Wybory: tylko mi璠zy sprytnym z這dziejem a uczciwym oszo這mem?
Wpisa: Ma貪orzata Todd   
25.05.2013.

Wybory: tylko mi璠zy sprytnym z這dziejem a uczciwym oszo這mem?

 

Szanowni Pa雟two!

 

     Witam dzisiaj po raz setny i, jak na jubileusz przysta這, warto przypomnie jak to si zacz窸o. Ten rodzaj pisania zawdzi璚zam kole瘸nce ze studiów, z któr zawsze mia豉m ca趾iem poprawne stosunki, a do momentu gdy o鄉ieli豉m si zaprosi j na pierwsze po 10 kwietnia 2010 r. spotkanie na Krakowskim Przedmie軼iu.

Odpisa豉 mi, 瞠 „mord polityczny to warto by這by zrobi na tych g這sz帷ych takie teorie”. Wprawi豉 mnie w takie zdumienie, 瞠 postanowi豉m zacz望 regularnie kontaktowa si z lud幟i i poznawa ich opinie.

 

     Pierwszy tekst by na tyle krótki, 瞠 przytocz go w ca這軼i. Oto on.

 Tak sobie my郵, 瞠 nad Wis陰 篡j dwie nacje: Polaków i „Europejczyków”. Dla Polaka bycie Europejczykiem jest stanem naturalnym. Dla „Europejczyka” bycie Polakiem to obciach.

 

     Obecnie przychodzi mi na my郵 pewne uzupe軟ienie. Dzielimy si nie na dwie, a na trzy grupy: tych, którym zale篡 瞠by Polska rozkwita豉; tych, którym zale篡 na czym dok豉dnie przeciwnym (tu zaliczam agentów obcych pa雟tw) oraz ca貫j reszcie niezbyt 鈍iadomej gdzie i po co 篡je.

W prze鈍iadczeniu tej ostatniej grupy bywa mniemanie, 瞠 mo積a dokonywa wyboru tylko mi璠zy m康rym z這dziejem a uczciwym oszo這mem, po czym i tak z這dziej okazuje si przyg逝pem, a oszo這m nie za bardzo uczciwy.

 

     A mo瞠 nie jest a tak 幢e póki si 鄉iejemy? 

 

 Do nast瘼nej soboty. Pozdrawiam

 

Ma貪orzata Todd  

www.mtodd.pl lub http://sklep.mtodd.pl 

 

========================

Teatrzyk Zielony 奸ed

ma zaszczyt przedstawi sztuk pt.

 

Przychodzi artysta do baby

 

Wyst瘼uj: Artysta, Baba.

 

Artysta – Mam genialny pomys na wypromowanie nie tylko Stadionu Narodowego, ale zrobienie z Warszawy Kulturalnej Stolicy 安iata.

Baba – Zamieniam si w s逝ch.

Artysta – Do udzia逝 w festiwalu zostan zaproszeni wy陰cznie niepe軟osprawni.

Baba – E, to ju by這. Chce pan zrobi para-olimpiad?

Artysta – Nie. To ma by przecie festiwal kulturalny, nie igrzyska sportowe. Dzie豉mi sztuki obwiesi si wszystkie 軼iany stadionu, a nawet dach, gdyby uda這 si go zamkn望...

Baba – Chyba otworzy? A nie, racja – zamkn望.

Artysta – No, wi璚 wsz璠zie tam zawiesi si obrazy autorstwa niepe軟osprawnych. Aukcja tych dzie przyniesie krocie.

Baba – To ma sens. Widzia豉m ju takie obrazy malowane p璠zlem trzymanym w ustach, albo nog.

Artysta – Nie! Nie o takich artystach my郵a貫m. Potrzebujemy czego naprawd nowatorskiego. Nasze obrazy powinni namalowa wy陰cznie niewidomi.

Baba – Hm... No nie wiem.                    

Artysta – Ale ja wiem! Dostan wszystko, co potrzebne, 瞠by namalowa obraz: profesjonalne oprzyrz康owanie. Chodzi tylko o to, 瞠by trafiali w pótno umoczonym w farb p璠zlem. To przecie potrafi ka盥y. Za這輳 si, 瞠 nikt nie odró積i ich prac od innego nowoczesnego malarstwa.

Baba – W豉軼iwie tak. Przekona mnie pan. Co dalej?

Artysta – Do tego zagra orkiestra...

Baba – Tu niewidomi mieliby wi璚ej do powiedzenia. Talenty muzyczne w tej grupie...

Artysta – To za 豉twe. Nie chodzi przecie o to, 瞠by kto gra Etiud Rewolucyjn, czy co w tym rodzaju. Ca趾iem przeciwnie, tu zaprosi si wy陰cznie g逝choniemych. Dostan instrumenty i b璠 robili to, co ka盥y z nich widzia na filmach.

Baba – No... W豉軼iwie, skoro ma by naprawd nowocze郾ie... Mam nadziej, 瞠 nasz najznakomitszy kompozytor si nie obrazi. Jego 穎na i impresario w jednej osobie mo瞠 mie nam to za z貫.

Artysta – Wiem. Jej wp造wy w telewizji s znacz帷e. Ale przecie tylko przez przypadek taka orkiestra mo瞠 zagra jaki jego kawa貫k. Wtedy trzeba b璠zie zap豉ci tantiemy. Ale na to chyba nas sta?

Baba – Oczywi軼ie. A tak à propos, jak kwot z bud瞠tu powinni鄉y zarezerwowa? Bo widzi pan opozycja wytyka nam nawet takie g逝pie sze嗆 milionów na b康 co b康 gwiazd 鈍iatowego formatu.

Artysta – Czy to naprawd wa積e? Przecie prawdziwa sztuka jest bezcenna.

Baba – Niew徠pliwie. Jak jeszcze muz uhonorujemy?

Artysta – Teatr. Tu musimy podej嗆 do sprawy bardzo profesjonalnie. Trzeba b璠zie zaanga穎wa najlepszych stylistów.

Baba – Jak to stylistów? Nie aktorów?

Artysta – Po kolei. Najpierw profesjonali軼i, czyli styli軼i.

Baba – Chodzi o jakie specjalne ubiory?

Artysta – Tylko buty i kolczyki wsz璠zie tam, gdzie to mo磧iwe. No i oczywi軼ie koafiury, nie licz帷 tatua篡.

Baba – Maj wyst瘼owa w prywatnych strojach?

Artysta – Bardzo prywatnych, czyli nago. To chyba oczywiste?

Baba – No, rzeczywi軼ie. Sama powinnam na to wpa嗆. A co b璠 deklamowa?

Artysta – W豉sne teksty. Zasada jest taka, 瞠 sztuka ma opiewa polityk mi這軼i, wi璚 im cz窷ciej b璠 pada造 sakramentalne s這wa: kocham ci i odpowied: ja ci te, tym lepiej. I jednocze郾ie powinny to by jedyne dozwolone s這wa przyzwoite. Wszystkie emocje musz by wyra瘸ne przy pomocy wy陰cznie sów zwanych wulgarnymi.

Baba – 安ietnie. To bardzo u豉twi t逝maczenie na 篡wo na wszystkie j瞛yki. A jak chce pan rekrutowa tych artystów? B璠 nimi przecie aktorzy i dramaturdzy w jednej osobie.

Artysta – D逝go si nad tym zastanawia貫m i doszed貫m do wniosku, 瞠 najlepiej sprawdz si narkomani na odwyku. Da si im oczywi軼ie urlop i odpowiedni dawk czego trzeba, dla dobrego samopoczucia.

Baba – Jest pan nie tylko artyst, ale prawdziwym wizjonerem!

Artysta – A pani dzi瘯i realizacji tego projektu zostanie zapewne do篡wotnio mianowana Najwy窺zym Komisarzem do spraw Kultury w Unii Europejskiej.

 

KURTYNA

 

[Co to za Baba? Aaaaa... HGW... md]