Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 8 gości
S T A R T
Monday 16 July 2018 04:49:40.25.
migawki
Błyskawiczne zmiany ustawy o IPN ukazują, że nie mamy już Sejmu, lecz Knessejm. Nie mamy już Polski, lecz Polin. Powtórka Sejmu niemego [1717]

["Pilny wniosek premiera Mateusza Morawieckiego ws. zmiany ustawy o IPN i rezygnacji z zapisów penalizujących przypisywanie narodowi polskiemu zbrodni nazistowskich. Takich zmian domagały się środowiska żydowskie, a także USA i Izrael."]

Jeśli się mają tylko za masonów i sługi Żydów, to są zbrodniarzami. Ale jeśli się mają za Polaków, to są też zdrajcami.

Rachuby, by zrobić TO w czasie euforii piłką spowodowanej – zawiodły. Więcej ludzi widzi i rozumie, co się dzieje.

 
N O W O Ś C I
W Y S Z U K I W A R K A
 
POLECANE
"Polska nie zwycięży bronią, ale modlitwą, pokutą, wielką miłością bliźniego i różańcem Drukuj Email
Wpisał: Kardynał August Hlond   
03.11.2010.

"Polska nie zwycięży bronią, ale modlitwą, pokutą, wielką miłością bliźniego i różańcem”

... kiedy od rana słyszę wzajemne oskarżenia, przypominam słowa Kardynała Augusta Hlonda - Prymasa Polski w latach 1926-1948

 Może nie jest jeszcze za późno.

Mieczysława Zalewska http://zalewska.blog.onet.pl/POLSKA-NIE-ZWYCIEZY-BRONIA,2,ID416017939,n

"Polska nie zwycięży bronią, ale modlitwą, pokutą, wielką miłością bliźniego i różańcem. Trzeba ufać i modlić się. Jedyną broń, której Polska używając odniesie zwycięstwo - jest różaniec. On tylko uratuje Polskę od tych strasznych chwil, jakimi może narody będą karane za swą niewierność względem Boga. Polska będzie pierwsza, która dozna opieki Matki Bożej. Maryja obroni świat od zagłady zupełnej. Całym sercem wszyscy niech się zwracają z prośbą do Matki Najświętszej o pomoc i opiekę pod jej płaszczem. Nastąpi wielki triumf Serca Matki Bożej, po którym dopiero zakróluje Zbawiciel nad światem przez Polskę".

Ksiądz Prymas uwrażliwiał kapłanów i wiernych, aby byli świadomi, że są w samym centrum dramatycznego zmagania się dobra ze złem. 16 sierpnia 1948 r. mówił:

     "Jesteśmy świadkami zaciętej walki między państwem Bożym a państwem szatana. Wprawdzie walka ta stale się toczy bez zawieszenia broni, walka najdłuższa i najpowszechniejsza. Dziś jednak na oczach naszych toczy się ona tak zawzięcie jak nigdy. Z jednej strony odbywa się zdobywczy pochód Królestwa Chrystusowego, z drugiej zaś strony ciąży nad światem łapa szatana, tak zachłannie i perfidnie, jak to jeszcze nigdy nie bywało. Nowoczesne pogaństwo, opętane jakby kultem demona, odrzuciło wszelkie idee moralne, wymazało pojęcie człowieczeństwa. Upaja się wizją społeczeństwa, w którym już nie rozbrzmiewa imię Boże, a w którym pojęcie religii i moralności chrześcijańskiej są wytępione bezpowrotnie. Wyniki tej rozgrywki pomiędzy państwem Bożym a państwem szatana nie nastręcza wątpliwości. Kościół ma zapewnione zwycięstwo: «Bramy piekielne nie przemogą go (Mt 16, 18). Chodzi tylko o to, by każdy człowiek rzucił na szalę tego zwycięstwa zasługę swego moralnego czynu. Jeśli kto, to zwłaszcza my, kapłani Chrystusowcy, winniśmy w tej decydującej walce stanąć w pierwszych szeregach. Od nas zależy, by godzinę triumfu przyśpieszyć. Każdy z nas w tym boju ma wyznaczone stanowisko. Kto na wyznaczonym swoim posterunku nie daje z siebie wszystkiego, jest zdrajcą sprawy Bożej i naraża na niebezpieczeństwo innych. Kto zaś z tej walki z wygodnictwa się usuwa, jest dezerterem z szeregów oficerskich Chrystusa" (audiencja dla ks. Ignacego Posadzego, przełożonego generalnego Towarzystwa Chrystusowego).  

Mieczysława Zalewska

 
Kto Polskę kupił, kto sprzedał? I na ile? I za ile? Drukuj Email
Wpisał: Smok Gorynycz   
02.11.2010.

Kto Polskę kupił, kto sprzedał? I na ile? [I za ile? md]

http://www.niepoprawni.pl/blog/2008/kto-polske-kupil-kto-sprzedal-i-na-ile-0

Smok Gorynycz, 2 listopada, 2010

     Dwudziestego dziewiątego października podpisano polsko-rosyjską umowę gazową. Tego dnia "Rzeczpospolita" pisała cytując premiera i wicepremiera rządu z Warszawy: "Jak zrozumiałem, to intencja, aby tranzyt funkcjonował długo poza rok 2019 jest oczywista także ze strony rosyjskiej” - powiedział premier w Brukseli. Tusk wyjaśnia, że Polska wybrała wariant "trochę bardziej elastyczny", a więc krótszy z "niezłą ceną", oraz możliwością uzyskiwania upustów w sytuacji, kiedy zmienią się okoliczności. "Waldemar Pawlak stwierdził, że negocjacje zakończyły się sukcesem. - Gaz bez przeszkód i w wystarczających ilościach będzie płynął do Polski - zapewnił.Tranzyt gazu rosyjskiego przez Polskę ma obejmować okres do 2019 r., ale jest możliwość przedłużenia tego okresu do 2045 r. - Porozumienie jest równoważone - tworzy warunki do współpracy spółek i pewne mechanizmy dostaw gazu – dodał wicepremier Pawlak. (źródło: http://www.rp.pl/artykul/556351.html) Dzisiaj Polska Agencja Prasowa relacjonuje spotkanie premiera Rosji z podpisującym umowę w Warszawie wicepremierem Sieczinem: "Podczas spotkania z Sieczinem szef rządu Rosji określił umowę z Polską jako "rzeczywiście dobry znak, świadczący o poprawie kontaktów międzypaństwowych i rozwoju współpracy handlowo-gospodarczej". Putin ocenił, że osiągnięty rezultat jest ważny nie tylko dla Rosji i Polski, ale także dla całej energetyki europejskiej. "Mam na myśli przedłużenie kontraktów na tłoczenie naszego gazu, tranzyt rosyjskiego paliwa do odbiorców europejskich przez polskie terytorium do 2045 roku, tj. na okres 35 lat" - wyjaśnił. "Jest to poważny krok stabilizujący" - dodał. Wicepremier Sieczin ze swej strony potwierdził, że porozumienie podpisane w Warszawie "pozwoli zapewnić tranzyt rosyjskiego gazu do europejskich odbiorców przez terytorium Polski do 2045 roku". Zdaniem Sieczina, dokument ten stwarza "międzynarodową podstawę prawną dla stabilnych dostaw tak do Europy, jak i dla stabilnego zaopatrzenia polskich odbiorców". (źródło: http://gazownictwo.wnp.pl/putin-kontrakt-na-tran...) "Podpisane dokumenty - niewątpliwie - będą umacniać bazę naszego współdziałania, zwiększać zaufanie i stwarzać dodatkowe, pozytywne impulsy w naszej wspólnej pracy" - podsumował Putin. To niezwykle ciekawe: rząd w Warszawie sprzedaje Polskę na 9 lat, a Rosja kupuje ją na lat 35, Europa gratis w pakiecie. A dywersyfikacja? To trudne słowo, nie ma co nim rodakom głowy zawracać, ważne kto odpadł wczoraj w "Tańcu z gwiazdami". No i wreszcie wiemy dlaczego spadają samoloty w drobny mak.

 
Ostatnie słowa pasażera tupolewa - posła Leszka Deptuły Drukuj Email
Wpisał: dziennik   
01.11.2010.

Ostatnie słowa pasażera tupolewa

2010-11-01 http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/307537,ostatnie-slowa-pasazera-tupolewa.html

Z akt śledztwa dotyczącego wypadku prezydenckiego tupolewa pod Smoleńskiem wynika, że w chwili  katastrofy jeden z pasażerów dzwonił do swojej żony. Jej relacja jest wstrząsająca.

Do 57 tomów śledztwa smoleńskiego dotarł tygodnik "Wprost". Wynika z nich, że w chwili katastrofy do żony dzwonił poseł PSL Leszek Deptuła.

"Między godziną 9 a 9.30 na mój telefon przyszła poczta głosowa, na której było zarejestrowane nagranie głosu mojego męża, który krzyczał: <Asia, Asia>. W tle słychać było trzaski, a właściwie to głos mojego męża był w tle. Słychać było też głosy ludzi, jakby głos tłumu. Nie rozpoznałam słów, był to krzyk ludzi. Nagranie trwało 2-3 sekundy. Trzaski były krótkie, ostre dźwięki. Tak jakby łamał się wafel lub plastik plus dźwięk przypominający hałas wiatru w słuchawce telefonu " - zeznała Joanna Krasowska-Deptuła.

Jak podaje "Wprost", żona polityka odsłuchała wiadomość, gdy media podały wiadomość o katastrofie pod Smoleńskiem. Potem nagranie się skasowało, ale Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego je odzyskała.

"Jestem na sto procent pewna, że to był głos męża i że nagranie pochodziło z chwili katastrofy. Niestety nie znam wyniku ekspertyzy ABW" - powiedziała Krasowska-Deptuła.

===to samo, ale źródłowo:

http://www.wprost.pl/ar/215848/Asia-Asia-Ostatnie-slowa-pasazera-Tu-154

Zmieniony ( 01.11.2010. )
 
I co dalej? (Z Polską) Drukuj Email
Wpisał: stanislaw krajski   
31.10.2010.

I co dalej?

Stanisław Krajski

http://wobroniekrzyza.wordpress.com/2010/10/30/stanislaw-krajski-%E2%80%93-i-co-dalej 30 Październik 2010 wobroniekrzyza

 To „I co dalej?” nie dotyczy tylko kwestii obrony Krzyża, jej dalszych losów, dalszych losów Obrońców Krzyża.
To „I co dalej?” dotyczy przede wszystkim Polski, polskiego Kościoła, narodu polskiego, Polaków, nas wszystkich.
Ktoś się zapytał mnie: dlaczego ten „modlitewny maraton”, ten „wybuch modlitwy” ta „modlitewna krucjata” ma miejsce pod Pałacem Prezydenckim?
Moja odpowiedź na to pytanie udzielona zdecydowanie i bez wątpliwości jest następująca: bo Bóg tak chciał. I nie należy doszukiwać się tu czegokolwiek innego. Tu chodzi o Polskę, o jej teraźniejszość, ale przede wszystkim o jej przyszłość.
Nie wiem co będzie z obroną Krzyża na Krakowskim Przedmieściu i z Obrońcami Krzyża. Być może to wszystko wygaśnie i zaniknie. Początek jednak, przykład i wzór zostały dane. Zebrane zostały cenne doświadczenia, popełnione błędy, których nie będzie się już chyba popełniać w przyszłości.
Wiemy jak ma wyglądać nasza walka o Polskę i wiemy, że taka walka może być skuteczna, aż do zwycięstwa. Wiemy, że potrzebna nam jest Nowa Konfederacja Barska i powinniśmy wiedzieć, że będzie ona, jeśli ma mieć sens i ma doprowadzić do zwycięstwa, modlitewna.
Nie dziś to jutro musimy wyjść z różańcami na ulice polskich miast i zwyciężyć zło modlitwą, odwagą, determinacją, świadectwem wiary i polskości i tą modlitwą zbudować fundamenty Polski, która będzie Polską w pełni i do końca, Polską, która ze swojej istoty jest Królestwem Matki Bożej. Nie widać innej drogi. Nie ma innej drogi.
Polacy odważcie się być sobą! Obudź się Polsko!
Jeśli się nie obudzisz z różańcem w ręku, jeśli nie pokażesz swojej duchowej siły i swojej determinacji, wiary i nadziei, swojej miłości i wierności, na wiele lat czeka nas wielka, w tym ta najstraszliwsza – intelektualna, moralna i duchowa, niewola.

 
Spektakl, jakiego nie było Drukuj Email
Wpisał: kokos   
27.10.2010.

Spektakl, jakiego nie było

http://kokos.salon24.pl/243615,spektakl-jakiego-nie-bylo 27.10.2010 opublikowana w: kabareToryka ☺, Katakumby

 Zbrodnia w Łodzi scementowała na dalsze długie lata partię Donalda Tuska z „zaprzyjaźnionymi mediami”. Nigdy do tej pory nie poczuły oba środowiska tak mocno tego, że jadą bez trzymanki na jednym wózku.

Wspólnie prowadzona „polityka miłości” szorstka jak koci język, doprowadziła po kilkuletnim „lizaniu” opozycyjnej partii i jej lidera do pierwszej krwi. Kiedyś może się nawet okazać, że był to nie pierwszy, a już 97 taki przypadek.

W takiej kłopotliwej sytuacji, jak zwykle wszystkie ręce zameldowały się na pokładzie by przekonać miejscową tubylczą ludność, że ofiara jest tak na prawdę katem.

Wybrnąć zwycięsko z tak beznadziejnej sytuacji można tylko wspólnym skomasowanym działaniem polegającym na odwróceniu kota ogonem.

Jak wiemy, zanim morderca Ryszard C. odmówił zeznań, co zajęło mu sześć godzin, zdążył niestety do kamer i mikrofonów wyartykułować swoją nienawiść do PiS-u i zdradzić swoje prawdziwe zamiary, czyli doprowadzić do tego, że  "Przyjdzie taki dzień, że Jarosław będzie już rozmawiał z siłami ostateczności. Być może jeszcze w tym roku.”

Po krótkotrwałym kłopotliwym zamieszaniu i konsternacji koncentrujących się głównie na zrobieniu z mordercy niepoczytalnego wariata jeszcze przed wydaniem opinii przez psychiatrów, zmieniono strategię o 180 stopni.

Przydzielanie ochrony BOR kolejnym politykom w chwili, kiedy zbrodniarz przebywa pod kluczem stawiało pod znakiem zapytania słuszność przyjętej linii. Wątpliwości mogłyby się zrodzić nawet w głowach „młodych dobrze wykształconych z dużych miast”. No, bo, po co ta ochrona skoro „niewątpliwy wariat” siedzi za kratkami?

Z pomocą przyszło odnalezienie w kieszeni lub według innej wersji, w samochodzie Ryszarda C., kartki z listą polityków do odstrzału, uwzględniającą układ sił parlamentarnych, co uczyniło ze sprawcy prawdziwego demokratę i pluralistę. Kto wie czy z biegiem czasu na owej liście ktoś nie odczyta nazwiska któregoś z „wiodących” dziennikarzy lub dziennikarek pewnej telewizyjnej stacji?

Mimo odmowy zeznań przez zatrzymanego dowiedzieliśmy się również, że był on namiętnym słuchaczem Radia Maryja, co może w dużym stopniu pomóc panu Janowi Dworakowi i pani Magdalenie Bajer w odebraniu koncesji „wrażej rozgłośni”.

Po tygodniu od łódzkiej zbrodni jesteśmy już tak daleko od treści wyznań samego mordercy, że można śmiało, jako główny cel zamachu wskazać Stefana Niesiołowskiego.

Skuteczność bezprecedensowej medialnej akcji zmierzono sondażem, w którym 58% respondentów uznało PiS za głównego winnego obecności „języka nienawiści” w debacie publicznej.

Teraz już śmiało można do niedoszłych ofiar taksówkarza z Częstochowy dokooptować Janusza Palikota z Kazimierzem Kutzem i otrzymamy lepszy medialny majstersztyk niż ten z pijanym Lechem Kaczyńskim i generałem Błasikiem za sterami TU-154M.  

Zmieniony ( 27.10.2010. )
 
Zobacz też…
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»

Pozycje :: 201 - 250 z 517
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.