Komentarz do oceny sytuacji w Europie na początku Nowego Roku

Komentarz do oceny sytuacji

w Europie na początku Nowego Roku

dokonany przez Alexandra Mercourisa.

Jego wypowiedź zamieszczam poniżej mego artykułu.

DR IGNACY NOWOPOLSKI JAN 17

Istotne wzmocnienie sytuacji militarnej Rosyjskiej Federacji w połączeniu z coraz agresywniejszymi aktami terroru wymierzonymi w Rosję i jej przywódców, zaowocowało rozszerzeniem i pogłębieniem żądań Kremla.

Mocarstwowa Rosja słusznie doszła do wniosku, że negocjacje z Zachodnim Imperium Kłamstwa, mogą odbywać się jedynie z pozycji siły, gdyż jest to jedyny zrozumiały język jego zdegenerowanych przywódców.

O dziwo, również Zachód zaczyna rozumieć grozę sytuacji. Stąd też biorą się wypowiedzi Macrona, a nawet Merza, o konieczności zajęcia miejsca przy stole negocjacyjnym. Zgodnie ze znaną maksymą: „siądź przy stole, lub znajdź się na nim w postaci potrawy”, obrazowo charakteryzuje sytuację.

Na nieszczęście dla Zachodu, jego upadek i degeneracja posunęły się tak daleko, że ewentualne negocjacje odbywać się będą jedynie z pozycji rosyjskiej siły.

Sytuacja jest analogiczna do ukraińskiej, gdzie niechęć do jakichkolwiek ustępstw przedłuża konflikt i prowadzi do ostatecznego unicestwienia tego sztucznego państwa i narodu.

Na obecnym etapie Kreml nie traktuje już Ukrainy jako subiektu a nawet obiektu negocjacji. Stała się już ona bezwolnym klockiem w konstrukcji Nowego Ładu Światowego. I to ma zamiar negocjować Kreml, z UE i USA.

Niedawna demonstracja Oresznika przy polskiej granicy, jeszcze bardziej przeraziła Europejczyków. Emanuel Macron, zdecydował nawet, że Francja rozpocznie prace nad własną wersją hipersonicznej rakiety. Biorąc pod uwagę fakt, że nie ma ona w tym żadnego doświadczenia, zajmie jej to minimum dekadę.

Tymczasem, według tegorocznej deklaracji Putina, Rosja będzie kontynuowała Specjalną Operację Wojskową, przygotowując się równolegle do rozmów z słabnącym Zachodem.

Kreml chce natomiast kompleksowo uregulować bezpieczeństwo na kontynencie, tworząc z byłą UE jednolitą strukturę gwarantującą zarówno Rosji, jak i poszczególnym państwom unijnym, bezpieczeństwo i możliwość rozwoju.

Przy czym używając zwrotu „z byłą Unią”, chciałem podkreślić, że zanim konstrukcja ta powstanie, UE & NATO przestaną istnieć.

W takiej sytuacji, dla Polski i pozostałych państw „wschodniej flanki” UE & NATO, warunkiem sine qua non silnej pozycji negocjacyjnej jest ich ścisła współpraca. Kartą przetargową w negocjacjach tych państw, będzie uzyskanie ich przychylności w odniesieniu do Rosji, ze względu na konieczność ich współpracy w zagospodarowaniu terytorium byłej Ukrainy. Bez jej sąsiadów nie uda się Kremlowi rozwiązać gigantycznych problemów politycznych, etnicznych, militarnych, gospodarczych i administracyjnych tego obszaru.

Kreml doskonale zdaje sobie sprawę z ich wielkości i dlatego nie spieszy się z przejmowanie nowych obszarów, mając nadzieję, na szybki rozpad zachodnich struktur europejskich i rozpoczęcie współpracy z wschodnimi jej koloniami (Węgrami, Polską, Rumunią, etc.)

Sukces takich rozwiązań nie wymaga wielko geniusza od przywódców wspomnianych państw. Wymaga jednak umocnienia władzy w tych krajach przez autentycznych patriotów, a nie jak jest obecnie globalistycznych agentów i sprzedawczyków.