Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 11 gości
S T A R T
Friday 24 May 2019 05:23:45.27.
migawki

 

 

    Ostatnie parę wieków satanizmu, magii i zboczeń u władzy.

Regina Poloniae, Mater Gratiarum, ora pro nobis

 
N O W O Ś C I
W Y S Z U K I W A R K A
 
POLECANE
Mocny film. Prosto z Sejmu Najjaśniejszej. Robert Winnicki na mównicy. DEMOKRACJA zwycięska !!~ Drukuj Email
Wpisał: Kierujący marszałkiem Kuchcińskim   
15.05.2019.

Mocny film. Prosto z Sejmu Najjaśniejszej.

Robert Winnicki na mównicy.


https://twitter.com/RobertWinnicki/status/1128587389134413824


Arcturus23‏ @RWoroniecky

W odpowiedzi do @RobertWinnicki

No to już wiemy po co przyjechała delegacja z izraela. Dali rozkaz wycofać z obrad projekt ustawy i nie dopuścić do debaty. To już Polin a nie Polska.

E, tam. Takie polecenia to Żydzi wydają przez telefon.

===============

Gdy rośnie nacisk środowisk żydowskich a ambasador RP jest atakowany w Izraelu, PiS dziś rano chyłkiem zdejmuje projekt ustawy o mieniu bezdziedzicznym z porządku dziennego! Ustawa nie rozwiązuje problemu ale oni boją się nawet debaty! #Konfederacja #NieDlaRoszczeń

Zmieniony ( 15.05.2019. )
 
List otwarty - Podziękowanie dla Pani Ambasador Izraela Drukuj Email
Wpisał: Andrzej Tokarski   
04.02.2018.

List otwarty - Podziękowanie dla Pani Ambasador Izraela




...za to, coście uczynili temu Narodowi, który was przygarnął, nie macie prawa choćby śnić – o przebaczeniu... (Jacek Kaczmarski, polski Żyd)


 Andrzej Tokarski http://att.neon24.pl/post/142285,list-otwarty-podziekowanie-dla-pani-ambasador-izraela

 


Szanowna Pani, Ekscelencjo

 

Trudno znaleźć właściwe słowa nie popadając przy tym w retoryczną przesadę, by oddać wdzięczność za wygłoszone przez Panią i Pana premiera Izraela Beniamina Netanjahu przed kilku dniami słowa pod adresem Polski, polskiego Rządu, polskich Obywateli.

Więc powiem tylko: dziękuję, po stokroć dziękuję. Pani i Panu Premierowi.

 

Swoimi wystąpieniami pchnęliście Państwo stosunki polsko-izraelskie na zupełnie nową ścieżkę – sądzę, że nową również jakościowo. Przypuszczam, że uczyniliście to Państwo mimowolnie, niechcący – ale to w niczym nie umniejsza wagi wydarzenia i jego oddziaływania na przyszłość.

 

Dokonaliście Państwo czegoś, co polski Żyd Czesław Bielecki określił mianem: HUCPA. Ordynarna publiczna połajanka, pełna arogancji i nie skrywanej, wręcz ostentacyjnie zademonstrowanej pogardy i nienawiści dla Państwa Polskiego i Narodu Polskiego – rozciągnięta następnie na środowiska międzynarodowe w tym Departament Stanu USA - poskutkowała tak, jak należało się tego spodziewać.

  Należę do niezbyt licznej ale dość jednak licznej grupy polskich blogerów, publicystów, komentatorów życia politycznego od lat apelujących o rozwagę i powstrzymywanie się od infantylnej euforii w opisie i ocenie bieżących, ale i historycznych stosunków polsko-żydowskich. Nawołujemy do nie ulegania pozorom, oficjalnym narracjom, do uważnego przyglądania się skrywanym, przemilczanym przez kolejne władze elementom tych stosunków – takim jak kwestia podwójnego obywatelstwa, migracji Żydów do Polski, artykułowanych pod adresem Państwa Polskiego absurdalnych i obraźliwych roszczeń majątkowych, systematycznego instytucjonalnego szkalowania imienia Polski za granicami.

Widzimy to wszystko, zwracamy na to uwagę – niestety z uwagi na całkowitą blokadę informacyjną we wszystkich mediach, jest to działanie nieskuteczne lub bardzo mało skuteczne – przekaz nie przebija się do ogółu obywateli.

  Tymczasem - i tu wracamy do poprzedniego akapitu – Państwa ostentacyjna demonstracja buty i arogancji spowodowała rzecz niesłychaną: oto w Polsce spadły z oczy klapki – z hukiem – nawet najbardziej zatwardziałym użytecznym idiotom do tej pory bezustannie wznoszącym tu nad Wisłą niemilknącą pieśń na chwałę Izraela.

Świat im się zawalił, niektórzy – jak ten redaktor, co twierdził, że nie polezie orzeł w g..., aż zamilkli. Inni, jak choćby redaktor Ziemkiewicz, z nagła zaczęli mówić ludzkim głosem...nie wiemy rzecz jasna, na jak długo, to się dopiero okaże...

  Cała Polska zobaczyła prawdę – o przyjaźni, o sojuszu, o świetnych stosunkach, o strategicznym partnerstwie z USA – wszystkie te narracje runęły jak domek z kart – i została naga prawda: chamskie ostentacyjne połajanki wsparte groźbami. To bezcenna dla nas wiedza.

 

Z tego wysoce niesmacznego i jako się rzekło – ORDYNARNEGO - zdarzenia płynie jednak pewna nadzieja dla przyszłości stosunków polsko-żydowskich.

Bo przecież, Szanowna Pani Ambasador, możemy sobie wyobrazić sytuację, że definitywnie zakończony zostanie proceder bezustannego zmuszania Polski do samobiczowania się za czyny popełnione i – głównie – niepopełnione. Za Jedwabne, w którym jak wiadomo każdy Polak miał niemiecką broń maszynową....i pełną szafę amunicji.

Za pogrom kielecki – organizowany [przez zdominowaną przez jaką grupę etniczną?] służbę komunistycznego państwa.... Za liczne urojenia literackie pismaków i niedorobionych historyków – opowiadających dla pieniędzy i zaistnienia w przestrzeni publicznej niestworzone historie nie mające wiele, a czasem nic wspólnego z prawdą historyczną...

 

My się już dość – jako wyżej wykazano, słusznie lub niesłusznie – biliśmy we własne piersi.

 

W ramach nowego otwarcia byłoby słuszne i sprawiedliwe, by i Żydzi uderzyli się we WŁASNE piersi. Zaczęli mówić i pisać prawdę: o kolaboracji z najeźdźcami Polski w 39 roku, o kwietnych bramach, o wydawaniu Polaków w ręce NKWD, o grabieżczej partyzantce żydowskiej działającej wspólnie z judeo-bolszewią. O udziale w eliminacji polskich elit intelektualnych. O sprowokowaniu przez żydo-bolszewicki przecież rząd ZSRR Powstania Warszawskiego – do którego rozpoczęcia najpierw usilnie zachęcano, a następnie spokojnie czekano, aż Niemcy zrobią, to czego się spodziewano – dokonają kolejnej fazy eliminacji polskich elit.

Również o posiadających żydowski rodowód prowokacjach około wielkich polskich powstań narodowych: Listopadowego i Styczniowego – i wynikających z nich zsyłkach, prześladowaniach, eksterminacjach polskich patriotów przez zaborcę. I apanażach, nagrodach, tytułach, orderach dla Żydów – Kronenberg się kłania zza grobu.

O fałszowaniu ważnych dokumentów państwowych, królewskich...

 

Także o nieustającej od końca II wojny światowej istotnej, choć skrytej aktywności w życiu politycznym i gospodarczym Polski tak Ludowej, jak i tej po 89 roku. O menorach na stołach w Magdalence. O menorze w 2010 roku na Pałacu Kultury i Nauki... Wiele jest tematów.

 

O tym wszystkim jest okazja wreszcie zacząć mówić – nie po cichu w gabinetach polityków i historyków – tylko w prime time – tak, by wszyscy chętni i zgłodniali tej wiedzy, mogli się z nią zapoznać.

  Na takim nowym otwarciu można by oprzeć odnowienie i oczyszczenie stosunków polsko-żydowskich. Czy to się zdarzy, nie wiem, życzyłbym sobie, Polsce i Izraelowi – ale szczerze mówiąc, wątpię.

 

Jednak już można mówić o szeregu plusów – oprócz uzdrowienia wielu użytecznych idiotów w Polsce, nastąpiło też coś na kształt ujawnienia hordy ludzi sprawiających wrażenie izraelskich agentów wpływu działających w Polsce pod polskimi nazwiskami. Cała chmara tych indywiduów zameldowała się jak jeden mąż w mediach głównego nurtu, by biczować z zapamiętaniem Polskę i głosić chwałę Izraela.... to było bardzo żenujące ale i bardzo pouczające widowisko. Wystarczy ich starannie zapamiętać.

  Świetnym przykładem jest tu przywołany wcześniej polski Żyd, Czesław Bielecki, który stanął w obronie decyzji ustawowej Polski, dosadnie określił zachowanie pana Netanjahu, wskazał też min. na liczne – i powszechnie znane - przykłady wojennego prześladowania Żydów przez Żydów... tymczasem jego interlokutorem było jakieś polskie indywiduum, którego nazwiska nawet nie pamiętam – typek ów robił i mówił wszystko by wykazać, że winna całej awanturze jest Polska – taki polski kocioł...

  Wygląda więc na to, że plan „Judeo-polonia” przynajmniej w wersji wprowadzenia oszustwem podstępem i metodą faktów dokonanych spalił na panewce – jeżeli zdecydujecie się by jednak ów projekt definitywnie wdrożyć, to chyba będzie to możliwe jedynie przy pomocy Merkav i Abramsów (samymi Merkavami moglibyście nie podołać...)

Dzięki Wam Naród otworzył oczy i  nawet chyba zrozumiał to, co zobaczył. Piszę „chyba” bo niestety, nie jest to oczywiste – stulecia wybijania elit nie pozostały bez wpływu.

 

Jest też jeszcze jeden wypływający z awantury, którą wywołaliście, bonus, wartość dodana dla Polski: oto dowiedzieliśmy się – z ust samych członków rządu – że są oni „najbardziej pro-izraelskim rządem w Europie. Wielu z nas, w tym niżej podpisany, dowiedziało się tego ze sporym osłupieniem. Będzie więc pora i okazja na zadanie pytań naszemu rządowi, głównie takiego: Z CZYJEGO UPOWAŻNIENIA prowadzicie najbardziej pro-izraelską politykę w Europie? Kiedy uzgodniliście to z Suwerenem? Na czym dokładnie ona, ta najbardziej pro-izraelska polityka, polega?

I szereg dalszych pytań wynikających z tych kilku zarysowanych. Bardzo jestem ciekaw odpowiedzi.

 

Kończąc już, Pani Ambasador, bo pora późna, a droga daleka – jest taki zwyczaj, znany jak się wydaje wszystkim, nawet niewyrafinowanym niedyplomatom, że gdy się idzie do kogoś w gości, to w którymś momencie trzeba podziękować za gościnę, wstać, ubrać się i wrócić do siebie. Jeżeli się tego nie zrobi w porę, to z miłego gościa, staje się intruzem, natrętem, impertynentem, wreszcie okupantem. Po prostu trzeba wiedzieć, kiedy wyjść, żeby jeszcze było miło – lub by przynajmniej nie zaczynało być wyraźnie niemiło.

 

Niestety nie jest argumentem wystarczającym dla pozostawania w gościnie ponad przyzwoitość to, że tam skąd przybywamy (przybywacie) , atmosfera jest aż gęsta. Od nienawiści do nas (was). Ta atmosfera sama z siebie taka się nie zrobiła, usilnie pracowaliście by taką się stała.

I ciekawa rzecz – tam gdzie ta atmosfera tak gęsta od nienawiści i antysemityzmu – nie ma największych antysemitów (tak przecie twierdzicie) świata. TAM NIE MA POLAKÓW!!!

 

To kto was tam niepokoi? Czemu boicie się wracać? Skoro nie ma tam tych paskudnych Polaków?

 

A może problem w tym, że to WY SAMI jesteście źródłem i zarzewiem antysemityzmu? Wasze postępowanie generuje i nakręca spiralę nienawiści?

 

Zaś to, że tam NIE MA POLAKÓW, daje wam stuprocentową gwarancję tylko co do jednego: że nie znajdzie się tam – skoro nie ma tam Polaków – nikt, kto choć kiwnąłby palcem w bucie, by uratować jakiegoś Żyda....

 

  Pozostając z (należnym) szacunkiem, załączam (stosowne) wyrazy

 

Andrzej Tokarski


bloger

publicysta

komentator polityczny

Polak (herbowy, jakby się kto pytał)

Zmieniony ( 20.05.2019. )
 
Ustawa może uratować Polskę przed żydowskim "wrogim przejęciem". Drukuj Email
Wpisał: Stanisław Michalkiewicz   
18.04.2019.

To może uratować Polskę przed "wrogim przejęciem". Projekt ustawy w sprawie żydowskich roszczeń autorstwa Stanisława Michalkiewicza

Stanisław Michalkiewicz https://nczas.com/2019/04/18/to-moze-uratowac-polske-przed-wrogim-przejeciem-projekt-ustawy-w-sprawie-zydowskich-roszczen-autorstwa-stanislawa-michalkiewicza/



W związku z sytuacją zmierzającą do realizacji żydowskich roszczeń i w konsekwencji – do żydowskiej okupacji Polski – co p. Grzegorz Braun nazywa „wrogim przejęciem”, trzeba podjąć zaporową inicjatywę, która skomplikuje żydowskie zabiegi i amerykańskie szantaże, a jednocześnie poprawi sytuację Polski, a nawet – sytuację rządu.

Taką zaporową inicjatywą byłby projekt ustawy, który prezentuję poniżej.



Ustawa o ochronie własności Rzeczypospolitej Polskiej i własności obywateli polskich przed grabieżą

Art. 1.1. Zobowiązuje się Radę Ministrów do oświadczenia, że Rzeczpospolita Polska nie zadośćuczyni żadnym roszczeniom, kierowanym pod adresem Polski przez środowiska żydowskie, a odnoszącym się do tak zwanej własności bezdziedzicznej.

1.2. Oświadczanie, o którym mowa w ust. 1 powinno zostać ogłoszone niezwłocznie po wejściu w życie niniejszej ustawy.

Art. 2. Kto wbrew postanowieniu niniejszej ustawy podejmie próbę zadośćuczynienia w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej roszczeniom, o których mowa w Art. 1, albo podejmie próbę obejścia wynikającego z niej zakazu, podlega karze, jak za kradzież zuchwałą.

Art. 3. Ustawa wchodzi w życie z dniem ogłoszenia.



Uzasadnienie

Jak wynika z notatki z rozmowy przeprowadzonej w dniu 25 października 2018 roku, celem żydowskich środowisk przemysłu holokaustu oraz celem amerykańskich szantaży jest wciągnięcie Polski do rokowań, które zakończyłyby się zadośćuczynieniem żydowskim roszczeniom odnoszącym się do tzw. „własności bezdziedzicznej”, o której mówi uchwalona w ubiegłym roku przez Kongres USA ustawa JUST.

Zadośćuczynienie tym roszczeniom o nieustalonej wartości doprowadziłoby do przejęcia przez różne środowiska żydowskie na terenie Polski majątku wielkiej wartości, co zapewniłoby im zajęcie dominującej pozycji ekonomicznej, która przełożyłaby się na dominującą pozycję społeczną i polityczną.

Naród polski we własnym kraju zostałby zdegradowany do III kategorii, bo pierwszą stanowiliby okupanci, drugą – kolaboranci, a reszta – trzecią. Jest to zatem największe zagrożenie, jakie zawisło nad państwem i narodem polskim od 1939 roku.

W tej sytuacji konieczne jest podjęcie środków nadzwyczajnych w postaci nakazania rządowi przez Sejm stanowczego oświadczenia, że Polska żydowskim roszczeniom odnoszącym się do tzw. własności bezdziedzicznej nie zadośćuczyni. Sankcja karna przewidziana w art. 2 ma na celu doprowadzenie do opamiętania wszystkich potencjalnych kolaborantów, a gdyby to nie poskutkowało – pozbawienie ich możliwości działania.

Ustawa ta poprawi też sytuację rządu, który wobec zagranicznych partnerów Polski, a zwłaszcza – sojuszników naszego kraju – będzie miał ręce związane tą ustawą, co uniemożliwi wciąganie go w jakieś negocjacje.

Uchwalenie tej ustawy wymaga pojawienia się w Sejmie większości, która nie w retoryce i nie w deklamacjach, ale w konkretnym działaniu pokaże, że w obliczu ogromnego zagrożenia, jakie zawisło nad naszym państwem i narodem, potrafi zdobyć się na stanowczość i odwagę w jego obronie.

Natomiast parlamentarzyści, którzy swego poparcia odmówią, udowodnią tym samym, że nie zasługują na zaufanie Polaków. Wreszcie odbywające się w Polsce i w Stanach Zjednoczonych demonstracje przeciwko rozbójniczemu wymuszeniu, udrapowanemu przez polskie władze w pozory legalności w postaci „kompleksowego ustawodawstwa”, powinny mieć konkretny cel polityczny. Tym celem może i powinno być masowe poparcie opinii publicznej dla tej ustawy.

Zmieniony ( 19.04.2019. )
 
Ostatnie parę wieków satanizmu, magii i zboczeń u władzy. Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
23.02.2019.

Ostatnie parę wieków satanizmu, magii i zboczeń u władzy.

Zatajane nurty dziejów. Polityka i moralność według Złego.

Wielki Postęp.


Mirosław Dakowski

Docierały do mnie w młodości szepty i „legendy” o czarnych mszach, odprawianych przez księży-apostatów na brzuchu jednej z „madame” króla Ludwika XV, tj. Madame de Pompadour. Jednak do książek czy artykułów na ten temat nie mogłem trafić ani w Polsce, ani we Francji. Tam nawet najbardziej „laickie” i republikańskie, czyli anty-rojalistyczne kręgi uciekały przed takimi tematami. Uderzyła mnie spora nielogiczność tej postawy. Zająłem się więc mocniej swoją pasją – fizyką.

Dopiero po latach zbliżyłem się z Amerykaninem, który pracował jako generał CIA [tam to nie stopień wojskowy, lecz stanowisko na czas pracy w Instytucji]. Mówił nam o sędzi Sądu najwyższego, który to „utopił się”, gdy uczciwie nie spełnił zbrodniczych nakazów „braci”. Śledztwo zablokowano. O tysiącach dzieci poczynanych w komunach satanistów po to, by zostały później zgwałcone i zamordowane na ołtarzach szatana przez licznych, często znanych śledczym, jego czcicieli. Zdjęcia, filmy, dowody rzeczowe są. Oni, zbrodniarze, mają obowiązek swe czyny dokumentować. Część z dokumentów wpada w ręce policji i prokuratury. Ale – winnych nie wolno aresztować i osądzić, a w żadnym razie zbrodni przypisać celom satanistycznym. Tu omerta to nie tylko prosty zakaz, ale i przekleństwo złego. Duchowe.

Natknąłem się na książki Andrzeja Sarwy na podobne tematy – klątw trapiących nie tylko ludzi, ale i rody przez wieki, [cykl TAJEMNICA RODU SEMBERKÓW: Cień Władcy Sabatu, Szepty i cienie, Ziarna ocalenia].

Zaskoczyła mnie jego odwaga i determinacja, bardziej nawet niż styl pisania – jędrny, świeży, pełen barw i zapachów.

Zadziwiła mnie wtedy cisza w mediach na temat tego autora i tych jakże przecież ważnych nurtów historii.

Znajomi księża-literaci, a nawet jeden biskup, dobrze i odważnie działający i piszący – na moje indagacje zachowywali zażenowaną powściągliwość i bąkali „może lepiej takich spraw nie tykać...”

W życiu miałem już doświadczenie z podobnymi reakcjami. W sprawie FOZZ, kosztów i niebezpieczeństw energetyki jądrowej, bredni totalnego ocieplenia, czy Zbrodni Smoleńskiej. Tak reagowali nie tylko znani publicyści i redaktorzy naczelni, ale też ministrowie i premierzy.

Tu sprawa jest jednak porażająco, piekielnie poważniejsza.

Przechodzę do konkretów.

Obecny zamysł Andrzeja Sarwy, jak go rozumiem, to przedstawienie planów Złego i ich wykonania poprzez jego sługi we Francji, w Italii [też Watykan], w Hiszpanii, Polsce i Ameryce, na przestrzeni wieków.

Powstaje cykl w formie beletrystycznej, z którego Autor opublikował już trzy części: „Wieszczbę Krwawej Głowy” i „Cmentarz Świętego Medarda” oraz „Syna Cienistej Strony”. Fabuła tej ostatniej dotyka czasów obecnych, odrobinę wybiega też w przyszłość, łatwą do ekstrapolacji [???]. To nie tylko „książka dla wymagającego czytelnika”, jak pisze ktoś w zapowiedzi. To książka dla odważnego, przejętego straszną ewolucją świata [?? jaki to Pan?], w którym żyjemy, i co groźniejsze, żyją i żyć będą nasze dzieci i wnuki. Czy one będą? A jeśli tak – to kogo im każą czcić? Takich analiz, ujawniania takich, głęboko w archiwach schowanych dokumentów - „lepiej nie ujawniać”.

Aby ich szukać, albo je znaleźć, przeanalizować, i do czytania w zrozumiałej dla laika formie podać – trzeba z czegoś żyć. Autor tej klasy co Andrzej Sarwa, który swą twórczością nie wpisuje się w nurt wylewania morza słów o niczym, jest kompletnie przemilczany przez media każdego nurtu, kapituły przyznające nagrody literackie oraz ciała urzędnicze rozdające stypendia twórcze – szkoda... szkoda dla nas i dla naszych dzieci... i dzieci naszych dzieci...

Może wydanie kilkudziesięciu tysięcy na konkretny plan, czyli „proposal”, okazuje się niemożliwe wobec wydatku stu milionów na jeden cmentarz, tj. na jego utrzymanie? Choć i tu - „Cmentarz Świętego Medarda”.

By po prostu przeżyć [z rodziną] pisarz musiał podejmować się żmudnych i źle płatnych prac technicznych, które pozwalały na życie, lekarzy i lekarstwa [oczywiście drogie], nie dawały jednak nigdy swobody, która twórcy jest potrzebna. Teraz życie i pracę twórczą autora determinuje choroba. Ze względu na nią, czasu i sił na pisanie nie ma wiele, ale wiele jeszcze do przekazania.

Zwróciłem się do dwóch dużych, znanych mi dobrze w przeszłości, Instytucji Katolickich z gorącą prośbą o pomoc w realizacji tego konkretnego zadania, ukazania wszem i wobec jak i Gdzie Planista Wroga realizuje swe cele w ostatnich stuleciach.

W obu Instytucjach zapadło milczenie. Usłyszałem jednak po pewnym czasie jakąś odpowiedź. Nie ryk lwa: Nie szargać Świętości ani Tajności!!!”, ale jakby wizg bitego kundelka: „Cśśśśśś...”

Nie będę wymieniał nazw tych Zasłużonych Instytucji, wstyd mi za nich. Musimy sobie zdać sprawę, że rynek wydawniczy dostał się w spadku głównie synkom komuny. W hurtowniach książek panuje segregacja i wyzysk wydawców, a bezczelna segregacja i wyzysk autorów jest tajemnicą poliszynela. Przypomina mi to sztukę sprzed pół wieku „Czekając na Godota”, gdzie Pan, trzaskając batem, krzyczał: „Think, pig!!” i ... batem po grzbiecie!

Księgarnie przyjmują książki tylko od swych decydenckich hurtowni, mocnych układami. Przeżyłem to usiłując wciskać moje książki do księgarń – mur, blokada.

Uczciwe księgarnie internetowe są słabe finansowo i do dużej grupy czytelników, korzystających tylko z księgarń stacjonarnych, nie docierają. Więc autorzy ze sprzedaży swych książek dostają NIC lub prawie NIC.

Pomyślałem więc o przedpłatach:

W XIX wieku, gdy książki były w dworach szlacheckich, a także w domach inteligencji w miastach uznawane za dobra cenne, takie przedpłaty czy abonowanie było powszechne.

Wróćmy tym razem do tego sposobu, bo nie widzę innego, by Andrzej Sarwa mógł ten cykl dokończyć.

Stąd niniejszy APEL:

Udało się spowodować, że książki Andrzeja Sarwy, szczególnie te z ostatniego cyklu, ciągle jeszcze w pisaniu będącego, są DOSTĘPNE w domu pisarza.

Na razie ustalenia są następujące:

Proponuję moim Czytelnikom taką „sprzedaż wiązaną”: Za wszystkie cztery tomy (Wieszczbę krwawej głowy, Cmentarz św. Medara, Syna Cienistej Strony i powstający obecnie Tuman krwawej mgły) proszę teraz wpłacić 150 zł brutto, a jeśli ktoś czuje się na siłach [finansowych], niech coś doda od siebie, od serca. To umożliwi pisarzowi kontynuację ciężkiej pracy [harówy!!]...


Zamawiać tylko bezpośrednio u Córki pisarza, pod adresem mail’owym:


wydawnictwo.armoryka@armoryka.pl


Ona poda nr konta, weźmie, tj. spisze Państwa adres pocztowy [ludziska często zapominają podać] i pośle natychmiast trzy już wydane, wydrukowane części.

Część III, tj. Tuman krwawej mgły dośle, gdy uda się go skończyć, poprawić, wydać. Czyli za parę miesięcy.

Jeśli już ktoś ma któryś z tomów – to z Nią się dogadać, które ma wysłać. I za ile.


W razie innych pytań czy wątpliwości proszę pisać lub telefonować do mnie.

Póki tu jestem.

Módlmy się też gorąco o zdrowie dla pisarza i jego rodziny.

Piszę w sobotę, dzień Matki Boskiej. Jej opiece nas i ten cały plan polecam.

To Ona przecież zetrze głowę węża, Natheir Silyen [celt.], czy Pierzastego.


Zmieniony ( 23.05.2019. )
 
Wszelkie środki do zwycięstwa mamy w zasięgu ! Drukuj Email
Wpisał: krucjata rozancowa za Ojczyzne   
24.12.2018.

Wszelkie środki do zwycięstwa mamy w zasięgu !

http://krucjatarozancowazaojczyzne.pl/?p=7002


Oby nadchodzące święta Bożego Narodzenia ubogaciły nas męstwem Jednorodzonego Syna, którego Najświętsza Wola zadecydowała, iż to my nędznicy - a nie ktoś inny za nas, bo nikogo takiego nie ma, to nasze pokolenie - a nie żadne inne, bo takowego zastępstwa nie ma - mamy walczyć pod Jego sztandarem w tych trudnych czasach powszechnej apostazji i w tej walce mamy zwyciężyć a nie polec jako stado mazgających się zdrajców sprawy Chrystusowej!

Wszelkie środki do zwycięstwa mamy w zasięgu i tylko od nas zależy, czy z tych środków zwykłych, prostych, sprawdzonych przez wieki skorzystamy. W przedziwnych zamysłach Bożej Opatrzności to my - choć tak mali i grzeszni -  w tym czasie zostaliśmy przez Boga powołani do życia by zmagać się z bezbożnym duchem tego świata po to by zatryumfował On, Jezus Chrystus Król - Prawda, Droga i Życie! 

Potrzeba nam wiary w zwycięstwo skoro sam Bóg rzucił nas do walki właśnie tu i teraz i nie po to przecież byśmy przegrali swe życie lecz byśmy je mieli w obfitości.

Odrzućmy zatem ducha poddaństwa, niewoli, dekadencji i zwalczmy przekonanie, że wszystko jest już zdeterminowane przez wrogów Boga, Kościoła i Ojczyzny!

Treścią naszego życia: Bóg, Honor i Ojczyzna - niech w tym błogosławi nam Matka Boska Zwycięska, która zwyciężyła w Nazarecie, w Betlejem, na Kalwarii. 

Ona, Królowa Polski nadal zwycięża oraz zwyciężać będzie! Obyśmy tylko - tak jak tego Bogurodzica żąda - codziennie odmawiali Różaniec Święty! W tym wypełniając wszystko to, co od wieków mówi do nas Jej Syn!

=====================

mail'em: 

W przeddzień swojej śmierci, późnym wieczorem, kardynał Hlond dodawał otuchy swoim najbliższym współpracownikom, aby nie upadali na duchu w tym trudnym czasie terroru komunistycznego: 

"Nie traćcie nadziei. Lecz ZWYCIĘSTWO gdy PRZYJDZIE -  BĘDZIE TO ZWYCIĘSTWO NAJŚWIĘTSZEJ  MARYI PANNY." 

W tej walce, która się toczy między gromadą szatanów i Chrystusem, tych, którzy wierzą, że są wezwani, odwoła do nieba i będzie, jak chce sam Bóg. 

Walczcie z ufnością. 

Pod opieką błogosławionej Maryi Dziewicy pracujcie... Zwycięstwo wasze jest pewne. Niepokalana dopomoże wam do zwycięstwa".

Zmieniony ( 23.02.2019. )
 
Zobacz też…
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»

Pozycje :: 1 - 50 z 526
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.