www.mamboteam.com
Strona Mirosława Dakowskiego Advertisement
Odwiedza nas 42 gości
S T A R T
02.08.2014.
 
 
migawki
Aresztowano reżysera i publicystę Grzegorza Brauna. Podstępnie, bo parę dni przedtem milicja nie chciała go przyjąć w areszcie. A w TV jego, za przeproszeniem, stryja, Juliusza, NIC O TYM SKANDALU. Wot, obiektywizm... Inne meRdia też milczą... 

„Telewizja reżimowa, dla zmylenia przeciwników zwana publiczną” GB

W sobotę 2 sierpnia o godz. 16-tej we Wrocławiu odbędzie się protest w obronie Grzegorza Brauna.   Świebodzka 2

 
W Y S Z U K I W A R K A
N O W O Ś C I
Czy Królestwo Boże będzie dane polskiemu narodowi?
Wpisał: Ks. Stanisław Małkowski   
01.03.2013.

Czy Królestwo Boże będzie dane polskiemu narodowi?

 

 

MIŁOŚĆ PRZEZ PRAWDĘ. CARITAS IN VERITATE

 

Ks. Stanisław Małkowski

 

Warszawska Gazeta 1 - 7 marca 2013 r. KOMENTARZ TYGODNIA

 

Póki człowiek żyje na ziemi, nie może być ani ostatecznie zwycięski, ani ostatecznie przegrany i potępiony. „kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony” – mówi Jezus.

Niekiedy dobry się zepsuje, a zły nawróci i poprawi. Tuż przed śmiercią dobry łotr przyjmuje Boże miłosierdzie, gdy wyznaje wiarę, że konający obok niego Jezus jest Królem i słyszy: „dziś ze Mną będziesz w raju”. Wraca do miłosiernego ojca marnotrawny syn z przypowieści, którą czytamy w liturgii słowa Mszy Świętej w sobotę 2 marca (Łk 15, 11-32).

Ojciec – oznacza Boga, dom ojca – Kościół, opuszczenie ojca i jego domu – grzech niewdzięczności i niewiary, daleka kraina głodu i niedostatku – nieuchronny los ginącego grzesznika, obywatel owej krainy – diabła, który jako właściciel świń traktuje świniopasa gorzej niż swoje wieprze, powrót do ojca i jego domu oznacza chęć ratowania siebie przed głodową śmiercią, spotkanie z ojcem to przyjęcie daru miłości i wspólnoty oraz przywrócenie godności syna; natomiast zgorszenie starszego syna to postawa faryzejska; młodszy, świadomy swoich win jako grzesznik nawraca się, starszy – w fałszywym poczuciu swojej domniemanej bezgrzeszności wejść do domu ojca nie chce, czyli miłością wspólnego domu gardzi.

Kto stanie w prawdzie wobec Boga i samego siebie, znajdzie miłość i będzie ocalony; kto trwa w kłamstwie samousprawiedliwienia, dar ocalenia przez miłosierną miłość odrzuca. Droga do miłości wiedzie przez prawdę. Jeżeli świadectwo dane prawdzie nazwie się „mową nienawiści”, to odrzucając prawdę, stanie się człowiek niezdolny do ocalenia przez miłość. Dzisiejsi przywódcy, którzy projektują i narzucają ustawę przeciwko „mowie nienawiści”, a zarazem kłamią i gardzą prawdą, są na drodze do samopotępienia.

Istotą owej zapisanej w ustawie „mowy nienawiści” jest odróżnianie prawdy od kłamstwa i przyznanie prawdzie wartości obiektywnej. Tymczasem prawda staje przed sądem kłamców jako „nienawiść”.

Powtarza się proces Jezusa, który trwa, chociaż zmieniają się nazwiska i twarze, jak powiedział 30 lat temu bł. ks. Jerzy. Tylko przez przyjęcie prawdy i odrzucenie kłamstwa można wejść na drogę do miłości. Bez prawdy miłości nie ma. Dlatego wielkim zuchwalstwem i bezczelnością jest zarzucanie „mowy nienawiści” tym, którzy dają świadectwo prawdzie. Z zarzutem organizowania „seansów nienawiści” spotkał się krótko przed swoim męczeństwem bł. ks. Jerzy jako obrońca prawdy.

Kilka dni po pogrzebie ks. Jerzego i mnie dotknął podobny zarzut ze strony komunistycznego rzecznika PRL-u oraz kościelnego autorytetu, wczuwającego się w sposób myślenia ówczesnych wrogów prawdy. Oba zarzuty poprzedził znany projektant i organizator transformacji PRL-u w III RP, stwierdzając, iż szerzeniem nienawiści jest obrona życia dzieci poczętych, a nawet samo przekonanie, że istnieje prawda, której trzeba być bezwarunkowo wiernym. Kłamcy boją się prawdy i jej świadków. W imię prawdy i miłości oddawali życie żołnierze niezłomni, a w ślad za nimi – obrońcy Polski, zabici na nieludzkiej ziemi w miesiącu pamięci narodowej roku 2010. Odwiecznym narzędziem kłamstwa jest przemoc, niszczenie wolności i życia, odbieranie własności.

 

W piątek 1 marca słyszymy Ewangelię mszalną o przewrotnych rolnikach (Mt 21, 33-46). Gospodarzem w Jezusowej przypowieści jest Bóg Ojciec, winnicą jest świat, rolnikami-dzierżawcami są ludzie, sługami gospodarza są prorocy, synem gospodarza jest Chrystus. Dzierżawcy chcą być właścicielami winnicy i dlatego zabijają sługi gospodarza, a następnie mordują jego syna. W konsekwencji nie uzyskują własności i tracą prawo do dzierżawy, a gospodarz „nędzników marnie wytraci”. Jest to obraz wiecznego potępienia. Dlatego „Królestwo Boże będzie dane narodowi, który wyda jego owoce” (Mt 21, 43).

 

Czy Królestwo Boże będzie dane polskiemu narodowi?

 

Czy Polacy przyniosą owoce Królestwa, czyli miłość w prawdzie – „Caritas in veritate”?

Czy rodacy uznają w Jezusie Pana i Króla Polski?

Uświęcenie i zbawienie Polaków jest możliwe bez Polski jako państwa (wielu świętych dała Polska niebu w czasie rozbiorów), ale nie jest możliwe bez Królestwa Bożego.

A skoro wolą Jezusa jest, aby w Królestwie Bożym byli Polacy, ale i Polska, to na co czekamy?

Zmieniony ( 01.03.2013. )
 
Pajęczyna Dezinformacji oraz jej Defekty. Agenci w żałobie.
Wpisał: dla Polski   
18.02.2013.

Pajęczyna Dezinformacji oraz jej Defekty. Agenci w żałobie.

 

http://www.dlapolski.pl/02/18/kulisy-katastrofy-10-04-10

kulisy-katastrofy-10-04-10.  

18 lutego, 2013

 

Przykłady:

 

Sikorski:

Samolot się ROOOZBIŁ, ale nie było wybuchu...

Godz. 902 :   Piętnaście minut temu..

 

Bahr: Z odległości 150 m: Nie ma żadnego śladu życia. Samolot całkowicie zniszczony. Tylko słyszeliśmy jak przelatywał NAD lotniskiem. Zorientowałem się po nagłym ruchu GOSPODARZY.

 

Orędzie Marszałka Komorowskiego: sobota, 557

Podmieniono: 11 kwietnia, 630

 

Reporter:

Trzy osoby przeżyły, są w jednym za szpitali.

 

Gen. Petelicki:

SMS z trójkąta Tusk – Graś- Arabski

Min. Sikorski strzela sobie w stopę...

 

Czytać, kopiować md

 
Patetyczna dysproporcja
Wpisał: Mirosław Dakowski   
11.02.2013.

Patetyczna dysproporcja

 

 

Na meczu w Dublinie, gdzie jedenastu „naszych” chłopców nieudolnie usiłowało wkopać piłkę do bramki, było 30 tys. zmotywowanych Polaków. Przecież nie o wynik z miłymi rudymi chłopcami im szło - lecz o ORŁA BIAŁEGO, choć może nie uświadamiali tego sobie dokładnie.

 

Na comiesięcznym Różańcowym Marszu Pokutnym w Warszawie, gdzie stawką jest Zwycięstwo lub klęska Polski, było ze 300 osób.

 

To patetyczna dysproporcja.

 

Ale pod Termopilami też było 300 obrońców. I był Efialtes. Wczoraj też mi mignął  - chyba on?

 

Ku przestrodze: (z Viki)

 

Efialtes z Trachis (gr. φιάλτης) – Grek, syn Eurydemusa z Malis. Podczas bitwy pod Termopilami w 480 p.n.e., zdradził wrogiej armii perskiej górską ścieżkę prowadzącą na tyły zjednoczonej armii greckiej dowodzonej przez króla Sparty Leonidasa. Po porażce Persji w bitwie pod Salaminą uciekł do Tesalii w obawie przed zemstą Spartan. Legenda głosi, że Persowie zapewnili go, że zapłacą mu tyle złota ile sam waży. Po przeprowadzeniu wojska przez góry Persowie obdarli go ze skóry, wypchali złotem i wysłali Grekom.

Zmieniony ( 11.02.2013. )
 
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»

Pozycje :: 37 - 40 z 469
 
Top! Top!