Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 16 gości
S T A R T arrow Kultura i okolice arrow Historia - m.inn. Rosji wobec Polski arrow Matematycy polscy a zwyciestwo nad bolszewią- sprostowanie!
Wednesday 25 November 2020 04:02:00.31.
migawki
 

27/28.11.2020 Jasna Góra – comiesięczne Czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

-------------------

Ci niby-rządzący - prezes, premier [nie liczmy dokooptowanych urzędników, jak Niedzielski itp.] w panice miotają się, zachowują się jak przerażeni idioci czy wariaci podczas pożaru na strychu, gdy schody już się spaliły. Piszą o tym nawet ich sojusznicy. Kto wie, co - czy kto - ich tak przeraża? [proszę o krótkie sugestie, ale bez sloganów].

=================

                                                                         Przeoraty i kaplice Bractwa Świętego Piusa X w Polsce

                                                                         ==================

Koniecznie: Godzinnik czyśćcowy

 
W Y S Z U K I W A R K A
Matematycy polscy a zwyciestwo nad bolszewią- sprostowanie! Drukuj Email
Wpisał: Konrad Turzyński   
11.11.2008.
 [Dostałem właśnie sprostowanie od kolegi- matematyka nt. znanej (!!! pożal się, Boże!!) roli Sierpińskiego w rozgryzieniu szyfrów bolszewickich  - i umożliwieniu zwycięstwa sił polskich w 1920 r. Czemu tak cicho nad ... takimi zwycięstwami? MD]
Pro professio propra

Dzisiejsze święto (Dzień Żołnierza Polskiego – taka jest jego prawidłowa nazwa!), upamiętniające zwycięstwo z 1920 r., ma pewien istotny związek z polskimi matematykami. Nie ze wszystkimi, rzecz jasna, ale z kilkoma.
Za granicą mało kto wie o udziale polskich matematyków-kryptologów w złamaniu szyfrów, używanych przez III Rzeszę, przecenia się w tym sukcesie rolę nie-Polaków, zwłaszcza – brytyjskiego matematyka Alana Turinga.

Ale nawet w Polsce mało kto wie, że prof. Wacław Sierpiński, który tych asów wykształcił, osobiście również (wraz kilkoma innymi matematykami, zatrudnionymi w Wydziale Szyfrów Sztabu Głównego WP) miał bardzo istotny udział w sukcesie wymierzonym w drugiego nieprzyjaciela – sowieckiego.

Od pewnego czasu nie tylko można (bezkarnie) o tym pisać, ale nawet faktycznie pisze się, np.:

http://pryzmat.pwr.wroc.pl/Pryzmat_194/194xion.html,
http://www.wprost.pl/ar/72282/Enigma-dla-Berlina/,
http://www.nfow.pl/viewtopic.php?t=3082,
http://wiadomosci.onet.pl/1493109,1292,1,1,enigma_przed_enigma,kioskart.html,
http://wiadomosci.onet.pl/1230351,1292,kioskart.html;

ba, przyznaje to nawet polskojęzyczny zwolennik strony nieprzyjacielskiej:
http://eksplorator.mojeforum.net/viewtopic.php?t=1448.

Jednak nawet w tym pisaniu występuje zwykle przeoczenie. Polacy nie tylko BIERNIE korzystali z informacji uzyskanych ty sposobem od Sowietów. Również CZYNNIE! Z polskiej strony frontu nadano drogą radiową fałszywy rozkaz, którego pochodzenie i nieautentyczność nie zostały przez przeciwnika rozpoznane (gdyż nie było wtedy jeszcze wydajnej radiopelengacji), a skutkiem jego wykonania było to, że Sowieci częścią swoich sił rozporządzili niekorzystnie dla siebie, co istotnie przyczyniło się do ich przegranej w bitwie warszawskiej – przyczyn i źródła owego rozkazu, nadanego przez polski wywiad za pomocą złamanego sowieckiego szyfru, jeszcze przez sporo następnych lat nie umieli dociec. Interesujący materiał na ten temat ukazał się we "Wiedzy i Życiu" z września 1990 r.

Mieczysław Sierpiński (syn profesora Wacława Sierpińskiego) w czerwcu 1976 roku w liście do Stanisława Ulama (obaj byli polskimi emigrantami w USA) napisał m. in. tak: "[...] Budionny o te 50 mil zatrzymał się ze swoją kawalerią z niewiadomych powodów i na Lwów nie poszedł. Zatrzymanie to trwało dwa i pół do trzech dni, a później nadeszła na odsiecz Lwowa armia gen. Leśniewskiego, jednocześnie z kontratakiem pod Warszawą. [...] Pamiętam (miałem wówczas 8 lat) jak ojciec wrócił w nocy ze sztabu i powiedział do matki mojej: >>No, rozgryźliśmy szyfr sowiecki<<. Nie bardzo rozumiałem, co to gryzienie znaczy, ale w dobre kilkanaście lat potem Ojciec powiedział mi, że szefem Oddziału Szyfrów Sztabu był płk Kowalewski, który natychmiast po rozbiciu tego szyfru i po uzgodnieniu z szefem sztabu (gen. Tadeuszem Rozwadowskim) spowodował wysłanie tym szyfrem sowieckim dyrektywy-rozkazu do Budionnego, by wstrzymać ofensywę na Lwów. Jak wiadomo z historii, Budionny ten rozkaz Moskwy wykonał i zatrzymał się." (Janusz Czyż, ">>Enigmatyczna<< wojna 1920 roku", "Wiedza i Życie", nr 9 z 1990 r., str. 45).

Ten rozkaz był oczywiście NIBY z Moskwy, a naprawdę z Warszawy. Nadawca podszył się w nim pod "samego" Lwa Trockiego! Tak zdaje się wynikać z propagandy bolszewików, którzy pochodzenia rozkazu nie znali, bo w 1920 r. nie dysponowali radiopelengacją.

Główny sowiecki podręcznik ideologiczny za czasów dyktatury Stalina, "Krotki kurs historii WKP-b", zawiera na ten temat taki oto passus: "Zanosiło się na zupełną klęskę jasniepańskiej Polski. Ale podejrzana działalność Trockiego i jego zwolenników w głównym sztabie Armii Czerwonej zniweczyła jego sukcesy. Z winy Trockiego i Tuchaczewskiego ofensywa czerwonych wojsk na froncie zachodnim w kierunku Warszawy odbywała się w sposób zupełnie niezorganizowany, nie dawano wojskom umocnić zdobytych pozycji, czołowe oddziały wysunięto zbyt daleko naprzód, rezerwy i amunicję pozostawiono zbyt daleko w tyle. [...] Wskutek tego, gdy niewielka grupa wojsk polskich przerwała w jednym z punktów nasz front zachodni, wojska nasze, pozostawione bez amunicji, musiały się cofnąć. Co się tyczy wojsk frontu południowego, stojących u wrót Lwowa i wypierających stamtąd Polaków, to smutnej sławy przewodniczący Rady Wojskowo-Rewolucyjnej, Trocki, zabronił tym wojskom zdobywać Lwów i rozkazał im przerzucić armie konną, czyli główną siłę frontu połuniowego, daleko na północny wschód, [...] szkodniczy rozkaz Trockiego narzucił naszym wojskom frontu południowego niepojęty i niczym nie uzasadniony odwrót – ku uciesze jaśniepanów polskich." (Janusz Czyż, ">>Enigmatyczna<< wojna 1920 roku", "Wiedza i Życie", nr 9 z 1990 r., str. 45/46)


Komentarz autora cytowanego artykułu: "[...] opracowania strony radzieckiej z lat dwudziestych i trzydziestych eksponują przede wszystkim spory miedzy Trockim i Tuchaczewskim, planującymi ofensywę wyłącznie na froncie zachodnim, a Stalinem i Budionnym, którzy frosowali działania na froncie południowym. Te różnice zostały zreszta wykorzystane później przez Stalina do spreparowania procesów przeciwko Tuchaczewskiemu, Jakirowi i innym dowódcom radzieckim z frontu zachodniego." (Janusz Czyż, ">>Enigmatyczna<< wojna 1920 roku", "Wiedza i Życie", nr 9 z 1990 r., str. 46).

Prof. Wacław Sierpiński zakończył swoje długie i owocne życie (1882-1969) w PRL, ale – na szczęście dla niego! – bolszewicy nie wiedzieli, jak bardzo on właśnie przyczynił się do powstrzymania ich pochodu "po trupie Polski" na Zachód.

_________________
Konrad Turzyński [matematyk; obecnie - bibliotekarz; uczestnik Ruchu Młodej Polski (1980-81), dziennikarz ZR NSZZ "S" w Toruniu (1981), publicysta pod- i nad-ziemny (1978- ), współprac. mies. "Opcja na Prawo" (2003- ) i Polskiego Radia (2006-)]
Zmieniony ( 11.11.2008. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.