Trzecia Tajemnica Fatimska a wojna między Ukrainą a Rosją

babylonianempire/trzecia-tajemnica-fatimska-a-wojna-miedzy-ukraina-a-rosja
Czy ratunek dla Europy nadejdzie z Moskwy?
Pudełko zawierające kawałek papieru – pojedynczą kartkę, na której zapisane jest przeznaczenie ludzkości – wersy prawdopodobnie najważniejsze w historii świata; to jest kartka, która wręczana jest każdemu papieżowi, gdy ten zasiada na Stolicy Piotrowej.
Gdy Ojciec Święty obejmuje urząd Piotrowy, zostaje wtajemniczony w tajemnicę tajemnic – w Trzecią Tajemnicę Fatimską, którą Matka Boża postanowiła objawić trzem portugalskim pastuszkom: Franciszkowi, Hiacyncie i Łucji, z których jedynie Łucja pozostała żywym świadkiem tego ogromnego ciężaru, jakim są objawienia Maryi dla Kościoła i ludzkości.
Franciszek i Hiacynta wcześnie opuścili ten świat, zaledwie dwa lata po tym, jak ujrzeli fatimskie objawienia, podczas gdy pozostała przy życiu Łucja została zakonnicą i w latach 40′ XX wieku, po wielokrotnych namowach swojego biskupa, zdołała spisać te niezwykle ważne prawdy, które Maryja chciała ujawnić całemu światu.

Siostra Łucja była jednoznaczna w instrukcjach, które otrzymała od Dziewicy.
Trzecia Tajemnica nie powinna zostać ujawniona przed rokiem 1960, w którym to panujący papież powinien był usłuchać próśb Matki Bożej i powiadomić wiernych o treści słów Maryi.
Cenzura masonerii kościelnej wobec objawień fatimskich
Maryja jednak, jak wiadomo, nie została usłuchana.
W lutym 1960 roku odbyło się dramatyczne spotkanie, w czasie którego papież Jan XXIII, czyli Angelo Roncalli, przeczytał tekst i postanowił nie ujawniać jego treści w obawie, że wierni mogliby powiązać prawdy Trzeciej Tajemnicy z ówczesnym papieżem, “dobrym papieżem”, który niósł “powiew” ekumenizmu do Watykanu poprzez Sobór Watykański II, czyli prawdziwie liberalną i modernistyczną rewolucję o masońskim rodowodzie, przeprowadzoną w sercu Kościoła. https://www.tldm.org/news10/thirdsecretgreatapostasy.htm

Jan wybrał milczenie, tj. cenzurę wobec Nieba, które z definicji nie może być cenzurowane, ponieważ Ono zawsze ma moc, by przekazywać swoje orędzia i realizować swoją wolę.
Znaleźli się świadkowie tamtej decyzji o uciszeniu Marii owego dnia.
Obecnych było kilku ówczesnych kardynałów, w tym prawa ręka “dobrego papieża”, niejaki Augustin Bea, prawdziwy tkacz intryg, które doprowadziły do napisania osławionego dokumentu Nostra Aetate, kamienia węgielnego soborowej rewolucji, która całkowicie przeprojektowała relacje między katolicyzmem a światem żydowskim.
O ile wcześniej katolicyzm głosił, że naród żydowski splamił się bogobójstwem, gdy postanowił skazać Chrystusa na śmierć poprzez niegodziwy wyrok Sanhedrynu, o tyle Nostra Aetate zmienia doktrynę, poprzez ogólne potępienie antysemityzmu, nie wchodząc zbyt głęboko w szczegóły znaczenia tego wyrażenia.
W Watykanie najwyraźniej panowała atmosfera “odnowy”, pojednania ze światem współczesnym i jego błędami, do tego stopnia, że postanowiono, iż dokument tak rewolucyjny jak Nostra Aetate zostanie napisany przez ręce, które nie były bynajmniej rękami katolickich teologów, ale Kongresu Żydowskiego, który w rzeczywistości napisał dla siebie dokument – “uszytyna miarę “, pomyślany tak, by zaspokoić jego własne potrzeby i interesy, a z pewnością nie interesy Kościoła.
Objawienia fatimskie najwyraźniej przeszkadzały.
Maryja i Jej słowa „zakłócały” panującą atmosferę jedności ze światem liberalnym i postępowym, zwłaszcza że w Jej orędziu znajdowały się słowa o apostazji Kościoła, potwierdzone przez różne autorytatywne źródła, począwszy od byłego sekretarza Roncallego, kardynała Oddiego, nie zapominając o świętym Pio z Pietrelciny i kolejnym wyjątkowym świadku, irlandzkim jezuicie ojcu Malachim Martinie.
Ojciec Martin jest kolejnym uprzywilejowanym świadkiem objawień w Fatimie.
Był jednym z tych duchownych, którzy byli obecni w tym pamiętnym dniu, i jedną z osób, na których Trzecia Tajemnica odcisnęła piętno na całe życie.
Jezuita natychmiast zrozumiał, że rodzi się Kościół bardzo różny od tego z przeszłości, mało katolicki, za to bardzo bliski duchowi deklaracji praw człowieka o masońskim charakterze.
Kult praw człowieka stawał się centrum ciężkości Kościoła Katolickiego.
Papieże udają się na pielgrzymki do Organizacji Narodów Zjednoczonych – archetypu rządu światowego, zdejmują z własnej głowy tiarę – symbol władzy papieskiej, jak uczynił to Paweł VI, i stają się rzecznikami ekumenizmu, chęci wprowadzenia Świętego Kościoła Rzymskiego do kręgu tych świeckich i sekularyzujących instytucji, które niegdyś były stanowczo i z rygoryzmem doktrynalnym potępiane przez takich papieży jak Grzegorz XVI w Mirari Vos i Pius IX, początkowo uwiedziony przez liberalizm, a następnie nawrócony, w Quanta Cura.
Ojciec Martin postanawia więc opuścić Rzym, gdzie szerzy się apostazja ukazana w wizji Leonowi XIII w 1884 roku, i zaczyna pisać serię cennych dzieł i udzielać wyczerpujących wywiadów, w których opowiada o rozmiarach moralnej korupcji, jaka ogarnęła Stolicę Apostolską.
Co do Trzeciej Tajemnicy, można być niemal pewnym, że to, co ujawnił ówczesny kardynał Joseph Ratzinger 26 czerwca 2000 roku, nie odpowiada tekstowi, który przeczytali różni świadkowie.
Z pewnością istnieją rozbieżności, choćby co do długości tekstu, jeśli pomyśleć, że kartka spisana przez siostrę Łucję liczyła zaledwie 24 wiersze, podczas gdy ówczesny kardynał Ratzinger zaprezentował na sali prasowej tekst liczący cztery strony i 62 wiersze.
Tylko niektóre części zdawały się zgadzać z tym, co ujawniono do tamtej pory, na pewno ta dotycząca Papieża i męczeństwa, które będzie on musiał wycierpieć, aby przywrócić wiarę zagubioną w Kościele.
Przez pewien czas lansowano pogląd, że papieżem z objawień fatimskich był Jan Paweł II, choć Wojtyła przeżył swój zamach, którego geneza wydaje się mieć więcej wspólnego z polityką wewnętrzną i międzynarodową niż z walką o wiarę.
Sam Jan Paweł II podczas dwóch rozmów, które odbyły się odpowiednio 20 i 21 lat wcześniej, zatrzymał się, by skomentować treść Trzeciej Tajemnicy, oczywiście nie ujawniając jej w całości.
W 1980 roku Wojtyła powiedział przed zgromadzonymi niemieckimi katolikami, że Trzecia Tajemnica zawiera fragment mówiący o karach, jakie spadną na ludzkość, jeśli nie nastąpi odwrócenie tendencji do odchodzenia od wiary i wszystkiego, co się z tym wiązało, począwszy od szerzenia się ateizmu i rosnącej infiltracji przez masonerię.
Zapytany następnie o powody, dla których tajemnica nie została ujawniona, Jan Paweł II odpowiedział, że jego poprzednicy na Stolicy Piotrowej woleli nie ogłaszać treści ostatniego orędzia Maryi, aby nie “zachęcać światowej potęgi komunizmu do podjęcia określonych działań”. https://www.ncregister.com/commentaries/pope-john-paul-ii-and-ronald-reagan-were-a-match-made-in-heaven
To zdanie, delikatnie mówiąc, jest dość enigmatyczne i nie tylko wskazuje na przewagę domniemanej logiki geopolitycznej nad duchową, ale wydaje się również sugerować wyraźną rolę Rosji w tej przepowiedni.
Moskwa wydaje się być kluczowym czynnikiem umożliwiającym zrozumienie obawień z Fatimy i wydarzeń mających miejsce w obecnych burzliwych czasach.
W 1917 roku Maria wyraźnie powiedziała trzem pastuszkom, że gdyby Rosja została poświęcona Jej Niepokalanemu Sercu, to kraj ten – ogarnięty wówczas krwawą rewolucją bolszewicką, zainicjowaną i sfinansowaną przez nowojorskie kręgi finansowe pochodzenia żydowskiego – powróciłby do chrześcijaństwa i nastałby okres pokoju na świecie.
Gdyby tak się nie stało, gdyby prośba ta nie została wysłuchana, błędy komunizmu rozprzestrzeniłyby się jeszcze bardziej, a dechrystianizacja dotknęłaby również Europę – co można określić jako motyw przewodni całej drugiej połowy XX wieku, aż do momentu, gdy chęć modernizmu przeniknęła do serca Kościoła poprzez Sobór Watykański II.
Wciąż toczą się gorące dyskusje, czy żądanie Maryi dotyczące Poświęcenia Rosji zostało spełnione, czy nie.
25 marca 1984 roku, w dniu Zwiastowania Najświętszej Maryi Panny, papież Jan Paweł II udał się do Fatimy i odprawił nabożeństwo poświęcenia, nie wymieniając jednak wprost nazwy Rosji, a zamiast tego mówiąc: „narody, które Ty [Maryjo] oczekujesz, że Ci powierzymy i poświęcimy” – sformułowanie to niektórzy uznali za wymijające i niezgodne z prośbami Matki Bożej.
Dokładnie 39 lat później, 25 marca 2022 r., papież Franciszek dokonał nowej konsekracji Rosji i Ukrainy, choć w prośbie Matki Bożej Ukraina nie została nigdzie wspomniana. Był to wybór, który po raz kolejny wydawał się podyktowany geopolityką, a w szczególności dążeniem do tego, aby nie zrazić do siebie aparatu euroatlantyckiego ani nazistów z Kijowa, których Bergoglio przyjmował od samego początku wojny rosyjsko-ukraińskiej.
Rosja i jej rola w wypełnieniu objawień fatimskich
Słowa Wojtyły z roku 1980 wydają się jednak być kluczem do prawdziwego zrozumienia pełnego znaczenia tajemnicy.
Rosja odgrywa decydującą rolę.
Bez niej tajemnica fatimska pozostaje niespełniona, a zatem aby naprawdę zrozumieć, co powiedziała Maryja i co niestety ukryły hierarchie watykańskie, zinfiltrowane przez masonerię, należy po raz kolejny wysłuchać uprzywilejowanego świadka owego proroctwa, jakim jest wspomniany ojciec Martin.
Ojciec Martin w latach 90′ udzielił kilku wywiadów na temat treści Trzeciej Tajemnicy.
Jednym z nich, być może najbardziej znanym, jest wywiad udzielony amerykańskiemu prezenterowi radiowemu Artowi Bellowi, który zapytał jezuickiego księdza o treść orędzia fatimskiego.
Ojciec Martin ujawnił informacje, które można uznać za co najmniej kluczowe, dotyczące Trzeciej Tajemnicy oraz roli, jaką pełnić będzie Rosja.
Jego słowa były następujące:
„Rola Rosji w objawieniu fatimskim jest niezwykle ważna, ponieważ jeśli wierzymy w to objawienie, ratunek dla świata i lekarstwo na jego bolączki będą miały swój początek na Ukrainie i w Rosji”.
Są to prorocze słowa i ujawnienia, które nieuchronnie nawiązują do współczesności, w kontekście konfliktu między Rosją Władimira Putina a nazistowskim reżimem ukraińskim, wspieranym przez NATO i Unię Europejską.
Konflikt między Ukrainą a Rosją został z pewnością dogłębnie przeanalizowany pod kątem geopolitycznym, biorąc pod uwagę jego ogromne znaczenie dla redefinicji stosunków sił między Paktem Atlantyckim – pozbawionym wsparcia Waszyngtonu – a Moskwą, jednak jego implikacje duchowe zostały całkowicie pominięte, mimo że wydają się one mieć ogromny związek z proroctwem z Fatimy z 1917 roku.
Moskwa wydaje się zatem być przeznaczona przez Opatrzność do ocalenia cywilizacji chrześcijańskiej, której Europa wyrzekła się, zwłaszcza od momentu powstania Unii Europejskiej w 1992 roku – ponadnarodowej organizacji o charakterze globalistycznym, wrogiej katolicyzmowi.
Główne nieporozumienie dotyczące objawień w Fatimie dotyczy jednak części słów Matki Bożej na temat Rosji.
Matka Boża opisuje Rosję jako źródło błędów, ale nie ma wątpliwości, że odnosiła się ona wyraźnie do ówczesnej sytuacji komunistycznego ZSRR, stworzonego z inicjatywy masonerii i nowojorskich kręgów finansowych pochodzenia aszkenazyjskiego, które hojnie finansowały bolszewików.
Dzisiejsza Rosja to kraj, który nie ma nic wspólnego ze Związkiem Radzieckim.
Upadek muru berlińskiego z pewnością pozostawił po sobie gruzy, które dymiły w tym kraju przez wiele lat.
W Moskwie wielu wciąż pamięta piekło, jakie przeżyto w latach 90.
Były to lata grabieży, nadużyć i plądrowania kraju pozostawionego samemu sobie, który wyszedł z komunizmu w sposób celowo chaotyczny, aby nowi panowie narodu – aszkenazyjscy oligarchowie – stali się państwem samym w sobie, by móc swobodnie zawłaszczyć zasoby całego narodu.
Dzisiejsza Rosja jest krajem zupełnie innym niż ten sprzed 30 lat, a przede wszystkim niż ten z czasów muru berlińskiego.
Jeśli przez prawie 80 lat, w tym pierwsze lata po upadku żelaznej kurtyny, Rosja była krajem ateistycznym i zsekularyzowanym, to dziś można ją uznać za jedną z najbardziej chrześcijańskich w Europie.
W aulach rosyjskiego parlamentu otwarcie dyskutuje się o konieczności umieszczenia odniesienia do Boga w konstytucji krajowej, aby naprawić relacje z chrześcijaństwem, które zniszczył bolszewizm.
Natomiast po drugiej stronie Europy, na Zachodzie, parlamenty – jak na przykład we Francji – starają się zapewnić konstytucyjną ochronę zabójstw dzieci zwanych „aborcjami”, nie zapominając przy tym o przepisach dotyczących tak zwanego „samobójstwa wspomaganego”, co jest językową sprzecznością mającą na celu zamaskowanie eutanazji, a które są przedmiotem dyskusji we Włoszech, kraju od zawsze będącym kolebką światowego katolicyzmu.
Na Zachodzie wyraźnie ma miejsce wyparcie się i prześladowanie wartości chrześcijańskich; jest to wojna napędzana nieuleczalną nienawiścią, jaką liberalne demokracje, systemy zdominowane przez masonerię, żywią wobec chrześcijaństwa, do tego stopnia, że obecnie zachodnie instytucje polityczne nie wspominają już nawet o katolickich i chrześcijańskich świętach, ale dbają za to o upamiętnianie tych żydowskich i islamskich, dwóch kultów najczęściej praktykowanych w „świeckich” republikach europejskich.
Między Moskwą a Zachodem wyryto głęboką przepaść, która wynika nie tyle z różnic politycznych, co, jak widać, z różnic duchowych i kulturowych, do tego stopnia, że Kreml nie waha się stwierdzić, iż satanizm jest kultem praktykowanym przez europejskie elity.
Metamorfoza Rosji: od komunizmu do chrześcijaństwa
W Rosji zaszła niewątpliwie głęboka przemiana, a ojciec Martin już w 1996 roku jako pierwszy zapowiedział zmianę, którą wówczas naprawdę trudno było dostrzec, zwłaszcza w chaosie, jaki ogarnął kraj w tamtych czasach.
Ksiądz wypowiedział się na ten temat w następujący sposób.
„I właśnie dlatego Matka Boża w objawieniu fatimskim z 1917 roku zdecydowała się zabrać głos w sprawie Rosji. Rosja musi najpierw zostać uzdrowiona ze swoich błędów, a dopiero potem pomoże całemu światu w uzdrowieniu i wyleczeniu z grzechów. Jest to bardzo dziwne przesłanie, ponieważ w tym sensie należałoby powiedzieć, że zbawienie nadejdzie z Zachodu. Zawsze tak myślimy, ponieważ jesteśmy ludźmi Zachodu, ale nie, zgodnie z przesłaniem z Fatimy, zbawienie nadejdzie ze Wschodu, a w szczególności z Ukrainy i samego państwa rosyjskiego, co jest niezwykłe”.
Taka byłaby zatem kwintesencja Trzeciej Tajemnicy.
Jest część przemilczana na temat apostazji trawiącej Kościół, ale jest też inna, w której zapowiada się, że Rosja, po porzuceniu komunizmu, odegra decydującą rolę w ratowaniu Europy.
Jeśli przyjrzeć się obecnej sytuacji w Europie, to kto może w głębi serca zaprzeczyć, że Moskwa stanowi dziś prawdziwy polityczny katehon przeciwko antychrześcijańskiej tendencji, która dotknęła Europę Zachodnią i jej skorumpowane oraz represyjne liberalne demokracje?
Sam ojciec Martin wydaje się być zdumiony tym zwrotem w historii.
Wydaje się całkowicie zaskoczony całkowitą przemianą Rosji, która z kolebki światowego komunizmu i prześladowań chrześcijan stała się krajem chroniącym tę cywilizację, obecnie prześladowaną przez Unię Europejską i NATO.
Ojciec Martin powróci do tego tematu wkrótce, udzielając wywiadu kanadyjskiemu dziennikarzowi Bernardowi Janzenowi. Janzen pyta go, czy Rosja po upadku muru berlińskiego wciąż odgrywa znaczącą rolę w wypełnianiu się fatimskich proroctw, a irlandzki kapłan odpowiada mu tak:
“Tak, odgrywa. Jeśli chodzi o orędzie z Fatimy, to nadal jest ono aktualne, a spadkobiercy Rosji znajdują się obecnie poza jej granicami. Rosja nawróci się jedynie dzięki mojemu Niepokalanemu Sercu – powiedziała Maryja – więc Rosja wciąż pozostaje w grze. Dlaczego? – To wciągnęłoby mnie zbyt głęboko w sferę papieskich tajemnic dotyczących tego, dlaczego Rosja i Kijów są zaangażowane w ostateczne rozwiązanie tego problemu, ale tak właśnie jest i jest to po prostu wybór Boga, tak jak wybrał Żydów, On dokonuje wyborów, ma swoje ulubione rozwiązania w określonych sprawach. Ja nie wybrałbym Rosji, Kijowa ani Wschodu dla zbawienia, ale zbawienie przyjdzie do nas wszystkich ze Wschodu”.
Ojciec Martin wyraża się w tej kwestii bardzo jednoznacznie.
W kwestii ratowania Europy pojawia się rola Rosji i Kijowa – odniesienie, którego praktycznie nie da się nie wiązać z wojną między Rosją a Ukrainą toczącą się od kilku lat.
Walczą ze sobą dwie przeciwstawne wizje świata, nie tylko w kontekście geopolitycznym czy utraconej supremacji atlantyckiej, ale także w wymiarze duchowym.
Na Ukrainie chrześcijaństwo jest prześladowane.
Żołdactwo Zełenskiego nie waha się wchodzić do cerkwi i aresztować prawosławnych księży, nie wspominając o tym, że niejednokrotnie w obozach nazistów z Azowu znajdowano przedmioty kultu satanistycznego, takie jak pentagramy i posągi Bafometa.
Trzecia Tajemnica Fatimska nie jest więc przeszłością.
Jest to teraźniejszość, w której żyjemy, która rozgrywa się na oczach wszystkich i wskazuje Rosję jako kraj o decydującym znaczeniu dla położenia kresu terrorystycznej tyranii NATO, a przede wszystkim dla powstrzymania wojny, którą liberalny Zachód wypowiedział cywilizacji chrześcijańskiej.
Ojciec Martin mówił o ratunku, który nadchodzi ze Wschodu, a z tych słów jeszcze lepiej widać strach, jaki ogarnia europejskie instytucje.
Hierarchie euroatlantyckie nieustannie i wielokrotnie próbują wywołać chaos, doprowadzić do wojny z Rosją, żywiąc szaloną nadzieję, że historia się zatrzyma i że w jakiś sposób NATO odzyska swoją dawną pozycję.
Są to złudzenia ludzi ogarniętych już desperacją, gotowych na wszystko, by zatrzymać to, czego nie da się zatrzymać, jak bezprecedensowe, publiczne ujawnienie w ostatnich tygodniach praktyk pedofilskich, które są integralną częścią kultu satanistycznego.
Ten sam ojciec Martin w swojej książce „Klucze do tej krwi” stwierdza to wyraźnie.
Ksiądz ponownie skupia się na Trzeciej Tajemnicy, która nie została ujawniona w tej pracy, i komentuje apostazję, która nęka Kościół.
Martin wyraźnie wspomina o dymie szatana, który przeniknął do Watykanu, co jest bezpośrednią konsekwencją decyzji o nieujawnieniu orędzia Maryi.
Co najważniejsze, były sekretarz Bei mówi o części duchowieństwa oddanej pedofilii – perwersji praktykowanej, jak wyjaśnia Martin, na najwyższych szczeblach satanistycznych sekt.
Dziewicy nie wysłuchano, więc teraz zło jest wszędzie, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz Kościoła.
Zapowiedziane kary już częściowo nadeszły, jeśli pomyśleć o tym, co wydarzyło się w ostatnich latach: o kościołach zamkniętych i zabarykadowanych na rozkaz masonerii kościelnej, o śmiertelnych szczepieniach narzuconych i zalecanych przez samego papieża Franciszka, aż po otwarte porozumienie Watykanu z architektami Wielkiego Resetu, nieudanego projektu transhumanistycznego z Davos.
Orędzie fatimskie najwyraźniej nigdy nie było tak aktualne jak teraz.
Realizuje się w tej chwili.
Obecne lata to lata przemiany, przejścia od zepsutego świata niedawnej przeszłości do świata obiecanego przez Maryję, gdy w końcu spełni się ostatecznie jej proroctwo ogłoszone w 1917 roku.
Wydaje się, że moment ostatecznego spełnienia się objawień fatimskich już się rozpoczął.
Ojciec Martin powiedział, że Ukraina i Rosja będą kluczem do całej przepowiedni i że uzdrowienie rozpocznie się od pełnionej przez te dwa kraje roli, mimo że są one przeciwstawne.
Ewidentnie, wojna na Ukrainie jest początkiem realizacji objawień fatimskich.
Rosja jest kluczem do wszystkiego.
Jest ona powołana do duchowej i politycznej misji, polegającej na zapobieżeniu pogrążeniu się Europy w otchłani, ale jeśli każda część Trzeciej Tajemnicy wskazuje, że oto nadeszły czasy fatimskie, nie sposób nie pomyśleć, że również Ojciec Święty, Leon XIV, ma równie decydującą rolę w tym, by każdy wątek historii zmierzał w kierunku wyznaczonym przez Opatrzność.
Istnieją siły i ludzie, których powołaniem jest realizacja pewnego planu.
Kto żyje w dzisiejszych czasach, jest świadkiem realizacji projektu zapowiedzianego w Fatimie w roku 1917.