Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 26 gości
S T A R T arrow Kultura i okolice arrow Historia - m.inn. Rosji wobec Polski arrow Alergia na nazwiska katów
Friday 15 November 2019 04:06:33.28.
migawki
Diabeł do Rybaka z Watykanu: Teraz już tylko pachamamy, bałwany łowić będziesz"
 
W Y S Z U K I W A R K A
Alergia na nazwiska katów Drukuj Email
Wpisał: Zenon Baranowski   
08.11.2012.

Alergia na nazwiska katów

 

7 listopada 2012 http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/14382,alergia-na-nazwiska-katow.html

 

Gwałtowna reakcja rosyjskiego historyka na upublicznienie nazwisk sowieckich oprawców rozstrzeliwujących polskich oficerów pod Charkowem w 1940 roku. - Mówi się o nazistowskich zbrodniarzach wojennych, dlaczego my nie możemy mówić o obywatelach rosyjskich, którzy dokonywali takich zbrodni? - ripostował prof. Wadim Zołotariow z Ukrainy.

 

Archiwa dotyczące egzekucji polskich oficerów w 1940 r. zostały zniszczone, dlatego trudno ustalić dokładnie, kto bezpośrednio dokonywał rozstrzeliwań - twierdzi ukraiński historyk prof. Wadim Zołotariow z Uniwersytetu w Charkowie. Niewielu historyków zajmowało się tą sprawą w Rosji czy na Ukrainie.

- Po 30 latach przechowywania zniszczono dokumenty osobowe, dlatego odtworzenie życiorysów osób, które dokonywały egzekucji, jest praktycznie niemożliwe - zaznaczył prof. Zołotariow. Podczas międzynarodowej sesji naukowej o sowieckich obozach dla jeńców wojennych wygłosił on wykład o sprawcach rozstrzelania oficerów polskich w Charkowie w 1940 roku.

Pewne ustalenia można poczynić w oparciu o szczątkowe dokumenty archiwalne, m.in. listę funkcjonariuszy NKWD, którym Ławrentij Beria 26 października 1940 r. przyznał nagrody pieniężne za przygotowanie i przeprowadzenie egzekucji Polaków.

Niewielu historyków w Rosji i na Ukrainie zajmowało się tym tematem. Jednym z nich jest rosyjski naukowiec Nikita Pietrow, który napisał książkę "Kaci. Oni wykonywali zlecenia Stalina", w której przedstawił sylwetki największych stalinowskich oprawców. Opublikował również artykuł w "Zeszytach Katyńskich".

Jednak w oparciu o szczątkowe dokumenty Zołotariow wskazał kilka nazwisk osób, które mogły rozstrzeliwać polskich oficerów z obozu w Charkowie. Byli to m.in. kierowcy N. Galicyn Szukałow, nadzorca Sziepka, a także T. Burd. Według historyka, pewne jest tylko jedno nazwisko - Timofieja Kupryja, które jednak w zachowanych dokumentach praktycznie nie figuruje.

Wymiana nazwisk wywołała gwałtowną reakcję jednego z obecnych na sali rosyjskich historyków, który zaapelował do Zołotariowa, żeby zachował naukową solidność i nie podawał niesprawdzonych informacji.

- Proszę zajrzeć do przypisów, tam podaję źródła - ripostował ukraiński historyk. - Mówi się o nazistowskich zbrodniarzach wojennych, dlaczego my nie możemy mówić o obywatelach rosyjskich, którzy dokonywali takich zbrodni - pytał dalej Zołotariow.

Profesor Uniwersytetu w Charkowie wymienił dalej także Iwana Wezrukowa, który przyjeżdżał z Moskwy osobiście kontrolować proces rozstrzeliwania.

Fragmentaryczne dokumenty pozwalają odtworzyć procedurę rozstrzeliwania. Regulowały to odpowiednie instrukcje. Jeńca prowadzono do specjalnej celi, gdzie specjalna komisja zadawała pytania i odczytywała rozkaz egzekucji. Przed rozstrzelaniem jeńcom kazano patrzeć w jeden punkt, krępowano im ręce na plecach sznurkami, a czasem kablami. Odnaleziono jeden z protokołów wykonanej egzekucji, sporządzony przez Aleksandra Szaszkowa, niestety nie wynika z niego konkretnie, kto dokonał egzekucji.

Sowietolog prof. Wojciech Materski (PAN) podkreślił, że przez obozy specjalne NKWD po 1939 r. przewinęło się 240-250 tys. polskich żołnierzy (w tym 10 tys. oficerów) wziętych do niewoli podczas wojny obronnej.

Jeszcze w 1939 roku 85 tys. z nich zostało albo zwolnionych, jak żołnierze pochodzący z terenów wcielonych do ZSRS, albo przekazanych III Rzeszy, jak osoby pochodzące z terenów okupowanych przez Niemców. W przypadku 14 tys. żołnierzy wyższych stopniem z obozów specjalnych i 11 tys. jeńców zapadła decyzja o ich rozstrzelaniu 5 marca 1940 roku, mimo że początkowo planowano ich skazać i wysłać do gułagów na Dalekim Wschodzie. Szeregowych żołnierzy Sowieci wykorzystywali przy budowie wielu zakładów przemysłowych, dróg itp.

Jak podkreślali prelegenci, taki był los jeńców oraz osób internowanych u schyłku epoki stalinowskiej w ZSRS. Doktor Tamas Stark (WAN w Budapeszcie) podaje, że w obozach sowieckich w latach 1945-1955 przebywało 600 tys. obywateli węgierskich, z czego 200 tys. to były osoby cywilne. Byli zmuszani do pracy przy odbudowie zniszczonego kraju. Pracowali w kopalniach, kamieniołomach, odbudowywali porty, budowli linie kolejowe na Dalekim Wschodzie czy drogi na Kaukazie.

Więziono ich w bardzo prymitywnych warunkach. - Prymitywne warunki prowadziły do tego, że wielu z nich zmarło już podczas pierwszego miesiąca po uwięzieniu - podkreślił Stark. Wśród jeńców mnożyły się choroby, jak szkorbut, byli ofiarami wypadków, zamarzali. - Wróciło mniej niż 400 tys. więźniów, prawie jedna trzecia zmarła w niewoli sowieckiej - podkreślił węgierski historyk.

- Warunki pracy jeńców były bardzo ciężkie, szczególnie ciężka była zima 1945-1946, nie posiadali odpowiedniej odzieży - podkreślał również dr Ritvars Jansons (Muzeum Historii Okupacji Łotwy). Na terenie Łotwy i Estonii jeńcy pracowali przy odbudowie portów, kolei, także w zakładach przemysłowych. Przy odbudowie miast i elektrowni wodnej eksploatowano też 63 tys. niemieckich jeńców wojennych.

Organizatorem konferencji naukowej "Sowieckie obozy dla jeńców wojennych i internowanych 1939-1956" jest Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Łodzi, a partnerami w jej realizacji są Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Instytut Historii Uniwersytetu Jana Kochanowskiego w Kielcach Filia w Piotrkowie Trybunalskim. Patronat nad sesją objął "Nasz Dziennik".

Zenon Baranowski, Łódź

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.