Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 67 gości
S T A R T
Wednesday 23 August 2017 21:34:20.24.
migawki

Na wysokość kary mogą wpłynąć  nasze opinie na temat Mary Wagner i tego, co robi.

Mama Mary zaapelowała do Polaków o wysyłanie listów: "Sędzia poprosił Mary, aby przedłożyła listy od swych przyjaciół wyrażające opinie o jej osobie oraz jej przekonaniu o niesprawiedliwości wobec nienarodzonych, które inspirują ją do działań".

Jest to wyjątkowa okoliczność, aby przedstawić sądowi rzeczywistość zbrodni aborcji.

 
N O W O Ś C I
W Y S Z U K I W A R K A
 
POLECANE
Moja nowa książka "O to, co najważniejsze". Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
15.07.2017.

Moja nowa książka „O to, co najważniejsze”.


Nie chciałbym Was prowadzać po manowcach Beznadziei.

Drogi wyjścia są podane, oczywiste.


Oczywiście Czytelnicy mojej strony mogą sobie to wszystko tam poczytać, mają przecież dostęp do tych tekstów od dawna. Ale – może przegapili?

Słowo drukowane na papierze inaczej waży, pozatem - przecież Strona niedługo ulegnie zamknięciu.

Książka jest jednak adresowana głównie do Wujka, Który –nie-Trawi –internetu oraz do Przyjaciółki-Która-Jest-taka-Zajęta.

Wybierałem teksty, które uważam za ważne. Jednak dopiero po wpisaniu ich na listę propozycji do rozważenia [wstępny konspekt], zauważyłem ich inną wspólną cechę:

Wszystkie te tematy są ignorowane w me®diach lub brutalnie przekłamywane..

=================================

Właśnie na początku lipca 2017 się ukazało w Antyku. [Obrazek okładki – na stronie księgarni ANTYK]



Książka to nie tyle podsumowanie, co ilustracja dziesięciu lat walki o prawdę na stronie Dakowski.pl. Uparta blokada prawdy zachodzi tak w sprawach kluczowych, jak też marginalnych.

Autor, profesor fizyki, ukazuje zadziwiające przyczyny „pokojowych wybuchów” elektrowni jądrowych, w Czarnobylu i Fukushima, a także „solidarne” ukrywanie miliona ofiar Czarnobyla czy bezradność Japonii wobec grozy nie-sterowalności promieniowań i gruzów Fukushima..

„Solidarnie” też wszyscy rządzący odwracają się od faktów i dowodów na to, że człowiek nie ma wpływu na zmiany klimatu. Wymuszają na nas płacenie banksterom „podatku od powietrza”.

Energetyk ukazuje, że Słońce daje nam dziesięć tysięcy razy więcej energii, niż ludzkość jej zużywa, co czyni absurdalnymi wojny o gaz i ropę, które dominują nad światem od półtora wieku. Sposoby doboru i wyborów rządzących to horror logiczny.

Oficjalni analitycy Zbrodni Smoleńskiej dzielą się na dwa chóry kłamców: lewy i „prawy”. Prawda jest „solidarnie” zakopywana.

Itepe, itede...


Drugą część książki to analiza sztucznej anty-cywilizacji (UE, globalizm) narzucanej przez loże, a budowanej i wymuszanej przez żołnierzy i oficerów globalizmu.

Musimy sobie i bliskim uświadomić, że są tylko dwa wybory, dwa sztandary: Chrystusa i szatana, i że bliskie już zwycięstwo Prawdy przyjdzie przez Maryję.

Obyśmy na czas stanęli w walce – i po właściwej stronie.


=========================

Ma 266 stron, u mnie kosztuje 30 zł +5 na „polecony”

=====================================

A kto zamówi wraz z poprzednią, tj. „O energetyce, dla użytkowników i sceptyków” [ciągle BARDZO aktualna] , koszt obu to 50. zl. Już z przesłaniem . [A sama przesyłka polecona dwóch książek - 10.80. Zaś bez polecenia przesyłki zaczęły BARDZO GINĄĆ.

===================================

KONSPEKT „O to, co najważniejsze”.



Mirosław Dakowski, luty 2017


... co najważniejsze z tego, co robiłem, więc, według mnie – najważniejsze dla Polski.


...Bo to podsumowanie. To są pochodnie, które od poprzedników w sztafecie przejąłem i kawałek dalej poniosłem. Oby te teksty spowodowały obudzenie się następnych ich nosicieli, aby nie zgasły. Tu tych pochodni, czy płomyczków, jest kilka.

Motto

LIST Z PRZESYŁKĄ

- Autor przy pracy nad książką (foto)


Mądra Jola

Niedoszłe energetyczne El Dorado

Czarnobyl, 26 kwietnia. Trzy dekady od wybuchu. JĄDROWEGO. Kłamstwo, ukrywanie zbrodni i jej skutków

11 marca. Fukushima. Pięć lat wątpliwości. Wnioski.

Komu i czemu grozi Fukushima? "Duch Żeniewy" ciągle żyw...


Energetyka dla użytkownika

Dobry Gospodarz a Słońce i magazynowanie energii.

Wojny a magazynowanie energii.

Obrona (tania) przed upałem


Zbrodnia Smoleńska

Co ukrywają: Inscenizacja na Siewiernym, trumny Ofiar, oraz Zespół Parlamentarny.

Zbrodnia Smoleńska a Zło Absolutne

Rękopisy nie płoną - pytania nie giną. Ludzie - tak.


Ordynacje, politycy, rabunki

System wyborczy a gospodarka.

Wybory czy Ordynacja - co ważniejsze

Gdzie ta szabla?

----------------Oka cyklonu. Lokalnego - i globalnego.

Nie wolno głośno mówić ! Nie należy nawet cicho! FOZZ, CIA a Bank Światowy. Władcy Polski.


Ocipienie

Efekt cieplarniany. Czy udział człowieka jest udokumentowany?

"Ustawa anty-smogowa", energie odnawialne, zero emisji CO2 a dyktat pazernych bęcwałów.

Kolejna bzdura "groźba smogu". Groźna...


Ewolucje, ewolucjonizmy, nauki ścisłe

Czy ewolucjonizm jest nauką - Matematyka ewolucji a logika ewolucjonistów

Rola  "naszych" - i innych koterii - szczególnie w naukach ścisłych.

Małysz może skoczyć 3-4 m dalej


Globalizm

Przełomy historyczne: naturalne, a sztuczne, planowane.

Czy cywilizacja globalistów jest naturalnym rozwojem, czy sztucznym piekielnym planem.


W Kościele

"... a ty zmiażdżysz mu piętę". Ataki satanizmu w Fatimie.

Autoportret NMP z Guadalupe a "tajemnice światła"


Drogi wyjścia

Motto: Dzieciątko Jezus, przyjdź!

Cuda, Historycy, BISKUPI, Prawda a ślepota. Kurza?...

Stan świata - oraz: gdzie są nadzieje dla Polski

Kamienie wołają: Poświęć ROSJĘ Niepokalanemu Sercu Maryi!

O beznadziejności i nadziei . Krucjaty Różańcowe


Posłowie

Oczywiście Czytelnicy mojej strony mogą sobie to wszystko tam poczytać, mają przecież dostęp do tych tekstów od dawna. Ale – może przegapili?

Słowo drukowane na papierze inaczej waży, pozatem - przecież Strona niedługo ulegnie zamknięciu.

Książka jest jednak adresowana głównie do Wujka, Który –nie-Trawi –internetu oraz do Przyjaciółki-Która-Jest-taka-Zajęta.

Wybierałem teksty, które uważam za ważne. Jednak dopiero po wpisaniu ich na listę propozycji do rozważenia [wstępny konspekt], zauważyłem ich inną wspólną cechę:

Wszystkie te tematy są ignorowane w me®diach lub brutalnie przekłamywane..

Ciekawie być nonperson , pisującym sobie, o no-problems... a jednak czytywanym tak przez zwykłych ludzi, jak i „agentów sił”. Mam dowody na oba kierunki zainteresowań.

Okazało się w trakcie tego szkicowania, a zgoła nie było to zamierzone, że zaczynając od „pokojowych wybuchów reaktorów jądrowych” potem, z małymi wahaniami, przechodzimy, łagodnie i powoli, do spraw rzeczywiście najważniejszych..

- Bo czy to ‘dla mas’ ważne, że na skutek Czarnobyla zginęło ponad milion ludzi?

- Czy może fakt, iż z reaktorów w Fukushima [są poza kontrolą] wylewa się jakieś roztopiony uran i pluton?

- Nawet taki drobiazg – czy skoczek narciarski powinien mieć większą powierzchnie nośną – i jak - jest przez ekspertów od lat ignorowany.

- Coś tak prostego, jak Obrona przed upałem, jeśli zastosowana w USA, mogłaby spowodować możność wyłączenia dwudziestu reaktorów jądrowych, jako zbędnych...

A jeśli coś się naprawdę udało przeprowadzić, jak na przykład ponad sześć gigawatów [działające!] w kotłach CO na biomasę, drewno – to raczej przez niedopatrzenie i ignorancję urzędników. Teraz ten „błąd” nadrabiają.

I tak dalej, możesz sobie, Czytelniku, sprawdzić na KAŻDYM z powyższych artykułów..

Powtarzam z naiwnym zdziwieniem: Sprawy, które według mnie, są najważniejsze, dla dominującej większości medialnej – nie istnieją.

Podsumowując: Nie chodzi mi o trochę większy wysiłek, lecz o zmianę kierunków. O inny, Rozumny Kierunek.


Widzimy, że wszystko to razem - to diagnoza stanu indoktrynacji.

A właściwa diagnoza, to połowa wyleczenia.


==================================================

Gdy plastyk zaproponował okładkę w formie żwirku, natychmiast zaakceptowałem, by nie przedłużać druku.

Ale – później uświadomiłem sobie, że ten żwirek to aluzja do często powtarzanej przeze mnie maksymy, że „Kamienie wołać będą”.

TAK, teraz już nie tylko kamienie, ale i żwirek woła!!

Przecież ja te teksty kiedyś pisałem, sporo poprawiałem. W ostatnim pół roku wybierałem teksty dla książki, pozatem wiele razy czytałem w kolejnych korektach. Co prawda – w korektach szuka się pluskiew, literówek itp.


Ale dopiero czytając książkę na papierze, uświadomiłem sobie, jak wiele kłamstw, małych i dużych, jak wiele zbrodni, dużych, jest nie tylko przemilczanych, nieukaranych, ale nawet wielbionych jako potęp i Rozwój.

Nie chciałbym Was prowadzać po manowcach Beznadziei.

Drogi wyjścia są podane, oczywiste.

Nigdy dość powtarzania:

Ma 266 stron, u mnie kosztuje 30 zł +5 na „polecony”


A kto zamówi wraz z poprzednią, tj. „O energetyce, dla użytkowników i sceptyków” [ciągle BARDZO aktualna] , koszt obu to 50. zl. Już z przesłaniem .

Gdyby ktoś z Was znalazł sposób na jej rozpowszechnienie, będę wdzięczny. Bo hurtownie..[----]

Zmieniony ( 18.07.2017. )
 
Rusza akcja "Uwaga - NACHODŹCY!" Nie dajemy na tace i na Caritas! Drukuj Email
Wpisał: grupa katolików   
03.07.2017.

Rusza akcja

Uwaga - nachodźcy!

Nie dajemy na tace i na Caritas!



Grupa osób chcących poważnie traktować sprawy związane z katolicką wiarą i kryzysem w Kościele zwraca się do Ciebie z poniższym apelem:

Jak dotąd Polska jest jednym z niewielu krajów, w którym nie wybuchają bomby podkładane przez terrorystów. Ta sytuacja niestety może się zmienić dzięki usilnym staraniom biskupów popychanych do tego przez Franciszka i wspomaganych przez niektórych samorządowców.

Biskupi Kościoła Rzymsko Katolickiego – z wyjątkiem JE Arcybiskupa Marka Jędraszewskiego z archidiecezji krakowskiej – zamierzają „ubogacić” nas rzekomymi braćmi- muzułmanami. Najbardziej oburzającym jest fakt, że biskupi zastosowali szantaż moralny wobec władz państwowych i społeczności katolickiej uzasadniając to imperatywem fałszywie i nie po katolicku interpretowanej miłości bliźniego.

Biskupi, w imię poprawności politycznej i lewackiego sentymentalizmu, pod pozorem haseł chrześcijańskich, wbrew apelom tych katolickich biskupów katolickich, którzy są na miejscu prześladowań i apelują o kierowanie pomocy na miejscu, zapowiedzieli sprowadzanie i umieszczanie rzekomych uchodźców - w polskich ośrodkach Caritasu. [„Korytarze humanitarne”]

My Polacy jesteśmy hojni i miłosierni ale nie jesteśmy głupi i potrafimy rozróżnić na czym polega obecna obłudna akcja z nachodźcami i niszczeniem chrześcijańskiej Europy - widzieliśmy też przez dziesiątki lat bierność pasterzy gdy niszczony był nasz Kraj - na palcach mogliśmy policzyć tych, którzy nie zdradzili i nie milczeli naśladując w ten sposób prawdziwego Pasterza, jakim w czasach niewoli był Stefan kardynał Wyszyński Prymas Polski.

Czy powinniśmy dłużej łudzić się fałszywą nadzieją na to, że obecni „pasterze” przywołujący wilki staną po stronie swoich „owieczek”?

Znamiennym jest, że żaden z tych biskupów nie wypowiedział się w obronie chrześcijan eksterminowanych przez bojówki islamskie ani w sprawie sprowadzania do tych ośrodków na przykład Polaków z Kazachstanu.

Należy przypomnieć, że biskupi utrzymywani są (i słusznie!) z dobrowolnych ofiar społeczności katolickiej.

Czy jednak powinniśmy dłużej tolerować sytuację, w której osoby duchowne działają na szkodę ludzi, którzy zapewniają im byt materialny?  Pozostaje nam zatem jedyny argument – zrozumiały dla czcicieli mamony:

- bojkot tacy kościelnej i zaprzestanie finansowania Caritasu w jakiejkolwiek formie.

Oczywiście z bojkotu wypada wyłączyć archidiecezję krakowską.


Od Ciebie zależy skuteczność protestu. Zakręć kurek z pieniędzmi dla tych szkodników! W ten sposób dasz im szansę praktykowania cnoty ubóstwa, tak mocno oficjalnie zachwalanej. I szansę otrzeźwienia.

Apelujemy o wsparcie akcji. Zachęć do tego swoich znajomych rozmawiając z nimi, wysyłając ten mail, drukując ulotki i rozkładając je w swej parafii.

=================================

Warto też zapoznać się z artykułem p. Stanisława Michalkiewicza:

 Uchodźców do Izraela! , czyli:

http://dakowski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=20487&Itemid=119




Zmieniony ( 12.07.2017. )
 
Księgarnie "Naszego Dziennika" nie mogą "Masonerii polskiej 2017" St. Krajskiego. Ale jest OBOK !! Drukuj Email
Wpisał: Nasz Dziennik   
30.05.2017.

Księgarnie „Naszego Dziennika” nie przyjęły do sprzedaży

Masonerii polskiej 2017” St. Krajskiego


[To już  "zapis na nazwisko", nie tylko na jedną książkę
. MD]

16 maja 2017 https://kukonfederacjibarskiej.wordpress.com





W związku z tym pierwsza informacja (będą pewnie i inne).

 

W pobliżu warszawskiej księgarni „Naszego Dziennika” jest Księgarnia Historyczna i tam można nabyć tę książkę oraz inne moje książki.

Adres tej księgarni:

Al. Solidarności 105

00-140 Warszawa

22 652 19 59

Pon.-Pt. 11.00-19.00

ksiazkihistoryczne@wp.pl

=====================================

Sprawdziłem w  warszawskiej księgarni „Naszego Dziennika” dn. 30 maja. To zapis na NAZWISKO, nie wolno im mieć także innych książek tego Autora.

Ewie, co z domu Sołowiej, odbiło, czy to "wyżej" ??.

==========================

MD. Dodaję pewny adres, bo to księgarnia rodzinna Krajskich: 

=====================

Wydawnictwo św. Tomasza z Akwinu

02-764 Warszawa ul. Egejska 5/24

Tel., 22 651-88-17; 601-519-847

e-mail: savoir@savoir-vivre.com.p1

www.kukonfederacjibarskiej.wordpress.com

 

Zmieniony ( 30.05.2017. )
 
Komu oddajesz pokłon? Drukuj Email
Wpisał: Beata Pachnik-Łodzińska   
05.04.2017.

Komu oddajesz pokłon?

Beata Pachnik-Łodzińska 29 min · 

Jezus w czasie 40-to dniowego postu na pustyni był kuszony przez szatana. Szatan pokazał mu bogactwa świata i poprosił tylko o jedno - aby Jezus oddał mu pokłon.
O co prosi Cię Unia Europejska oferując dotacje? Czyż nie prosi o pokłon? Czymże są informacje "sfinansowano ze środków z UE" przy drogach, na basenach, boiskach, urządzeniach zakupionych ze środków pochodzących z dotacji, na materiałach szkoleniowych, w umowach? Czy nie są takim pokłonem?
Nie będziesz dwóm panom służył: Bogu i mamonie. A Ty komu służysz?



Zmieniony ( 05.04.2017. )
 
Śmiertelne ryzyko przyjmujemy na siebie po to, by Amerykanie i tak w końcu dogadali się z Moskalami Drukuj Email
Wpisał: Grzegorz Braun   
01.03.2017.

Śmiertelne ryzyko przyjmujemy na siebie po to, by Amerykanie i tak w końcu dogadali się z Moskalami – ?!

 

Grzegorz Braun: Polityka pobożnych życzeń.

 

27.2.2017 http://polskaniepodlegla.pl/opinie/item/10652-tylko-u-nas-grzegorz-braun-polityka-poboznych-zyczen

 

Jak wynika z najnowszego raportu amerykańskiego Centrum Analiz Strategicznych i Budżetowych – w interesie Stanów Zjednoczonych leży, aby eskalacja wojenna w Europie Środkowej doprowadziła do zawarcia korzystnego kompromisu z Rosją. Czy polska krew, ruina majątkowa i upadek państwa mają po raz kolejny pieczętować sojusz mocarstw ponad naszymi głowami?

Aktualny obóz władzy w tej akurat kwestii na pewno ani o jotę nie różni się od poprzedniego – konsekwentnie dezinformuje Polaków w sprawach bezpieczeństwa narodowego. Pan minister obrony narodowej, uczestnicząc w ostatnich dniach w natowskiej konferencji w Monachium, znów wystąpił ochotniczo w roli rzecznika naszych sojuszników – by po raz nie wiedzieć już który zapewniać o ich niezłomnej determinacji „wypełnienia wszelkich zobowiązań”. Czy łudzi i mami tylko nas – czy również sam siebie? Czy zdaje sobie sprawę, jak bliski jest przejścia do historii jako ten, któremu udało się doprowadzić do tragifarsowej powtórki – wraz z całą grupą „rekonstruktorów”: on sam, Macierewicz – cień Rydza Śmigłego, Waszczykowski – pół Becka, Duda – ćwierć Mościcki – z rodziną Kaczyńskich na Wawelu jako kolektywnym echem i światłem odbitym ducha marszałka –?

Któż im wszystkim dał prawo do uprawiania takich gier hazardowych – w których stawką jest już nie tylko suwerenność, ale i byt materialny, i sama nawet biologiczna substancja narodu?

Zarówno warszawski rząd, jak i belwederski prezydent nie mówią Polakom prawdy o potencjalnie tragicznej sytuacji geostrategicznej w obliczu całkiem już jawnych, wręcz manifestacyjnych i prowokacyjnych przygotowań do wojny – którą imperialni gracze z obu stron przymierzają się rozstrzygnąć naszym kosztem i na naszym terytorium. Co w świetle wielowiekowej praktyki jest zresztą oczywistością. Np. w tzw. wojnie północnej na początku XVIII w. znaczną część kampanii, bitew i potyczek w tym ciągnącym się kilkanaście lat konflikcie Polacy stoczyli sami ze sobą, umiejętnie napuszczani przez bardziej wyrachowanych graczy: Niemców (Sasów), Moskali i Szwedów. Nie znalazły się wówczas w ogniu walk ościenne stolice: Moskwa ani Petersburg, Berlin ani Drezno, o Sztokholmie nawet nie mówiąc – za to po zakończeniu działań wojennych na takim np. Mazowszu większości spustoszonych miast, miasteczek i wsi nie miał już nawet kto podnosić ze zgliszcz i ruin.

Analogie do współczesności są wbrew pozorom niepokojąco ścisłe. Gry wojenne i manewry prowadzone przez obie strony potencjalnego konfliktu mają scenariusze poniekąd symetryczne, stanowiące lustrzane odbicie – bowiem z Moskwy i z Waszyngtonu patrzy się na Polskę podobnie, jako na przyszły teatr wojny. Sztabowcy rosyjscy i amerykańscy, rzecz jasna, różnie typują zwycięzców – ale przecież pozostają zgodni co do wyboru strategicznych celów i najważniejszych kierunków uderzeń, których największe koszta ludzkie i materialne ponosić ma Polska. Z takich założeń wychodziły i do takich samych konkluzji zmierzały wszystkie ćwiczenia poligonowe przeprowadzane w ostatnich latach. Zarówno powtarzane w różnych wariantach ćwiczenia rosyjskie, jak i natowska „Anakonda” 2016 – wszystkie one kalkulują podobne elementy: „kocioł suwalski”, „twierdza Toruń”, bombardowanie Warszawy.

Kawę na ławę wyłożył nam goszczący ostatnio w Warszawie Philip A. Petersen z fundacji Potomac, który fachowo objaśniał w jednym z wywiadów: „Co więc muszą zrobić Rosjanie? Muszą okrążyć polską armię w północno-wschodnim kwadrancie kraju. Warszawa musi być bezpośrednio zagrożona atakiem. To oznacza, że Rosjanie muszą przekroczyć Bug, Narew oraz Wisłę. Są miejsca, gdzie łatwiej jest te rzeki przestąpić, i takie, gdzie jest to trudniejsze. Weźmy dolny odcinek Wisły. Płock i Toruń to miasta, które Rosjanie muszą zająć, bo znajdują się one na prawym, podwyższonym brzegu Wisły i bronią mostów”.

Akurat Petersen dobrze wie, o czym mówi – w ostatniej dekadzie zimnej wojny uczestniczył wszak w opracowaniu tzw. Air Land Battle Concept, tj. koncepcji powstrzymania Sowietów zmasowanym kontruderzeniem atomowym – przede wszystkim na trasy domarszu prowadzące przez Polskę – musiał więc doskonale znać mapę naszego kraju z naniesionymi na nią celami dla rakiet amerykańskich.

Dlatego skóra cierpnie, kiedy ciągnie dalej: „Pomysł ministra Macierewicza, by stworzyć coś w rodzaju Gwardii Narodowej, jeśli będzie ona oczywiście dobrze wyposażona i wyszkolona, jest dobry. Może ona bowiem zamienić te miasta, po ewakuacji ludności, w twierdze, bronione bez problemu przez wiele tygodni – o wiele dłużej, niż są w stanie wytrzymać Rosjanie. Gwardia Narodowa mogłaby także trudzić się odbudową baz lotniczych. W ten sposób zdjęłaby część ciężaru z regularnych sił. Można by czerpać też z sił rezerwy”.

Sęk w tym, że wszystkie tego typu scenariusze są pozbawione jakichkolwiek optymistycznych zakończeń. Zarówno operacja „Boxer” symulowana na stołach sztabowych w roku ubiegłym (w Waszyngtonie), jak i operacja „Hegemon” symulowana z początkiem tego roku (w Warszawie) – obie te gry wojenne, jeśli idzie o Polskę, miały niemal identyczny horyzont zdarzeń: kompletne wyczerpanie stanów i rezerw Wojska Polskiego, a ze strony Rosjan -„deeskalacyjne”  uderzenia bronią jądrową w szereg strategicznych celów na mapie Polski. Dodatkowo wszystkie te wojenne scenariusze projektują jeszcze jedną tragedię dziejową: zbrojną konfrontację Polaków i Białorusinów – do czego doprowadzenie byłoby największą zbrodnią przeciwko polskiej racji stanu.

Jaki w tym nasz interes? Żaden. A jaki interes mają nasi amerykańscy patroni? Proszę czytać świeży, styczniowy raport amerykańskiego Centrum Analiz Strategicznych i Budżetowych [Center for Strategic and Budgetary Assesments] – dostępny na stronie: http://csbaonline.org/research/publications/preserving-the-balance-a-u.s.-eurasia-defense-strategy w którym wszystko wyłożono tak, że jaśniej już niepodobna.

1. Utrzymanie przez imperium amerykańskie pozycji globalnego hegemona wymaga: przede wszystkim (a) położenia kresu mocarstwowym aspiracjom „państw rewizjonistycznych”: Chin, Rosji i Iranu, oraz (b) położenia kresu kryzysowi wewnętrznemu własnego państwa.

2. Jedno i drugie wymaga zrównoważenia wydatków przez wzrost podatków – co jest nie do przeprowadzenia bez WOJNY, której pilną potrzebę dyktuje z jednej strony tempo rozwoju gospodarczego i militarnego „państw rewizjonistycznych”, a z drugiej tempo wzrostu deficytu budżetowego USA.

3. Z trzech teatrów wojennych przyszłej wojny: zachodniego Pacyfiku, Bliskiego Wschodu i Europy – ten ostatni rejon ma dla Amerykanów znaczenie DRUGORZĘDNE. Państwa europejskie nie powinny być przez USA wspierane militarnie bardziej, niż wymaga tego kluczowa strategia: „czas za terytorium”.

4. Owo „terytorium”, którego utratę w Europie na rzecz Rosji specjaliści amerykańscy z góry zakładają, to oczywiście przede wszystkim Polska. Strategia amerykańska nie zakłada tu niczego więcej poza prowadzeniem DZIAŁAŃ OPÓŹNIAJĄCYCH – i to możliwie niskim kosztem – a bez użycia potencjału równoważącego ani środków odstraszających.

5. A jak minimalizować koszta? To oczywiste – przerzucić je na ludność tubylczą, która powinna prowadzić „zaawansowaną wojnę nieregularną”, tj. DZIAŁANIA PARTYZANCKIE na kształt Hezbollahu (sic!). Efektywność tych działań Amerykanie mogą oczywiście wzmocnić własnymi środkami rozpoznania i odpowiednim instruktażem – ale w żadnym wypadku nie wysyłką jakichś potężnych korpusów ekspedycyjnych.

Kim jest autor tego raportu – który jeśli o nas chodzi, można by równie dobrze zatytułować: „PORZUĆCIE WSZELKĄ NADZIEJĘ”? Czy to jakiś „ruski agent”, jakiś „kret” w szeregach administracji amerykańskiej, którego zadaniem jest sianie defetyzmu i niewiary w szczerość intencji naszych sojuszników? Nic podobnego – to dr Andrew F. Krepinevich, doświadczony pułkownik armii amerykańskiej i wybitny analityk Pentagonu, ekspert Kongresu, pracujący dla Białego Domu za kadencji paru prezydentów – to on nie pozostawia żadnych złudzeń co do strategicznych celów imperium.

Celem ewentualnej wojny w naszym regionie w żadnym wypadku nie jest ostateczne rozgromienie przeciwnika – bo przecież silna i zintegrowana Rosja jest Ameryce żywotnie potrzebna w konflikcie z Chinami. Istotnym celem na naszym odcinku jest więc nakłonienie Moskwy do przyjęcia roli lojalnego sojusznika Waszyngtonu – a jeśli uda się to osiągnąć bez wojny, tym lepiej. Pan doktor pułkownik Krepinevich bez specjalnego owijania w bawełnę stawia tę kropkę nad „i”: „Russia could become a U.S. security partner”.

A więc zakładana utrata 100 proc. stanów osobowych oraz rezerw mobilizacyjnych Wojska Polskiego, gruzy i zgliszcza lub nawet leje po bombach atomowych w miejsce Suwałk, Torunia, Płocka, a może i Warszawy – to śmiertelne ryzyko przyjmujemy na siebie po to, by Amerykanie i tak w końcu dogadali się z Moskalami – ?!

 
Zobacz też…
«« start « poprz. 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 nast. » koniec »»

Pozycje :: 1 - 50 z 505
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.