Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 40 gości
S T A R T
Tuesday 16 October 2018 09:40:23.26.
migawki
==================
MateuszekM stoi se na Kasprowym i chwali się w TV tym, że wykupił Kolejkę. Ale za NASZE pieniądze więc chcemy wiedzieć, za ile sprzedali, a za ile odebrali - Nie wolno mówić?

 
N O W O Ś C I
W Y S Z U K I W A R K A
Bajka o Małpach. I Grynszpanach Drukuj Email
Wpisał: Alan...   
16.12.2008.

Bajka o Małpach. I Grynszpanach

Dawno, dawno temu, w pewnej wiosce w Indiach pewien mężczyzna obwieścił, że będzie kupował małpy płacąc po $10 za sztukę.  Wieśniacy, widząc, że małp dookoła jest pod dostatkiem, wyruszyli do lasu, aby je łapać.
Mężczyzna kupił tysiące małp po $10, ale kiedy ich populacja zaczęła się zmniejszać, wieśniacy zaprzestali starań. Mężczyzna zatem ogłosił, że zapłaci za małpę po $20. To sprawiło, że wieśniacy wzmogli starania i znowu zaczęli łapać małpy.  
Wkrótce populacja małp jednak spadła jeszcze bardziej i ludzie zaczęli wracać do swoich gospodarstw. Stawka została podniesiona do $25, ale małp zrobiło się tak mało, że problemem było w ogóle zobaczyć jakaś małpę, a co dopiero ją złapać.  Mężczyzna zatem ogłosił, że kupi małpy po $50 za sztukę!  Ponieważ jednak musiał udać się do miasta w ważnych interesach, jego asystent pozostał w wiosce, aby prowadzić skup w jego imieniu.
Pod jego nieobecność asystent zaproponował wieśniakom: Popatrzcie na tę ogromną klatkę i te wszystkie małpy, które skupił.  Sprzedam je wam po $25, a gdy mężczyzna wróci z miasta, odsprzedacie mu je po $50. Wieśniacy wydobyli swoje oszczędności i wykupili wszystkie małpy.  
I nigdy więcej nie zobaczyli już ani owego mężczyzny ani jego asystenta - tylko same małpy. Witajcie na WALL STREET!

 
Do generała Drukuj Email
Wpisał: NN   
14.12.2008.

Do generała

Za słowa kłamstwem splugawione
Za mundur bratnią krwią splamiony
Za ręce siłą rozłączone
Za oczy dziecka przerażone
Obróć swój tryumf w partyjnej chwale
Naród dziękuje Ci generale

Za pogrom braci bez litości
Za mundur wojska zbezczeszczony
Za mękę strasznej bezlitości
Za ból rozłąki z mężem żony
Za łzy i rozpacz samotności
Ciesz się, żeś działał tak wspaniale
Naród dziękuję Ci generale

Za połamane pałką kości
Za koszmar walki brata z bratem
Za nienawiści siew i złości
Za to, że żołnierz stał się katem
Za znów zdławiony świat wolności
Pomnik swych zasług wzniosłeś trwale
Naród dziękuje Ci generale

Za nałożone znów kajdany
Za zbrodnie
Za fałsz przemówień wyświechtany
Za podłość zdrajców między nami
Za język prawdy zakazany
Wypnij na Kremlu pierś po medale
Naród dziękuje Ci generale

Naród śle swe podziękowania
Żeby Ci legły jak kamienie
Przypnij je śpiesznie bez wzdrygania
Może obudzą twe sumienie
Bo generale nie znasz godziny
Gdy przed największym dowódcą świata
Złożysz ostatni raport za czyny
Z piętnem Kaina – krwią swego brata

(wiersz powstał  w grudniu 1981 r)

Wiersz nieznanego autora (może się zgłosi? -  już - czy jeszcze - nie biją)

Zmieniony ( 18.11.2009. )
 
Na rocznicę 13 grudnia - Kardynał Wyszyński Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
11.12.2008.

[Na 27-mą rocznicę wprowadzenia „stanu” i wynikającego stąd, a trwającego zniewolenia: Z „Zapisków  więziennych” Sługi Bożego  Stefana Kardynała Wyszyńskiego MD]

6. I. 1954, środa.

Dziwna to jest sprawa z tymi Herodami. Gdy przesadzą w swej nienawiści, stają się apostołami sprawy, którą zwalczają. Herod pier­wszy uwierzył w "Króla Żydowskiego". Zrobił Mu potężną propa­gandę w całej Jerozolimie. Wysłał do Betlejem naprzód Mędrców. Zasadził do Ksiąg Proroczych uczonych w Piśmie, aby zbadali dobrze, gdzie miał narodzić się Chrystus. Potwierdzili oni nowinę Mędrców. Świat stanął na nogi. Jeszcze Jezus "niemowlęciem", a już świat hero­diański drży. Co będzie, gdy Chrystus urośnie!

Jednak nie trzeba wyrzekać się tych apostołów nienawiści, którzy szukają Boga z nienawiścią w sercu i wszystkim głoszą swoją nienawiść. W nienawiści jest wiara, jest lęk, jest uznanie mocy, jest obawa przed wpływami. Przyjdą ludzie, którzy odrzucą nienawiść i zrozumieją nienawidzonego Boga. Prześladowcy Boga pracują dla Jego chwały.

Niewiara ma swój sens: nie tylko w tym, że ujawnia słabsze mózgi o nędznej pojemności, niezdolne ogarnąć Boga, ale przede wszystkim w tym, że jest zachętą do wysiłku myślowego, do szukania Prawdy, do wnikliwości, niepokoju.

17. I. 1954, niedziela.

Siadła wrona na czole wyniosłej jodły. Spojrzała władczo wokół i wydała okrzyk zwycięstwa. Tej wrzaskliwej zjawie wydaje się praw­dziwie, że jodła zawdzięcza jej wszystko: swój byt, wysmukłą piękność, trwałą zieleń, siłę w walce z wichrami. Godny podziwu jest ten tupet wrony. Wielka dobrodziejka stojącej cicho jodły. A jodła ani drgnie; zda się nie dostrzegać wrony; pogrążona w zadumie, wyciąga gałązki ramion swoich ku niebu. Znosi spokojnie wrzaskliwego gościa. Nic nie zmąci jej myśli, jej powagi, spokoju. Wszak tyle chmur już przeszło nad jej czołem, tyle ptaków przelotnych tu się zatrzymało. - Poszły jak ty pójdziesz. Nie twoje to miejsce, nie czujesz się pewna i dlatego krzykiem nadrabiasz brak męstwa. To ja wyrosłam z ziemi i trwam korzeniami w jej sercu. A ty, wędrowna chmuro, co rzucasz cień smutku na złociste me czoło, jesteś igraszką wichrów. Trzeba cię spokojnie wycierpieć. Wykraczesz swoją nudną, bezduszną, jakże ubogą pieśń - i odpłyniesz. Cóż zdołasz krzykiem zdziałać? Ja pozostanę, by trwać w skupieniu, by budować swoją cierpliwością, by przetrwać wichry i naloty, by spokojnie piąć się wzwyż. Słońca mi nie przysłonisz, sobą nie zachwycisz, celu mej wspinaczki nie zmienisz. Był las, nie było was - i nie będzie was, będzie las. Bajka? Nie bajka! 

Zmieniony ( 11.12.2008. )
 
Izraelska prasa: Lubelski arcybiskup zwiastuje nową epokę otwartości polskiej do Żydów Drukuj Email
Wpisał: Bibuła   
02.12.2008.

Izraelska prasa: “Lubelski arcybiskup zwiastuje nową epokę otwartości polskiej do Żydów”

2008-12-1       http://www.bibula.com/?p=3751 

“Lubelski arcybiskup zwiastuje nową erę polskiej otwartości w stosunku do Żydów” - obwieszcza tytuł w izraelskim dzienniku The Jerusalem Post.  Chodzi oczywiście o arcybiskupa Józefa Życińskiego, który właśnie przybywając na konferencję do Izraela obwieścił mediom izraelskim o otwarciu “nowej epoki”. “Powiedziałbym, że sytuacja zmieniła się w wolnej Polsce” - wyznał zadowolony hierarcha, który w poniedziałek uczestniczył w sympozjum pt “Konfrontacja z nową rzeczywistością: Kościół Katolicki w Polsce, Żydzi i Izrael”, sponsorowanym przez takie twory, jak The Interreligious Coordinating Council in Israel (ICCI), The Van Leer Jerusalem Institute, a także “Polska Rada Chrześcijan i Żydów”, “Laboratorium Więź” i Instytut Adama Mickiewicza.

Arcybiskup Życiński stwierdził, że “Polacy byli pozbawieni realnego spojrzenia na długą historię Żydów w Polsce, ale dzisiaj młoda, bardziej otwarta generacja Polaków dorasta z bardziej wyrafinowaną wiedzą o żydowskiej rzeczywistości.”

Dziennik The Jerusalem Post wystawia niemalże wzorcową laurkę arcybiskupowi, który “jest znany z odwagi stanięcia twarzą w twarz wobec roli Polski w pomocy Nazistom w przeprowadzeniu Holokaustu.”[1]

Arcybiskup Życiński “jest znany z odwagi stanięcia twarzą w twarz wobec roli Polski w pomocy Nazistom w przeprowadzeniu Holokaustu.” - The Jerusalem Post

Dziennik pisze dalej, że: “Życiński, w odróżnieniu od innych polskich katolickich duchownych, publicznie przyznał się do winy Polaków w masakrze w Jedwabnej, wiosce na wschodzie Polski, co zostało po raz pierwszy upublicznione w 1999 roku.”[2]

Według prasy izraelskiej, jednym z takich ‘czarnych charakterów’ wśród polskich duchownych jest “Na przykład polski kardynał Józef Glemp, znany ze swoich antysemickich komentarzy. W 2001 roku, po uczestnictwie we Mszy ku pamięci Żydów [zamordowanych] w Jedwabnem, powiedział on, że Żydzi powinni przeprosić za przyniesienie do Polski komunizmu.”

Kardynał Glemp jest “znany ze swoich antysemickich komentarzy” - The Jerusalem Post

W wywiadzie, arcybiskup Życiński rozzłościł jednak swoich żydowskich braci nie przykładając się do nagonki na papieża Piusa XII, który przecież  “jak stwierdzają niektórzy przywódcy żydowscy nie zrobił wystarczająco dużo aby ocalić Żydów z rąk Nazistów”. Według abp Życińskiego, papież nie mógł jednak wiele zrobić.

Pomimo trudności, z wyników sympozjum cieszy się rabin Ron Kronish, szef międzyreligijnego forum ICCI, który dostrzega trzy zasadnicze pozytywne sygnały. Po pierwsze: “Izrael musi lepiej zrozumieć współczesną Polskę i nie może ugrzęznąć w przeszłości, bez względu na to jak traumatyczna ona by nie była. Częścią tego zrozumienia jest pozbycie się uprzedzenia, iż wszyscy Polacy to antysemici.” Po drugie: “Izrael musi zrozumieć, że polski Kościół katolicki przeszedł zasadniczą zmianę w myśleniu o Żydach i Judaizmie. Ludzie nie wiedzą on tym, ponieważ cały czas tkwią w przeszłości.” Wreszcie po trzecie: “Polska czyni wielkie starania w ramach programu Roku Polsko-Izraelskiego [2009], celem lepszego zrozumienia, że dla polskiego Żyda, Izrael jest centralnym elementem żydowskiej formacji.”

[1] “Zycinski, known for his willingness to confront the Polish role in helping the Nazis perpetrate the Holocaust”

[2] “Zycinski, unlike other Catholic Polish clergymen, has publicly accepted the Polish people’s guilt for the massacre at Jebwadne, a village in eastern Poland, which was first revealed in 1999.”

Na podstawie: Jerusalem Post 

 
Jak przeżyć w jednym łóżku z Brukselą Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
29.11.2008.

 [pytają mnie, dlaczego podaję tyle artykułów z dawnych NCz!. Proste: Palę w kotle C.O. stare roczniki. A te artykuły, które dojrzały, ostały się - podaję do czytania. Sam się nimi od nowa bardzo cieszę.  MD]

Jak przeżyć w jednym łóżku z Brukselą

Janusz Korwin-Mikke    [NCZ! nr 9, 2004 r.]

            Na spotkaniach często ludzie – zwłaszcza młodzi - pytają mnie tak: „Panie Prezesie! Przypuśćmy, że obejmuje Pan dyktaturę w Polsce - OK. Ale przyjmijmy też, że Polska jednak weszła do tej cholernej Unii, Czy będzie Pan w stanie realizować jakoś w tych warunkach program UPR?".

            To świadczy, że ci młodzi ludzie, nie przeszli w dzieciństwie treningu DiaMatu oraz Szkoły Przeżycia w so­cjalizmie (stalinowskim - siermiężnym - otwartym itd.). Tymczasem każdy człowiek, który przeżył panowanie Moskwy, bez najmniejszej trudności przeżyje panowanie Brukseli. Trzeba tylko uruchomić dialektykę. Zacznijmy od najbardziej drażliwej kwestii podatkowej ("Kościół anglikański wybaczy krytykę 9/10 swoich dogmatów, nie wybaczy krytyki 1/10 swoich dochodów" ­Jerzy B. Shaw...). Rzecz jasna, skoro Bruksela wymaga, by minimalny podatek VAT wynosił 16% - to trzeba się będzie z tym zgodzić. Nawet podniesiemy go do 26%. Co nam tam! Jak wiadomo, UPR przewiduje, że w Polsce bę­dzie istniało Ministerstwo Finansów. W każdym kraju ,,25-ki" istnieje takie ministerstwo i ma prawo zwalniać z podatków, uznaniowo, kogo chce. No, więc w Królestwie Polski będzie zwalniać wszystkich. Po napisaniu podania i opłaceniu równowartości 1 dol..., pardon: 1 euro, podanie może być wysłane mailem, komputer sprawdzi tylko, czy forsa wpłynęła i sam odpowie mailem. Koszt żaden... Co nam tam! Podobnie z podatkiem dochodowym. Pod­niesiemy go, by zadowolić socjalistów, do 50 %. I wszystkich będziemy zwalniać pod warunkiem, że zapłacili zalegle podatki. Co zapewni niezły wpływ do kasy w pierwszych tygodniach; w trudnym okresie przejściowym... Niech ktoś by zaległych podat­ków nie spłacił... I podobnie z CIT-em.

            Jeśli idzie o banany, ogórki itd.- też nie będziemy się spierać z Komisją Istnieje jakiś Komitet Normalizacji i Miar - i każemy mu miłościwie tak zdefiniować pojęcie „krzywizny", by każdy banan i ogórek był zgodny z normami Unii. Jeśli pozwą nas pod jakiś Trybunał, to, oczywiście, zmieni się definicję na inną, jeszcze lepszą. Nie takie rzeczyśmy ze szwagrem robili...            O marchewkę nie będziemy się spierać. Słoiki z so­kiem marchewkowym, dżemem z marchewek i marchew­ki jako takie będziemy trzymać na półkach z napisem: "Owoce". W sensie Unii Europejskiej. Niech się ludność śmieje. Z Ruskich też się śmiali - byliśmy najweselszym barakiem w całym Obozie Realnego Socjalizmu. Składkę do Brukseli zapłacimy - i poprosimy, by nam nie dawano z funduszów strukturalnych więcej niż wpła­ciliśmy - tylko tyle samo. Już jakoś sobie poradzimy... Jeśli nawet będziemy trochę stratni (bo jasne, że nie oddadzą nam wszystkiego) - to nie są to poważne sumy.

            Z problemem "małżeństw" homosiów, zoofilów i in­nych takich - też sobie poradzimy. Przejdziemy na sys­tem małżeństw konkordatowych - i już. Z innymi wyzna­niami podobnie - z tym, że wyznania dopuszczające ,,homo-małżeństwa" od razu się zdelegalizuje, jako wred­nych fideistów szkodzących laickiemu obrazowi Unii Europejskiej. Dokładnie tak postąpił Wielki Przywódca, śp. Józef ,,Broz" Tito, który agentów sowieckich areszto­wał i skazywał jako „szkodzących idei bratniego współistnienia z ZSRS". I wprowadzimy „małżeństwa specjalne, cywilne i jedyne prawdziwe" - tylko dla homosiów właśnie. I znów ludek będzie miał niezłe używanie. Każdy będzie wiedział, że "małżeństwo specjalne, cywilne i jedyne prawdziwe" nie jest małżeństwem, podobnie jak np. "sprawiedliwość społeczna" nie jest sprawiedliwością. A w ogóle to trzeba będzie tę całą Brukselę potraktować z waszecia. Zasadzi się kilkudziesięciu prawników do pracy - konkretnie: do wykazania, że poszczególne przepisy „wydawane" przez Komisję Europejską i różne-tam dziwne twory są „sprzeczne z Ideą UE”. Tych sprzeczności znajdziemy całe tony - i to bez specjalnego wysiłku. I zaczniemy pozywać te Ciała do sądów!

            Myślę, że byłoby to jakieś 50 000 pozwów - co sku­tecznie sparaliżowałoby Trybunał Europejski na całe lata. A przez ten czas KE zdołałaby spłodzić całą kupę innych potworków prawnych. Gdyby to nie pomogło, to trudno - trzeba by uderzyć z grubej rury: pozwać Brukselę, przed jakiś sąd amerykański!

            Jeśli można przed sąd w USA pozwać rząd III RP z powodu roszczeń jakichś Żydów, Polaków czy Chińczyków – to można i Komisję Europejską. Prawnicy amerykańscy to trzoda wiecznie głodna pieniędzy - a także i sławy! Sędzia, który skazałby Komisję Europejską, miałby zapewnione  publicity na 20 lat , a jego kancelaria prawnicza robiłaby OGROMNE PIENI?DZE. Nie  ma więc obawy - przyjmą taki pozew! Mając zaś taki papier w ręku, należałoby po prostu wykluczyć ich z Unii! Właśnie: ...nie występować z Unii, lecz wykluczyć ich! Przykładowo jeśli jakieś: założenia UE (a są takowe) wspominają nieopatrznie o "wolnym handlu", to bez kłopotów wykażemy, że l500 decyzyj KE jest z tą zasadą sprzeczne. Co też uzna sąd w USA (oczywiście trzeba będzie wnieść pozew do takiego sądu, gdzie urzędują właściwi sędziowie...). Z tym wyrokiem w łapie wezwać Komisję do usunięcia przepisów sprzecznych z tą zasadą.

            Oczywiście KE oświadczy, że nie będzie Polak pluł im w twarz i amerykańskim wyrokiem przed nosem powiewał.....

            ..no to ,właśnie ogłosi się, że wyklucza się te 24 państwa z Unii!  Nad Warszawą będzie  nadal powiewał piękny sztandar w 12 gwiazd wokół NMPanny - a Brukseli wytoczy się proces o bezprawne posługiwanie się tym sztandarem i nazwą i czymś tam jeszcze. Rzecz jasna, mając za sobą uznanie Stanów Zjednoczonych, będziemy mogą sobie gwizdać na oburzenie Szkopów, Żabojadów i Pedofilów z Brukseli. Na poczet odszkodowań dla nas (tj. dla jedynej właściwej UE!!) w USA będą aresztować statki niepokor­nych ,,24" państw - i tyle. Ciekawe - jak długo wytrzy­mają.

            I właśnie dlatego, by można było prowadzić z tą bandą legalną walkę, potrzebne są nam jak najlepsze stosunki ze Stanami Zjednoczonymi. I bazy US Army w Polsce...

Janusz Korwin-Mikke

 
Zobacz też…
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»

Pozycje :: 301 - 350 z 519
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.