Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 21 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow Sumliński arrow Posada za zwerbowanie Sumlińskiego? "Służby mają długie ręce"...
Monday 28 September 2020 05:46:14.30.
migawki
 

                        27.09.20 Siedlce – Msza Święta i Pokutny Marsz Różańcowy za Ojczyznę

Przypominamy, że NIE MA obowiązku noszenia maseczek ani w przestrzeni publicznej, ani w pomieszczeniach zamkniętych (także w kościołach), o ile osoba nienosząca maseczki ma na przykład stany lękowe, lub "trudności w oddychaniu", przy czym NIE MUSI posiadać żadnego zaświadczenia w tej sprawie.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Posada za zwerbowanie Sumlińskiego? "Służby mają długie ręce"... Drukuj Email
Wpisał: alexjones   
16.10.2015.

Posada za zwerbowanie Sumlińskiego? „Służby mają długie ręce”...

Kolejna rozprawa ws. afery marszałkowej

alexjones

Wczoraj miało miejsce ostatnie posiedzenie sądu w sprawie Wojciecha Sumlińskiego i Aleksandra L. Zeznania byłego oficera ABW szokują, gdyż ukazują skalę patologii III RP.

Mogłem uzyskać dobrą posadę w spółce skarbu państwa – mówił Tomasz B., były funkcjonariusz ABW. Jak dodawał miała to być nagroda za zwerbowanie Wojciecha Sumlińskiego. Świadek zeznał, że otrzymał polecenie zbliżenia się do dziennikarza i wykorzystania go do prowokacji wymierzonej w komisję weryfikacyjną.

Świadek opowiedział o pewnym zdarzeniu, do którego doszło na wiosnę 2008 r. Doszło do jego spotkania z Jackiem Mąką, ówczesnym z-cą szefa ABW, który wiedząc, że świadek dobrze zna Wojciecha Sumlińskiego, naciskał na niego, aby zmusił dziennikarza do współpracy z ABW w zakresie jakiejś kombinacji operacyjnej, dotyczącej Komisji Weryfikacyjnej WSI. Kombinacja ta miała na celu wykazanie niekompetencji pracowników Komisji oraz zdyskredytowanie jej prac w oczach opinii publicznej – relacjonował rozprawę bloger Ander.

Były oficer poinformował, że odmówił wykonania polecenia a następnie odszedł ze służby. Dodał, że o sprawie informuje dopiero dziś ze względu na to, że „służby mają długie ręce”.

Świadek, mimo, że od sierpnia 2007 r. nie był już funkcjonariuszem ABW, utrzymywał kontakty z kolegami, którzy tam nadal pracowali, a którzy dobrze znali tę sprawę. Wielokrotnie padały wówczas słowa, że była to prowokacja. Kończąc swoje wyjaśnienia świadek powiedział, że jego zdaniem Wojciech Sumliński jest niewinny i padł ofiarą działań kolegów z jego byłej firmy – pisał obecny na sali rozpraw Ander.

Źródło: Parezja.pl

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.