Grok odsłonił kulisy wewnętrznej cenzury na Twitterze.

Bardzo pouczający tekst w załączniku.

Grok się rozgadał i odsłonił kulisy wewnętrznej cenzury na Twitterze.

I pomyśleć, że Musk tak ujada żeby mu wolność słowa w Europie zapewnić. Wyszło więc na to, że żadna wolność słowa tylko cenzor ma być amerykański.

PS

To też wyjaśnia stosowanie żądania przez USA, by osoby przekraczające granice podawały nazwy swych socialmediów – urzędnik nie czyta treści tych mediów (nie zna języka), on ma dostęp do wyników algorytmu i po prostu widzi gotową punktację: dać wjazd lub nie dać. 

Musk i jemu podobni okazują się zwykłymi szpiegami i cenzorami opinii.

…i to pomimo zapłacenia mu za usługę (a to już podstawa do ścigania za działanie na szkodę i wyłudzenie).

PS2

KE chyba wiedziała o tym już 2 lata temu? Ale dzielnie milczała, bo chciała mieć dostęp do tego koryta?

PS3

Identycznego działania należy sie spodziewać po każdym portalu (także w Polsce), łącznie z pocztą email – wiadomo, że jest czytana, teraz należy podejrzewać iż także umożliwia agregację danych i profilowanie wywiadowcze. Tak pozyskane 'punkty społeczne’ wystarczy przypisać do cyfrowego portfela obywatela.

PS4

Pośrednio wyjaśnia to też problemy osób próbujących prowadzic biznes np na Amazonie, Allegro – chodzi o brak zasięgów i sprzedaży mimo oferowania dobrego produktu –  wygląda na to, że każdemu tworzony jest profil i -pomimo opłacenia widoczności produktowej- algorytm ukrywa konto czym doprowadza do zniechęcenia do prowadzenia biznesu — jeśli tak jest (a z obserwacji widzę, że jest) to mamy celowe niszczenie produktywności społeczeństw w celu przejmowania rynku.

Pozdrawiam,

JB