Przekonać dzieci, że wszystko wokół jest brzydkie, złe i głupie.
Wpisał: Mirosław Dakowski   
18.08.2014.

Przekonać dzieci, że wszystko wokół jest brzydkie, złe i głupie.

 

 

Ta fala przychodzi a Zachodu.

 

Od zawsze we wszystkich cywilizacjach ludzie żyli w rodzinach, a dzieci miały zabawki, piosenki, potem bajki, książeczki - miłe, ładne i wesołe. Ludzie, ludziki i zwierzątka są ładne, dobre i raczej mądre. Bajki o głupim Jasiu są też tego przykładem. Dążymy, jak w życiu, by wszystko się dobrze skończyło.

Przed dwudziestu czy trzydziestu laty zauważyłem zmiany, w Niemczech i we Francji. Ludzie malowani w książeczkach dostawiali coraz brzydsze nosy, bardzie kretyńskie gały (bo to już nie były oczy...) i złośliwe gęby. Oczywiście Tata stawał się Murzynem, a dzieci przestały biegać „pod krzyż, na wzgórek”, by pomodlić się za pomyślny powrót Taty.

Teraz, od „przemian demokratycznych”, fala monstrów, czarownic, ludzi złych i brzydkich, w przyspieszonym tempie uderzyła w polskie dzieci.

Wczoraj miałem w rękach książeczki po polsku podarowane wnukom: „Jak pokonać dinozaury” i „Jak pokonać pająki”. [Z cyklu: LĘKI=Jak pokonać dinozaury?+duchy+pająki+wilki] . Oczywiście tłumaczenie dzieł „poczytnych autorów” z Zachodu. Verlag-u nie zapisałem, a książeczki pojechały na Zachód, więc nie sprawdzę. Ludziki i zwierzątka są w nich koszmarnie brzydkie, obie grupy zachowują się złośliwie i głupio – przez całą książeczkę.

Jest to wprowadzenie, inicjacja do takiego świata, przed jakim od początku cywilizacji ludzkiej broniliśmy dzieci, rodzinę, ród czy naród.

Tak anty-cywilizacja atakuje nas od maleńkości, przygotowuje na ofiary dla takich luminarzy, jak Daniel Cohn-Bendit, Roman Polansky, czy Dominique Strauss-Kahn.

Oglądajmy przed kupieniem książeczki, filmy, gry, zabawki, monstry na koszulkach itp.

Odrzucajmy anty-cywilizację. Jest groźna.

To leży w naszej mocy.