Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 112 gości
S T A R T arrow Społeczeństwo arrow aborcjoniści; w szklance; eutanazje arrow Planned Parenthood: Organy zamordowanych dzieci wszczepiano... szczurom. Aborcja to za mało...
Saturday 24 October 2020 22:03:16.30.
migawki
 

24.10.20 Bielsko-Biała Msza Święta za Ojczyznę i Pokutny Marsz Różańcowy od 14-tej

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”.

Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

 
W Y S Z U K I W A R K A
Planned Parenthood: Organy zamordowanych dzieci wszczepiano... szczurom. Aborcja to za mało... Drukuj Email
Wpisał: Wanda Nowicka   
14.08.2015.

Planned Parenthood:  Organy zamordowanych dzieci wszczepiano... szczurom.

Aborcja to za mało...

2015-8-13 pch24

 

[por.: Czy wicemarszałek Sejmu Wanda Nowicka też otrzymywała pieniądze z handlu organami zabitych dzieci?  MD]

Afera wywołana działalnością aborcyjnej korporacji Planned Parenthood coraz mocniej przebija się do mediów. Kolejne elementy tej strasznej układanki wychodzą na światło dzienne. „Lekarze” pracujący dla amerykańskiej organizacji wszczepiali organy zabitych dzieci szczurom. Zwierzęta miały służyć jako inkubator do rozwoju narządów.

 Gdy na jaw wypłynęły nagrania z władzami Planned Parenthood nikt nie spodziewał się, że uprawiany w organizacji proceder jest aż tak nieludzki. Szybko stało się jasne, że w klinikach aborcyjnych amerykańskiej korporacji nie tylko zabija się dzieci, ale także handluje się ich organami. To jednak nie wszystko.

 Okazuje się, że „lekarze” z aborcyjnego imperium wszczepiali organy abortowanych dzieci szczurom. Miało to na celu przygotowanie np. nerki, do późniejszego wszczepienia jej ludziom wymagającym transplantacji. Aby „skończyć z niedostatkiem organów do transplantacji” Eugene Gu z Uniwersytetu Duke w Kalifornii rozpoczął projekt hodowania ludzkich narządów w ciałach zwierząt.

 Nerki dostarczane były „naukowcom” przez firmę StemExpress. Następnie wszczepiano je szczurom i podawano specjalne środki osłabiając ich system odpornościowy, przez co nie odrzucały one przeszczepu. Badano w ten sposób jak długo szczur z ludzką nerką może żyć. Okazuje się, że zwierzę przetrwa nawet do 10 miesięcy, przy czym później zawsze zdycha w strasznych męczarniach.

Eugene Gu był dumny ze swych osiągnięć. Jak mówił, dzięki jego badaniom „po raz pierwszy ludzki organ został wyhodowany w ciele zwierzęcia i utrzymał to zwierzę przy życiu”.

 Równolegle w Montanie i Massachusetts federalna organizacja Narodowy Instytut Zdrowia (NIH) wyhodowała myszy, które posiadają ludzki system odpornościowy. Zrobiono to w celu badania wirusa HIV, poznania reakcji systemu immunologicznego na wirusa, a w końcu wynalezienia szczepionki, choćby częściowo chroniącej przed wirusem.

 Łagodzić skandal próbuje Arthur Caplan, amerykański bioetyk z New York University. Amerykańskiemu społeczeństwu już jest dość trudno żyć z prawdą o aborcji, do tego stopnia, że hodowanie organów z ludzkich płodów nigdy nie zostanie zaakceptowane i zostanie zakazane w we wszystkich stanach – uważa Caplan. Mając jednak na uwadze sytuacje, do których dla „rozwoju nauki i medycyny” dochodzi dzisiaj na świecie, jakoś trudno nam w to uwierzyć.

 Źródło: www.lifesitenews.com  PC

Zmieniony ( 15.08.2015. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.