Wściekły rabin Schudrich ostentacyjnie opuścił seans „XI. Nie bądź obojętny”. Film – testament Mariana Turskiego, jednego z Żydów polskich ocalałych z Holocaustu.

Wściekły rabin Schudrich ostentacyjnie opuścił seans. Był „wyraźnie wzburzony”, bo na ekranie pokazano prawdę

17.02.2026 nczas/wsciekly-rabin-schudrich-ostentacyjnie-opuscil-seans-byl-wyraznie-wzburzony-bo-na-ekranie-pokazano-prawde

Naczelny rabin Polski Michael Schudrich wstał z fotela i ostentacyjnie wyszedł z sali, gdy na ekranie pojawiły się ujęcia z bombardowanej Gazy – to najbardziej wymowna scena zza kulis filmu o Marianie Turskim. Według relacji świadków rabin opuścił pokaz „wyraźnie wzburzony”. Nie spodobało mu się, że w katalog współczesnych przykładów ludobójstwa wpisano działania Izraela.

Chodzi o dokument „XI. Nie bądź obojętny”, 73‑minutowy film nazywany testamentem Mariana Turskiego, jednego z najsłynniejszych polskich ocalałych z Holocaustu. Jak podaje „Gazeta Wyborcza”, TVP nie wyemituje filmu, bo choć Turski był w obozie tzw. „uśmiechniętych”, to produkcja jest zbyt kontrowersyjna.

Hanna Machińska, niegdyś zastępca RPO, na łamach „Wyborczej” twierdzi, że dokument ma szansę stać się „pierwszym półkownikiem we współczesnej Polsce”, czyli filmem odłożonym na półkę mimo „oczywistej rangi tematu”.

Machińska podkreśla, że po śmierci Turskiego uważała za oczywiste, iż taki film powstanie i „bez problemu znajdzie się dla niego miejsce w mediach publicznych”. Jej zdaniem dokument powinien być pokazywany w szkołach i na uczelniach, ale nawet z tym jest kłopot – władze Uniwersytetu Warszawskiego wycofały się z pokazu dla studentów, zasłaniając się brakiem zgody samorządu studenckiego.

Co takiego w filmie jest kontrowersyjnego z punktu widzenia mainstreamu? Jak się okazuje, chodzi o prawdę. Jako przykład współczesnego ludobójstwa pokazano działania Izraela w Strefie Gazy i mordowanie Palestyńczyków.

„O tym, komu i co się w filmie nie podobało, krążą legendy. Świadkowie potwierdzają, że pokaz opuścił, wyraźnie wzburzony, Michael Schudrich, naczelny rabin Polski. Rabin był oburzony, bo wśród przykładów współczesnego ludobójstwa pokazano między innymi migawki z Gazy” – czytamy.

Turski przestrzegał przed „nowym Auschwitz”, ale najwyraźniej głos ten nie może obecnie wybrzmiewać w pełni. Wszystko dlatego, że „nowe Auschwitz”, zdaniem samych autorów filmu, dotyczy też „starszych i mądrzejszych”, których salon i media głównego nurtu zaciekle bronią.

Minister Bodnar „wsypał” Mariana Turskiego [Mosze Turbowicza] w muzeum Polin

(Viki: ur. jako Mosze Turbowicz)

Minister Bodnar „wsypał” Mariana Turskiego w muzeum Polin

24.02.2025

„Marian Turski był naszym nauczycielem, mentorem, przewodnikiem. Pomagał rozwiązywać najtrudniejsze problemy” – powiedział w niedzielę 23 lutego, podczas spotkania wspomnieniowego w Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN, minister sprawiedliwości Adam Bodnar.

Teraz wiadomo kto stał za „walczącą demokracją” i działaniami ministra sprawiedliwości? Bodnar inspiruje się postacią cenzora i komunistycznego propagandzisty…

Adam Bodnar powiedział, że Marian Turski „był także nauczycielem takiego uśmiechniętego i serdecznego życia”, więc wiadomo także skąd się wziął ów słynny „uśmiech Platformy”. Podobno „Zawstydzało, jak wsłuchiwał się w drugiego człowieka. Jak ofiarował mu, to co najcenniejsze, swoją uwagę, swój czas, serdeczność” – mówił Bodnar, ale można było mieć skojarzenia z działalnością Turskiego w czasach jego przynależności do PZPR.

O zmarłych nie należy źle mówić, ale przedstawianie postaci PRL-owskiego propagandzisty jako niemal „świętego” budzi moralny sprzeciw, nawet jeśli Marian Turski jako więzień niemieckiego obozu koncentracyjnego mógł „więcej”.

Minister Bodnar tymczasem mocno w muzeum Polin przesadzał, a zachwytom nad jednak dwuznaczną postacią partyjnego agitatora nie było końca: „Myślę, że Marian wiedział, że to przetrwa w naszych sercach – właśnie pamięć o nim, inwestycja w nasze serca – i to chciał nam przekazać”.

„My wszyscy jesteśmy dłużnikami Mariana Turskiego. Musimy spłacać dług, który u niego zaciągnęliśmy. A to dzisiejsze pożegnanie to jest, jak podpisanie aktu notarialnego ustanawiającego taką długoterminową hipotekę” – powiedział Adam Bodnar, co w kontekście PRL-owskiej przeszłości tego nowego „świętego” i „mentora” ministra sprawiedliwości brzmi raczej groźnie.

Przypomnijmy, za Wikipedią [więc już życiorys wyszminkowany. md] , że w sierpniu 1945 roku Turski (ur. jako Mosze Turbowicz)przybył na Dolny Śląsk, gdzie objął funkcję przewodniczącego Zarządu Gminnego Związku Walki Młodych w Mieroszowie, a następnie, od stycznia 1946, kierował Zarządem Powiatowym tej organizacji w Wałbrzychu. Jeszcze w 1945 wstąpił do PPR i zmienił nazwisko na nie-żydowskie.

Od 1948 był Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Był członkiem egzekutywy Komitetu Powiatowego PPR w Wałbrzychu, był agitatorem Wydziału Propagandy Komitetu Wojewódzkiego PPR we Wrocławiu, a następnie członkiem egzekutywy Komitetu Międzyuczelnianego PZPR. Został wreszcie cenzorem w Wojewódzkim Urzędzie Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk we Wrocławiu, a równocześnie był pełnomocnikiem PPR ds. sfałszowanych wyborów parlamentarnych. Być może te aspekty aktywności Zmarłego tak inspirują naszego ministra?

Turski był wysoko postawionym aparatczykiem PZPR, był w składzie trzydziestoosobowej polskiej delegacji na tzw. Światowy Kongres w Obronie Pokoju, prowadził dział Kolumna Młodych „Budujemy” w „Gazecie Robotniczej”, absolwentem Szkoły Partyjnej przy KC PZPR, instruktorem w Wydziale Prasy i Wydawnictw Komitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej.

Później działał w mediach PRL-u. W 1957 został publicystą tygodnika „Polityka”, zaś w następnym roku objął kierownictwo działu historycznego tego tygodnika. W III RP wrócił do swojego żydowskiego dziedzictwa i został wybrany przewodniczącym Rady Muzeum Historii Żydów Polskich Polin. Był także członkiem Komitetu Honorowego Stowarzyszenia Żydowskie Motywy. Stał się też nagle „moralizatorem” życia politycznego w Polsce.

Wystąpienie Bodnara i jego „laurka” są dość wstrętne. Czasami lepiej być nad niektórymi trumnami cicho…

Źródło: PAP