Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 108 gości
S T A R T arrow Kościół arrow przeciw zboczeńcom arrow Homo-herezja w natarciu. Szczególnie w Lublinie
Tuesday 01 December 2020 16:27:39.31.
migawki
 

Wezwanie do postu i modlitwy w czasie Adwentu 2020 roku

Ci niby-rządzący - prezes, premier [nie liczmy dokooptowanych urzędników, jak Niedzielski itp.] w panice miotają się, zachowują się jak przerażeni idioci czy wariaci podczas pożaru na strychu, gdy schody już się spaliły. Piszą o tym nawet ich sojusznicy. Kto wie, co - czy kto - ich tak przeraża? [proszę o krótkie sugestie, ale bez sloganów].

=================

Połajanki w łże-prawicy: - W negocjacjach nie można być, za przeproszeniem, "miękiszonem", trzeba być twardym, trzeba potrafić dbać o interesy własnego kraju, Polski - mówił Ziobro w kontekście prowadzonych przez premiera Morawieckiego negocjacji wokół budżetu UE i mechanizmu praworządności.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Homo-herezja w natarciu. Szczególnie w Lublinie Drukuj Email
Wpisał: Tomasz P. Terlikowski   
20.02.2013.

Homo-herezja w natarciu. Szczególnie w Lublinie

 

Ks. Puzewicz kwestionuje nauczanie Kościoła w sprawie homoseksualizmu

 

...liczy się tylko to, co się przyśniło jakiemuś księdzu.

 
Redakcja Fronda.pl | 19.02.2013,  Tomasz P. Terlikowski
 

Homoherezja, i to w dość wulgarnym wydaniu, zaczyna być prezentowana także przez polskich księży. Jako jeden z pierwszych, zupełnie otwarcie zakwestionować nauczanie Kościoła w sprawie oceny moralnej aktów homoseksualnych, zdecydował się ks. Mieczysław Puzewicz.

Kapłan ten, który w przeszłości był m.in. rzecznikiem prasowym arcybiskupa Józefa Życińskiego postanowił podzielić się ze swoimi czytelnikami snem, który – tak się składa – kwestionuje nie tylko nauczanie Kościoła, ale także słowa Biblii. To jednak księdzu nie przeszkadza.

 „Miałem taki sen, byłem w niebie. Pan Jezus zaprosił mnie do tradycyjnego obchodu po Włościach Niebieskich. I zobaczyłem. Najpierw była piękna sala z samymi kobietami. Były młodsze i starsze, całkiem szczupłe i nie całkiem szczupłe, z jasnymi włosami i brunetki. Kim są? – zgadywałem. A Pan Jezus, który nadal umie czytać w ludzkich myślach bez wahania wyjaśnił: „To lesbijki. Moje siostry lesbijki”. W drugiej sali, nie wiedzieć czemu różowej, byli z kolei sami mężczyźni, nastoletni i posiwiali, łysi i rozczochrani z bujnymi fryzurami. Już się domyślałem, ale Pan Jezus mnie uprzedził: „Tak, dobrze myślisz, to moi bracia geje!” W trzeciej i czwartej sali, sami już czujecie, towarzystwa były mieszane, damsko – męskie, w trzeciej byli biseksualiści, a w czwartej osoby o niezgodnej z biologiczną tożsamości płciowej (zwane jako transgenderyczne i transseksualne). Uff!

Pan Jezus nadal czytał w moich myślach i zagadnął z uśmiechem – „Niezgodne z tradycją? I z Pismem Świętym? Wiem, to moja specjalność! Od dwóch tysięcy lat.”

I na koniec wycieczki zapytał; „Zostajesz?” A ja, zgodnie z sumieniem, odrzekłem: „Panie Jezu, gdzie Ty, zawsze i ja!

 Piękne, nieprawdaż? Tyle, że zupełnie niezgodne z nauczaniem Kościoła. Akt homoseksualny, tak jak samookaleczenie jest grzechem ciężkim. Biblia, ale także Tradycja Kościoła są tu całkowicie jednoznaczne. I sny, nawet jeśli przyśnią się one księdzu Puzewiczowi, nie mogą tego zmienić. A ksiądz jest, jako żywo od tego, by nauczać tego, czego naucza Kościół, a nie tego, co mu się przyśni. A nauka Kościoła jest jasna. Mężołożnicy nie odziedziczą Królestwa niebieskiego - napisał św. Paweł.

 Nie zamyka to im oczywiście drogi do nieba. Ale najpierw muszą się nawrócić, i powstać z grzechu (a dokładniej wciąż na nowo – jak każdy – z niego powstawać), żałować za niego, walczyć z nim. Tak jak każdy z nas ze swoim grzechem. Geje i lesbijki w niebie będą tam zatem dlatego, że walczyli ze swoją skłonnością, że podnosili się z niej. I niestety wpisy takie jak księdza Puzewicza wcale im w tym nie pomagają. Kapłan ten bowiem przekazuje im, że ich grzech nie ma znaczenia, że Pismo Święte i Kościół nie mają znaczenia, a liczy się tylko to, co się przyśniło jakiemuś księdzu.

 Trudno w tej sytuacji nie zadać pytania biskupowi miejsca księdza Puzewicza, czyli arcybiskupowi Budzikowi, czy zamierza on tolerować sytuację, w której jego ksiądz zupełnie otwarcie odrzuca nauczanie Kościoła i pogrąża się w homo-herezji, narażając na niebezpieczeństwo zbawienie osób homoseksualnych?

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.