Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 79 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow Michalkiewicz 13/ II arrow Rozbiory, czy władza radziecka?
Saturday 31 October 2020 09:12:41.30.
migawki
 

30/31.10 Jasna Góra – comiesięczne Czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

Wielce Czcigodny Premierze i Ministrze „Zdrowia” ! Demonstranci przeciw kłamstwom kowidowym pytali : „Premierze, czy istnieje sranie bezobjawowe?” . A po karetkach policji skakał wasz prowok - zdjęcia mogę dostarczyć.

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”. Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

A fekalia Trzaskowskiego systematycznie, po cichu dalej ubogacają Wisłę.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Rozbiory, czy władza radziecka? Drukuj Email
Wpisał: Stanisław Michalkiewicz   
03.05.2013.

Rozbiory, czy władza radziecka?

 

Stanisław Michalkiewicz http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=2812

Felieton    Radio Maryja    2 maja 2013

Szanowni Państwo!

Z władzą radziecką nie będziesz się nudził - twierdził Aleksander Sołżenicyn. Ale nie tylko z radziecką. U nas na przykład władzy radzieckiej na razie jeszcze nie ma, chociaż oczywiście wszystko przed nami, bo przecież na czerwiec zaplanowany jest wielki kongres lewicy, na którym Aleksander Kwaśniewski ma zlać się z Leszkiem Millerem i palikociarstwem - ale bez Palikota. Po co lewica urządza ten kongres? Ano po to, by nasi okupanci, co to aranżują scenę polityczną żeby nam dogodzić - więc żeby naszym okupantom przygotować polityczną alternatywę na wypadek, gdyby znudził im się ten cały premier Donald Tusk. Wtedy Leszek Miller, Józef Oleksy, Aleksander Kwaśniewski, a nawet Ryszard Kalisz, mogliby unisono zawołać: mon general - nous voila! - co się wykłada: generale - jesteśmy!. Wyobrażam sobie jakby na takie dictum wzruszył się generał Wojciech Jaruzelski. Kto wie - może nawet cudownie by ozdrowiał? Czegóż to się nie robi dla Polski?

Ale na razie władzy radzieckiej jeszcze nie mamy. Mimo to nie możemy się nudzić, bo oto premier Tusk, a właściwie nie tyle on, co starsi i mądrzejsi, którzy nakręcaniem wprawiają go w ruch - za jego pośrednictwem dostarczyli nam rozrywki, zanim cały kraj pogrąży się w nirwanie spowodowanej niespotykaną bliskością aż dwóch świąt państwowych: święta naszych okupantów, tradycyjnie przypadającego 1 maja i rocznicy uchwalenia konstytucji, przypadającej 3 maja.

Otóż przed tym świątecznym okresem, za pośrednictwem premiera Tuska mamy rozrywkę w postaci przetasowań w rządzie. Mam oczywiście na myśli męczeństwo Jarosława Gowina, który stracił stanowisko ministra sprawiedliwości za to, że dopuścił się świętokradztwa, oskarżając niemieckich naukowców o eksperymentowanie na ludzkich embrionach, które w tym celu mieli importować między innymi z Polski. Jak pamiętamy, na takie dictum zawrzała gniewem niemiecka ambasada w Warszawie i zażądała od tubylczego rządu wyjaśnień. I chociaż rząd natychmiast zebrał się in corpore, widocznie wyjaśnienia nie zostały uznane za zadowalające i premieru Tusku nie pozostało nic innego, jak zdymisjonować ministra Gowina.

Tak samo postępował Stanisław August Poniatowski, któremu ambasador Stackelberg też tasował ministrów, a nawet dygnitarzy drobniejszego płazu. Ach, ileż tu analogii z wiekiem XVIII-tym! Warto zwrócić uwagę, że świętokradztwo, jakiego dopuścił się minister Gowin, zbiegło się w czasie z wizytą premiera Tuska u Naszej Złotej Pani - co niestety dla ministra Gowina stanowiło okoliczność obciążającą. Ileż tu analogii z wiekiem XVIII-tym - aż człowiek się zastanawia, czy w końcu nie doprowadzi to do rozbiorów Polski - bo przecież zasada przyczynowości poucza, że z takich samych przyczyn wynikają takie same skutki.

Zwróćmy jednak uwagę, jaki minister zastąpił ministra Gowina. Zastąpił go były minister spraw wewnętrznych Marek Biernacki. Podobnie były wiceminister spraw wewnętrznych został tydzień wcześniej mianowany na stanowisko ministra Skarbu Państwa. Czyżby służby doszły do wniosku, że trzeba już powoli przechodzić na ręczne sterowanie państwem, tak samo, jak w przypadku rządu premiera Marka Belki, do którego wprawdzie nie przyznawało się żadne ugrupowanie parlamentarne, ale który przecież rządził jak gdyby nigdy nic - nie zwracając na siebie niczyjej uwagi? Właśnie rząd premiera Belki jest dowodem na to, że zaplecze parlamentarne wcale nie jest do rządzenia konieczne, że siłę rządowi daje zupełnie coś innego, a ten cały parlament jest po to, żeby było ładniej.

Ileż tedy zagadnień będziemy sobie mogli przedyskutować niespiesznie w dniach świątecznej nirwany! A jeszcze niektórzy z nas, zwłaszcza mieszkańcy Podlasia, będą mogli uczcić 167 rocznicę urodzin Henryka Sienkiewicza i 5 maja odwiedzić jego muzeum w Woli Okrzejskiej niedaleko Łukowa. Henryk Sienkiewicz, jak wiadomo, pisał „dla pokrzepienia serc” - a czegóż, jeśli nie takiego pokrzepienia teraz właśnie potrzebujemy?

Mówił Stanisław Michalkiewicz

Stały komentarz Stanisława Michalkiewicza z cyklu „Myśląc Ojczyzna” jest emitowany w Radiu Maryja w każdą środę o godz. 20.50 i powtarzany w czwartek. Komentarze nie są emitowane podczas przerwy wakacyjnej w lipcu i sierpniu.

Tu znajdziesz komentarze w plikach mp3 – do wysłuchania lub ściągnięcia.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.