresztowany. Co oznacza, że może być w niebezpieczeństwie. A to dlatego, że w ostatniej chwili próbował dać znać różnym ważnym osobom, że jeśli on oberwie, to coś ujawni, i że są na to nagrania. Po tym miała nastąpić akcja zastraszania P. poprzez bliskie mu osoby, żeby nie ryzykował, bo areszt przed niczym go nie ochroni, co w polskim więziennictwie nie jest niczym zaskakującym.

Taśmy Serafina mają być przy nagraniach Marcina P. dziecinną zabawą. Informator portalu obserwator.com, który wykonywał różne misje dla szefa Amber Gold, a jest emerytowanym oficerem UOP, twierdzi, że gdyby te taśmy ujrzały światło dzienne, byłaby afera, jakiej III RP jeszcze nie znała. I sięgająca bardzo wysoko. Dlatego przewiduje, że wokół Marcina P. zaczną się dziać bardzo dziwne rzeczy.

Były oficer UOP przewiduje też, że jakiś zwiastun nagrań Marcina P. pojawi się niebawem w publicznym obiegu. I to wypuszczony nie na życzenie samego Marcina P., lecz ludzi służb. Bo to znakomity materiał do rozgrywania w Polsce polityków i polityki. Co by oznaczało, że i tym razem, jak w kilku głośnych aferach sprzed lat, służby chcą meblować polską scenę polityczną wedle własnych potrzeb i interesów. Ma to oznaczać, że obecny układ władzy przestał im odpowiadać.

 

Stanisław Janecki

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.