Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 42 gości
S T A R T
Tuesday 18 February 2020 16:17:08.28.
migawki
 

Wy jesteście solą ziemi. A jeśli sól zwietrzeje, czym będzie solona? [Mt. 5:13]

Koronka do Miłosierdzia w środę 19 lutego o godz.15-tej o wycofanie "Zdrowe love w Gdańsku"

 
N O W O Ś C I
W Y S Z U K I W A R K A
 
POLECANE
Josef Fritzl... oj, nie "Austriak"... Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
16.05.2008.

[Nie chciałem tego umieszczać. Umieszczam poniższy tekst jedynie dlatego, że sprawa Josefa Fritzla ciągle nie schodzi z łamów polskojęzycznych mediów. Zob. np. der Dziennik:

http://www.dziennik.pl/swiat/article174968/Wirtualna_podroz_po_piwnicy_potwora_Fritzla.html                     Nie mogę znaleźć źródła, przepraszam Adm.]

[Dn. 19 marca 2009 został skazany "na dożywocie".  Ciekawe, kiedy po cichu wyjdzie? MD]

 Wszystkie media szeroko opisywały przypadek austriackiego 'potwora' Josefa Fritzla, ignorując oczywiście całkowicie jego żydowskie korzenie. Tak się jednak składa, że pochodzenie etniczne lub religia może wiele wyjaśnić w przypadku takiego  przestępstwa.  Żydzi nie zaliczają tego rodzaju aberracji do gatunku okropnych występków przeciwko prawu.  Żydowskie media przestały się interesować tą historią, kiedy wyszło na jaw jego semickie pochodzenie.  Niewygodne dla nich byłoby mieć sytuację przypominająca przypadek Leo Franka, amerykańskiego Żyda, którego zbrodnie poruszyły amerykańskie społeczeństwo na początku XX wieku.

Obecnie żydowskie media nazywają Josefa Fritzla 'Austriakiem', łącząc jego przestępstwo z nazistowską przeszłością Austrii. Nie wspominają jednak nic o jego ojcu, który musiałby być w tym czasie w Wehrmachcie.  Trudno od nich wymagać, aby ujawniały, że Josef był jednym z Żydów ocalałych w Europie z Holocaustu (aszkenazim).

Tymczasem, Josef Fritzl udekorował swoje sutereny, gdzie przetrzymywał swoje ofiary, gwiazdami Dawida. [Na you tube są filmiki]

http://thejewishconspiracyexposed.wordpress.com/2008/04/29/austrian-josef-fritzl-is-jewish-swindler/

Zob. też  http://marucha.wordpress.com/2008/05/09/sprawa-josepha-fritzla/

Zmieniony ( 20.03.2009. )
 
Israeli Presid.: We are buying Manhattan, Hungary, Romania and Poland - a bluźnierstwa przeciw BOGU Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
22.02.2009.

[Nie chciałem poruszać tego tematu, póki sytuacja się nie uspokoi choć trochę; zobaczmy, że nawet tubylczy żurnalista – pisze o

bluźnierstwach przeciw Bogu i Jego Matce 

per „Kpiny !    Istotne jest jednak zdanie DYPLOMATY IZRAELA, Szewacha Weissa: pełne pychy negowanie bluźnierstwa. Chyba już czują się zwycięzcami, szczególnie, jeśli porównamy z umieszczonym na dole filmikiem   MD]

http://www.rp.pl/artykul/67352,265975_Kpiny_z_Jezusa_i_Maryi.html

Skandal w Izraelu: po telewizyjnym skeczu szydzącym z chrześcijaństwa katolicy wzywają papieża, by odwołał podróż do Ziemi Świętej

rp.pl » Wiadomości » Świat » Kościoły i religie

Kpiny z Jezusa i Maryi 

Marcin Szymaniak  20-02-2009

Oburzenie mieszkających w Izraelu chrześcijan wywołał show Liora Szleina w telewizji Channel 10. W skeczu zatytułowanym „Like a Virgin” („Jak dziewica”) wystąpiły dwie postacie: Jezus i Maryja. Aktorka grająca Maryję mówiła, że spała z wieloma mężczyznami i wcale nie jest niepokalana. Według agencji KAI reżyser programu nie krył, że jego celem jest zniszczenie chrześcijaństwa.

„Tego rodzaju działania są obelgą zarówno dla tysięcy wiernych – obywateli Izraela, jak i milionów chrześcijan na całym świecie” – napisali w specjalnym komunikacie biskupi katoliccy z Ziemi Świętej. Zarzucili Channel 10 promowanie w swych programach nietolerancji i ksenofobii. „Trudno pojąć, jak może dochodzić do podobnych ekscesów w Izraelu, gdzie znajdują się najważniejsze sanktuaria naszej wiary, w państwie, które czerpie rozmaite korzyści z pielgrzymek wiernych z krajów chrześcijańskich” – czytamy w komunikacie.

Prawnicy organizacji chrześcijańskich rozważają skierowanie wniosków do sądu przeciw Szleinowi i Channel 10. Autor programu obiecał już jednak publiczne przeprosiny za swoje żarty.

„Jest jasne, że program Szleina to klęska i że szuka on wszelkich sposobów na zwiększenie popularności. Myśli, że osiągnie to, poruszając drażliwe tematy” – uważa Salim Kubti, szef federacji skupiającej chrześcijańskie związki prawników.

„Słowa w tym skeczu wykraczały daleko poza satyrę i czarny humor. Były to stwierdzenia poważnie obrażające każdego chrześcijanina i każdego człowieka kierującego się wartościami i respektującego zasady szacunku dla ludzi innych wyznań” – dodał prawnik cytowany przez gazetę „Haarec”. Na konferencji w Nazarecie liderzy kilku ugrupowań chrześcijańskich wezwali papieża Benedykta XVI do odwołania wizyty w Izraelu, którą wyznaczono na maj.

Skandal wokół skeczu „Like a Virgin” wybuchł, gdy stosunki Watykanu z Izraelem uległy gwałtownemu pogorszeniu po zdjęciu przez papieża ekskomuniki z biskupów lefebrystów, w tym z negującego Holokaust Richarda Williamsona. Obserwatorzy zwracają uwagę, że w Izraelu zapanował klimat niechęci wobec Stolicy Apostolskiej, chociaż Benedykt XVI nakazał Williamsonowi odwołanie jego twierdzeń na temat Zagłady. Hierarchowie katoliccy z Izraela wskazują tymczasem, że do antychrześcijańskich wybryków dochodziło w tym kraju także wcześniej.

„Zaledwie przed kilkoma miesiącami na dziedzińcu synagogi w Or Yehuda publicznie spalono kopie Nowego Testamentu. Chrześcijanie z Ziemi Świętej uczynili sporo dla zwalczania antysemityzmu. Teraz stali się ofiarami antychrystianizmu” – napisali biskupi w swoim oświadczeniu.  Wezwali władze Izraela, by położyły kres profanowaniu ich religii.

Opinie

Szewach Weiss, były ambasador Izraela w Polsce

Nie widziałem tego programu, więc nie mogę go oceniać. Ale jeśli mieścił się w granicach przyzwoitości, to mi to nie przeszkadza. Gorzej, jeśli był brutalny w swoim przekazie – wtedy uznałbym go za nieetyczny. Ale Lior Szlein to bardzo mądry i inteligentny człowiek o bardzo cynicznym poczuciu humoru. Jego program, emitowany pięć dni w tygodniu, przyciąga tłumy. Szlein wyśmiewa w nim wszystkich: polityków, naczelnych rabinów, religijnych Żydów. W Izraelu panuje totalna wolność słowa. Nie ma żadnej cenzury i wszyscy się ze wszystkich śmieją. Wyśmiewamy jednak przede wszystkim siebie. Programy satyryczne nadawane w piątki i soboty są nawet dużo ostrzejsze od show Szymona Majewskiego. Bardzo wyśmiewano w nich swego czasu byłego prezydenta Mosze Kacawa. Głosy wzywające do przełożenia z tego powodu wizyty papieża to propaganda. Muzułmanie zrobią wszystko, by do niej nie doszło.    not. k.z.

[poniżej link do filmiku z You tube , chyba 39 sekund, a wymowne... http://www.youtube.com/watch?v=FwmUUhsfKuc&hl=pl

Israeli President Shimon Peres : We are buying Manhattan, Hungary, Romania and Poland    

[Gdyby z powodu np.  "braku miejsca" na "Youtube" ten filmik zniknął, załączam tekst p. Prezydenta: From such a small country as ours, this is almost amazing. I see, that we are buying Manhattan, Romania, Hungary and Poland. And the way I see it, we have no problems. Thanks to our contacts and our dynamism we get almost everywhere      MD]

[Ataki na finanse Polski, m.inn. przez giełdę (wielokrotne i skuteczne) w wykonaniu np. Grupy JP Morgan są dowodem, że - po ludzku patrząc - Peres ma rację.

Czy i jak prezydenci i dyplomaci kraju, lub nacji, którzy tak robią, myślą - i co gorsze dla nich - o tym MÓWI? , mogą się dziwić "fali" niechęci do nich ?

To jest zagadka psychologiczna... A mają się za "inteligentnych jak bies"...MD]

Zmieniony ( 24.02.2009. )
 
Trzeci etap rozwoju politycznego - gadułka Drukuj Email
Wpisał: Izabela Falzmannowa   
22.02.2009.

Izabela Falzmannowa

Krzywa rozkładu normalnego, a trzeci etap rozwoju politycznego.

Donald Tusk znowu błysnął publicznymi dywagacjami na temat międzynarodowych spiskowców finansowych, a jego kolega partyjny przepowiedział bankructwo Polski. Jeden nie słyszał chyba o proroctwach samospełniających się (rozpowszechniając pogłoskę o bankructwie firmy można to bankructwo łatwo spowodować), drugi nie wie, że o masonach, spiskach i inwazji kosmitów ma prawo sobie pogadać u cioci na imieninach, ale nie publicznie, jako premier rządu.   Pomiędzy gadulstwem i impotencją w polityce, podobnie jak w seksie, istnieje niewątpliwie korelacja dodatnia.

Zgodnie ze znanym dowcipem wyróżnia się trzy etapy rozwoju seksualnego człowieka: chuligan seksualny, koneser seksualny i gaduła seksualny. Podobnie jest w polityce. Tusk niewątpliwie osiągnął już trzeci etap rozwoju politycznego.

  W zdrowym społeczeństwie grupa środkowa powinna liczebnie przeważać nad pozostałymi. Przewaga liczebna gaduł i chuliganów nad koneserami, szczególnie, gdy gadulstwo seksualne pojawia się w wieku młodym i średnim, zagraża demograficznej strukturze populacji.

Podobnie jest w polityce. Jeżeli gadulstwo polityczne pojawia się w wieku starczym możemy traktować to jako stan naturalny i liczyć, brutalnie mówiąc, na nieubłagane prawa przyrody. Jeżeli jednak tak zwana klasa polityczna kraju składa się prawie wyłącznie z chuliganów (Palikot, Kurski, Niesiołowski,  Lepper i wielu, wielu innych) oraz gaduł (Tusk, Nowak, Sikorski, Bartoszewski i wielu, wielu innych), a koneserów politycznych można ze świecą szukać i jeżeli, co gorsza, rozwój polityczny jednostek jest zupełnie nieadekwatny do ich wieku, źle to wróży temu krajowi.    

Gadulstwo seksualne jest groźniejsze dla populacji niż umiarkowane liczebnie chuligaństwo. Podobnie jest w polityce. Wybryki parlamentarzystów - w umiarkowanej liczbie - mogłyby być atrakcją obrad. Nie mogą jednak ich zastępować. Albo być tylko przerywnikiem w morzu bezsensownego gadulstwa. Sól dosypywana w nadmiarze do mdłej zupy działa jak emetyk. („Rzygać mi się chce, gdy tego słucham”- to najczęstszy komentarz do obrad sejmu i dyskusji polityków w mediach.)

Skład zdrowej populacji powinna opisywać tak zwana krzywa rozkładu normalnego- krzywa dzwonowa Gaussa. Na przykład: najwięcej jest ludzi wzrostu średniego, a wielkoludy i karły to na wykresie „wąsy” tej krzywej. To samo dotyczy rozkładu inteligencji czy wyników egzaminu. Odstępstwo od krzywej Gaussa świadczy o tym, że egzamin był źle pomyślany. (Jeżeli najwięcej jest ocen bardzo dobrych- był zbyt łatwy, jeżeli niedostatecznych - zbyt trudny.) Krzywą Gaussa deformują kataklizmy dziejowe. Trudno na przykład oczekiwać rozkładu normalnego w populacjach po wojnie.

Kataklizm, jakim były wieloletnie rządy komuny, a potem postkomunistyczna transformacja ustrojowa, zdeformowały w Polsce krzywą Gaussa prawie we wszystkich dziedzinach. Jak ma funkcjonować społeczeństwo, w którym ludzi biednych jest o wiele więcej niż średnio zamożnych, ludzi nie pracujących więcej niż czynnych zawodowo. Społeczeństwo, w którego kulturze i dyplomacji jest zdecydowana nadreprezentacja byłych agentów, a w parlamencie chuliganów i gaduł. 

Jeżeli mówimy, że tęsknimy do normalności oznacza to że chcielibyśmy żeby w naszym kraju zjawiska społeczne, polityczne i ekonomiczne opisywała – jak w innych krajach - krzywa rozkładu normalnego, czyli krzywa Gaussa.  

Zmieniony ( 23.02.2009. )
 
PO(-d)STĘPY SYNKRETYZMU Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
16.02.2009.

PO(-d)STĘPY SYNKRETYZMU

Tynieccy benedyktyni będą się uczyć od buddystów

Środa, 11 Luty 2009

Postępy dialogu międzyreligijnego... Benedyktyni z Tyńca będą się uczyć od tybetańskich mnichów. Czego? Między innymi medytacji i medycyny tybetańskiej. - To będzie wymiana doświadczeń. Liczymy na to, że nie będzie to jednorazowe spotkanie - mówi o. Bernard Sawicki, tyniecki opat.

Pięciu tybetańskich mnichów z najbardziej znanego tamtejszego klasztoru Ganden pod koniec lutego kilka dni spędzi w klasztorze Benedyktynów. Ze względu na sytuację polityczną musieli opuścić Tybet i zamieszkać w Indiach. Do Krakowa przyjadą w ramach projektu "Czas na Tybet", którego pomysłodawcami są Justyna Jan-Krukowska i buddysta dr Gendun Yonten.

- Chodzi o wymianę kulturalną, obronę praw człowieka i pomoc tybetańskim dzieciom. W listopadzie ubiegłego roku nawiązaliśmy współpracę z Benedyktyńskim Instytutem Kultury. Pomyśleliśmy, że Tyniec to będzie miejsce, w którym tybetańscy mnisi dobrze się poczują - mówi Justyna Jan-Krukowska. Jak twierdzi, tynieccy mnisi od razu zgodzili się gościć Tybetańczyków. - Położyli tylko nacisk na ekumeniczny i międzykulturowy wymiar tego spotkania - dodaje.

W prawie tysiącletniej historii opactwa to pierwsza taka wizyta. - Dla nas to niecodzienna okazja wymiany doświadczeń. Ich tradycja religijna jest starsza od naszej. Możemy wiele się od nich nauczyć - mówi o. Jan Paweł Konobrodzki. Benedyktyn prowadzi na co dzień medytacje w tynieckim klasztorze. - Poproszę braci z Tybetu, żeby podzielili się z nami swoimi medytacyjnymi technikami. Liczę na wspólną kontemplację - dodaje. Jak twierdzi, zakonnicy chcą "maksymalnie wykorzystać czas spędzony z Tybetańczykami". Dlatego planowane są wspólne posiłki (wegetariańskie) i wspólna rekreacja. - Chcemy, żeby nasi goście odpoczęli, ale też dzielili się nie tylko z nami swoimi doświadczeniami - mówi. Dlatego spotkania z mnichami będą otwarte. W programie m.in. prelekcja "Tybet - jego ziemia, ludzie i kultura" połączona z projekcją zdjęć, dyskusja o sytuacji politycznej i przyszłości Tybetu (23 lutego). Dzień później mnisi będą mówić o przedmiotach sakralnych i rytualnych, a tybetańscy lekarze podzielą się swoim doświadczeniem medycznym i opowiedzą o tamtejszych metodach leczenia.

O. Bernard Sawicki, tyniecki opat, nie ma wątpliwości, że dla wspólnoty zakonnej będzie to historyczne wydarzenie. - Wiele nas łączy. I my, i oni walczymy o to, by być mnichami. Najważniejszym owocem takiego spotkania może być to, że na własnej skórze doświadczymy uniwersalnych wartości. Mam nadzieję, że nie skończy się na jednym spotkaniu - mówi.

Benedyktyni, goszcząc mnichów z Tybetu, chcą też dać sygnał, że włączają się w akcję solidarności z okupowanym przez Chiny Tybetem. - Uciekamy od polityki. Trzeba jednak bronić dobra i wartości, które w Tybecie giną - mówi o. Konobrodzki.

Tybetańczycy pojawią się też w Krakowie. Od 25 lutego do 1 marca w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej "Manggha" będą sypali mandalę - symbol wolności i pokoju. Krakowianie będą też mieli okazję, by obserwować mnichów w rytualnym tańcu.

źródło: Gazeta Wyborcza Kraków      Za: Konserwatyzm.pl

Zmieniony ( 17.01.2010. )
 
60-ciolecie śmierci Feliksa Konecznego Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
11.02.2009.

 60-cio lecie śmierci Feliksa Konecznego

            Na początku lat 90-tych, wypluliśmy knebel po poprzedniej , opartej raczej na sile i terrorze, fazie gnębienia Kościoła i Polski. Nowa faza, oparta głównie o propagandę me®dialną, a także o czarny pijar (PR), nie dawała wiele nadziei na uratowanie dorobku Konecznego dla (choćby!) inteligencji polskiej. Walczyliśmy wtedy pod hasłem: „trzeba wydać wszystkie dzieła Konecznego na 50-cio lecie Jego śmierci” (1999 r.)

            Ku memu miłemu zdumieniu, tak się stało. Jego dorobek dostępny jest dla wszystkich, a dziesiątki tysięcy ludzi z niego korzysta, dla dobra i na chwałę Polski.

            Teraz kwaśno, ale nie gorzko: Nawet niektórzy młodzi historycy, nagabywani przeze mnie przyznają, że chyba kiedyś przeczytali jakąś książkę Konecznego. Przypomniało mi to sławne zdanie, przypisywane „Bolkowi”, że „już jakąś książkę mam, dziękuję”.

            Metoda wypracowana przez Konecznego idealnie nadaję się do analiz obecnych stanów a-cywilizacyjnych, np. w Rosji (tam jest i rządzi mieszanka wielu cywilizacyj, a nie cywilizacja turańska!!), a także przy badaniu budowy „Wieży Babel bis”, czyli próby sztucznego, planowego budowania w Europie anty-cywilizacji do łacińskiej - z obecnych stanów a-cywilizacyjnych. Przecież wiemy, iż "nie można być cywilizowanym na dwa sposoby". A ci masoni- "mędrcy" - ojczaszkowie UE próbują "zlać do kupy" aż z pięć sprzecznych cywilizacyj - byle pod swą komendą. Więc klęskę mają zapewnioną, ale przykro, że musimy w tym uczestniczyć, czy też być tej mrzonki ofiarami.

           Następny etap więc dla nas to: Spowodować, by intelektualiści, politycy, i ... dziennikarze,  publicyści, zdołali wyrwać się „z łap humanistów i humanizmu” i przyjęli metody i osiągnięcia Konecznego jako swoje narzędzie walki o niepodległą, suwerenną Najjaśniejszą.

           Dn. 10 lutego 2009 r. ks. Karol Stehlin (FSSPX) odprawił w kościele w Radości Mszę św. za duszę śp. Feliksa Konecznego w sześćdziesiątą rocznice Jego śmierci. Zebrało się i modliło grono uczniów, zwolenników i wielbicieli Profesora i jego dzieła. Ks. Karol wygłosił piękne kazanie , m. inn. o roli myśli Konecznego dla Kościoła, Polski i dla zachowania i rozkwitu cywilizacji łacińskiej w naszych, jakże trudnych i burzliwych czasach.
Zmieniony ( 17.02.2009. )
 
Zobacz też…
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»

Pozycje :: 301 - 350 z 532
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.