O sekcie frankistów w kontrze do noblistki Tokarczuk czyli jak żydowscy frankiści w bajkach... | |
Wpisał: Ewa Pawela | |
15.11.2019. | |
http://www.bibula.com/?p=1066 Gorąco polecamy spotkanie z panią Ewą Pawela pt: „O sekcie frankistów w kontrze do noblistki Olgi Tokarczuk czyli jak żydowscy frankiści zagościli w twórczości Olgi Tokarczuk a raczej bajkach noblistki o frankistach” – wykład w Centrum Edukacyjnym Powiśle, które zamieszczamy poniżej. Ewa Pawela: O sekcie frankistów w kontrze do noblistki Olgi Tokarczuk – żydowscy frankiści w bajkach dwie godziny. ============ [Parę lat temu min. Piotr Naimski stwierdził publicznie, że pochodzi z frankistów, a jego ciotka miała, przechowywała główne archiwum frankistów md] ================== mail: A jaka jest historia pańskiej rodziny? – Akurat tak się składa, że historię mojej rodziny można dość łatwo prześledzić dziesięć pokoleń wstecz. Od tylu pokoleń mieszkamy w Warszawie. Dziesięć pokoleń to ile to jest lat? – Około 280. Pana drzewo genealogiczne jest mocno rozgałęzione? – W ostatnich czasach już nie. W Polsce, oprócz mnie i moich dzieci, nie ma nikogo o nazwisku Naimski. Dalszych kuzynów mam jeszcze w Anglii. I to już koniec. Czy interesował się pan tym, co znaczy pana nazwisko? – To nazwisko ma rdzeń hebrajski. Moja rodzina była rodziną frankistowską, czyli żydowską i dziesięć pokoleń temu przyjęła chrzest w katedrze lwowskiej. Ale nie chciała przyjąć w pełni polskiego nazwiska, aby nie zacierać korzeni. Został tylko dodany przyrostek „ski”. Natomiast słowo „naim” to mniej więcej znaczy „ładnie”. A okres największego rozkwitu rodziny? – Pierwsza połowa XIX wieku. Wtedy także najwięcej numerów hipotecznych w Warszawie było przypisanych mojej rodzinie. Na przykład przy placu Trzech Krzyży, w miejscu, na którym teraz jest wznoszony budynek banku ING, w pierwszej połowie XIX wieku stał należący do nas browar.
|
|
Zmieniony ( 15.11.2019. ) |