Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 13 gości
S T A R T
Thursday 27 February 2020 02:41:47.28.
N O W O Ś C I
W Y S Z U K I W A R K A
 
POLECANE
O zamordowaniu Filipa Adwenta i bliskich - pamiętamy Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
26.05.2008.

MD

O zamordowaniu Filipa Adwenta i bliskich – pamiętamy

            Dn. 25 maja w kościele ś. Krzyża (bazylika) w Warszawie ks. biskup Antoni Dydycz (ordynariusz drohiczyński) odprawił Mszę św. za spokój duszy Filipa Adwenta, wielkiego patrioty i obrońcy Polski, i Jego bliskich. Pełen kościół, poczty sztandarowe, gorąca modlitwa, po Mszy św. odczytanie fragmentów pamiętników F. Adwenta, muzyka. To już trzy lata...

            Pamiętamy Go, pamiętamy też, że morderca sześciu osób, w tym czterech z rodziny Adwentów, a dwóch „przypadkowych”, z jadącego z tyłu samochodu, został prawie natychmiast wypuszczony „na wolność” przez prokuraturę. TIR był z kierownicą z prawej, więc idealny do czołowego zderzenia. Morderca znany, zamieszkuje Górę Puławską.

            Pamiętamy, że mimo licznych protestów, ministrowie Z. Ziobro i obecny (Ćwiąkalski) umywali ręce, tak w sprawie sprawiedliwego osądzenia mordercy, jaki jego - oczywistych mafijnych czy politycznych – mocodawców.

            Boże Jedyny, o sprawiedliwość prosimy. Może by jednak tu, na Ziemi?! Ze względów dydaktycznych ?

 Więcej o sprawie w artykułach : O FOZZ do Ministra Sprawiedliwości  oraz Zbrodnia na pośle Adwencie i pięciu osobach - stan na I.2008

Są w Inne polityczne , dalej pod : O, Sprawiedliwości! 

Zmieniony ( 04.01.2009. )
 
Polacy, Polaki i honorowi obywatele Drukuj Email
Wpisał: Izabela Brodacka-Falzmann   
18.05.2008.

Polacy, Polaki  i honorowi obywatele

            Jak niedawno doniosła Rzeczpospolita (5. 05. 08) Ali Agca , niedoszły zabójca Jana Pawła II złożył wniosek o przyznanie mu polskiego obywatelstwa. Chciałby w polskim więzieniu odsiedzieć resztę kary za zabójstwo tureckiego dziennikarza. Choć Papież wybaczył swemu oprawcy, Agca nigdy nie przeprosił - w każdym razie publicznie- za swój czyn. Wręcz przeciwnie: grzeje się, jak się wydaje, w blasku szlachetnego postępku i osoby Papieża i czuje się żywą relikwią. „Chroń nas Boże od takiego Polaka” skomentował znawca pontyfikatu Jana Pawła II, Grzegorz Polak.

            Z tego samego numeru Rzeczpospolitej dowiadujemy się, że znany teolog ksiądz Tomasz Węcławski zmienił nazwisko i od 30 kwietnia nazywa się Tomasz Polak (lepiej byłoby chyba: Tomasz Niewierny). Tego wydarzenia Grzegorz Polak o ile wiem nie skomentował.

            W tym samym numerze Rzeczpospolita żegna zmarłego niedawno Hrabiego Wojciecha Dzieduszyckiego. Wojciech Dzieduszycki przyznał się do współpracy z SB tuż przed opublikowaniem materiałów na ten temat w miesięczniku Odra. Hrabia Dzieduszycki nazwiska nie zmienił, natomiast uniósł się honorem i zrzekł się honorowego obywatelstwa miasta Wrocławia.

            Dobre i to, bo na przykład Günter Grass bynajmniej nie zamierza zrzec się honorowego obywatelstwa miasta Gdańsk- może zresztą i słusznie, biorąc pod uwagę fakt, że dzieli je z Adolfem Hitlerem. Rozpaczliwie i chyba jak dotąd bezskutecznie usiłuje wypisać się z tego doborowego towarzystwa Ania Walentynowicz.

            W swym brawurowym wystąpieniu przed budynkiem sejmu (szkoda, że nie przed Sejmem) Redaktor Michalkiewicz przypomniał niedawno, że marszałek sejmu rozbiorowego Adam Poniński został skazany w 1790 roku na banicję i zmuszony do zmiany nazwiska na Adam Człowiek. Pozostaje cieszyć się, że Adam Poniński nie został Adamem Polakiem i że nie jest honorowym obywatelem Warszawy.

 
Święty Różaniec - jawnie! Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
30.04.2008.

Święty Różaniec - jawnie!

            Dopiero na starość przejąłem się naprawdę oświadczeniem Matki Boskiej w Fatimie o siedmioletnim Franciszku: „On jeszcze musi odmówić wiele różańców..”. Franciszek (obecnie błogosławiony) posłuchał. My też powinniśmy. Wszyscy.

            Odmawiajmy Różaniec jawnie, na ulicy czy w autobusie (nie „w torebce”, jakby to było coś wstydliwego). Przez ostatni rok nie spotkała mnie żadna niemiła uwaga, a miłych było sporo. Poza intencjami „o ludzi” i o łaskę ich wiary – odmawiam:

            - O stałą i wielką łączność Benedykta XVI z Duchem Św. O to mogą i powinni prosić wszyscy katolicy, nawet „postępowi”. Jest przecież Namiestnikiem!

            - O Intronizację Jezusa Chrystusa jako Króla Polski,

            - O oczyszczenie Episkopatu z agentów, zboczeńców i masonów,

            - O zmniejszenie zbrodni zabijania nienarodzonych, bezbronnych - przepraszam Boga za te zbrodnie,

            - O zmniejszenie zła płynącego z pseudo-demokracji w Polsce – przez wprowadzenie Jednomandatowych Okręgów Wyborczych.

Jest to jedyna intencja ściśle polityczna.

             Jest później niż myślisz! - w każdej z wymienionych spraw!

            Czytelnik proszony jest o przekazanie tych sugestii różnym katolickim kręgom przygotowującym demonstracje uliczne: Zamiast (czy poza...) manifestacjami z fikającymi mażoretkami – zorganizujmy w miastach Pochody Różańcowe, prosząc o konkretną sprawę, według Was – najważniejszą!

O jedną – ale z Różańcem!

Zmieniony ( 15.12.2008. )
 
Siedemnaście pytań Anny Walentynowicz do Wałęsy (1995) Drukuj Email
Wpisał: Anna Walentynowicz   
05.05.2008.

Siedemnaście pytań Anny Walentynowicz do Wałęsy (1995)
           
Na naszych oczach przeszłość ulega przekłamaniu, manipulacji. By ocalić prawdę ktoś musi zapytać o fakty. Dopóki żyją jeszcze ich świadkowie. Lata wspólnej działalności nakładają na mnie obowiązek zadania kandydatowi na urząd prezydenta RP- Lechowi Wałęsie kilku pytań. Oświadczam, że biorę pełną odpowiedzialność za treść tych pytań i zawarte w nich sugestie.

            Życzę sobie przeprowadzenia dowodu prawdy przed sądem.
1. Czy pamiętasz , jak w styczniu 1971 r. przyznałeś, że na żądanie SB dokonywałeś identyfikacji uczestników zajść grudniowych z fotografii i filmu?
2. Dlaczego okłamałeś wszystkich mówiąc o przeskoczeniu płotu, podczas gdy na strajk 4.08. 1980r. zostałeś dowieziony motorówką z Dowództwa Marynarki Wojennej w Gdyni?
3. Jak godziłeś swoją katolicką moralność z głośnymi przygodami, o które żona robiła ci publicznie awantury w 1980r ?
4. 9 grudnia 1980r przyznano " Solidarności " pierwszą nagrodę - 30 tys.USD. Co zrobiłeś z tymi pieniędzmi ?
5. Co zrobiłeś z 60 tys.USD nagrody szwedzkiej prasy, które miałeś przekazać na Panoramę Racławicką, lecz nigdy nie przekazałeś?
6. Czy mieszkanie na ul. Polanki 52 kupiłeś, czy otrzymałeś w darze i od kogo?
7. W jakiej kwocie Bagsik i inni biznesmeni finansowali Twoją pierwszą kampanię wyborczą?
8 Czy uważasz za właściwe, że głowa Państwa lokuje pieniądze w bankach zagranicznych, wbrew polskiemu prawu?
9 Czy byłeś w 1981 r. informowany przez Prezydium MKZ, że M. Wachowski jest kapitanem SB ?
10. Czy Wachowski posiada Twoje zdjęcia ze wspólnych orgii i dlatego nie reagowałeś na jego poczynania?
11. Czy SB szantażowała Cię ujawnieniem wszczętych postępowań karnych o kradzieże przed Sądem dla nieletnich i Sądem Rejonowym, wymuszając płatną współpracę?
12. Za jakie zasługi w obozie w Arłamowie przyznano Ci prawo polowania z Kiszczakiem i 5-tygodniowy pobyt z całą rodziną, gdy innym odmawiano zwykłych widzeń?
13. Czy pamiętasz swoją wypowiedź na Kongresie USA " lokujcie swe kapitały w Polsce, bo na nędzy i głupocie można najlepiej zarobić". Czy nadal tak sądzisz?
14. Z jakiej obietnicy wyborczej wywiązałeś się ?
15. Czy teraz potrafisz odpowiedzieć na pytanie A. Gwiazdy z I Zjazdu Solidarności- jak wygląda dogadanie się Polaka z Polakiem, gdy jeden jest zdrajcą?
16. Kiedy spełnisz publiczne obietnice rozliczenia się z majątku i wskażesz jego prawdziwe źródła, bo "twoje" książki przyniosły straty? Podobnie z obietnicą wyjaśnienia stosunków z SB ?
17. Czy nie dosyć już kłamstw, krętactw, niekompetencji, pazerności, czy Ty naprawdę nie boisz się Boga, Lechu ?
Gdańsk , dn. 25.09. 1995r. Anna Walentynowicz

 
Niezłomni obrońcy praw obywatelskich Drukuj Email
Wpisał: Jerzy Przystawa   
28.04.2008.

Jerzy Przystawa

Niezłomni obrońcy praw obywatelskich

My, Polacy, doskonale rozumiemy co znaczy ludzka solidarność, jak ważne jest poczucie wspólnoty losu i gotowość niesienia bezinteresownej pomocy tym, którzy są w potrzebie, którzy są prześladowani, których ludzkie i obywatelskie prawa są naruszane i gwałcone. Sam doświadczyłem w swoim życiu niemało wzruszających przykładów takich postaw. Kiedy srogi reżim Jaruzelskiego wysłał mnie, wbrew mojej woli, na wypoczynek w, sympatycznym skądinąd, opolskim mieście Nysa, wielu moich kolegów – fizyków, z całego niemal świata, pisało listy do Generała, w których domagali się mego uwolnienia. Interweniowały zarówno całe towarzystwa fizyczne, jak i pojedynczy ludzie. W czasie stanu wojennego pod niemal każdą parafią stawały potężne tiry z darami z całej Europy, a oprócz tego nieoczekiwana pomoc trafiała wprost do naszych domów. Docierały paczki zarówno od znanych, jak i najzupełniej obcych. Pamiętam wzruszenie, jakie mnie ogarnęło, kiedy przyszła paczka od jednego z profesorów fizyki na Uniwersytecie w Lipsku! Niemniej wzruszające były dowody solidarności i pomocy od ludzi najzupełniej nieznanych. Lista tych przeżyć i doświadczeń byłaby naprawdę bardzo długa.

            Od 19 lat mamy nowe państwo polskie i to państwo czyni wrażenie, jakby naprawdę poczuwało się, w imieniu tysięcy Polaków, do jakiejś wdzięczności za to wszystko i biegnie z pomocą i solidarnością we wszystkie kierunki świata. Nasi niezawodni dziennikarze i ministranci służby publicznej, nie przeoczą naruszenia praw człowieka, gdziekolwiek by nie miały miejsca, od razu podnoszą alarm, a w ślad za tymi alarmami wyrusza natychmiast pomoc i ofiarność Rzeczypospolitej. Nasi żołnierze, jak za dawnych czasów, giną za wolność Afganistanu, Iraku, Bośni, Libanu itd., itp. Reprezentanci wszystkich opcji politycznych natychmiast wyruszyli na Kijowski Majdan, aby tam stanąć po słusznej stronie Ukraińców walczących o prawa człowieka. Polska finansuje Radio Wolna Białoruś, a nasi politycy, nie zważając na szykany i przeciwdziałania reżimu, nieubłaganie wspierają walkę białoruskich demokratów. Polska była pierwsza w uznaniu niepodległości Kosowa, nie podobna zapomnieć o Czeczenii, a teraz znowu jesteśmy na czele walki o niepodległy Tybet idt., itp.

            Jest w Polsce Stowarzyszenie Wolnego Słowa, a w nim zrzeszyła się liczna grupa znanych dziennikarzy i ludzi pióra. Może to trochę dziwne, że w kraju, w którym wolność słowa jest powszechnie przestrzegana zakłada się takie stowarzyszenia, ale… strzeżonego Pan Bóg strzeże! Na czele tego Stowarzyszenia stoi Mirosław Chojecki, legendarny bohater walk o wolne słowo, twórca niezapomnianej „Nowej”, a potem organizator solidarnościowej emigracji i paryskiego „Kontaktu”. Z tego okresu mamy między sobą niezałatwione porachunki i to jest, być może, powód, dla którego Prezes tej poważnej instytucji, zaszczyca mnie, od czasu do czasu, jakąś obywatelską korespondencją. Ostatnio dotarło do mnie jego wystąpienie do Prezydenta Wrocławia z propozycją zorganizowania w moim mieście wielkich, międzynarodowych obchodów 60. rocznicy uchwalenia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka. W tym liście pisze Chojecki:

            Wydaje się nam, że obchody 60. rocznicy uchwalenia Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka winny ogniskować się na tych regionach, gdzie Prawa Człowieka są gwałcone. Mamy na myśli kraje afrykańskie, kraje środkowej Azji (np. Azerbejdżan, Kazachstan, Turkmenistan, Uzbekistan) i wschodniej Azji (Birma, Korea Północna, Wietnam), Kubę, Białoruś.

Zdajemy sobie sprawę, że władzom RP mogłoby być niewygodne organizowanie takich obchodów, których celem jest wskazywania na łamanie praw człowieka w krajach, z którymi RP chce utrzymywać poprawne stosunki gospodarcze i polityczne. Dlatego, wykorzystanie do tego celu organizacji pozarządowe wydaje się jak najbardziej wskazane.

Na ten sympatyczny apel o międzyludzką i międzynarodową solidarność pozwoliłem sobie odpisać:

Drogi Mirku,

Dziękuję Ci za podzielenie się ze mną Twoją inicjatywą. Uważam, że jest to znakomity pomysł i Wrocław jest znakomitym miejscem na zorganizowanie takiej konferencji.

Jest jednak ważne, żeby konferencja taka poruszała nie tylko problemy krajów, które wymieniasz, ale żeby w jej programie, na właściwym miejscu, znalazło się i omówienie sytuacji praw człowieka i obywatela w Polsce. Nie sądzę, żeby było dla Ciebie tajemnicą, że związany jestem z Ruchem Obywatelskim na rzecz Jednomandatowych Okręgów Wyborczych. Ruch ten od lat podnosi sprawę naruszenia praw obywatelskich w Polsce, w szczególności poprzez ordynację wyborczą do Sejmu, która odbiera nam nasze bierne prawo wyborcze i gwałci fundamentalną zasadę demokracji, jaką jest równość obywateli wobec prawa, w szczególności wobec tego najważniejszego prawa ustrojowego, jakim jest ordynacja wyborcza do Izby Ustawodawczej. Ma to ogromne i opłakane konsekwencje dla rozwoju państwa i społeczeństwa polskiego. W tej sprawie Ruch nasz, na konferencji samorządowej wójtów, burmistrzów i prezydentów miast – Patronów Honorowych Ruchu (patronami Ruchu jest około 300 wójtów, burmistrzów i prezydentów miast, łącznie z Prezydentem Wrocławia; zob. http://jow.pl/?q=node/13), jaka odbyła się w ?ochowie w dniach 21 – 23 września 2007, skierował w tej sprawie wniosek do Rzecznika Praw Obywatelskich (z tekstem wniosku możesz się zapoznać np. pod adresem http://jow.pl/?q=node/116, ale i w wielu innych miejscach), w którym oczekuje jego interwencji w tej sprawie. Jak na razie RPO nie znalazł czasu, aby na nasz wniosek odpowiedzieć, ale to może być tylko dodatkowy powód do podjęcia tematu na proponowanej przez Ciebie konferencji.

Jest długa lista naruszeń praw obywatelskich w Polsce. Przypomnę chociażby bulwersującą sprawę zebrania przez obywateli ponad 750 tysięcy podpisów pod wnioskiem o referendum "4 razy TAK", gdzie, między innymi, znalazł się postulat JOW.

Nie będę w mojej odpowiedzi tej listy wydłużał – uważam, że tyle wystarczy. W każdym razie, gdyby konferencja, jaką masz zamiar zorganizować tu, lub gdzie indziej, tymi sprawami się miała nie zająć, to byłoby właściwą rzeczą przypomnieć słynną fraszkę "Na matematyka", jaką wieki temu złożył książę polskich poetów, przypadkowo o tym samym nazwisku, co obecny Rzecznik Praw Obywatelskich.

Z wszystkimi najlepszymi życzeniami świątecznymi i noworocznymi,

Jurek

Ponieważ ani Mirosław Chojecki, ani Prezydent Wrocławia nie znaleźli czasu, aby na mój list odpowiedzieć, więc przypomnienie tej fraszki wydaje mi się na czasie:

NA MATEMATYKA

Ziemię pomierzył i głębokie morze,

Wie jako wstają i zachodzą zorze,

Wiatrom rozumie, praktykuje komu,

A sam nie widzi, że ma kurwę w domu

Zmieniony ( 30.04.2008. )
 
Zobacz też…
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»

Pozycje :: 351 - 400 z 532
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.