"Upadek w Duchu Świętym" - zagrożenie dla wiary
Wpisał: Michał Krajski   
07.06.2018.

"Upadek w Duchu Świętym" - zagrożenie dla wiary

Michał Krajski http://prawy.pl/72728-upadek-w-duchu-swietym-zagrozenie-dla-wiary/



Charakterystycznym zjawiskiem dla zielonoświątkowego i katolickiego charyzmatyzmu jest tzw. upadek w Duchu Świętym.

Kardynał Suenens, opiekun Odnowy w Duchu Świętym, poświęcił mu cały VI dokument z Malines, który zatytułował: „Spoczynek w Duchu – kontrowersyjne zjawisko”. Zwrócił w nim uwagę, że nie znamy źródła jego pochodzenia, więc może ono pochodzić od szatana i lepiej go nie praktykować. Szukając podobieństw w historii Kościoła, odnalazł coś do czego można by to przyrównać. Zauważył jednak, że dawniej uważano, że jeśli Duch Święty powoduje upadek, to zawsze następuje on do przodu, na twarz, bo jest wówczas wyrazem czci oddawanej Bogu. Podkreślił też, że wcześniej identyfikowano upadek do tyłu, jako znak opętania. Tymczasem obecnie najczęściej ten upadek następuje właśnie w ten sposób[1].

Powstaje pytanie, po co praktykować coś, co może być niebezpieczne, co wręcz może pochodzić od szatana? Jaki jest tego cel: żeby przeżyć coś nadzwyczajnego? Mistrzowie życia duchowego zawsze ostrzegali przed zabieganiem o nadprzyrodzone dary, obawiając się, że wierny będzie poszukiwał sensacji, niesamowitych wrażeń, a więc, że ostatecznie będzie szukał własnej przyjemności i napełniał własne ego.

W jaki sposób takie zjawisko miałoby pogłębić życie duchowe i wzmocnić wiarę, tym bardziej, że różnego maści sekciarze też potrafią „usypiać w Duchu”, co można zobaczyć na licznych filmach w Internecie?

Św. Paweł nauczał: „Unikajcie wszystkiego, co ma choćby pozór zła” (1 Tes 5,22). W tym wypadku nawet wielki zwolennik charyzmatyzmu, kard. Suenens przestrzegał, że podłoże tego może być diaboliczne. Może być tak, że w wielu wypadkach zamiast napełnienia Duchem Świętym mamy do czynienia z inicjacją satanistyczną. Śmieszne? Wystarczy sobie przypomnieć Harrisa, który był przyjmowany po parafiach i nałożył ręce na miliony ludzi, rzekomo posługując się mocą od Ducha Świętego. Potem przyznał się, że działał za pośrednictwem demonów, a ludzie ci, przez niefrasobliwość kapłanów, zostali poddani inicjacji okultystycznej i otworzyli się na działanie złych duchów.

Zmieniony ( 07.06.2018. )