Jam jest Pan Bóg twój (...) Nie oddasz pokłonu żadnemu z bałwanów.
Wpisał: Alexander Tschugguel   
04.11.2019.

Jam jest Pan Bóg twój (…) Nie oddasz pokłonu żadnemu z bałwanów.

Wiemy kto wrzucił figurki Pachamamy do Tybru. „One nie powinny znaleźć się w kościele”

http://www.pch24.pl/wiemy-kto-wrzucil-figurki-pachamamy-do-tybru--one-nie-powinny-znalezc-sie-w-kosciele,71892,i.html#ixzz64Jc110OV

Witajcie. Nazywam się Alexander Tschugguel i to ja jestem gościem, który wrzucił idole Pachamamy – tymi słowami rozpoczyna nagranie młody katolik z Austrii, który na swoim kanale YouTube przyznał się do wyrzucenia pogańskich symboli Pachamamy z kościoła Santa Maria in Transpontina.

 [ https://www.pch24.pl/images/min_mid_big/big/71892.jpg?r=1572872770 ]

=================

„Dlaczego to zrobiłem?” – pyta. „Od początku synodu amazońskiego bardzo uważnie obserwowałem to, co się dzieje w Kościele. W moim umyśle pojawił się pomysł, by zasięgnąć węcej informacji w samym Rzymie. Dlatego pojechałem tam, by wziąć udział w kilku konferencjach dotyczących kwestii poruszanych na zgromadzeniu” – wyjaśnia młody katolik.

 „W ich trakcie odwiedziłem kościół Santa Maria in Transpontina (…). Wewnątrz znajdowały się dwie kaplice przeznaczone dla gości związanych z synodem. Byli obecni wolontariusze, a w samych kaplicach znajdowały się przeróżne przedmioty związane z kulturą Amazonii. W jednym miejscu umieszczono figurki symbolizujące tzw. Pachamamę”- opisuje sytuację Tschuggel.

 „Wolontariusze tłumaczyli, że są to symbole płodności, Matki Ziemi, ekologii integralnej itd. Przekonywali, że synod nie dotyczy też za bardzo kwestii religijnych, ale chodzi przede wszystkim o politykę. Miałem wiele pytań dotyczących zagadnienia, powiedziano mi, że tamtejsi Indianie nie są nawet chrzczeni przez misjonarzy, ponieważ byłoby to naruszeniem ich kultury itd. Byłem bardzo zasmucony,  raz poszedłem tam nawet z kolegą, który mówi po portugalsku, by jeszcze lepiej zrozumieć o co chodzi i zdobyć więcej informacji” – mówi.

 „Po tym co usłyszałem i zobaczyłem, nie miałem wątpliwości; to wszystko było grzechem przeciw pierwszemu przykazaniu. Wszystko było nie tak; jakaś bogini płodności? Pierwsze przykazanie wyraźnie mówi: „Jam jest Pan Bóg twój (…) nie będziesz miał cudzych przede mną” i dalej „nie oddasz pokłonu żadnemu z nich”. Po czym widziałem film, jak oni oddają pokłon wizerunkowi bożka w ogrodach watykańskich” – opisuje swoje doświadczenie.

 „Wróciłem do Austrii i starałem się to przemyśleć wiele razy. Pytałem czy jest to dobre? Wraz z przyjaciółmi doszliśmy do wniosku, że powinniśmy to zrobić. Powinniśmy wrócić do Rzymu i wyrzucić statuetki z Domu Bożego. One tam nie należą, nie powinny znajdować się w kościele. Więc wróciliśmy i chcieliśmy dostać się do Kościoła wcześnie rano. Dowiedzieliśmy się, że kościół Santa Maria in Transpontina jest otwarty od 6.30, ale kiedy tam dotarliśmy był jeszcze zamknięty. Usiedliśmy na pobliskiej ławce i zaczęliśmy odmawiać Różaniec. Kiedy dotarliśmy do ostatniej zdrowaśki, drzwi świątyni się otworzyły” – wspomina. Co było później, doskonale wiemy. Katolicką opinię publiczną na całym świecie obiegło nagranie, jak kilku młodych mężczyzn wynosi pięć statuetek Pachamamy z rzymskiej świątyni i wrzuca je w nurty Tybru z pobliskiego mostu.

 „Okazało się to wielkim sukcesem. Na początku nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy, ale już godzinę, trzy godziny później zrozumieliśmy, że miało to ogromny wpływ na świat katolicki i sam synod. Od tej chwili wszyscy zobaczyli co się dzieje; zaczęto zadawać pytania, czym są te Pachamamy? Co symbolizują, czy jest to w ogóle katolickie? Otrzymaliśmy wiele wsparcia od wspaniałych i fantastycznych ludzi. Modlono się za nas – na tą chwilę odmówiono chyba z milion Różańców” – Austriak nie ukrywa swojego zadowolenia.

 „Jestem dumny z tego, że to się stało i wdzięczny za modlitwę, bo bez niej nic nie jesteśmy w stanie zdziałać. Uznałem, że nie chcę się ukrywać, ale pragnę publicznie przyznać się do tego co zrobiłem. Nie chcę, by myślano, że jest to jakaś tchórzliwa akcja. Nie ujawnialiśmy się wcześniej, ponieważ całe wydarzenie musiało odpowiednio wybrzmieć. Chcieliśmy, by ludzie skupili się na tym, co się stało, a nie kto to zrobił. Dwa tygodnie później, a tydzień po zakończeniu samego synodu, chcemy im stawić czoła i pokazać, że są młodzi, świeccy, którzy nie chcą, by takie rzeczy działy się w Kościele katolickim. Mieszkamy i pochodzimy z Wiednia w Austrii”.

 Źródło: YouTube / Corrispondenza Romana PR

Zmieniony ( 04.11.2019. )