Eurowizja i australijski obóz zagłady w Auschwitz
Wpisał: Marcin B. Brixen   
13.05.2018.

Eurowizja i australijski obóz zagłady w Auschwitz

Marcin B. Brixen

http://naszeblogi.pl/50438-eurowizja-i-australijski-oboz-zaglady-w-auschwitz


Można się w tym wszystkim pogubić - westchnął tata Łukaszka.
- To znaczy? - zapytała siostra Łukaszka śledząc pilnie na ekranie rozgrywający się właśnie finał Eurowizji.
Tata upił łyk herbaty.
- Chodzi mi o to, że wizja się nie zgadza z tym co piszą. Na te przykład teraz. Murzyn śpiewa po angielsku. Jaki to kraj?
- Szwecja! - zawołała babcia Łukaszka.
- A nie Francja? - zdziwił się dziadek.
- Murzyn śpiewałby po francusku - uśmiechnęła się zwycięsko mama Łukaszka.
- To jest Austria! - odezwała się siostra Łukaszka.
- Zgadłaś! - zdumiał się tata. - Skąd wiedziałaś?
- Poznałam po wyglądzie, a co?


Kiedy tata płakał załamany, polski spiker przypomniał historię polskich eliminacji. Była bowiem wyjątkowa. Otóż podczas preselekcji łeb w łeb szły dwie propozycje muzyczne. Amber Gold Choir z utworem "I Don't Rememeber" i Victims of CBA z piosenką "6 A.M.".

Rzutem na taśmę wygrali Victims of CBA, ale już następnego dnia ich wokalistka została aresztowana pod zarzutem wyłudzeń VAT w służbie zdrowia. Ostatecznie więc zwycięstwo przypadło Amber Gold Choir. Grupa wydała właśnie album "Pulling The Plane" i była u szczytu popularności w kraju, była nawet na piątym miejscu Trójkowego Topu Wszechczasów (miejsce pierwsze: Dire Straits "Brothers In Arms", miejsca dwa do cztery: Sting).
- Co innego jest bardzo mylące - stwierdził Łukaszek. - Te tytuły... Nie macie wrażenia, że już je słyszeliście?
I rzeczywiście, wyglądało na to, że większość wykonawców wzięło sobie do serca zasadę inżyniera Mamonia. Tytuł był często znany, ale firmował on jednak zupełnie nową piosenkę. I tak oto Szwecja śpiewała "Smoke On The Water" (pożar w ośrodku dla uchodźców), Francja "Milord" (jaki to Allach jest dobry", Ukraina "Killing In The Name Of" (wiadomo o czym), a Izrael "Our House" (też wiadomo o czym).

Powszechne oburzenie budziły Węgry, które śmiały wysłać na festiwal dobroci i miłości ksenofobiczny utwór "Another Brick In The Wall", o odgradzaniu się od uchodźców.
Mimo, że zazwyczaj było wiadomo kto jak głosuje, zaskoczenie było duże - murowany faworyt z Izraela nie wygrał!

Wygrał Laos z piosenką "Kaos"!
Nocna sensacja - następnego dnia była już tylko egzotyczną ciekawostką.

Cały świat medialny pochylał się nad tematem australijskiego obozu zagłady w Auschwitz.

Jak wszyscy wiedzieli, obóz zbudowali Niemcy, a w obozie Żydzi ukrywali się przed krwiożerczymi Polakami. I wszyscy Żydzi zginęli. Sześćdziesiąt pięć milionów. A kto był temu winien?
- Australia!!! - grzmiały wszystkie dziennik od "Hawaii Daily" po "Nippon Hentai Herald", od "Alaskan Underwater Fishing Review" po "Chile Guardian For Kids".
- Dlaczego Australia? - dziadek Łukaszka nie mógł w to uwierzyć.
- Bo... - mama Łukaszka zaczęła zaginać na palcach. - Po pierwsze niczego nie zrobili aby uratować kogokolwiek z Holokaustu.
- Przecież Australia jest daleko! - tata Łukaszka wytrzeszczył oczy. - Co oni mieli niby zrobić?
- Cokolwiek. Nie zrobili nic. Po drugie nie rozwiązali problemu z bezspadkowymi kamienicami...
- Jeśli by je ktokolwiek miał dostać to chyba Maorysi.
- Kamienice? Nie żartujcie. A po trzecie... Jako jedyni nie dali wczoraj Izraelowi dwunastu punktów!!!
Zapadła cisza.
- A więc to dlatego Izrael przegrał - rzekła powoli babcia z jakimś takim skrytym uśmiechem.
- Tak. Już szykują pozew. Australia musi zapłacić za ten bezprecedensowy akt antysemityzmu wobec kraju który poniósł taką tragedię!!!
- A pamiętacie tą piosenkę z Izraela? I kto ją wykonywał? - spytał Łukaszek.
Nie pamiętali.
- Czy to ważne? - machnęła ręką mama Łukaszka. - Co innego się liczy. Przecież to Eurowizja!

Zmieniony ( 13.05.2018. )