Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 128 gości
S T A R T arrow Społeczeństwo arrow "Starsi bracia" ? 13 arrow Raport prof. Andrzeja KOLI - JEDWABNE
Wednesday 28 October 2020 21:04:57.30.
migawki
 

30/31.10 Jasna Góra – comiesięczne Czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

Wielce Czcigodny Premierze i Ministrze „Zdrowia” ! Demonstranci pytali : „Premierze, czy istnieje sranie bezobjawowe?” . A po karetkach policji skakał wasz prowok - zdjęcia mogę dostarczyć.

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”. Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

A fekalia Trzaskowskiego systematycznie, po cichu dalej ubogacają Wisłę.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Raport prof. Andrzeja KOLI - JEDWABNE Drukuj Email
Wpisał: prof. Andrzej KOLA   
11.01.2013.

Raport prof. Andrzeja KOLI - JEDWABNE

 

[z Najwyższego Czasu, pocz. stycznia 2013 md]

 

Fragmenty Sprawozdania w z prac archeologiczno-ekshumacyjnych w miejscu zagłady Żydów w Jedwabnem k. Łomży"

Prace archeologiczno -ekshumacyjne w Jedwabnem k. Łomży prze­prowadziła ekspedycja Instytutu Archeologii i Etnologii UMK w Toru­niu w okresie od 21 V do 4 VI 2001 na zlecenie Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa w Warszawie. Celem prac badawczych w zakresie arche­ologii było zbadanie wnętrza reliktów stodoły, w której zgodnie z dotych­czasowymi relacjami spalono bliżej nieokreśloną liczbę Żydów - miesz­kańców Jedwabnego (obiegową, nie-zweryfikowaną dotąd liczbę ofiar tej zagłady określa się na około 1600 osób). Drugim zadaniem postawionym archeologii w ramach niniejszego zle­cenia było dokładne zlokalizowanie w ramach wykopu badawczego zbio­rowej mogiły ofiar tegoż mordu (...). Dodatkowym zadaniem postawionym ekspedycji archeologiczno -ekshumacyjnej w Jedwabnym było przeprowa­dzenie prac sondażowo-wiertniczych w dwóch domniemanych miejscach występowania (wg relacji niektórych świadków) dalszych zbiorowych mo­gił mordu z dnia 10 VII 1941 r. (...)

Już na głębokości 30 cm w obrębie mogiły, w jej partii północnej, zaryso­wały się na planie mocno wymieszane struktury ziemne zawierające przepa­loną ziemię, liczne węgle drzewne i drobiny przepalonych szczątków kost­nych, określonych przez antropologów jako spalone lub sprażone w wysokiej temperaturze kostne szczątki ludzkie. Dlatego też w obrębie mogiły zanie­chano dalszej eksploracji. Wynikało to z podjętej w międzyczasie decyzji Mi­nistra Sprawiedliwości RP Lecha Ka­czyńskiego o wstrzymaniu prac ekshumacyjnych do momentu uzgodnień ze środowiskiem żydowskim (w osobie rabina Warszawy i Łodzi M. Schudricha) zasad ekshumacji. (...)

Równocześnie z eksploracją arche­ologiczną byłej stodoły postanowiono realizować zadanie w zakresie son­daży wiertniczych dla zlokalizowa­nia domniemanych dalszych mogił. Jednakże tu, w wyniku prowadzo­nych w Warszawie ze środowiskiem żydowskim rozmów, zleceniodawca prac badawczych i ekshumacyjnych w Jedwabnem - ROPWiM - odstąpił od przeprowadzania objętych zlece­niem badań (...).

Natomiast uzyskano zgodę na próbę zlokalizowania do­mniemanej mogiły tuż przy drodze na północ od stodoły. Na wskazanym miejscu wykonano serię 167 sondaży wiertniczych (...). Wyniki tych sonda­ży dla postawionego zadania okazały się jednak negatywne we wszystkich odwiertach (...). Już w trakcie prac badawczych uczestniczący w nich prokurator R. Ignatiew pozyskał nową relację o domniemanej mogile ze szczątkami ofiar, której miejsce wskazano około 80 m na północ od stodoły. Jednak i tu sondaże wiertni­cze nie potwierdziły prawdziwości tej relacji. (...)

Eksplorację i planowaną programem prac ekshumację obu mogił uzależnio­no od decyzji specjalnie zaproszone­go specjalisty żydowskiego od spraw ekshumacji, rabina Eksteina z Izra­ela. Wspólnie z nim przybył rabin M. Schudrich oraz z ramienia IPN prof. L. Kulesza, który reprezentował w Je­dwabnem Ministra Sprawiedliwości RP, Lecha Kaczyńskiego. Po wspólnej odprawie (...) przystąpiono od eks­ploracji nawarstwień w obu mogiłach wg metody zaprezentowanej przez rabina Eksteina. Polegała ona na pre­cyzyjnym zdejmowaniu w obrębie grobów (przy pomocy szpachtelki i pędzli) wierzchniej warstwy gruntu. Jednocześnie rabin Ekstein oświad­czył, że tylko przy zastosowaniu ta­kiej metody jest możliwa eksploracja wnętrza grobów, i to tylko do momen­tu ukazania się szczątków kostnych w układzie anatomicznym. Szczątki będzie można wówczas oczyścić de­likatnie pędzlem i dokonać ich obser­wacji, jednak bez ich podnoszenia a nawet dotykania.

Do przyjęcia takiej metody działania postępowania zobli­gował nas prof. Kulesza, twierdząc, że uzgodniona ona została z ministrem Kaczyńskim. Na krytyczne uwagi co do takiej metody ekshumacji, wypo­wiedziane przez piszącego te słowa, a także przez antropologów i medyków sądowych, prof. Kulesza oświadczył, iż konieczność przyjęcia jedynie ta­kiego sposobu „ekshumacji" jest tu tylko możliwa, a jej przeprowadzenie (w gruncie rzeczy pseudo-ekshumacji) jest tu, ze względu na konflikt „reli­gijnego prawa żydowskiego" i „stano­wionego prawa polskiego", w obecnej sytuacji dla strony polskiej „racją stanu".

Farsa tej „pseudo-ekshuma­cji" wynikała ponadto z tego, iż jak oświadczyli rabini, rabin Schudrich już następnego dnia, tj. w czwartek 31 V o godz. 10:00, musiał opuścić Je­dwabne ze względu na planowany odlot do Nowego Jorku, natomiast rabin Ekstein tego samego dnia o godzinie 17.00 musiał wyjechać do Warszawy i dalej do Izraela. Dlatego oświad­czono nam, iż „ekshumację" musimy zakończyć najpóźniej 31 V do godzi­ny 16.00 ze względu na konieczność zorganizowania uroczystości pogrze­bu „wyekshumowanych" szczątków. Bez udziału rabina natomiast jakie­kolwiek prace w obrębie grobów, jak oświadczono, nie są możliwe. Ponad­to, jak oświadczyli rabini, zbliżał się szabas (od piątku wieczór i sobota) i żadna ekshumacja z udziałem rabina w tym czasie nie jest możliwa.

Tak więc na prośbę prof. Kuleszy, mimo obiekcji co do postulowanej metody pracy, rozpoczęto eksplorację obu mogił. Zdawano sobie przy tym sprawę z tego, iż zarówno metoda eks­ploracji, jak i ograniczony do zaledwie półtora dnia (ostatecznie prace prowa­dzono dwa i pół dnia) czas przezna­czony dla tej czynności czyni te prace bezsensowne. (...)

Mogiła 1

Z eksploracji mogiły 1 wydobyto kilkaset przedmiotów stanowiących w większości własność ofiar, w tym wiele monet i wartościowych przed­miotów. Na uwagę zasługuje odkrycie pocisku kalibru 9 mm od pistoletu z wytopionym rdzeniem, o nie zdeformowanym kształcie, co sugerować może wstrzelenie go w tkankę ciała ludzkiego, która następnie dostała się do wysokiej temperatury (paląca się stodoła). (...)

 

Mogiła 2

Dalsza eksploracja tego miejsca, ze względu na limitowany czas pracy, zmierzała do wypreparowania struktury odkrytego tu betonowego bloku. Okazał się on górną częścią zbrojone­go popiersia posągu ludzkiego z utrą­coną głową. (...)

prof. Andrzej Kola, Instytut Archeologii i Etnologii UMK w Toruniu

 

 ==============================================

Sprawozdanie antropologiczne z oceny materiałów kostnych wydobytych podczas badań w Jedwabne w okresie 21 maja - 4 czerwca 2001 r.

Liczba pochowanych osób to jedno z podstawowych pytań zawartych w „postanowieniu o zasięgnięciu opi­nii". Na pytanie, w przypadku Je­dwabna, trudno jednoznacznie odpo­wiedzieć. (...)

Reasumując: w przebadanym mate­riale ciałopalnym można udokumento­wać (na podstawie bródki żuchwy), że znajdują się tam szczątki co najmniej 33 osób dorosłych i 15 ? dzieci w róż­nym wieku. (...)

Wśród pytań postawionych przez prokuratora nie jestem w stanie odpo­wiedzieć na pytanie: jakie były przy­czyny zgonów? (...)

Na pytanie, czy zwłoki pochowano w całości, odpowiedź jest jednoznaczna. Widoczne w niewielkiej odsłoniętej przestrzeni są silnie pokawałkowane. Niestety nie można było kości ogląd­nąć, brak jest bliższych informacji.

Dr Andrzej Florkowski, instytut Ekologii i Ochrony Środowiska UMK w Toruniu

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.