Blackout w Berlinie. Lewaccy terroryści się przyznają.

Blackout w Berlinie.

Wpłynął list z przyznaniem się do ataku

4.01.2026 tysol/blackout-w-berlinie

Około 50 tys. gospodarstw domowych w południowo-zachodnim Berlinie nie ma w sobotę dostępu do prądu. Policja bada pismo, w którym do ataku przyznaje się lewicowa „Vulkangruppe”.

Blackout w Berlinie

Blackout w Berlinie / fot. PAP/EPA/Filip Singer

Blackout w Berlinie

Awarią dotknięta jest dzielnica Steglitz-Zehlendorf. Prócz 50 tys. gospodarstw domowych prądu nie ma w sklepach oraz placówkach medycznych. Nie działają także uliczne lampy oraz sygnalizacja świetlna. W niektórych domach, przy temperaturze na zewnątrz wynoszącej zero stopni Celsjusza, wyłączone są systemy grzewcze.

Przyczyną awarii jest pożar na moście nad kanałem Tetlow, którym biegło kilka kabli do pobliskiej elektrowni Lichterfelde.

List z przyznaniem się do ataku

Jak informują niemieckie media, w sobotę na policję wpłynęło pismo, w którym do przeprowadzenia ataku przyznaje się radykalna lewicowa Vulkangruppe. Służby weryfikują, czy dokument jest autentyczny. Według informacji podanych przez serwis rbb.de, w służbach pismo ma być uznawane za wiarygodne.

Jak informuje Bild, na miejscu zdarzenia policja zabezpieczyła ślady stóp w śniegu.

Bild: Lewicowi ekstremiści od lat atakują infrastrukturę

W materiale niemieckiego tabloidu przypomniano, że lewicowi ekstremiści od lat przeprowadzają ataki na infrastrukturę energetyczną.

„W 2019 roku zaatakowali kable kolei miejskiej i dalekobieżnej w Berlinie-Karlshorst (…) W marcu 2024 roku grupa sparaliżowała na kilka dni fabrykę Tesli w Grünheide” – podkreślono.

================================================

Dziś rano w rejonie Lichterfelde podpalono most kablowy, niszcząc kluczowe linie wysokiego napięcia.

Skutki są opłakane: bez prądu zostało ponad 45 tysięcy gospodarstw domowych i ponad 2 tysiące firm.

Najgorsze jest jednak to, co dzieje się w domach. Mamy styczeń 2026, za oknem śnieg i temperatury bliskie zera, a brak prądu odciął pompy ciepłownicze i lokalne kotłownie.

Tysiące ludzi zostało bez ogrzewania. Operatorzy nie mają dobrych wieści – naprawy są tak skomplikowane, że prąd dla 35 tysięcy odbiorców może wrócić dopiero 8 stycznia!

=======================================