Rośliny NGT – mogą Ciebie dopaść szybciej niż myślisz
Dr Jacek J. Nowak
Motto:
„CRISPR zwrócił nam w rzeczywistości uwagę na to, jak mało
rozumiemynasz genom i genomy innych organizmów”.
(wyznanie Jennifer Doudny, uczonej, która współodkryła CRISPR,
główną podstawę NGT, laureatki nagrody Nobla za to odkrycie)
Wyobraźmy sobie kraj, w którym zapewnione jest bezpieczeństwo i suwerenność żywnościowa. Zapewniają to liczne rodzinne gospodarstwa rolne (a do końca II-giej wojny światowej dodatkowo część gospodarstw rolnych ziemian), które przez stulecia utrzymywały dobrej jakości glebę i odpowiednie bogactwo gatunkowe uprawianych roślin i hodowanych ras zwierzęcych – na bazie rodzimych odmian roślin uprawnych, najlepiej dostosowanych do rodzimych warunków glebowo-klimatycznych – i potrafiły przetrwać przeróżne niesprzyjające sytuacje zagrożeń przyrodniczych, politycznych, ekonomicznych i społecznych.
Takim krajem jest obecnie Polska.
A teraz wyobraź sobie, Czytelniku, że po cichu i niepostrzeżenie, nasz kraj może stracić to bezpieczeństwo i suwerenność żywnościową.
Jak to możliwe?
Otóż współcześnie rozwijają się co najmniej dwa procesy zagrażające bezpieczeństwu żywnościowemu świata i poszczególnych krajów – rozwijają się poza świadomością społeczeństw. Są to:
1)stała degradacja gleb na wielkich obszarach, a główną jej przyczyną jest stosowanie dużych ilości chemii rolnej oraz
2)przejmowanie przez wielkie korporacje kontroli nad łańcuchem żywnościowym poprzez patentowanie odmian roślin oraz poprzez wprowadzanie do upraw GMO (genetycznie zmodyfikowanych roślin).
Uwaga! Z kolei rośliny będące GMO, jak to rośliny, krzyżują się z roślinami odmian nie-GMO. Taka krzyżówka traktowana jest jako GMO i prawa do niej może zyskać (i zyskuje, jak dowodzi to praktyka w ojczyźnie GMO, w USA) właściciel praw do pierwotnego GMO, czyli najczęściej korporacja.
W ten sposób, po „wpuszczeniu” upraw GMO do jakiegoś kraju, ten kraj może stracić – po przekrzyżowaniu się roślin GMO z roślinami rodzimych odmian – najpierw suwerenność żywnościową, a potem bezpieczeństwo żywnościowe. Bo prawa do tych roślin uprawnych przejmą korporacje, właściciele praw do opatentowanych odmian roślin…
Co więcej, jest wiele uzasadnionych zastrzeżeń, także naukowych, co do bezpieczeństwa GMO dla zdrowia ludzi, zwierząt i dla środowiska (zob. np. John Fagan, Michael Antoniou, Claire Robinson, GMO Myths and Truths. An evidence-based examination of the claims made for the safety and efficacy of genetically modified crops and foods, 2nd edition, Earth Open Source, London 2014).
I oto współcześnie wchodzą na scenę nowe rośliny uprawne – zwane roślinami NGT.
A tak naprawdę wchodzą zakulisowo, po cichu, bez informowania z fanfarami opinii publicznej o tym, jakie to wspaniałe cechy mają mieć te rośliny oraz jak bezpieczne i precyzyjne są techniki, z pomocą których są lub mają być otrzymywane…
Techniki te nazwano nowymi technikami genomowymi (ang.: new genomic techniques – stąd skrót NGT). Podstawą olbrzymiej większości tych technik jest system CRISPR – cytowany w Motto. I są to techniki inżynierii genetycznej, a rośliny NGT są genetycznie zmodyfikowanymi roślinami…
Używanie zaś tylko nazwy „rośliny NGT” sprawia, że ten fakt, że rośliny NGT to GMO, można dość długo ukrywać przed większością decydentów i opinią publiczną…
Ale dlaczego rośliny NGT wchodzą po cichu??
Przecież polityków, europosłów i innych decydentów, od których zależy legalizacja upraw roślin NGT oraz studentów i część rolników zwolennicy roślin NGT zasypują deklaracjami właśnie o tym, jakie to wspaniałe cechy mają mieć nowe rośliny uprawne – zwane roślinami NGT – oraz jak bezpieczne i precyzyjne są techniki, z pomocą których są lub mają być otrzymywane…
Dlaczego te wspaniałe wiadomości nie są szeroko rozgłaszane?
Bo rzeczywistość jest zupełnie inna. Zacytuję parę wypowiedzi ze świata nauki jako odpowiedzi na te deklaracje o roślinach i technikach NGT:
1. Otóż deklaruje się, że NGT to techniki:
– Naśladujące naturalne procesy
– Bezpieczne
– Precyzyjne
– O przewidywalnych efektach
Prof. Michael Antoniou, genetyk i toksykolog, kierownik Gene Expression and Therapy Group (Department of Medical and Molecular Genetics, King’s College London School of Medicine) stwierdza:
„NGT to sztuczne techniki, stworzone w laboratorium. Produkują one niezamierzone uszkodzenia DNA poza docelowymi miejscami (tzw. off-target mutations).
Mogą powodować niezamierzone mutacje w docelowym miejscu w DNA (tzw. on-target mutations).
W wyniku off-target i on-target mutacji może dojść do zmiany funkcji wielu genów,
prowadzących do zmienionej biochemii rośliny, skutkującej produkcją toksyn lub alergenów.
Z uwagi na wyżej wymienione fakty:
a) deklaracje precyzji i przewidywalności nie mają uzasadnienia w praktyce doświadczalnej,
b) deklaracje bezpieczeństwa są hipotetyczne. Nie przeprowadzono żadnego testowania bezpieczeństwa nowych GMO.
Z kolei liczne badania od wielu lat wykazują ryzyko dla zdrowia ze strony pierwszej generacji genetycznie modyfikowanej żywności.”
Polska uczona, dr hab. med. Anna Wójcicka z Uniwersytetu Warszawskiego i Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, współzałożycielka i prezes firmy Warsaw Genomics, już nie mówi ostrożnie, że „mogą powodować…”, Stwierdza ona zdecydowanie, cytuję: „… metoda CRISPR ma to do siebie, że poza jedną konkretną zmianą, którą ma wprowadzić, wprowadza także liczne losowe zmiany w DNA. Ich znaczenia nie jesteśmy w stanie przewidzieć.”
Niemiecka zaś Federalna Agencja ds. Ochrony Przyrody (BfN) w swoim oficjalnym stanowisku „For a science-based regulation of plants from new genetic techniques” skrytykowała zdecydowanie argument „naturalności” NGT stwierdzając: „W kontekście nowych technik genomowych wszelkie odniesienia do „naturalności” są mylące i nie oznaczają zmniejszenia ryzyka. (…) niewielkie zmiany informacji genetycznej (…) mogą przekładać się na wysokie ryzyko dla środowiska oraz zdrowia ludzi i zwierząt”.
2. Deklaruje się też, że rośliny NGT dadzą lepsze, wyższe plony, będą odporne na różne warunki i zmiany klimatyczne. To będzie super-żywność:
– odporna na choroby
– odporna na szkodniki
– odporna na susze
– odporna na powodzie
Brak na to dowodów. Dotychczasowa praktyka wykazała, żedotychczasowerośliny genetycznie modyfikowane nie dają ani lepszych, ani większych plonów. Ponadto są mniej odporne na zmienne warunki klimatyczne.
Edycja genów może manipulować tylko jednym lub niewielką liczbą genów i stąd nie może zaprojektować złożonych cech w roślinach uprawnych (np. tolerancji na suszę, odporności na szkodniki/choroby, wyższe plony), które posiadają charakter „wszechgeniczny, wymagający zintegrowanej, zrównoważonej funkcji wszystkich genów…” – twierdzi prof. M. Antoniou w wywiadzie pt. 7 Reasons Why Gene Editing is Dangerous and Unpredictable.
Co prawda, obecnie można stosować tzw. multipleksowanie, czyli jednoczesne wprowadzeniu do komórek wielu narzędzi CRISPR/Cas9 do edycji danego genomu, w celu dotarcia do różnych miejsc w DNA organizmu. Pozwala to jednocześnie edytować więcej genów jednocześnie. Ale nawet jeśli będzie można jednocześnie otrzymać 100, a może nawet 200 zmodyfikowanych (edytowanych) genów, to cóż to jest wobec kilkunastu tysięcy do kilkudziesięciu tysięcy genów zawartych w genomach roślin uprawnych (np. jęczmień ma około 60 000 genów…), gdy potrzebne jest osiągnięcie zintegrowanej, zrównoważonej funkcji wszystkich genów.
Należy przy tym wiedzieć, że multipleksowanie „powoduje jednoczesne powstanie kilku rozcięć w DNA komórek, a w konsekwencji istnieje bardzo wysokie ryzyko wystąpienia dużych delecji i rearanżacji podczas naprawy DNA” – jak przestrzega prof. M. Antoniou.
Powyższe dwa punkty na temat deklaracji zacytowałem z pracy „Fakty, mity i prawda na temat NGT (nowych GMO)” opublikowanej na stronie https://doprawdy.info/2023/09/fakty-mity/, w której można znaleźć znacznie więcej omówień deklaracji o roślinach NGT, które okazują się być mitami na bazie współczesnej wiedzy naukowej. Praca ta zadedykowana została zwłaszcza europosłom i innym politykom, nie zwykłym sprawdzać deklaracji przedstawianych, że to postęp i nowoczesność…
Zmanipulowani powyższymi i innymi deklaracjami, stanowiącymi mity lub tylko oczekiwania, a nie fakty, politycy, członkowie rządów i europosłowie przygotowują nam wszystkim nowy, „wspaniały” świat, z uprawami rolniczymi patentowanych, genetycznie modyfikowanych roślin NGT, pod kontrolą obcych korporacji i o nieznanym ryzyku dla zdrowia ludzi i zwierząt oraz dla środowiska.
Przygotowują poprzez popieranie projektu unijnego rozporządzenia o roślinach NGT, które już może być przegłosowane w kwietniu br.
Rozporządzenia, które zwalnia olbrzymią większość genetycznie modyfikowanych, nieprzetestowanych roślin NGT – tzw. nowych GMO – od obowiązku spełniania warunków ustanowionych w prawie o GMO dla zabezpieczenia zdrowia naszego i zwierząt oraz środowiska…, jak:
– analiz ryzyka dla zdrowia ludzi i zwierząt oraz środowiska,
– identyfikacji i monitorowania GMO/NGT,
– etykietowania żywności i pasz.
Jeśli nic nie zrobimy – nie napiszemy przynajmniej listów do europosłów w tej sprawie – to może nas czekać niedługo przyszłość, w której będziemy podawać genetycznie modyfikowaną, nieprzetestowaną żywność naszym dzieciom i bliskim, nawet o tym nie wiedząc…
A o jakości żywności na naszych talerzach, a więc naszym zdrowiu i o bezpieczeństwie żywnościowym Polski będą decydować obce korporacje…
Takie przykładowe listy do europosłów wraz z listą e-maili do nich zostały opublikowane na: https://doprawdy.info/2026/03/wzywamy-do-obrony-naszych-rolnikow-i-dobrej-polskiej-zywnosci-2/.
Dr Jacek J. Nowak, emerytowany profesor Szkoły Wyższej im. Bogdana Jańskiego w Warszawie