Nie rozumiem ! O odpustach wirtualnych.
Wpisał: Maria Kominek OPs   
23.07.2013.

Nie rozumiem ! O odpustach wirtualnych.

 

http://kukonfederacjibarskiej.wordpress.com/2013/07/22/nie-rozumiem

Maria Kominek OPs

Jak donosi brytyjski “The Guardian”, podczas katolickich Dni Młodzieży, które rozpoczną się 22 lipca w brazylijskim Rio de Janeiro i potrwają przez kolejny tydzień, Papież Franciszek, za pośrednictwem Twittera udzieli odpustu pod zwykłymi warunkami wszystkim, którzy nie mogli sami stawić się w Rio, a śledzą papieski profil w tym serwisie.

Czytam i oczom nie wierzę! Jak to: śledzić papieski profil i dostać odpust za to? No – owszem są wymagane zwykłe warunki, ale coś mi nie gra!

Do innych odpustów też jest wymagane spełnienie zwykłych warunków: szczera spowiedź (być w stanie łaski uświęcającej), przyjęcie Komunii świętej i modlitwa w intencjach papieża. Ale zawsze do tego jest przywiązane jakieś pobożne działanie – nawiedzenie określonego kościoła, cmentarza, odmówienie Drogi Krzyżowej, Różańca świętego.

A teraz – wejście na Twittera. I nic nie zmienia wyjaśnienie Penitencjarii Apostolskiej:

Musisz jednak przez Twitter brać udział w wydarzeniu na żywo. To nie jest tak, że można uzyskać odpust poprzez czat w internecie. Trzeba też prawdziwie pokutować i być skruszonym –mówi członek Penitencjarii w rozmowie z Guardian.co.uk. – Uczestniczenie w mszy z Rio online musi być przeprowadzane z wymaganą pobożnością.

Czyli jednak jakiś pobożnościowy uczynek, ale jakiś on nieprawdziwy. Wirtualny. A przecież pełno kościołów. Można było dać jako warunek nawiedzenie kościoła i tam uczestniczyć we mszy świętej. Można było wyznaczyć kościoły odpustowe. Nie wiele może, ale zawsze jakiś wysiłek był by. A tak wchodzimy głęboko w wirtualny świat.

Nic nie rozumiem, zupełnie nic! Ale dalej wolę być na prawdziwej mszy w kościele niż na wirtualnej w Twitterze.

Maria Kominek OPs