|
Wpisał: IF
|
|
08.02.2010. |
|
Jak oni śpiewają? Komentatorzy polityczni od kilku dni zachwalają premiera Tuska i byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego, że dobrze wypadli przed komisją śledczą. Nienajgorzej wypadł również podobno Chlebowski. Miał profesjonalny makijaż, prawie wcale się nie pocił i był nad wyraz dowcipny. Ponieważ się nie pocił - gotowi są uznać, że jest niewinny. Tak jakby pocenie się było najcięższym przewinieniem, jakie znają. Na litość faraona- czy to komisja śledcza czy casting na kamerdynera? Chlebowskiego i tak bym nie zatrudniła, ale Tusk ze swym gładkim, lokajskim uśmiechem miałby szanse. A może to taniec z gwiazdami, albo taniec na lodzie, albo program pod tytułem „jak oni śpiewają”. Wszyscy widzą, że śpiewają kiepsko, co chwila fałszują. Ale i tak przejdą do finału. |
|
|
UE: ślimak to... RYBA LĄDOWA |
|
Wpisał: Leszek Litersk
|
|
02.02.2010. |
|
UE: ślimak to... ryba lądowa Leszek Literski 2010-02-01 http://www.dziennikbaltycki.pl/fakty24/216635,pomorze-decyzja-ue-slimak-to-ryba,id,t.html Nie mięczak, lecz ryba. Pospolity ślimak winniczek został zaliczony do kategorii ryb lądowych. Na wniosek Francuzów zrobiła to Komisja Europejska. Polscy zbieracze ślimaków, naukowcy i nauczyciele są zdziwieni. - To kompletny absurd - komentuje Zbigniew Błaszkowski, dyrektor Szkoły Podstawowej w Niezabyszewie pod Bytowem. Urzędników to nawet bawi. - Nawet bardzo, ale byłem też mocno zaskoczony, gdy dotarła do mnie ta informacja. Pierwsze słyszę, że ślimaki to ryby - mówi Ryszard Klonowski, inspektor Starostwa Powiatowego w Bytowie. Komisja zmieniła w dokumentach klasyfikację gatunkową ślimaka, bo dzięki temu Francuzi mogą dotować hodowle ślimaków, tak jak w pozostałych krajach dotuje się rybołówstwo. W Polsce pozyskiwaniem winniczków zajmuje się ok. 10 tysięcy osób. Wytrawni zbieracze potrafią w ciągu godziny zebrać nawet 15 kilogramów. W województwie pomorskim zezwolenia wydaje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gdańsku. - Jako ichtiolog nigdy nie spotkałem się z rybami lądowymi - komentuje Tomasz Wandzel z RDOŚ. Zapis Komisji Europejskiej wpisuje się w szereg podobnych absurdów. Na przykład na wniosek Portugalii marchewkę zaliczono do owoców. |
|
Zmieniony ( 04.02.2010. )
|
|
|
"dochamiają" we Wrocławiu. Za nasze pieniądze |
|
Wpisał: Mirosław Dakowski
|
|
31.01.2010. |
|
Michał Janicki, dyrektor Departamentu Spraw Społecznych UM Wrocławia Jarosław Broda, dyrektor Wydziału Kultury UM Wrocławia Do wiadomości: Prezydenta Wrocławia, Centrum Sztuki Impart, Kurii metropolitalnej wrocławskiej Nie-Szanowni Państwo, Z głębokim oburzeniem przyjąłem premierę spektaklu pt. „Monologi waginy” we wrocławskim Imparcie. Spektakl ten w reklamach i recenzjach określany jest jako bezpruderyjny, bezwstydny, perwersyjny czy wulgarny. W przeszłości teatry nazywano instytucjami kultury. Potocznie mówiło się, że teatr „odchamia”. Jako podatnik nie życzę sobie, żeby dofinansowywana przez samorząd jednostka „kultury” zajmowała się „dochamianiem”. Z należnymi wyrazami – a nie są to wyrazy szacunku MDakowski Napisz coś od siebie i wyślij na adresy: dss@um.wroc.pl wkl@um.wroc.pl |
|
|
|
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»
|
| Pozycje :: 1 - 4 z 281 |