Ściągnął krzyże w komendzie, wcześniej szykanował za kazanie o Smoleńsku
Wpisał: niezalezna   
10.08.2013.

Ściągnął krzyże w komendzie, wcześniej szykanował za kazanie o Smoleńsku

 

9.08.2013 niezalezna

 

Patriotyczne kazanie wygłoszone przez wikarego kościoła w Sadownem koło Wyszkowa stało się powodem interwencji policjanta Karola Szwalbe w listopadzie 2012 r. Funkcjonariusze nie zawahali się odwiedzić proboszcza parafii, który w tym czasie leżał w szpitalu. Ten sam funkcjonariusz ściąga krzyże w Radomiu.

Patriotyczne kazanie wygłoszone z okazji Święta Niepodległości dotyczyło grzechów popełnianych w ojczyźnie i odwoływało się do ks. Piotra Skargi – mówi niezalezna.pl ks. Tomasz Duszkiewicz. – Mówiłem, że są grzechy, które mogą doprowadzić do zatraty ojczyzny i w konsekwencji nawet do rozbiorów. Mówiłem o kłótni w narodzie, o tym, jak zwalczany jest Kościół – opowiada duchowny.

 

Część kazania dotyczyła również katastrofy smoleńskiej i ujawnienia faktów dotyczących obecności materiałów wybuchowych na wraku rządowego tupolewa. Ksiądz mówił m.in. o tym, że jego zdaniem w Smoleńsku doszło do zamachu i w mocnych słowach domagał się rozliczenia winnych.

Na wikarego doniósł jeden z uczestników nabożeństwa, znany w mieście przyjaciel komendanta policji. – Kiedy odwiedziłem księdza proboszcza w szpitalu, policja już tam była. Mówili, że chcą odwiedzić schorowanego kapłana, ale tak naprawdę chodziło o mnie – mówi ks. Duszkiewicz. Funkcjonariusze mieli pretensje o treść kazania, m.in. o nieprawdziwe ich zdaniem słowa na temat nękania wiernych, którzy wybierali się do Warszawy na marsze „Obudź się, Polsko” oraz w obronie telewizji Trwam.

 

Chcieli nakłonić mnie, bym podczas kolejnego nabożeństwa odwołał treść homilii. Kłamali i przekręcali moje słowa. Nie powiedziałem nic niezgodnego z prawdą. Nie odwołam swoich słów, nie ma takiej możliwości – opowiada duchowny. Policjantem, który chciał wpłynąć na księdza Tomasz był nie kto inny jak inspektor Karol Szwalbe. On kierował wówczas komendą powiatową Policji w Węgrowie.

Teraz Szwalbe jest szefem radomskich policjantów. Najpierw kazał zdjąć krzyż w swoim gabinecie, a potem w innych komisariatach. Krzyż i wizerunek św. Michała Anioła – patrona policjantów – które wisiały w jego gabinecie, miała zdjąć sekretarka. Gdy odmówiła została przeniesiona ma inne stanowisko. Natomiast policjanci idący w pielgrzymce na Jasną Górę w tzw. grupie mundurowej, usłyszeli od Szwalbe sugestię by w tym roku z niej zrezygnować.

W anonimowym liście do komendanta mazowieckiej policji poskarżyli się na Szwalbe funkcjonariusze: „jest to dla nas upokarzające i poniżające. To nie czasy komunizmu, abyśmy bali się mieć zawieszone w pracy krzyże czy obrazki świętych” – napisali policjanci, domagając się dymisji Szwalbe. Sprawę wyjaśnia teraz mazowiecka policja.

 

Autor: JW

Żródło: Nasz Dziennik, niezalezna.pl