Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 41 gości
Saturday 08 August 2020 07:48:05.30.
W Y S Z U K I W A R K A
Narodowy socjalizm, bezbożny komunizm - jeden AIDS! Drukuj Email
Wpisał: ks. Roman Kneblewski   
04.10.2012.

Narodowy socjalizm, bezbożny komunizm - jeden AIDS!

 

 Prawica z natury swojej nie może być skrajna, ponieważ jest konserwatywna i kultywuje tradycyjne, naturalne wartości.

 

ks. Roman Kneblewski 2012-10-02  http://www.pch24.pl/narodowy-socjalizm--bezbozny-komunizm---jeden-aids-,6331,i.html#ixzz28JGH89Vz

 

Na fali dyskusji o przyczynach klęski wrześniowej AD 1939 oraz o możliwych a niezrealizowanych scenariuszach tamtej wojny pragnę zauważyć, iż - co do istoty - byliśmy wówczas osaczeni przez jednego wroga, jakim jawi się bezbożny i totalitarny socjalizm. Przecież zarówno w wydaniu sowieckiej komuny w bolszewickiej Rosji jak i niemieckiego narodowego socjalizmu - to w gruncie rzeczy jeden AIDS o dwóch nieznacznie różniących się odmianach wirusa HIV. 

O nieodmiennie tym samym szatańskim systemie - choć w różnych wydaniach - mowa jest w Piśmie Świętym, w znanej przypowieści o wieży Babel.

Na początku 11. rozdziału Księgi Rodzaju czytamy: Mieszkańcy całej ziemi mieli jedną mowę, czyli jednakowe słowa. A gdy wędrowali ze wschodu, napotkali równinę w kraju Szinear i tam zamieszkali.

 Otóż, ów tajemniczy kraj Szinear to inaczej rozciągająca się nad Tygrysem i Eufratem Mezopotamia, czyli Babilonia vel Babilon. I tak, jak Egipt w Piśmie Świętym, jest żywym obrazem zniewolenia w wymiarze wewnętrznym i jednostkowym, ponieważ niewola egipska obrazuje niewolę grzechową, tak Babilon stanowi obraz tego, co człowieka nieludzko więzi w zewnętrznym, społeczno-politycznym wymiarze - bezbożnego społeczeństwa, państwa, systemu...  Zatem, skoro powiedziane jest, że mieszkańcy całej ziemi zamieszkali w kraju Szinear, mowa będzie o uniwersalnych początkach i przebiegu tworzenia bezbożnej, szatańskiej cywilizacji - cywilizacji śmierci.

 Czytamy dalej w Księdze Rodzaju:

I mówili jeden do drugiego: ‘Chodźcie, wyrabiajmy cegłę i wypalmy ją w ogniu’. Na początku dorywają się do głosu i do władzy jacyś demagogiczni krzykacze, którzy zaczynają manipulować innymi. Zręcznie zapędzają ich do wyznaczonej przez siebie pracy, z podjęciem której wiążą szczególną obietnicę: Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba.... Oczywiście, jest to absurdalnie nierealna obietnica - czysta utopia. Taka utopia jednak bynajmniej nie sprowadza się do niewinnie naiwnej bajki, lecz - mamiąc mirażem raju na ziemi - kryje w sobie obietnicę piekła.

 Aby to dostrzec wyraźniej, zastanówmy się, o co chodzi z tą budową wieży Babel. Budowli tej nie należy sobie wyobrażać jako czegoś na kształt kościelnej wieży czy wieży ciśnień, lecz jako ziggurat, czyli charakterystyczną dla sakralnej architektury Mezopotamii „wieżę” świątynną o zmniejszających się schodkowo kolejnych tarasach. Był to cały kompleks świątynny z rozmaitym zapleczem, takie jakby miasteczko.

Jawi się zatem wieża Babel typem pewnego społeczno-politycznego systemu. Z założenia system taki jest dziełem bezbożnym, ponieważ jego wielcy architekci zapowiadają budowę własnymi siłami raju na ziemi, co oznaczałoby owo sięgnięcie nieba wierzchołkiem wieży. A „raj” budowany bez Boga staje się nieuchronnie piekłem.

 Przyjrzyjmy się realizacji takiej budowy w Sowietach, czyli bolszewickiej Rosji oraz w III Rzeszy. Chodźcie, wyrabiajmy cegłę i wypalmy ją w ogniu. Zgodnie ze scenariuszem budowy wieży Babel, jedni i drudzy na początku wezwali do wielkiej budowy w dosłownym rozumieniu: Lenin kazał budować wielkie elektrownie, a Hitler - autostrady. Tak zacząć się miała wielka socjalistyczna budowa komunistycznego czy tam innego, germańskiego raju na ziemi. Budowa “raju” według własnego, a właściwie szatańskiego pomysłu oznaczać musiała praktyczną detronizację Pana Boga. I tak jedni wprost powiedzieli “Boga niet”, po czym kościoły i cerkwie, których nie zburzyli - pozamieniali w stajnie, magazyny czy muzea religii i ateizmu.

 Natomiast ich socjalistyczni koledzy w niemieckim wydaniu usiłowali sobie zakpić z Pana Boga, w miejsce chrześcijańskiej wiary chcąc wprowadzić wymyśloną przez siebie, sztuczną religię, stanowiącą zlepek wierzeń starogermańskich, starohinduskich tudzież prywatnych “objawień” (czytaj: urojeń) “arcykapłana” Rosenberga. Skoro jedni i drudzy, zdetronizowawszy Pana Boga, założyli ziemskie agentury szatana, w miejsce Bożej Ewangelii miłości głosić zaczęli szatańską antyewangelię nienawiści i pogardy: “Bij, zabij odmieńca!”, bo to inna klasa czy inna rasa. Przy nieco różniących się kryteriach doboru wroga działał dokładnie ten sam mechanizm.

 Nie ma tam miejsca dla chrześcijańskiego personalizmu, wynikającego z poczucia wolności i godności dziecięctwa Bożego, lecz panuje monstrualny kolektywizm, gdzie wszyscy w równych koszulach i równych krawatach równo walą kopytami, wznosząc zaciśnięte pięści bądź wyprężone prawice, a wszystkim tym nieodmiennie włada strach i kłamstwo.

 Z kolei kłamstwo i strach, widome oznaki diabelskich rządów - w nadzwyczajnie zagęszczonej atmosferze nieufności i terroru, tam, gdzie szpicel szpicla szpiclem szpicluje, gdzie kloacznym ściekiem płyną, niczym szczury mnożące się anonimy i inne donosy - sprawiają, że panuje tam swoista wielojęzyczność. W życiu publicznym totalitarnego państwa socjalistycznego dominuje zrytualizowana nowomowa, której sensem bynajmniej nie jest komunikowanie faktów. Przeciwnie - chodzi tu o fałszowanie obrazu rzeczywistości oraz kreowanie postawy służalczego poddaństwa wobec władz i systemu. Natomiast w podskórnym obiegu kwitnie aluzyjność wraz z przekazami szeptanymi i niedomówieniami. Nie ma “tak - tak!” , “nie - nie!”, lecz co innego się głosi publicznie, co innego się mówi na ucho, co innego się myśli, co innego się okazuje, co innego się robi... I nie powinno to dziwić w owym diabelnym systemie, gdyż szatan jest ojcem kłamstwa. Warto tu zwrócić uwagę, że Ojciec Święty Pius XI w encyklice “Divini Redemptoris” określa komunizm mianem szatańskiej zarazy.


Godzi się również zauważyć, iż system ten z piekła rodem, czyli bezbożny totalitarny socjalizm - posługuje się satanicznymi emblematami. Znakiem niemieckiego socjalizmu narodowego nie bez kozery stała się swastyka. Symbol to wprawdzie starożytny, ale w kontekście wielowiekowej chrześcijańskiej tradycji jawi się jako krzyż połamany. Z kolei sowiecka pięcioramienna gwiazda czerwona to krwawy pentagram, nieco przestylizowany, znany od dawna znak diabła.

 Wystarczy zestawić jakże podobne symbole, gesty, postawy, ceremonie, zdjęcia, plakaty, filmy (zwłaszcza kroniki) czy zapisy w nowomowie, aby się ponad wszelką wątpliwość przekonać, że narodowy socjalizm w niemieckim wydaniu i klasowy socjalizm w wydaniu sowieckim - to jeden AIDS w dwóch nieznacznie różniących się odmianach wirusa HIV. Toteż nadziwić się nie mogę naiwnemu przeciwstawianiu sobie owych dwóch nieznacznie różniących się odmian jako z jednej strony skrajnej lewicy, a z drugiej - “skrajnej prawicy”.

 Prawica z natury swojej nie może być skrajna, ponieważ jest konserwatywna i kultywuje tradycyjne, naturalne wartości. Wszelkie zaś przejawy burzenia starego świata metodami rewolucyjnymi  i wprowadzania nowego porządku (niem. neue Ordnung) właściwe są skrajnej lewicy. Toteż skrajnie lewicowym systemem był hitlerowski nazizm, chociaż może nie aż tak skrajnie, jak najbardziej zbrodniczy w dziejach świata komunizm. Tak jedno, jak i drugie - wedle nieco innych kryteriów - stanowiło próbę praktycznego zastosowania darwinizmu i marksizmu.  Tak oto zrodził się polityczny potwór o dwóch głowach: czerwonej i brunatnej. Potworowi na imię totalitarny, bezbożny socjalizm, coś szczególnie nienawistnego i obmierzłego kochającym wolność odwiecznym obrońcom Starego Świata - rycerstwu Przedmurza, czyli nam, Polakom.

 ks. Roman Adam Kneblewski

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.