Strona Mirosława Dakowskiego.
Odwiedza nas 28 gości
S T A R T
05.03.2015.
 
 
migawki

8 marca 2015, godz. 16-ta – Warszawa, Msza Święta za Ojczyznę i Pokutny Marsz Różańcowy. Początek u Mater Gratiarum, wymarsz ok. 17-tej. Przy ambasadzie Kanady modlić się będziemy o uwolnienie Mary Wagner.

 
N O W O Ś C I
W Y S Z U K I W A R K A
Tęcza czyli sikanie na dywan
Wpisał: Izabela Brodacka   
20.11.2013.

Tęcza czyli sikanie na dywan

 

... lobby homoseksualne i pedofilskie przechodzi od wymuszania tolerowania ich zachowań, do przymusowego wdrażania tych zachowań w najmłodszym pokoleniu.

Izabela Brodacka

 

Mój dobrze wychowany pies podczas wizyty u sąsiadów nasikał na dywan. Na szczęście sąsiedzi sami miewali psy i dobrze rozumieli, że w ten sposób chciał zaznaczyć i poszerzyć swoje terytorium.

You pissed on my rug- nasikałeś mi na dywan, wykrzyknął Lyndon Johnson do kanadyjskiego dyplomaty, który zgłosił jakieś zastrzeżenia pod adresem amerykańskiej polityki. Z właściwą sobie bezpośredniością Johnson zauważył atawistyczny charakter wielu, na pozór irracjonalnych,  ludzkich zachowań. Wszak polityka zagraniczna ,  relacje z sąsiadami, graniczne konflikty,  spory dziecinnych i młodzieżowych gangów sprowadzają się często do zaznaczania terenu przez wzajemne sikanie na dywan.

Przyszło mi to głowy gdy zastanawiałam się nad sensem walki o tęczę na Placu Zbawiciela. Pomimo wszystko nie podejrzewam snobistycznego środowiska  ludzi sztuki i kultury o tak gminne gusta. Tu nie chodzi o zamiłowanie do konstrukcji z jarmarcznych kwiatków. Po prostu sikając na dywan, zajmują- jak mój pies-  publiczne terytorium. 

Czy powinniśmy to zlekceważyć?

Z góry oświadczam, że  zupełnie nie obchodzi mnie jak ktoś spędza wolny czas, co je, jakie kwiatki stawia w wazonie czy jak uprawia seks. Nie mam zamiaru nikogo indoktrynować i zmieniać. Problem polega na tym , że gdy dopuścimy żeby ktoś ze swymi gminnymi gustami czy szczególnymi obyczajami seksualnymi postawił  stopę w przestrzeni publicznej, nieuchronnie zacznie walczyć o to,  żeby jego gusta,  obyczaje (czy zboczenia)  stały się przymusowe.

 

Kilka dni temu, podczas obowiązujących zajęć, przeczytano nauczycielom nauczania początkowego  instrukcję WHO,  z której wynika, że masturbacja jest niezwykle korzystna dla rozwoju fizycznego , emocjonalnego i duchowego dzieci. W  związku z tym zajęcia z „ poznawania swojego ciała” staną się obowiązujące już w przedszkolu. Podobnie mają być przymusowo realizowane w przedszkolach zajęcia ze zmiany ról społecznych czyli przebieranie się chłopców za dziewczynki i nadawanie im imion przeciwnej płci. Jak widać lobby homoseksualne i pedofilskie przechodzi od wymuszania tolerowania (czy nawet akceptacji) ich zachowań, do przymusowego wdrażania tych zachowań w najmłodszym pokoleniu. Motywy wprowadzenia obowiązku szkolnego dla sześciolatków i przedszkolnego dla pięciolatków stają się w świetle tego zupełnie  jasne.

 Jeżeli nie zaprotestujemy - okaże się wkrótce, że rodzice nie będą mogli zabrać dziecka ze szkoły czy przedszkola w którym jest ono uczone samogwałtu. Już teraz w Niemczech za niezgodę na uczestnictwo dziecka w takich praktykach można stracić prawa rodzicielskie.

 Kiedy bocznymi drzwiami wchodziła do Polski tak zwana kontrkultura, wiele osób z nią sympatyzowało. Bo jak się nie śmiać gdy młody farmer Claude Bukowski, bohater Hair, galopując twarzą do ogona na srokatym koniu wyśpiewuje, że masturbacja wcale nie jest taka zła?  A wszystko tylko  po to żeby zgorszyć i zainteresować  eleganckie panienki odbywające w Central Parku konną przejażdżkę.

Tak też traktowaliśmy odkrycia kontrkultury- jako młodzieńczy bunt, z którym można bezkarnie sympatyzować. Przecież nikt nie kazał nam się masturbować ani zażywać LSD. W naszych czasach jeżeli w ogóle istniało LSD, było tak drogie, że na pewno nie stanowiło zagrożenia dla zbuntowanych dzieciaków. Problemem był raczej – o ile pamiętam - rozpuszczalnik tri. A zbiorowa masturbacja była faktycznie poważnym problemem – więzień i zakładów dla upośledzonych umysłowo. W najśmielszych marzeniach nie przypuszczaliśmy , że onanizm  stanie się dla naszych dzieci i wnuków przymusowy, a jego lekcje zdominują program przedszkoli.

W wielu ważnych sprawach oddaliśmy już  teren. Na przykład w kwestii eutanazji. Między innymi dlatego, że dyskusja wydawała się bardzo teoretyczna, ideologiczna. Zapomnieliśmy, że po ataku kulturowym następują zawsze   konkretne rozwiązania prawne. Teoretycznie chodziło o to, żeby eutanazji mógł się poddać znudzony życiem jakiś jej zwolennik. W praktyce stała się przymusowa dla schorowanych starców w Holandii, którzy wcale jej nie pragną.  

Stała się również furtką dla okrutnego morderstwa sądowego na pozostającej w śpiączce  Amerykance Terri Schiavo , która decyzją sądu została skazana w 2005 roku na śmierć głodową. Dla sądu nie miało najmniejszego znaczenia, że gotowość opieki nad Terri zgłaszali jej rodzice, a z żądaniem eutanazji zgłosił się mąż zainteresowany spadkiem i możliwością zawarcia nowego związku. Agonia Terri trwała dwa tygodnie. Wszyscy „tolerancyjni”  są za to pośrednio odpowiedzialni.

Podobnie - jeżeli teraz nie wyprowadzimy homofilii i pedofilii z przestrzeni publicznej będziemy odpowiedzialni za gwałt dokonany w przyszłości na naszych dzieciach i wnukach.  

 
PATRZY POLSKA NA WARSZAWĘ
Wpisał: Ks. Stanisław Małkowski   
11.10.2013.

PATRZY POLSKA NA WARSZAWĘ

 

 

Czynne zło lub bierna zgoda na zło jest zawsze grzechem, tak, jak brak udziału w niedzielnym referendum w Warszawie, które jest szansą przełamania zmowy złoczyńców.

 

 

Ks. Stanisław Małkowski

 

Warszawska Gazeta 11 - 17 października 2013 r.

KOMENTARZ TYGODNIA

 

 

Ewangelia o wdzięcznym Samarytaninie, czytana w niedzielę 13 października (Łk 17,11-19) ukazuje dwie postawy uzdrowionych przez Jezusa dziesięciu trędowatych; tylko jeden z nich podziękował i oddał chwałę Bogu.

 

W „Dzienniczku” św. Faustyny Kowalskiej znajdujemy słowa Jezusa: „za dobrodziejstwa otrzymuję niewdzięczność; za miłość otrzymuję zapomnienie i obojętność; Serce Moje tego znieść nie może” (nr 1537). „Powinnaś Mi dziękować za nich, bo oni Mi nie dziękują za dobrodziejstwa, które im świadczę” (719). „Niewdzięczność za tyle łask jest stałym pokarmem dla Serca Mego; to niedowierzanie Mojej dobroci najwięcej Mnie rani” (580). Pisze św. Faustyna – „Co za boleść dla naszego Zbawcy i czym nas przekona o swej miłości, jeżeli śmierć sama nas przekonać nie może?” (319). „Często modlę się za Polskę, ale widzę wielkie zagniewanie Boże na nią, iż jest niewdzięczna” (1188).

 

Mamy za co dziękować Bogu i ludziom. Brak dziękczynienia zamyka drogę do kolejnych darów i sprzyja zmarnowaniu już otrzymanych. Szczególnym wyrazem wdzięczności jest połączenie się z miłością Niepokalanego Serca Maryi przez akt ofiarowania, zanim otrzyma się upragnione i obiecane jego owoce.

 

Matka Boża mówi, czym jest i do czego prowadzi oddanie się Jej Sercu. Czyją mocą możemy odnieść zwycięstwo? „Beze Mnie nic nie możecie”, mówi Jezus. „Zróbcie wszystko, cokolwiek Jezus wam powie”, mówi Maryja. Polskie dziejowe zwycięstwa poprzedzone były modlitwą oraz ofiarowaniem Ojczyzny i siebie Bogu. Zabrakło modlitwy narodu w roku 1939 i 1944.

 

Oby uprzedzająca modlitwa wsparła i wyprosiła odsunięcie od władzy ludzi niegodziwych w Warszawie i w Polsce. Ludzkie siły nie wystarczą, aby pokonać przeciwnika. Matka Boża Fatimska, którą wspominamy 13 października, wzywa nas do udziału w zwycięstwie Jej Niepokalanego Serca. Gdy Polska znowu stała się miejscem apokaliptycznej walki dobra ze złem, zobaczmy duchowy wymiar zmagania. Bez wiary w pomoc z wysoka ku odnowie ducha naszego narodu, zdani jesteśmy tylko na własne siły i poddani siłom demonicznym, które działają chętnie i skutecznie w duchowej pustce, a zwłaszcza, gdy są zaproszone. Formą zaproszenia złego ducha do współpracy jest jego naśladowanie. Demon chce zająć miejsce Boga. To samo czynią słudzy Złego.

 

Niedawno nieprzyjaciele Boga w Polsce wystąpili z hasłem „ateiści są boscy”. Chcą, czy nie chcą, wszyscy ludzie są Boży, bo przez Boga są stworzeni na obraz Trójcy Świętej. Natomiast atrybut boskości przysługuje tylko Bogu, a w przypadku ludzi jest uzurpacją, bałwochwalstwem i aktem pychy. Taka pycha nieuchronnie prowadzi do arogancji, okrucieństwa, zakłamania, pogardy i takiego sprawowania władzy, które służy do niszczenia ludzi, rodzin i wspólnego dobra.

 

Ateiści w sprzymierzeniu z fałszywymi katolikami działają już nie tylko poprzez prześladowania, ale również przez wewnętrzny rozkład, z czym mamy do czynienia w Polsce. Skąd się biorą pogańskie, demoniczne ideologie wymierzone w Boży obraz zawarty w ludziach i wspólnotach? Kto je wymyślił wbrew rozumowi i wierze? W czyim interesie jest deprawowanie dzieci za pomocą molestowania seksualnego w stylu gender? Diabeł ma w tym interes, ale potrzebuje ludzi jako wykonawców jego pomysłów i rozporządzeń lub jako biernych i obojętnych świadków, którzy nie chcą widzieć, słyszeć, mówić ani myśleć.

 

Czynne zło lub bierna zgoda na zło jest zawsze grzechem, tak, jak brak udziału w niedzielnym referendum w Warszawie, które jest szansą przełamania zmowy złoczyńców.

 

Obrona Warszawy w roku 1920 była obroną Polski i Europy. Tak jest i dzisiaj. Jeżeli Warszawa padnie, zło się umocni i ruszy dalej. Stolica jest przecież placówką Polski niepodległej.

 

A obrona Ojczyzny wynika z IV przykazania Dekalogu – „Czcij ojca swego i matkę swoją”.

Zmieniony ( 13.10.2013. )
 
Powiadomienie o podejrzeniu popełniania przestępstwa na niekorzyść ok. miliona mieszkańców Warszawy
Wpisał: CHGW???   
15.07.2013.

Powiadomienie o podejrzeniu popełniania przestępstwa na niekorzyść ok. miliona mieszkańców Warszawy

 

 

--------------------

 

Ujawniam, by inni też mogli swoje wersje tego rabunku opisać. I posłać na podane na dole adresy, - lub może jeszcze gdzie indziej.... MD

 

==========================

 

 

Mirosław Dakowski                                                                                       8 lipca 2013

.... Warszawa

 

 

Prokuratura Okręgowa w Warszawie

ul. Chocimska 28, 00-791

 

 

Przesyłam powiadomienie o podejrzeniu popełniania przestępstwa na niekorzyść ok. miliona mieszkańców Warszawy.

 

Proszę o pomoc.

 

 

Dot.: Drastycznego wzrostu cen odbioru śmieci.

 

 

Podobna jest sytuacja wielu rodzin, dotyczy to CAŁEJ WARSZAWY, więc protestuję:

 

Kolejną „deklarację śmieciową” (D-ZJ) dostałem od urzędnika Dzielnicy Wawer z informacją, że „teraz będzie taniej”.

            Jest to dezinformacja (wygląda na świadome kłamstwo), gdyż dotąd [dom jednorodzinny] płaciliśmy firmie KAJA [xxx, Warszawa] 20 zł/mies., a nasz worek był wypełniony najwyżej  w połowie. Teraz „miasto” żąda od nas 60 zł/mies.

 

Obecnie narzucono więc nam wzrost opłat o 300 % (sic!!), a informują nas, iż firma KAJA będzie dalej śmieci odbierać.

 

1)      Wnioskuję o spowodowanie wszczęcia śledztwa PROKURATORSKIEGO, bo wygląda to na rabunek.

2)      Nie zgadzam się na tak drastyczny, nieuzasadniony  i brutalny wzrost cen.

3)      Proszę o informacje, kto i za co weźmie (wziąłby..) pieniądze w wysokości 200 % dotychczasowych opłat.

 

Pozostaję z nadzieją na interwencję na rzecz rozsądku

Mirosław Dakowski

Prof. zw. dr hab.

 

================

Przedtem posłałem podobnie brzmiące pisma na nast. adresy:

 

====================

Pani Hanna Gronkiewicz-Waltz

Prezydent m.st. Warszawy 00-950

Warszawa
pl. Bankowy 3/5

 

=========================

Minister Środowiska
Marcin Korolec

ul. Wawelska 52/54, 00-922 Warszawa

========================

Małgorzata Krasnodębska-Tomkiel

Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów

Plac Powstańców Warszawy 1 00-950

===================

Burmistrz Dzielnicy Wawer

Jolanta Kaczorowska

ul. Żegańska 1, 04-713 Warszawa

 

 
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»

Pozycje :: 37 - 40 z 481
 
Top! Top!