Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 120 gości
S T A R T arrow Kultura i okolice arrow wspomnienia arrow Ks. dr Józef Buraczewski - NIEZAPOMNIANY KSIĄDZ PRAŁAT
Sunday 25 October 2020 11:40:54.30.
migawki
 

25.10.20 Siedlce – Msza Święta i Pokutny Marsz Różańcowy za Ojczyznę

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”.

Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

 
W Y S Z U K I W A R K A
Ks. dr Józef Buraczewski - NIEZAPOMNIANY KSIĄDZ PRAŁAT Drukuj Email
Wpisał: Feliks Budzisz   
14.11.2008.

Feliks Budzisz

Ks. dr Józef Buraczewski - NIEZAPOMNIANY KSIĄDZ PRAŁAT

            Kresowianie, zwłaszcza ci z Wołynia, Polesia, wschodniej Małopolski, przy każdej nadarzającej się okazji odwiedzają swoje kresowe świątynie albo tylko miejsca, w których one stały. Jednym z często odwiedzanych miasteczek jest Turzysk w dawnym powiecie kowelskim, liczący przed wojną 2800 mieszkańców. Znajdował się tam piękny późnobarokowy kościół i o wiele starszy, wielowiekowy cmentarz katolicki z okazałymi grobowcami i pięknymi pomnikami.         Ostatnim proboszczem dużej parafii turzyskiej był ksiądz prałat szambelan papieski ks. dr Józef Buraczewski. Urodził się na ziemi mińskiej w 1898 r. Seminarium duchowne ukończył w Żytomierzu w 1923 r., po czym sprawował obowiązki wikariusza w Tuszynie, następnie był prefektem gimnazjum w Ostrogu nad Horyniem. W 1925 r. rozpoczął studia w Papieskim Instytucie Orientalnym w Rzymie, gdzie otrzymał doktorat z filozofii i teologii. Po powrocie do kraju objął stanowisko profesora w seminarium w ?ucku, następnie w Papieskim Seminarium Wschodnim w Dubnie. Po kilku latach profesury został proboszczem w Szumsku na Wołyniu, a w 1937 - w Turzysku, gdzie pozostał do 1944 r.

            Przeżył tam ze swoimi parafianami dwie okupacje: sowiecką (1939-1941) i najstraszniejsza, hitlerowsko-OUN-owską (1941-1944), w czasie której w latach 1943-1944 szalał krwawy banderowski terror wymierzony głównie w ludność polską. Był kapłanem głęboko wierzącym i wymagającym od siebie i od innych. Nie bał się NKWD, gestapo ani UPA. W rozległej parafii, liczącej 39 miejscowości, cieszył się dużym autorytetem zarówno wśród katolików, jak i innowierców. Szacunek otoczenia zjednywały mu ogromna wiedza oraz chęć służenia radą na ludzkie niedole i kłopoty.

            Najtrudniejsze dni nastały w 1943 r. Bandy OUN-UPA mordowały parafian i paliły ich domostwa. Już w połowie lipca tamtego roku opustoszała większość polskich zagród, kolonii i wsi. Ocalała z pożogi ludność uciekła do bezpiecznych miejsc, głównie niemieckich garnizonów w Turzysku, Włodzimierzu, Kowlu. Ofiary mordów grzebano najczęściej nie na cmentarzach,
lecz ukradkiem, często nocą, w miejscu ich mordu. Ksiądz prałat boleśnie przeżywał tragedie swoich parafian, ale był bezradny wobec zbrodni. Na polecenie swoich zwierzchników ksiądz prałat udał się do Kowla odległego o 18 km. Kilku banderowców jechało za nim w milczeniu, ale nie odważyli się go zabić. Latem 1944 r. Niemcy wywieźli z obleganego przez wojska sowieckie Kowla część ludności, w tym księdza prałata, do obozu w Majdanku, skąd wydostali go lubelscy księża. Ksiądz Buraczewski pełnił posługę w katedrze lubelskiej.

            Po wojnie zmieniał wielokrotnie probostwa, przenoszony przez władze kościelne, bo narażał się władzom świeckim bezpardonową krytyką wszystkiego, co uważał za niewłaściwe. Pełnił obowiązki proboszcza w Rakoniewicach w woj. poznańskim, w Silnie w woj. pomorskim, następnie w Wegorzewie i Dąbrównie na Warmii. Zmarł na zawał serca w Dąbrównie 6 maja 1961 r. Został pochowany na cmentarzu parafialnym. Parafianie Turzyska, a zapewne i innych parafii, zachowali księdza prałata w pamięci.

            Feliks Budzisz Gdańsk

Zmieniony ( 27.01.2010. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.