Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 22 gości
S T A R T
Sunday 18 April 2021 01:47:56.32.
migawki
Lumen Christi gloriose resurgentis dissipet tenebras cordis et mentis

Chwalebne światło Chrystusa zmartwychwstałego rozproszy ciemności serca i umysłu

Odbierzcie to, co ponadnaturalne, a zostanie to, co nienaturalne. Chesterton.

Są ludzie, którzy tak boją się śmierci, że rezygnują z życia.

 
N O W O Ś C I
W Y S Z U K I W A R K A
Trzej kumple a Bestia Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
07.07.2008.

Wygłoszone w Radio Polonia 2000 Chicago 7 lipca 2008

„Trzej kumple” a Bestia

            Pokazali w TVN (czerwiec ’08) film „Trzej kumple” o Lesławie Maleszce, śmierci Stanisława Pyjasa i o Bronisławie Wildsteinie. Zwykle programów Bronisława Wildsteina nie oglądam. Jego twarz pełna samouwielbienia nie zachęca. Ten dwuczęściowy film jednak oglądałem ze względu na wyjątkową bezczelność agenta Maleszki (TW Ketman) oraz tragizm śmierci Pyjasa w 1977 r. Wielokrotnie ujawniony Maleszka ma rzadką wśród agentury cechę: Nie idzie w zaparte, nie zaprzecza wszystkiemu. Tak robią przecież TW Bolek, TW Filozof, TW Nowak, TW Dąbrowski i tylu innych szumowin - przepraszam szumowinę za porównanie. Maleszka, to jakaś forma judasza przepełniona pychą i masochizmem: <Widzicie, wykiwałem wszystkich, jestem „dobry”>. Nie w sensie słowa przeciwnym do „złego”, lecz oznaczającym bezkarną sprawność w zdradzie.

            Bezkarność takich maleszków to cecha charakterystyczna tych „rzeczypospolitych” (III, czy IV...), które zafundowano nam w Magdalence. TU nie zamierzam nad tym aspektem się użalać.

         Ciekawe jest również, dlaczego 1) Wildstein nie dał pieniędzy na ten film, gdy był szefem TVP? oraz 2) dlaczego po paru latach szukania sponsora nagle pieniądz pani redaktor dał Walter (TVN), przecież z jakimiś nurtami razwiedki związany? Czyżby różne klany agentury wzięły się za łby? Dlaczego? I - o co??

            W tym bardzo ważnym filmie mnie poraziły trzy inne sprawy:

            1) Dokument o zdradzie, o źle, o Judaszu - nie ma odniesienia do Chrystusa, do Boga. „Pani redaktor” z uporem, wielokrotnie pyta zdrajcę „Czemu pan ich zdradził?”. Na to tamten z bezczelną konsekwencja powtarza: „To dobre pytanie”. A wystarczyło zapytać: „czy pan wierzy w Boga? a w diabła?”  Dalej: „Jaką religię pan wyznaje?” Pozatem: „Czy zdradzał pan: a) dla pieniędzy, b) dla satysfakcji z wykiwania ludzi inteligentnych i ideowych?, c) z rozkoszy czynienia źle?”

            Każda odpowiedź na takie pytania coś wniosłaby.

            2) W filmie widać tylko argumentację humanistyczną, płaską, masońską. „Trzeci kumpel” to oczywiście nie Staszek, lecz Adaś. Ponieważ tak Wildstein, jak Michnik (główny widoczny protektor i opiekun ujawnionego już Maleszki) są (czy byli) wysoko w strukturach wtajemniczonych, ciekawe, czy i Maleszka jest/był w loży? W której?

            Według Ludwika Hasa (w jego książce o polskiej masonerii) B. Wildstein był Wielkim Latarnikiem Wielkiego Wschodu czegoś - tam. Nie wydaje się realne wypisywanie się aktywnego masona z tego nurtu. Szczególnie, gdy obserwujemy karierę niezatapialnego w mediach, niezależnie od chwilowych upadków czy zakrętów.

            Ze strony Wildsteina ujawnia się w filmie frustracja i wściekłość że „taki Maleszka” go wykiwał, ograł, a przecież Wildstein ma się za super-inteligentnego i arcy-przenikliwego. Po drugie, jak to możliwe, że jego „kumpel” po pochodzeniu, a zapewne i w loży, śmie bronić kogoś, kogo sam Wildstein zwalcza czy nienawidzi. Przy tym „taki Maleszka” to przecież zapewne goj, a na pewno człowiek spoza salonu, gdzieś z Podhala, bez powiązań rodzinnych z władcami. Jak on śmie wykiwać takich rasowych geniuszy??? Przypuszczalnie w zdradzie Ketmana był również następujący element: w ówczesnych „salonach opozycji”, wśród dzieci generałów UB, SB i LWP czy Informacji, był traktowany jako arywista, człowiek „do podawania herbaty”. Więc może zdradzanie kumpli uznał za rewanż intelektualny? Brakowało mi tego pytania w filmie „Trzej kumple”. Maleszka wydawał się przecież chętny do wiwisekcji.

            3) Mnie i mych przyjaciół najbardziej jednak uderzyła sekwencja z Michnikiem, chyba nagrana na spotkaniu w Audytorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego: Ktoś z sali ośmielił się zapytać, jak ON (AM) może przez lata bronić zdrajcy, ujawnionego szpicla, człowieka, który tyle zła jego środowisku przyniósł? Odpowiedzią jest pełne pogardy i nienawiści spojrzenie (bo słowa Michnika są miałkie): jak ktoś śmie mnie osądzać?? JA jestem przecież ponad dobrem i złem!!

            U św. Bernarda z Clairvaux odpowiada to ostatnim, t.j. jedenastemu i dwunastemu, stopniom pychy. Wygląda na to, iż jest to człowiek w całości, z całą swą wolną przecież wolą, opętany. Z oczu wyjrzała mu Bestia.

Straszny widok, straszne czasy.

 
Równowaga trwała a równowaga chwiejna. UE Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
13.06.2008.

Mirosław Dakowski, piątek, 13. VI. ‘08

Równowaga trwała a równowaga chwiejna. UE

            Równowaga trwała ma miejsce, gdy np. jajko położymy w pucharze: przy kolebaniu stacza się zawsze do punktu równowagi. Gdy zaś jajko położymy na wierzchu piłki, to trzeba bardzo uważać, by się nie stoczyło i nie rozbiło - lub trzymać tam siłą.

            Samozwańczy władcy nowej Europy nie chcą czy nie mogą jeszcze, na początku XXI  w. utrzymywać jej siłą. Zapewne takiej siły nie mają. Wolą więc najróżniejsze tricki i oszustwa, by doprowadzić stada owiec do Super-państwa. Wymieńmy tylko kilka, oczywistych oszustw:

            Sama UE nie ma osobowości prawnej. Mają ją tylko Wspólnoty Europejskie, twory czysto gospodarcze. Dotąd tak władze Unii, jak i jakieś euro-sądy są mianowańcami tajnych związków. Stąd loże kierujące powstawaniem Super-państwa, głównie Wielkie Wschody, usiłują stworzyć jakąś konstytucję, która by zalegalizowała UE. Zdziadziały eurokrata Giscard d’Estaing (jak, przymierzając do sytuacji w neo-PRL-u wujek Bronek czy Bartoszewski ps. „Profesor”) sklecił w ramach setek kompromisów pokraczny, długi, wewnętrznie sprzeczny  twór, zwany konstytucją europejską. Nie ośmielili się jednak narzucić go Europie przez np. aklamację „postępowych włókniarek”, jak dawniej. Gdy więc Francuzi i Holendrzy ten twór odrzucili, mędrcy (tak w swej nieogarnionej pysze nazywają się ci lożowi głupcy) jeszcze skomplikowali ten zlepek sprzecznych kawałków dokumentów i nazwali go traktatem reformującym. Z Polski - o wstydzie – podpisali go (czy też byli przy tym, to odróżnienie nie ważne) Kaczor-i-Donald w Lizbonie.

            Gdy siedem lat temu Irlandczycy odrzucili traktat z Nicei, eurokraci mający w ustach slogany o demokracji zmusili ich do kolejnego głosowania. „I tak do skutku” – jawnie szydzili postępowcy.

            Zauważmy, że zasada, którą wmuszają nam mędrcy, nie ma właściwego słowa w języku polskim. Używamy słów obcych. Można TO określić mianem gleichschaltowanie lub urawiniłowka. Pierwsze pochodzi z cywilizacji bizantyjskiej panującej w Prusach, a drugie z cywilizacji turańskiej psującej duchowość Rosjan. Nieszczęśliwie dla euro-fartuszkowców, w Europie są jeszcze ogromne zasoby, zdrowe pokłady cywilizacji łacińskiej.

            Przyczyny chwiejnej równowagi leżą w tym, że ludzie, ani narody nie chcą anty- Bożego super-państwa, a mędrcy chcą zachować pozory demokracji i praworządności. Bo tylko ta droga, wg. nich, umożliwi w bliskiej przyszłości praworządne stosowanie siły.

            Ale równowaga chwiejna polega na tym, że i tego potworka z Lizbony (kto go przestudiował? czy jest choć jedna osoba w Polsce? proszę o nazwisko i dowody!) muszą jakoś zalegalizować. Tam, gdzie to możliwe, unikają referendów. ?atwiej i taniej skorumpować czy zastraszyć parę setek posłów. Choć w Polsce związane to jest z pogwałceniem prawa, a głównie konstytucji. Ona nakazuje bowiem, by tak ważne decyzje, jak zrzeczenie się suwerenności, podejmował suweren, to znaczy Naród.

            W Irlandii, gdzie tym razem nie pogwałcono konstytucji, nakazującej referendum, 12 czerwca 2008 r. zwyciężyli przeciwnicy traktatu. Będący w panice mistrzowie lożowi już mówią o planie B. Napuszeni ględziarze kłamią jak zwykle: Tacy mędrcy, jaka ich logika: W razie niepomyślnych dla UE głosowań kazano już różnym nacjom głosować kolejny raz – do pożądanego przez mędrców skutku. I to był ich plan B.

            To, co teraz wymyślą, by sklecić Super-państwo, to będzie co najmniej plan D. I - oby był do D., panowie samozwańczy mędrcy.

            Jajko na szczycie podskakującej piłki się nie utrzyma. A gdy spadnie, to sie rozbije. I wtedy każdy poczuje, że to zbuk. Coraz więcej ludzi myślących już teraz obie te cechy jajca dostrzega.

            Zob. szczegóły wyników referendum pod: www.ireland.com

Zmieniony ( 11.09.2008. )
 
Na zakupy do USA Drukuj Email
Wpisał: Jan Fijor   
11.06.2008.

 

 [radzę przeczytać cały artykuł-  o absurdach polskiej gospodraki... tu szokujące wyjątki]

Na zakupy do USA

http://www.prawica.net/node/12226

...Ostatnim przebojem eksportowym z USA do Polski są... materiały budowlane. Wysyła się już wszystko: od wypasionych jacuzzi, poprzez wyszukane systemy do klimatyzacji, na cemencie, farbach i...cegłach kończąc. Amerykańskie drzwi z pełnego drewna kosztują 20 procent tego, co w Polsce, cena farby to jedna czwarta ceny polskiej, to samo armatura czy glazura. Kryzys na rynku nieruchomości sprawia, że ceny materiałów budowlanych wciąż spadają. Zdaniem zawodowego architekta, budując dom z materiałów made in USA oszczędzamy ok. połowę kosztów.

 
Katyń - "likwidacja darmozjadów" Drukuj Email
Wpisał: Mirek Kokoszkiewicz   
06.06.2008.

Katyń - "likwidacja darmozjadów"

Mirek Kokoszkiewicz, pi, 06/06/2008,  ze strony    http://www.prawica.net/node/12160 

Lewactwo wszelkiej maści nie mogąc wprost gloryfikować najbardziej zbrodniczego systemu w dziejach świata poprzyklejało się do różnych modnych obecnie ruchów typu Federacja na Rzecz Kobiet i Planowania Rodziny z Wandą Nowicką na czele. Ta pani jest częstą bywalczynią stacji TVN i ulubioną ekspertką od aborcji redaktor Justyny Pochanke. Jak wiemy jabłko nie pada daleko od jabłoni, więc syn Nowickiej Michał również postanowił zrobić karierę zakładając portal „Lewica bez cenzury”.

Czując sprzyjającą lewactwu atmosferę w Europie już bez zahamowań to duchowe dziecko Feliksa Dzierżyńskiego pisze, że

"Jeśli Stalin i ZSRR popełnił jakiś błąd, to jest nim nie stworzenie zalążka polskiej republiki radzieckiej. (...) Mam pretensje o to, że już wtedy powinien poczynić przygotowania do pójścia nad ?abę, Ren albo i Ebro (...)"

Państwo polskie hoduje i hołubi bandytę i wykolejeńca, który już raz dzięki prominentnej mamusi wykpił się kilka lat temu grzywną z udziału w bójce z policją.

Dziś rozzuchwalony bezkarnością oraz pozycją lewactwa i wybielaczy stalinizmu degenerat tak pisze w wolnej Polsce Anno Domini 2008 o zbrodni katyńskiej.

"ZSRR nie było stać na wyżywienie 20 tys. darmozjadów. Wystarczyło już tej bezczelności z czasów sanacji, gdy robotnicy i chłopi ich żywili"

Apeluję do wszystkich Polaków:

Domagajmy się aresztowania i skazania Michała Nowickiego. Nagłaśniajmy wybryki tego degenerata. Nie liczmy na to, że sprawę nagłośni TVN i Gazeta Wyborcza.

Za kratki z bandytą.

Zmieniony ( 06.06.2008. )
 
akcja "jak jeździć oszczędniej" - RUSZA... BRRR Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
02.06.2008.

akcja „jak jeździć oszczędniej" - Rusza... BRRR

            Jakieś bezczelne głupole lansują akcję, wyjaśniającą w 11 punktach, jak jeździć oszczędniej... Zaoszczędzisz 1%, może 1.5%... Akcja chyba na świecie, nie tylko w Poronii.

 A tymczasem:

            A. Ceny ropy wzrosły w ciągu ok. 10-ciu lat przeszło dziesięciokrotnie. Za baryłkę płaciło się $12, a teraz przeszło $130. Nie ma powodów merytorycznych dla takiej podwyżki.

            B. Dodatkowo: My w Polsce płacimy ogromny VAT (22%) i ogromną akcyzę. Te „podatki” (w cudzysłowie, bo naprawdę to rabunek przez państwo) :

            1) Nalicza się procentowo, więc państwo zyskuje na wzroście cen netto. Dlatego władzuni zależy na utrzymaniu wysokich cen – i tych procentów. Któryś (premier? coś takiego..) powiedział, że zastanowią się nad zmniejszeniem podatków, ale.. to trudne, bo.. obniżyłoby dochody Budżetu. Czy to sama bezczelność, czy zmieszana ze skrajna głupotą? Sądzą, że ludzie nie skojarzą powyższych oczywistości?

            2) Naliczanie podatku VAT również od podatku zwanego akcyzą – to rabunek do kwadratu. Usuń to, a będzie nam lżej.

             Wystarczyłoby, Panie Rządowy Rabusiu, ustalić VAT kwotowo, np. 22% od ceny baryłki $12. I akcyzę kwotowo, np. też od ceny baryłki $12. Netto! Bez podatku od podatku! Wtedy „dochody” rządu będą stałe, przewidywalne, a my będziemy mogli trochę lżej odetchnąć.

Przybliżone wyliczenia „zysków” (rabunków)

Przyjmijmy, że akcyza wynosi ok. 50% kosztu. VAT zaś 22% od (kosztu plus akcyza). Przed ok. 12 laty baryłka kosztowała $12. Teraz - załóżmy, że tylko $120. Wtedy 1$=4 zł, teraz 1$=2.4 zł To przybliżenia! Dla prostoty nie dodałem zarobku sprzedających

$ za baryłkę

$ akcyza 50%

$ VAT 22%

Suma w $

Cena 1 litra zł

12

6

4

22

0.55

120

60

40

220

3.3

Zamiast $10 „państwo” zdziera $100.  Widzimy tu liczbowo ten „podatek od podatku”.

         Jasne?

A oto przykład oficjalnej bredni:

resort byłby skłonny obniżyć akcyzę maksymalnie o 15 groszy na litrze, gdyby zapadła taka decyzja polityczna, co uszczupliłoby budżet państwa o dwa miliardy złotych. Ale Ministerstwo Finansów jeszcze dziś ma temu oficjalnie zaprzeczyć. Bo właśnie niedobory budżetu są największą przeszkodą w obniżce akcyzy. 31 maja 08

            Kiedy ludzie tak się wściekną, że obalą, rozbiją Koryto z Kłamcami?

Zmieniony ( 24.06.2008. )
 
Zobacz też…
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»

Pozycje :: 351 - 400 z 538
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.