Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 88 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow obrona NIEPODLEGŁOŚCI, demonstracje '15 arrow Święta w areszcie za Marsz Niepodległości
Monday 14 October 2019 22:38:20.27.
migawki
Człowiek, kapłan, który w Ogrodach Watykanu przyjmuje błogosławieństwa szamanek, tańczy i kiwa się wokół „świętego Ognia” czy „śniętego Węża”, nie jest katolikiem, nie jest heretykiem. Jest APOSTATĄ, czyli kapłanem Szatana.
A w Polsce w wielu parafiach obchodzi się "święto kremówki". Nie dziwi więc, że realizacja proroctw, rewolta w Watykanie umyka uwadze owieczek i co głupszych pastuchów. Hermeneutyka ciągłości ?
 
W Y S Z U K I W A R K A
Święta w areszcie za Marsz Niepodległości Drukuj Email
Wpisał: niezalezna   
23.12.2014.

Święta w areszcie za Marsz Niepodległości

 

23.12.2014 http://niezalezna.pl/62626-swieta-w-areszcie-za-marsz-niepodleglosci

 

21-letni Damian Lecyk spod Lubina (Dolnośląskie) nie spędzi świąt Bożego Narodzenia razem z rodziną. Na podstawie zeznań dwóch policjantów Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście skazał go na trzymiesięczny areszt zapobiegawczy za czynną napaść na policjanta. – Nie ufam zeznaniom funkcjonariuszy, szczególnie jeżeli chodzi o ich zachowanie na marszach 11 listopada – mówi poseł Stanisław Pięta, który wczoraj interweniował w tej sprawie.

Świadkowie wydarzeń 11 listopada: przyjaciele, organizatorzy marszu i kierowca autokaru, z którego policja wyciągała osoby, przybyłe do stolicy uczcić Narodowe Święto Niepodległości, są przekonani, że Damian jest niewinny. – Mamy nagrania i zdjęcia, na których widać, że Damian szedł cały czas z nami przy banerze, gdy wybuchły zamieszki, czekał pod autokarem – podkreśla w rozmowie z „Codzienną” brat Damiana Wojciech Lecyk, który także był na marszu.

„Policjanci zaatakowali nasz autobus, kiedy już chuligani i prowokatorzy się wycofywali. Służby niszczyły i wgniatały pałkami karoserię. Zatrzymali autokar, w kierowcę wycelowali pistolet. Wybuchła panika” – relacjonował serwisowi wDolnymŚląsku.pl Wojciech Syjud, członek Narodowego Bolesławca. „Ty samym ryjem straszysz, dlatego się nadajesz” – tak według Marcina Puka z Bolesławca mieli się zwracać do nich antyterroryści pytani o powody zatrzymania.

To właśnie w wyniku zeznań policjantów Damian pozostanie w areszcie do lutego. Prokurator Tomasz Kuziak z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Praga-Południe odmówił Damianowi widzenia z najbliższą rodziną. – Prokurator nie wziął pod uwagę tego, że Damian jest poważnie chory i musi przestrzegać restrykcyjnej diety, na luty ma wyznaczony termin operacji – mówi nam Bogusława Lecyk, mama zatrzymanego chłopaka. – Damian trzymał się z daleka od zamieszek, nigdy by nikogo nie skrzywdził – podkreśla w rozmowie z „Codzienną”.

Przyjaciele zorganizowali akcję wysyłania pocztówek świątecznych do aresztu na Grochowie w Warszawie. Nie mają pewności jednak, czy dotrą one do Damiana. Taką kartkę wysłał też poseł Stanisław Pięta, który wczoraj wystosował zapytanie do minister spraw wewnętrznych Teresy Piotrowskiej.

– Będę za wszelką cenę próbował wyjaśnić tę sprawę – mówi „Codziennej” poseł Pięta. Jak do tej pory oskarżonemu  pomagał jedynie mecenas Maciej Wojciech Morawiec ze sztabu prawnego Marszu Niepodległości. Koledzy Damiana boją się, że policjanci będą próbowali w nielegalny sposób wymusić na nim zeznania.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.