Walka o jedyny w Polsce Podziemny Magazyn Ropy i Paliw


=========================

Umieszczam parę uwag inżynierów, pracowników tych magazynów. Oczywiście anonimowo, bo kto chce tracić pracę. md

===================

Jedyny w Polsce Podziemny Magazyn Ropy i Paliw o pojemności 6 mln m³, stanowiący państwowe rezerwy strategiczne.

Info od pracownika kopalni Solino:

„To co się teraz dzieje wokół kopalni Solino w Inowrocławiu, to jest po prostu jakiś koszmar o którym większość ludzi nie ma bladego pojęcia. Przecież te kopalnie to nie są zwykłe dziury w ziemi, z których sypie się sól na stół.

Pod ziemią w Inowrocławiu i Górze koło Janikowa znajdują się Podziemne Magazyny Ropy i Paliw. To są gigantyczne jaskinie, kilkaset metrów pod naszymi stopami. Sól nie przepuszcza żadnych płynów ani gazów, więc państwo polskie trzyma tam strategiczne rezerwy ropy, benzyny i diesla dla całego kraju.

Gdyby doszło do wojny, kryzysu geopolitycznego lub odcięcia dostaw z zagranicy, to właśnie stamtąd rurociągami tłoczona jest ropa do rafinerii w Płocku i Gdańsku.

I teraz zobaczcie, kto tu nagle wchodzi z butami. Niemiecki koncern K+S, … tak! dokładnie ten sam, który za chwilę ma budować w Janikowie spalarnię odpadów niebezpiecznych. Górnicy i związki zawodowe z Solino ryczą z bezsilności i protestują pod bramami, bo wielki biznes za naszymi plecami kombinuje, jak oddać kontrolę nad tą solą i rurociągami w ręce niemieckiego kapitału.

Oczywiście nikt w Orlenie nie jest głupi i nie podpisze papieru, że sprzedają magazyny ropy Niemcom, bo za to idzie się siedzieć. Gra toczy się sprytniej, czyli przez restrukturyzację i dzielenie firmy. Solino robi dwie rzeczy: pilnuje ropy i wydobywa solankę. A plan jest taki, żeby tę część solną i rurociągi odciąć od Orlenu i wpuścić tam jako zarządcę koncern K+S.

I tu dochodzimy do sedna sprawy, którego wielu mieszkańców nie rozumie, a górnicy doskonale znają. Te magazyny ropy nie mogą działać bez solanki i rurociągów. Aby wypompować ropę spod ziemi trzeba wpompować tam pod ogromnym ciśnieniem nasyconą solankę, która wypchnie paliwo do góry. I teraz najważniejsze: jeśli infrastruktura solna i rurociągowa Solino zostanie uzależniona od prywatnego, zagranicznego kapitału, to państwo polskie będzie miało ropę pod ziemią, ale technologia do jej wypompowania będzie należała do obcego prywatnego kapitału.

Czy Polska zachowa wtedy pełną niezależność operacyjną nad strategicznymi zapasami ropy w sytuacji kryzysowej?

Wygląda na to, że jeden wielki układ chce kontrolować naszą sól, rurociągi i strategiczne magazyny paliw pod Inowrocławiem, a w Janikowie chcą przejąć ogrzewanie domów i palić pod oknami przemysłową chemię i toksyczne odpady. Prawda jest taka, że nasze miasto zostało wessane w międzynarodową grę o miliardy, gdzie zdrowie mieszkańców Janikowa i bezpieczeństwo Polski są na szarym końcu.

Po spaleniu chemii w Janikowie zostaną tony toksycznych pyłów z filtrów. Niemiecki koncern K+S słynie w Europie z zarabiania miliardów na chowaniu najbardziej niebezpiecznych odpadów przemysłowych pod ziemię, w starych kopalniach soli. Jeśli położą łapę na Solino i naszej infrastrukturze solnej, będą mieli idealny, zamknięty biznes.”

Dla większości tutaj najważniejszy jest wątek gospodarczy. Czy zdajecie sobie sprawę CO tam będzie składowane?!


„Substancje niebezpieczne” brzmi zbyt łagodnie… „RADIOAKTYWNE ODPADY POCHODZĄCE Z ELEKTROWNI ATOMOWYCH” brzmi już zupełnie inaczej.

Szwaby pilnie szukają miejsc do składowania odpadów atomowych ponieważ „Asse”, stara kopalnia soli, gdzie do tej pory są składowane (tymczasowo) radioaktywne odpady, jest podtapiana od lat przez wody gruntowe!
Mają tam katastrofę ekologiczną. Muszą prędko wszystko usunąć! Zakwalifikowana do tego celu jest kopalnia żelaza „Konrad” w Salzgitter (2030 rok). Okazuje się jednak, że też nie jest idealna. Lokalizacja spotyka się więc z masowymi sprzeciwami i krytyką, ze względu na specyficzną geologię. Nie ma zatem 100% gwarancji, że zostanie oddana na te potrzeby.
Znalezienie/przeznaczenie stałego składowiska wyznaczono na rok 2070.

Składowanie odpadów radioaktywnych u nas, w państwie które nawet nie ma elektrowni atomowych jest niedorzeczne!
Co z niebezpiecznymi transportami CASTOR?
Co będzie, jeżeli okaże się, że kopalnia w Kłodawie, podobnie jak w Niemczech ich ASSE II, nie jest bezpiecznym miejscem? Co jeśli wystąpi woda?
Nikt nam nie pomoże!
Będziemy mieli KATASTROFĘ EKOLOGICZNĄ na niewyobrażalną skalę!


Co za nieRząd pozwala na składowiska odpadów z innych państw? Czy my jesteśmy ŚMIETNIKIEM EUROPY?
Kto pozwala na niszczenie naszego DOBRA NARODOWEGO jakim jest Kopalnia Soli w Kłodawie, z pokładami soli mającymi 200 mln lat? To najlepsza sól na świecie, zaraz obok himalajskiej! A w Lidlach, Biedrach i marketach mających niepolskich właścicieli tylko syfną wybielaną sól, bez jakichkolwiek wartości, można kupić!


Brońmy NASZEJ SOLI i NASZEJ POLSKIEJ ZIEMI!

Sprawa kopalni soli w Kłodawie łączy się z tematem kopalni Solino.

Co jest prawdą:

Pod Inowrocławiem i Górą są strategiczne magazyny ropy. Spółka IKS Solino (należy do Orlenu) od 1998 roku i oprócz solanki zajmuje się magazynowaniem ropy i paliw w kawernach po wydobyciu solanki. To jedyny w Polsce Podziemny Magazyn Ropy i Paliw o pojemności 6 mln m³, są tam państwowe rezerwy strategiczne.
Technologia działa na solance: żeby wypchnąć paliwo na powierzchnię, wtłacza się solankę na dno komory. Bez obiegu solanki magazyny nie działają.

Protest w Solino jest prawdziwy. Związkowcy z Solidarności prowadzą od 15 marca rotacyjny protest głodowy. Sami piszą: „IKS Solino jest nie tylko producentem soli i solanki, ale również ważnym elementem systemu bezpieczeństwa energetycznego Polski”. Domagają się programu rządowego dla kompleksu solnego.

K+S NIE kupuje Solino ani magazynów ropy. Niemiecki koncern K+S kupuje biznes solny od prywatnej polskiej firmy Qemetica czyli warzelnie w Janikowie (Polska) i Staßfurt (Niemcy) za 350-380 mln euro. Transakcja ma się zamknąć w Q1 2027.
Solino pozostaje w Grupie Orlen, a magazyn Góra w ogóle nie jest przedmiotem tej transakcji, jak punktują nawet komentatorzy: Niemcy nie przejmują ani Solino, ani strategicznych magazynów ropy.

K+S nie buduje spalarni w Janikowie.Spalarnię / instalację do odzysku energii z odpadów o wartości 1,5 mld zł i mocy 310 tys. ton rocznie buduje Qemetica Soda Polska wspólnie z firmą PreZero.

Paliwem mają być odpady nienadające się do recyklingu. To element transformacji, bo koszty energii to 70% kosztów produkcji sody. K+S nie ma z tym nic wspólnego.
Historia o chowaniu toksycznych pyłów pod ziemią w Solino. K+S faktycznie zarabia na składowaniu odpadów w kopalniach soli w Niemczech, ale nie ma żadnych dokumentów, że planuje to w Inowrocławiu.

O co więc chodzi naprawdę i skąd strach górników?


Problem jest realny, ale subtelniejszy. Solino i Qemetica żyją w symbiozie od 100 lat: Solino daje solankę do produkcji sody i soli warzonej w Janikowie. Qemetica po przetworzeniu zwraca sól.
Teraz Qemetica sprzedaje swój biznes solny Niemcom. A umowa solankowa podpisana za prezesury Obajtka w 2022 roku zobowiązała Solino do dostaw solanki przez 13 lat, a zabezpieczenie dostaw soli tylko na 3 lata. Ten krótszy okres właśnie minął.
Związkowcy z Solidarności alarmują więc, że „elementy systemu bezpieczeństwa surowcowego mają trafić pod kontrolę niemieckiego kapitału” i że państwo „biernie patrzy, jak przechodzą pod zagraniczną kontrolę”. Ich obawa jest następująca:

Jeśli nowy właściciel warzelni w Janikowie nie będzie chciał odbierać solanki z Solino, to Solino nie będzie mogło ługować nowych kawern, bez których Polska nie rozbuduje magazynów na ropę, gaz, a w przyszłości na wodór.

[Przed dwiema dekadami szukaliśmy z Witoldem Michałowskim magazynów na wodór. Ale – potrzeba tysiąc razy większych, jeśli myślimy o magazynach SEZONOWYCH. M . Dakowski]


Wtedy nie sprzedajemy ropy Niemcom, ale tracimy zdolność do rozwoju strategicznej infrastruktury.
Czyli, nie jest to „przejęcie z butami i kradzież ropy”, ale realny spór gospodarczy o łańcuch dostaw solanki, który ma znaczenie dla bezpieczeństwa energetycznego. Ten spór warto nagłaśniać.