Kard. Sarah: Afrykanie nie oczekują od papieża przemówień o ubóstwie. Chcą słuchać o Bogu
/pch24.pl/kard-sarah-afrykanie-nie-oczekuja-od-papieza-przemowien-o-ubostwie-chca-sluchac-o-bogu

Pochodzący z Afryki konserwatywny kardynał nie ma wątpliwości, że jego pobratymcy są zmęczeni linią przemówień watykańskich, w których opowiada się o wszelkich oczywistych problemach świata, a pomija się temat najważniejszy, czyli Pana Boga.
Kard. Robert Sarah udzielił wywiadu telewizji CNEWS, w którym mówił o afrykańskich wspólnotach: Jesteśmy Kościołami młodymi, a zatem podatnymi na zranienia. Mamy nadzieję, że Leon nas umocni, ugruntuje naszą wiarę. Jestem przekonany, że to uczyni. Mówił o tym w kontekście planowanej podróży papieża do Afryki. – Będę miał zaszczyt mu towarzyszyć – dodał.
Podkreślił, że „Afrykanie nie oczekują od Papieża przemówień o ubóstwie i innych problemach”. – Chcą, by mówił im o Bogu, bo to Bóg jest rozwiązaniem wszystkich naszych problemów – zaznaczył.
Hierarcha zwrócił uwagę, że z Algierii pochodził jeden z największych świętych i Ojców Kościoła – Augustyn. Ma on nadzieję, że wizyta Leona XIV zainspiruje Afrykanów do pójścia w ślady św. Augustyna i przeżywania własnego nawrócenia.
Zaznaczył przy tym, jak ważne jest wsparcie dla afrykańskich kapłanów, bez których nie będzie środków do zbawienia, jakimi są sakramenty. – To prawda, że nie mamy kryzysu powołań, ale potrzebujemy, by Papież pomógł nam odkryć, czym jest kapłaństwo. Tak jak przeżywał to Jezus i Apostołowie – mówi kard. Sarah.
Wśród ważnych problemów współczesnego świata wymienił synkretyzm, czyli błędny i skrajnie szkodliwy pogląd jakoby fałszywe religie mogły być stawiane w jednym rzędzie z religią prawdziwą i dlatego nie ma znaczenia, czy ktoś jest katolikiem, muzułmaninem czy buddystą. – A to nieprawda. My szanujemy, oczywiście, religie niechrześcijańskie, bo wszystkie są przejawem dążenia człowieka, który chce dosięgnąć Tajemnicy, są jakąś ludzką niezdarną próbą powiedzenia czegoś na temat Boga. I jest to bardzo szlachetne dążenie i godne uznania. Jednakże chrześcijaństwo nie jest ludzką próbą dosięgnięcia tajemnicy, jest głoszeniem tego, że to Bóg dotarł do człowieka, przyszedł do niego, a człowiek ma odpowiedzieć na to objawienie Boga – mówił kard. Sarah.
– Bóg bowiem nie chce, abyśmy pozostali tylko ludźmi, lecz pragnie, byśmy byli jak na początku, podobni do Boga. Stworzył nas przecież na swój obraz i podobieństwo. Tu nie chodzi o nasze ludzkie ambicje, to Bóg nas stworzył podobnymi do siebie. Taki jest cel Komunii, po to przyjmujemy Ciało i Krew Boga. Ktoś powie, że to grzech pierworodny, chcieć być jak Bóg. Nie, grzech pierworodny polega na tym, że sami chcemy stać się bogami. Ale co innego, kiedy pozwalam Bogu, by mnie przemienił, kiedy upodabniam się do Chrystusa. Wtedy Bóg rzeczywiście kształtuje nas na swój obraz i podobieństwo. Natomiast synkretyzm, zrównanie wszystkich religii jest odejściem od tej rzeczywistości, od Wcielenia – dodał.
Źródło: vaticannews.va