Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 17 gości
S T A R T
Friday 10 April 2020 01:46:38.29.
migawki
 

Trzeźwi bądźcie i czuwajcie, bo przeciwnik wasz diabeł jak lew ryczący krąży, szukając, kogo by pożarł. Sprzeciwiajcie mu się mocni w Wierze, wiedząc, że to samo utrapienie spotyka braci waszych na świecie. A Bóg wszelkiej łaski, który wezwał was do swej wiecznej chwały w Chrystusie Jezusie, udoskonali, utwierdzi i ugruntuje utrapionych. 1P 1,5

===========
Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. List do Efezjan, 6 – 12,13
       Czy głupota jest grzechem?
Laudetur Iesus Christus!  Chcą uderzyć w Wielki Czwartek, bo zauważyli, że nie ma oporu:  Ani MODLITWY.

Konieczne egzorcyzmy, bo to ewidentnie sprawa Złego. Jeden biskup je dziś [Wielka Środa] odprawia w intencji otrzeźwienia rządu i parlamentu. I będzie kontynuował w następnych dniach. Parę sekretariatów kurii metropolitalnych  ma wyłączone telefony z powodu wirusa [!!!] W innych – nie odbierają telefonów. Módlmy się. 

Wielki Czwartek, 14-ta: To jednak ośmielili się uderzyć w Pana Boga: zakazują Mszy, nawet na ledwo 50 osób, w Wielkanoc! Na Sądzie będzie im to policzone, a zapewne - i wcześniej.

 
N O W O Ś C I
W Y S Z U K I W A R K A
 
POLECANE
W przededniu Dnia Konfidenta Drukuj Email
Wpisał: Stanisław Michalkiewicz   
30.04.2010.

W przededniu Dnia Konfidenta

Stanisław Michalkiewicz  http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=1607

 „Dziennik Polski” (Kraków) 30 kwietnia 2010

            Jak Polska długa i szeroka, ze wszystkich stron kraju, a zwłaszcza z miejsc szczególnie nasyconych autorytetami moralnymi, dało się słyszeć potężne westchnienie ulgi, gdy pełniący obowiązki prezydenta marszałek Sejmu Bronisław Komorowski podpisał nowelizację ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej. Wprawdzie w nowelizacji expressis verbis tego nie napisano, ale nie ulega wątpliwości, iż oddaje ona Instytut pod kuratelę tajnych służb, sprawowaną za pośrednictwem wypróbowanych konfidentów. Tak właśnie odczytuję likwidację kolegium IPN i zastąpienie go radą, w której będą zasiadać naukowcy delegowani przez środowiska. Kiedy przypomnimy sobie potężny ruch w obronie godności, jaki pod przewodnictwem dwóch tajnych współpracowników SB objął środowiska naukowe i opiniotwórcze, to nie ulega wątpliwości, kto zasiądzie w radzie, decydującej o ustalaniu priorytetów badawczych. Już tam prezes Instytutu, który może być odwołany zwykłą większością głosów, nikomu nie ośmieli się sprzeciwić, nawet gdyby taki pomysł w ogóle przyszedł mu do głowy - a przecież na pewno nie przyjdzie. Dlatego właśnie, jak Polska długa i szeroka, konfidenci odetchnęli z ulgą. Znowu jest bezpiecznie - i to jest właśnie to największe dobro, jakie wypływa ze smoleńskiej katastrofy, a którego próbowaliśmy doszukiwać się podczas narodowej żałoby. I – jak to w życiu bywa – kiedy mija czas żałoby, nastaje czas wesela. A ponieważ jest się z czego cieszyć, to tylko patrzeć, jak w całym kraju odbędą się nabożeństwa dziękczynne, zarówno świeckie, w codziennej audycji dla konfidentów, jaką nadaje TVN pod tytułem „Szkło kontaktowe”, jak i religijne, pod przewodnictwem przedstawicieli wpływowego zakonu Ojców Konfidencjałów. Akurat zbliża się 1 maja, więc trudno wyobrazić sobie lepszy moment, niż to święto naszych okupantów dla ustanowienia Dnia Konfidenta.

Stanisław Michalkiewicz

 
Zamach? Hipoteza bez sensu (i podła) Drukuj Email
Wpisał: czarnalimuzyna   
24.04.2010.
Zamach? Hipoteza bez sensu

[oraz podła, szkodząca Polsce i dialogowi - md]

http://czarnalimuzyna.salon24.pl  2010-04-23

            Hipoteza zamachu i wykluwające się z niej nieodpowiedzialne dywagacje, wszystkich tych , którzy wierzą w teorie spiskowe , to wszystko naraża na szwank pojawiającą się szansę  zmiany dotychczasowych stosunków polsko – rosyjskich.

            Przypomnijmy: na świecie Apogeum tego typu zjawisk już minęło. Jego szczyt przypada na rok 1963 kiedy prezydent John F. Kennedy zderzył się z przypadkowo lecącą kulą. Od początku wiadomym było, że bezsporna wina leżała po stronie kierowcy na którego wywarto presję aby jechał prosto. Mimo to rozpętano bezprecedensową histerię, której echo pobrzmiewa jeszcze w umysłach tych, którzy wierzą w spiski.

            Wiadomym jest także, że samoloty bardzo często zniżają swój lot i zawadzają wówczas o różne rzeczy. Czarne skrzynki zostały zabrane przez fachowców - to dobrze bo w innym przypadku tzw. polscy śledczy mogli coś zepsuć albo nie odczytać a tak mamy pewność, że służby od ... od odczytywania podadzą wszystko na złotej tacy Donaldowi Tuskowi na uroczystym spotkaniu, podczas którego będziemy mieli okazję zacisnąć po raz kolejny pętlę przyjaźni. Nie przegapmy tej historycznej szansy !

            Również sprawa zaginionego szyfranta jest przykładem histerii osób wierzących w spiski. Pamiętnego dnia szyfrant wyjechał na wycieczkę krajoznawczą obejmująca swym zasięgiem rejon Rosji i Chin. W tym samym czasie nieodpowiedzialne czynniki rozpętały burzę. Mimo że nie była to burza nad jego głową, bo jak wiemy przebywał ciut dalej, to dała mu się ona (burza) mocno we znaki. Czy można oczekiwać od kogoś oskarżonego o szpiegostwo aby wrócił do kraju? Nie. Szyfrant pozostał tam gdzie był.

       Bez znaczenia jest fakt ze znał cała siatkę polskich agentów. Ową siatkę zna przecież cały zaprzyjaźniony z nami świat. Tak. Świat jest z nami zaprzyjaźniony a my jesteśmy z nim zaprzyjaźnieni.

            Nie mogą tylko tego pojąć zwolennicy spiskowej teorii dziejów, którzy nie od dziś mają trudność w zaprzyjaźnianiu się... Weźmy przykład z Rosyjskich służb specjalnych. Oni mają tam na szkoleniach jak się zaprzyjaźnić z każdym.

            Nie tak dawno zwolennicy spisków podnieśli alarm że są podsłuchiwani. Nie dotarł do nich nawet logiczny głos Waldemara Pawlaka. Przypomnijmy Waldemar Pawlak nie od dziś jest uważany za mędrca i sybarytę o obliczu. Obliczu niezmiennym od wielu lat. Tylko wysokiej jakości polityk potrafi utrzymać swoje oblicze w tak nienagannym stanie. Co powiedział? "Nauczmy się żyć z podsłuchami, bo podsłuchy to dzisiaj norma. Zajmijmy się poważnymi sprawami"

            Dzisiaj taką ważną sprawą jest przyjaźń i pojednanie. Naiwne dywagacje spiskowców psują tylko korzystny klimat polsko- rosyjskiego pojednania. Czy nie możemy docenić wagi? Jakiej wagi?

            Wagi dowodów. Ten niebagatelny ciężar wzięli na siebie rosyjscy śledczy. Z niemałym trudem zataszczyli do swoich laboratoriów wszystkie NAJcięższe dowody. Wszystkie prócz mgły.

            Zresztą, jeżeli chodzi o mgłę to nie takie cuda potrafi ona wyczyniać. Prócz cudów nad urną jest wiele zjawisk do których powinniśmy przywyknąć przez 20 lat trwania III RP. Mgła jest czymś naturalnym i stanowi podstawowy komponent środowiska w którym żyją lemingi.

A w demokracji ich głos liczy się najbardziej....

      Notkę tę napisałem aby przyjść w succursus dwóm osamotnionym blogerom Wojciechowi Sadurskiemu i Chevalier'owi.

Zmieniony ( 24.04.2010. )
 
Telewizor przemówił ludzkim głosem Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
22.04.2010.

Telewizor przemówił ludzkim głosem

md

            Stało się to we środę, 21 kwietnia, w głównym wydaniu wiadomości. Spory reportaż o wątpliwościach i sprzecznościach w sprawie przyczyn Katastrofy. O bezsile polskich śledczych i prokuratorów wobec decyzji „gospodarzy”, którzy zawładnęli materiałem dowodowym. Dopuszczono wreszcie szczery głos dziennikarzy śledczych, dotąd pisujących tylko pod pseudonimami w internecie. Dziesięć dni po Katastrofie.      Inne telewizory, jak Polsat, dalej bredzą o tym, że „czarne skrzynki (i inne dowody) są własnością Rosji”. Itp.

            Jacek Trznadel ogłosił list do władz o uczciwe śledztwo. Są zbierane podpisy. Też „obudził się” w 10 dni po Katastrofie, i po tym, jak pojawiły się nasze słabe, bo tylko w internecie publikowane, analizy i żądania.

Czemu teraz?   Widzę trzy możliwości:

a)      Wobec ogromu dotychczasowego kłamstwa i dezinformacji - Ktoś w TVP1 się zbuntował - i pozwolił przemówić ludzkim głosem. Sprawdzimy to szybko: Czy TVP1 będzie kontynuowała ten kierunek, czy też „polecę głowy” i wszystko wróci do czułostkowych wspomnień i „zadumy”.

b)      Wobec ogromu kłamstwa i dezinformacji zalewającego Polskę nawet „donki” się przestraszyły i ugięły przed żądaniem prawdy. Wtedy „okienko czasowe” na Prawdę w mediach byłoby dłuższe. Wyniki - ciekawe.

c)      Scenariusz ponury: Sztab Decyzyjny uznał, że już wszystkie ślady kompromitujące są wystarczająco wymazane, ścieżki dźwiękowe zastąpione „właściwymi”, a niewygodni świadkowie zastraszeni, czy może nawet usunięci , więc można pozwolić głupim i podnieconym polaczkom na „sprawdzenie” w dostarczonych im dowodach, że jednak prawdziwą przyczyną wszystkiego była brawura pilotów - niedouków i zbieg wielu, niestety nieprzewidywalnych, okoliczności. Sorry, izwinitie, jesteśmy z Wami, obłapiamy się w symbolicznym „niedźwiedziu”. Aha, znajdujemy „listę białoruską”, dajemy im w błysku fleszy, to polaczków na pewno zaspokoi.

 Patrzmy wszystkim na łapy, myślmy logicznie

Z Panem Bogiem

---------------

Rzepa piórem Piotra Zychowicza następnego dnia (22) znów "rozmydla" :http://www.rp.pl/artykul/465073_10_hipotez_smolenskiej_katastrofy_.html 

A TVP1 (22.IV) już "polit-poprawnie" truło (w Dzienniku o 19-30) jak zwykle.

Zmieniony ( 22.04.2010. )
 
już chcą "czystki"... Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
21.04.2010.

Na stronie www.petycje.pl jest petycja do TVP o odwołanie Jana Pospieszalskiego, wejdź na:  http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=5227
            W petycji jest opcja, aby się jej sprzeciwić (przycisk "nie popieram petycji"). Proszę abyście wszyscy się wpisali, jako PRZECIWNICY właśnie. Nasz głos sprzeciwu jest bardzo ważny. Gdy ta petycja będzie miała więcej przeciwników niż zwolenników, to rzecz jasna przepadnie.

[dostałem, w pełni popieram powyższa prośbę , czyli "nie popieram petycji") Mirosław Dakowski ]

 
Dziwna podróż do Smoleńska Drukuj Email
Wpisał: konserVat   
20.04.2010.

Dziwna podróż do Smoleńska

http://www.konservat.cba.pl/art.php?art=0698&path=arty2010#ha 20 kwietnia 2010
            Portal polskieradio.pl dotarł do nieznanych okoliczności dziwnej podróży z 10 kwietnia 2010, gdy Jarosław Kaczyński jechał na miejsce katastrofy prezydenckiego samolotu.
            Z Witebska do granicy białorusko-rosyjskiej pędzili błyskawicznie, już na terenie Rosji autobus wiozący Jarosława Kaczyńskiego, który miał rozpoznać ciało brata, gwałtownie zwolnił. Przebycie ponad 100-kilometrowej trasy z Witebska na miejsce tragedii zajęło polskiej delegacji - pilotowanej przez radiowozy - prawie 3 godziny.

            Jak relacjonował na Twitterze uczestnik wyprawy europoseł Adam Bielan - Polacy wylądowali w Witebsku ok 18.00 polskiego czasu. Autobus, który miał zawieźć m.in. Jarosława Kaczyńskiego, Adama Bielana, Pawła Kowala i Adama Lipińskiego do Smoleńska, był konwojowany przez miejscowych milicjantów.
            "Na prawie każdym skrzyżowaniu stoi białoruski milicjant i salutuje" - pisał o 18.56 na miniblogu Adam Bielan. "Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo, że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h" - relacjonuje anonimowo jeden z uczestników polskiej delegacji. "Ponieważ wyglądało to na sabotaż zatrzymaliśmy się i spytaliśmy konwojujących nas milicjantów co się dzieje. Odpowiedzieli, że takie mają rozkazy" - opowiada nasz rozmówca.

            Ok. 20 kilometrów przed Smoleńskiem polski autokar został wyprzedzony przez konwój, wiozący na sygnale premiera Donalda Tuska, który także jechał na miejsce tragicznego wypadku. Tusk wylądował w Witebsku przed godziną 19.00 czasu polskiego, kilkadziesiąt minut po przybyciu na Białoruś samolotu Jarosława Kaczyńskiego.
            O 20.40 Bielan pisze na Twitterze: "Wjechaliśmy do Smoleńska. Strasznie się boję tego co zobaczymy". Później polski autokar jeszcze przez pół godziny krążył po mieście, by w końcu dotrzeć do miejsca katastrofy. W tym czasie szef polskiego rządu rozmawiał z premierem Władimirem Putinem, obaj politycy złożyli kwiaty w miejscu tragedii Informacje o przebiegu podróży potwierdza portalowi polskieradio.pl poseł Adam Lipiński, który towarzyszył Jarosławowi Kaczyńskiemu. Nie chciał jednak ich komentować.

            Piotr Paszkowski, rzecznik polskiego MSZ na razie nie komentuje informacji na temat okoliczności podróży przez Rosję konwoju Jarosława Kaczyńskiego. "Nic nie wiem o tej sprawie. Muszę się dowiedzieć od naszych ludzi. Przeważnie są jakieś uwarunkowania tego, ale nieczytelne dla tych ludzi, którzy znajdowali się w konwoju. Sprawdzę to w poniedziałek" - mówi rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych portalowi polskieradio.pl

za polskieradio.pl konserwa

 
Zobacz też…
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»

Pozycje :: 251 - 300 z 534
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.