Agentura w Kościele - zwycięstwo Kiszczaka i... Macierewicza. Wrażenia osobiste.
Wpisał: Mirosław Dakowski   
17.01.2019.

Agentura w Kościele – zwycięstwo Kiszczaka i... Macierewicza.

 

Mirosław Dakowski

     Najpierw, dla ilustracji, zacytuję urywki z książki Hanny Karp Media totalitarne, Przegląd Katolicki - historia jednej redakcji. Str. 89 inn

==================

Książka jest totalnie zamilczana w google; a cenzury internetu nie ma…

Z prośbą o książkę można pisać na adres:

Hanna Karp, Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej,

87-700 Toruń, ul. św. Józefa 23/35

lub:  hannkar@wp.pl

=====================

urywki z książki Hanny Karp Media totalitarne, Przegląd Katolicki - historia jednej redakcji. Str. 89 inn:

      Rzecz ciekawa większość zachowanych w aktach najważniejszych donosów pochodzi, od tajnego współpracownika o krypt. „Historyk”, którym posługiwał się Andrzej Micewski. Wynika więc, że TW „Historyk” (A. Micewski), który widnieje w raportach jako główne źródło informacji odnotowywany był w osobie trzeciej. W efekcie, ewentualne osoby postronne, mając wgląd w akta nie mogły zorientować się, o kogo chodzi.

      Tygodnik od początku obsadzony został gęstą siecią agentury. I tak w wykazie tajnych współpracowników kontaktów operacyjnych SOR „Koteria” widnieją:

Pseudonim kategoria

1. „Doktor” tw. , Wydz. VIII Dep IV MSW

2. „Historyk” tw. , W. II Dep. IV MSW

3. „Jankowiak” tw. , W. II Dep. IV MSW

4. „Leon” tw. , W. I Dep. IV MSW

5. „Ludny” , tw. , W I Dep. IV MSW

6. „Romek” tw. , W I Dep. IV MSW

7. „Stefański” tw. , W. V Dep. IV MSW

8. „Ryszard” tw. , W. II Dep. IV MSW

9. „Ludwik” tw. , W. I Dep. IV MSW

10. „Marcinek” tw., W. I Dep. IV MSW

11. „Waldek” tw. W. I Dep. IV MSW

12 „Civis” W I Dep. IV MSW


      To nie koniec agentury, zaangażowanej w inwigilację „Przeglądu Katolickiego”. W poszczególnych doniesieniach znajdujemy informacje, pochodzące od tajnych współpracowników o pseudonimach m.in. TW „Poeta”, TW „Recenzent”, TW „Filozof”, TW „Zenon”, TW „Ptak”, TW „Parys”.

      Tylko kilka przedstawionych wyżej pseudonimów udało się w trakcie obszernej kwerendy rozpoznać. TW „Poeta”, to kryptonim ks. Jana Twardowskiego (1915-2006), zarejestrowanego jako tajny współpracownik wydziału IV MSW, pod numerem ewidencyjnym 54617.

[---]

TW „Recenzent” to kryptonim wskazujący ks. Wiesława Niewęgłowskiego, figurujący w aktach SB, zachowanych w aktach IPN/BUiAD/Warszawa mf 001043/3216. Zachowało się jego zobowiązanie z datą Lublin 7.07.1965 r. o treści: „Zobowiązuję się do zachowania tajemnicy faktu i treści rozmowy z pracownikiem Służby Bezpieczeństwa” poniżej podpis Wiesław Niewęgłowski.

MD: Ci dwaj, z Micewskim trzej  – to trywialne: Donosili między innymi nawzajem na siebie. Sprawy były szeroko opisywane, nie wchodzę.

      Ale prawie cała reszta tych łobuzów, szkodników, wreszcie grzeszników  – po półwieku – pozostaje ANONIMOWA !!

       Zapewne sporo z tej agentury zostało biskupami, tymi od ekologii, apostołów miłosierdzia i pełnego zrozumienia dialogu. Przecież do tego byli latami szkoleni. 

Macierewicza włączam w tytule – bo aktywnie blokował ujawnienie agentury wśród biskupów i księży w latach 90-tych ubiegłego wieku, kiedy – mógł ujawnić.

Tu wyjątek z artykułu Zamilczeć - czy ujawnić?   z roku 2006, a dotyczący debaty toczonej w 1992 roku :

Męskie, zdecydowane odsunięcie od eksponowanych stanowisk (biskupi!) osób splamionych donosicielstwem do Informacji czy UB- SB uchroniłoby nas, katolików i Polaków, od wielu nieszczęść, który przeżywamy w ostatnim dwudziestoleciu. Pamiętam ogromne wzburzenie ministra Macierewicza, gdy po obaleniu rządu Olszewskiego publicznie zadałem mu pytanie, czy prymas Glemp, a może ktoś jeszcze w episkopacie, otrzymał informacje o agenturze w Kościele, szczególnie w episkopacie. Odpowiedział, że tego nie wolno, że byłoby to jak wybuch bomby atomowej.

Był przy tej rozmowie (w Krakowie) premier Olszewski i parę osób z ich najbliższego otoczenia. Por.: Zamilczeć - czy ujawnić?

==================

      Poniżej zacytuję z książki Hanny Karp parę stron o osobach, które znałem blisko, bardzo blisko. Ale po tylu latach, prawie półwieczu – to już chyba nikogo poza mną nie obchodzi. Czy ta HISTORIA dla Kościoła się wypaliła, wykruszyła?

O to zapewne chodziło tak CzeKi-szczakowi, jego służbowym, dziś działającym potomkom - jak i A. Macierewiczowi i jego służbowym, dziś działającym potomkom .

====================

      TW „Zenon”, to kryptonim ks. Andrzeja Zuberbiera, współpracownika „Przeglądu Katolickiego” W latach 80. Akta prowadzone były przez MSW Wydział IV WKMO KIELCE. Teczkę pracy (E-16) prowadzono do roku 1995. Archiwizacja akt nastąpiła 10 sierpnia 1989 r. Mikrofilmy zniszczono w 2000 roku.

     W teczce pracy tajnego współpracownika „Zenon” czytamy m.in.: „Zuberbier Andrzej, s. Stanisława, teczka pracy tajnego współpracownika t. w. pseudonim „Zenon”, arkusz przebiegu współpracy: Tw ps. „Zenon” nr ewid. 5315, pozyskany został do współpracy w dniu 19 lutego 1968, celem pozyskania było: „rozpracowanie księży profesorów WSD w Kielcach. W perspektywie wykorzystania tw. „Zenon” miało na celu wiązanie go ze Służbą Bezpieczeństwa, gdyż ma on szanse awansu w hierarchii kościelnej. Wykaz osób opisanych w materiałach tw. zasługujących na uwagę służby bezpieczeństwa: bp Jędryszczak, Jerzy Zawieyski, ks. Edward Materski, ks. Skowron, ks. Rusiecki, Jan Jaroszewicz, ks. Szarek, ks. Ihnatowicz, ks. Jaworski, Tomoń - alumn, Wyszyński Stefan[kard.?? md] , ks. Król, s. Wiechowska, ks. Szafrański (?), ks. Gurek Jan (?), ks. Gosek, Łukomski, ks. Śledzianowski, ks. Cyrankiewicz, ks. Wojtowicz, ks. Rogala, ks. Kudasiewicz, ks. Mucha, ks. Pastuszko, ks. Olszewski, ks. Michalski, ks. Stępień, ks. Skowronek, ks. Grzybek, ks. Różycki, ks. Kołodziejczyk, ks. Łydka, ks. Bartnik.

[M.D. Tylu co najmniej kapłanom ks. Zuberbier Andrzej szkodził!! ]

       W kwestionariuszu osobowym TW „Zenon” oficer prowadzący informuje o rezygnacji z przyjęcia oświadczenie o współpracy, by nie zrazić kandydata. Ostrzeżono go jednak o bezwzględnej potrzebie konspiracji spotkań. „Kandydat stwierdził, że jemu bardziej zaszkodziłoby ujawnienie tego faktu”. Spotkania w Kielcach uznano za niemożliwe. Ustalono, że „odbywać się będą w hotelu, gdzie tw. jest bez ubioru” [chodzi zapewne – bez sutanny MD] . W wypadku nagłych potrzeb ustalono kontakt telefoniczny. Ks. Andrzej Zuberbier, otrzymywał paszport na wyjazdy do Louvain, gdzie przebywał przez 9 miesięcy.

     Służba Bezpieczeństwa prowadząc inwigilację, zbierała agenturalne informacje od informatorów, m.in. o tym, że ma on „zamiar wystąpić ze stanu duchownego skoro tylko będzie mógł załatwić sprawy osobiste (zabezpieczyć materialnie swoją matkę) i ożenić się z p. Z. (. . .), (później w aktach figuruje jako pani R.), aktorką z Krakowa .

W lutym 1968 r., ks. A. Zuberbier został pozyskany do współpracy. Spotkania zwykle w hotelu z oficerem prowadzącym odbywał przeciętnie co dwa miesiące. Przyjmował z rzadka prezenty.

     Od chwili podjęcia współpracy jego praca zawodowa nabrała tempa. W 1968 r. TW „Zenon” podjął wykłady zlecone Akademii Teologii Katolickiej, gdzie pracował przez szereg lat. W 1971 roku uzyskał tytuł doktora habilitowanego, W 1972 r. stanowisko docenta. W 1976 r. został profesorem nadzwyczajnym, w 1985 r. został profesorem zwyczajnym. W latach 1972-1992 kierował Katedrą Teologii Dogmatycznej w Akademii Teologii Katolickiej. W latach 1976-1980 był kierownikiem Katedry Homiletyki. W latach 1979-1992 był redaktorem naczelnym półrocznika „Studia Theologica Varsaviensia”.

     Zaangażowany w sprawy dialogu z judaizmem, był członkiem Komisji Episkopatu Polski ds. Dialogu z Judaizmem.

     Odbywał szereg podróży zagranicznych do Niemiec, Holandii, Kanady, Francji. Z pobytów składał sprawozdania nt. przebiegu rozmów, seminariów naukowych i konferencji. Służba Bezpieczeństwa od TW „Zenona” pozyskiwała przez dwie dekady szereg cennych informacji związanych z WSD w Kielcach, ATK, środowiskiem kadry profesorskiej uczelni, hierarchii kościelnej w kraju i za granicą.

     27 czerwca 2000 r. ks. A. Zuberbier i pani R. [. . .] zginęli tragicznie, w wypadku samochodowym w Piotrkowicach k. Chmielnika, podróżując wspólnie z Krakowa do Warszawy.

===============

Tyle z książki Hanny Karp.

Mirosław Dakowski:

     Przed przeszło pół wiekiem przyjaźniłem się z ks. Leszkiem Kucem [również w tej książce parę razy wspominanym], ks. Andrzejem Zuberbierem. Mieliśmy się „k sobie” z Ewą R. , dobrą aktorką i świetnym, wielkiej klasy reżyserem teatralnym. Jej „Historyja o chwalebnym Zmartwychwstaniu” była nieporównanie lepsza od tej, wystawianej w Warszawie. Ale.. z nygusem, pierwszym mężem, miała ślub kościelny. Oboje wierzyliśmy, że przysięga wierność, miłość i uczciwość małżeńska jest nie do obejścia. Z tego powodu rozstaliśmy się.

Ale dopiero teraz dowiaduję się, że ksiądz, przyjaciel obojga - sądził inaczej.

      Dym szatana, o którym mówił Ojciec św Paweł VI....

Andrzej sutanny nie rzucił, jak planował. Byli „parą” do końca, do tej katastrofy pod Chmielnikiem 27 czerwca 2000 r .

A może - katastrofa zaczęła się w Krakowie i Kielcach cztery dziesięciolecia wcześniej?


Ale teraz, w 2019 roku, to przejmuje i boli tylko mnie, dla Kościoła i Polski to już chyba „małe piwo”??

A może jednak TW „Zenon” , czy TW Filozof – dalej oglądają z miejsca, gdzie są [jednak bardzo bym nie chciał, by byli w jednym miejscu] – spowodowany przez nich i wielu innych, nie ujawnonych - dym szatana w Kościele??

Zmieniony ( 22.01.2019. )