Jest taki dziki kraj ...
Wpisał: GalA   
09.05.2015.

Jest taki dziki kraj ...


- gdzie ludzie idą głosować we czwartek (a to może oni we czwartki nie pracują? - nie to co u nas, głosowanie w niedzielę po wolnej sobocie ...)
- gdzie nie ma tzw. "ciszy wyborczej" (i "o zgrozo" stoi sobie taki kandydat na posła przed lokalem wyborczym i ulotki rozdaje, "brudną" rękę podaje (czy oni SANEPID'u nie mają), ... nie to co u nas ... )
- gdzie wyniki wyborów znane są "dopiero" w piątek rano (a w który piątek zapytacie? ano w ten co bezpośrednio po "czwartku wyborczym" następuje,  ... nie to co u nas ... czy w tak krótkim czasie jest możliwe dokładne policzenie wyników wyborów?)
- gdzie praktycznie nikt nic nie mówi o pladze głosów nieważnych (... nie to co u nas ... )
- gdzie nie ma KBW i PKW, bo są JOW (o zgrozo nie ma też Gminnych Biur Wyborczych-GBW i Gminnych Komisji Wyborczych-GKW, oraz PBW i Powiatowych KW, oraz WBW i WKW,  ... nie to co u nas ... )
- gdzie Sąd Najwyższy nie zatwierdza wyników wyborów (bo może u nich Sądu Najwyższego nie ma? ... nie to co u nas ... )
- gdzie o wygranej w wyborach informuje wszystkich kandydat, który wygrał - i robi to w piątek około południa (i nikt nie protestuje, ... nie to co u nas ... )

- gdzie zwycięzca zaczyna sprawować władzę jeszcze w piątek - tak koło południa, a przegrany, a wcześniej sprawujący urząd nie śmie nawet pojawić się w pracy w piątek rano (a jak oni przekazują sobie obowiązki, sprawy do załatwienia, pieczątki, klucze? ... nie to co u nas ... )

- gdzie, o zgrozo, nie ma wyborów prezydenckich (... nie to co u nas ... ), bo oni mają króla, a raczej królową (której utrzymanie z kasy podatnika kosztuje mniej niż u nas utrzymanie urzędu prezydenta ... pewnie ich nie stać ...)

Gdzie leży ten dziki kraj i jak się nazywa? Zgadnijcie.
Dla ułatwienia dodam, że parę milionów naszych rodaków już tam jest.