Stanowisko Komitetu Nauk Geologicznych PAN w sprawie zagrożenia globalnym ociepleniem
Wpisał: Mirosław Dakowski   
25.03.2009.

 [Rozumne, wyważone stanowisko KNG PAN - a cisza o tym w MERDIACH (!!). I u naszych niedouków - władców. MD]

 

KOMITET NAUK GEOLOGICZNYCH

POLSKIEJ AKADEMII NAUK

PODWALE 75, 50-449 WROC?AW  tel.:71-3376345, fax: 71-3376342, e-mail: pansudet@pwr.wroc.pl

http://www.kngeol.pan.pl/images/stories/pliki/2.Stanowisko%20KNG%20w%20sprawie%20zmian%20klimatu.pdf

Stanowisko

Komitetu Nauk Geologicznych Polskiej Akademii Nauk

w sprawie zagrożenia globalnym ociepleniem

Obserwowane w ostatnich kilkunastu latach zmiany klimatu na Ziemi oraz częstsze występowanie zjawisk ekstremalnych powoduje zaniepokojenie opinii publicznej, wyrażane w rodkach masowego przekazu pod hasłem globalnego ocieplenia. W skali międzynarodowej pojawiaj± sie propozycje kroków zaradczych formułowane przez polityków elit rz±dz±cych, działaj±cy od 1988 roku Międzyrz±dowy Zespół do spraw Zmian Klimatu (IPCC) i organizacje ekologiczne.

±czaj±c sie w te nadzwyczaj ważna dyskusje, Komitet Nauk Geologicznych PAN pragnie zwrócić uwagę na 10 fundamentalnych aspektów tego problemu, nierozerwalnie zwi±zanego z funkcjonowaniem geosystemu – skomplikowanej współzależnoci procesów zachodz±cych w litosferze, hydrosferze, atmosferze i biosferze. Ich znajomo¶ć powinna leżec u podstaw racjonalnie i odpowiedzialnie podejmowanych decyzji ingeruj±cych w geosystem.

1. Klimat Ziemi kształtowany jest przez wzajemne oddziaływanie jej powierzchni i atmosfery,

które ogrzewane sa przez promieniowanie słoneczne o cyklicznie zmiennym natężeniu.

Na klimat wpływa roczny obieg Ziemi wokół Słońca, termika i zmiany przepływu wód kr±ż±cych w oceanach, ruch mas powietrza, układ masywów górskich, a w perspektywie czasu geologicznego także ich wypiętrzanie i erozja oraz zmiany w rozmieszczeniu kontynentów wskutek ich ci±głej wędrówki.

2. Badania geologiczne dowodza niezbicie, że stała zmiennosc jest podstawowa cecha

klimatu Ziemi w całej jej historii, a zmiany zachodza w nakładajacych sie cyklach o różnej

długosci – od kilkuset tysiecy do kilkunastu lat. Dłuższe cykle klimatyczne sa wywoływane przez czynniki pozaziemskie o astronomicznym charakterze i zmiany parametrów orbity Ziemi, a krótsze – przez czynniki regionalne i lokalne. Nie wszystkie przyczyny zmian klimatu i zjawiska klimatotwórcze zostały jeszcze w pełni rozpoznane.

3. Choc w historii Ziemi dominował klimat znacznie cieplejszy od współczesnego,

wielokrotnie dochodziło do potnych, globalnych ochłodzen, których efektem był zawsze rozwój rozległych zlodowacen siegajacych niekiedy do strefy podzwrotnikowej. Dlatego wiarygodne prognozowanie zmian klimatu Ziemi, nie mówiac o checi im zapobiegania, kształtowania czy przeciwdziałania, musi brac pod uwage wyniki badan jej przeszłosci geologicznej – a wiec czasu, gdy ludzkosci (i przemysłu!) nie było na naszej planecie.

4. Od dwunastu tysiecy lat Ziemia znajduje sie w kolejnej fazie cyklicznego ocieplenia i

jest w pobliżu jego maksymalnego natenia. W samym tylko czwartorzedzie, czyli w ciagu ostatnich 2.5 mln lat, okresy ciepłe wielokrotnie przeplatały sie ze zlodowaceniami, co dobrze już zostało rozpoznane.

5. Obecnemu ociepleniu towarzyszy wzrost zawartosci gazów cieplarnianych w atmosferze:

wsród nich dominuje para wodna, a w mniejszych ilosciach wystepuje m.in. dwutlenek

wegla, metan, tlenki azotu i ozon. Tak działo sie zawsze, bo jest to zjawisko nierozłacznie

zwiazane z cyklicznym ocieplaniem i oziebianiem. Okresowy wzrost ilosci gazów cieplarnianych w atmosferze, niekiedy nawet do wartosci kilkakrotnie wiekszej w porównaniu ze stanem obecnym, towarzyszył dawniejszym ociepleniom, również przed pojawieniem sie człowieka na Ziemi.

6. W ciagu ostatnich 400 tysiecy lat – jeszcze bez udziału człowieka – zawartosc CO2 w

powietrzu, jak tego dowodza rdzenie lodowe z Antarktydy, już 4-krotnie była podobna, a nawet wyższa od wartosci obecnej. Przy koncu ostatniego zlodowacenia(!), w ciagu kilkuset lat, ¶rednia   roczna temperatura globu zmieniała sie parokrotnie, w sumie wzrosła prawie o 10°C(!!) na półkuli

północnej – a wiec były to zmiany nieporównanie bardziej drastyczne niż dzis obserwowane.

7. W ubiegłym tysiacleciu, po okresie ciepłym, z koncem XIII wieku, rozpoczał sie okres

chłodny trwajacy do połowy XIX w., po czym znów nastało ocieplenie, w którym własnie żyjemy. Obserwowane dzis zjawiska, w szczególnosci przejsciowy wzrost globalnej temperatury, wynikaja z naturalnego rytmu zmian klimatu. Ogrzewajace sie oceany maja mniejsza zdolnosc absorbowania dwutlenku wegla, a zmniejszanie obszaru wieloletniej zmarzliny prowadzi do szybszego rozkładu zwiazków organicznych zawartych w gruncie i tym samym, do zwiekszonej emisji gazów cieplarnianych. Od miliardów lat aktywno¶ć wulkaniczna Ziemi wzdłuż granic płyt litosfery, skryta głównie pod powierzchnia oceanów, dostarcza stale do jej atmosfery CO2, choc z różna intensywno¶ci±. W geosystemie gaz ten usuwany jest z atmosfery do biosfery i litosfery poprzez proces fotosyntezy, wiazany w organizmach żywych – w tym w węglanowych skorupkach organizmów morskich, a po ich obumarciu magazynowany w olbrzymich pokładach wapieni na dnie mórz i oceanów; z kolei na ladzie jest wiazany w różnych osadach organicznych.

8. Szczegółowy monitoring parametrów klimatycznych prowadzony jest niewiele ponad

200 lat, dotyczy tylko czę¶ci kontynentów, które stanowia zaledwie 28% globu. Czesc starszych stacji pomiarowych założonych niegdys na obrzeżach miast, wskutek postepujacej urbanizacji,znalazło sie dzis w ich obrebie. Wpływa to, miedzy innymi, na wzrost mierzonych wartosci temperatury. Badania ogromnych przestworzy oceanów zostały zapoczatkowane ledwie przed 40 laty. Tak krótkie okresy pomiarowe nie daja pewnych podstaw to tworzenia w pełni wiarygodnych modeli zmian termicznych na powierzchni Ziemi, a ich poprawnosc jest trudna do weryfikacji. Dlatego należy bezwzglednie zachowac daleko idaca powsciagliwosc w przypisywaniu człowiekowi wyłacznej, czy chocby tylko dominujacej, odpowiedzialnosci za zwiekszona emisje gazów cieplarnianych, gdyż prawdziwosc takiego twierdzenia nie została udowodniona.

9. Nie ulega watpliwosci, że w pewnej czesci wzrost ilosci gazów cieplarnianych,

konkretnie CO2, jest zwiazany z działalnoscia człowieka i dlatego wskazane jest podejmowanie

kroków dla ograniczenia tej ilosci na zasadach zrównoważonego rozwoju, w pierwszym rzedzie zaprzestanie ekstensywnych wylesien, szczególnie w rejonach tropikalnych. Równie zasadne jest podjecie i prowadzenie własciwych działan adaptacyjnych, które beda łagodzic skutki obecnego trendu ociepleniowego.

10. Doswiadczenie badawcze w dziedzinie nauk o Ziemi mówi, że tłumaczenie zjawisk

przyrodniczych, oparte na jednostronnych obserwacjach, bez uwzgledniania wielosci czynników decydujacych o konkretnych procesach w geosystemie, prowadzi z reguły do nadmiernych uproszczen i błednych wniosków. Błedne też moga byc decyzje polityków podejmowane o oparciu o niekompletny zespół danych. W takich warunkach łatwo o – przystrojony poprawnoscia polityczna lobbing inspirowany przez kregi zainteresowane na przykład sprzedaża szczególnie kosztownych, tak zwanych ekologicznych, technologii energetycznych badz składowaniem (sekwestracja) CO2 w złożach już wyeksploatowanych. Z przyrodnicza rzeczywistoscia nie ma to wiele wspólnego. Podejmowanie radykalnych i ogromnie kosztownych działan gospodarczych zmierzajacych do ograniczenia emisji jedynie wybranych gazów cieplarnianych, w sytuacji braku

wielostronnej analizy zachodzacych zmian klimatu, może doprowadzic do zupełnie innych

skutków niż oczekiwane. Komitet Nauk Geologicznych PAN uważa za konieczne podjecie wielodyscyplinowych badan, opartych na wszechstronnym monitoringu i modelowaniu wpływu na klimat również innych zmiennych czynników, nie tylko stężenia CO2. Jedynie takie podejcie przybliży nas do pełnegorozpoznania przyczyn zachodz±cych zmian klimatu.

Wrocław–Warszawa, 12 lutego 2009