Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 128 gości
S T A R T arrow Kościół arrow postępy postępu II arrow Prawie, że się cieszę, że WSZYSTKO się kończy. Świętujmy Rok Jubileuszowy...
Sunday 29 March 2020 10:26:27.29.
migawki
 

Trzeźwi bądźcie i czuwajcie, bo przeciwnik wasz diabeł jak lew ryczący krąży, szukając, kogo by pożarł. Sprzeciwiajcie mu się mocni w Wierze, wiedząc, że to samo utrapienie spotyka braci waszych na świecie. A Bóg wszelkiej łaski, który wezwał was do swej wiecznej chwały w Chrystusie Jezusie, udoskonali, utwierdzi i ugruntuje utrapionych. 1P 1,5

===========
Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. List do Efezjan, 6 – 12,13
 
W Y S Z U K I W A R K A
Prawie, że się cieszę, że WSZYSTKO się kończy. Świętujmy Rok Jubileuszowy... Drukuj Email
Wpisał: Maurizio Blondet   
12.12.2015.

Prawie, że się cieszę, że WSZYSTKO się kończy. Świętujmy Rok Jubileuszowy...

 

Sono quasi contento. Tutto ciò sta per finire. Buon Giubileo.

 

 

Pan Bóg umie pisać prosto na krzywych liniach.  Wykorzystajmy więc Rok Miłosierdzia z sercem skruszonym, schrońmy się pod płaszcz Matki Bożej - cała reszta, małpy, Moshe Leiser, władcy tego świata, ludzkość ogłupiona zdolna jedynie do seksu, tatuaży i pierścionków  w nosie... wszystko to wkrótce zniknie

 

http://www.maurizioblondet.it/sono-quasi-contento-tutto-cio-sta-per-finire/

 

 

Maurizio Blondet   11 grudzień 2015

 tłum. RAM

 

Bergoglio: "Miłosierdzie jest ważniejsze od osądu".

 

To, że Prawda katolicka jest deptana każdego dnia przez Bergoglio wśród oklasków świata jest oczywiste. (...)

 

Dochodzi do tego, że budzi wstręt mówienie o tym, i to z wielu powodów. Jednym z ważniejszych jest nieznajomość doktryny katolickiej u wierzących, aby nie nazwać tego zjawiska,  jej lekceważeniem przez pogańską masę ludzką, do której należy większość dzisiejszych katolików.

Niewiedza ta sprawia, że jest rzeczą prawie że niemożliwą pokazanie tymże masom jak bardzo niebezpieczne jest fałszywe sentymentalne i ekologiczne miłosierdzie głoszone przez Watykan.

 

Brakuje słów aby ostrzec ludzi. (...)  W związku ze zdaniem papieża: "Miłosierdzie jest ważniejsze od osądu", jeden z przyjaciół napisał mi: "Święty Tomasz wyjaśnia, że miłosierdzie bez sprawiedliwości jest początkiem każdego upadku moralnego. Zapominanie o sprawiedliwości jest jednoznaczne z jednakową oceną tak złoczyńcy jak świętego, ofiary i kata, zła i dobra. Fałszywe miłosierdzie, które bez sprawiedliwości i bez osądu uniewinnia winowajcę i nie nakłada na niego żadnej kary staje się centrum ery antychrystusowej".

 

Przytoczyłem, to co napisał, nie bez wątpliwości, bo czy podobne słowa większości ludzi coś mówią?  Myślę, że nie, ponieważ papieskie zniekształcenie katolickiego "prymatu" miłosierdzia chociaż prostackie i gminne, jest jednak zbyt podstępne w stosunku do rosnącej ciemnoty.

 

 Kilka dni temu, laicystyczne dzienniki telewizyjne, a także radiowe wydawały się być organami watykańskimi - wszystkie poświęciły ogromną ilość godzin antenowych "otwarciu Jubileuszowego Roku Miłosierdzia". Ci, których wiara nie obchodzi i  którzy ją wyśmiewają byli zachwyceni, wychwalający aż do znudzenia  i w stanie "religijnego"  wzruszenia. Czy nie wydaje się to dziwne?

            Widowisko na fasadzie bazyliki Świętego Piotra zaatakowanej przez kolorowe ryby, małpy, jaguary i kanibalei z kością w nosie, sfinansowane przez Bank Światowy, powinno obudzić wszystkich, jako że jest ono ohydnym symbolem zwycięstwa twardych sił globalistycznych nad Kościołem.

Ale czy dzisiejszego człowieka można czymś zmrozić?  Czy jest w stanie odczytać "znaki" jakie ukrywa spektakl?

            Tam, na fasadzie bazyliki została przedstawiona wygrana "natury" nad "kulturą" i nad historią, w szczególności nad historią cywilizacji włoskiej i chrześcijańskiej, która wypowiada się przy pomocy wspaniałej architektury, pozostawionej przez wieki, łączącej w sobie elementy greckie, rzymskie i chrześcijańskie.

            Bank Światowy natomiast - poprzez Bergoglio - mówi, że ta kultura i ta historia ludzka, a konkretnie kultura rzymska i chrześcijańska nie ma żadnego znaczenia. Że powinna zniknąć, tak jak i człowiek, aby przywieść "naturę" w miejsce gdzie królowała wcześniej architektura.

            Mówi, że już wkrótce z bazyliki pozostanie zniszczenie i że znowu będą się tam paść zwierzęta, być może znajdzie sieę tam również jakiś dzikus z kością w nosie. Ale czy to wzbudzi w naszych dzieciach bunt?

Już dziś wypełniają skórę tatuażem i piercingiem, tworzą stada na wzór plemiennych. Ich muzyka ograniczająca się do perkusji obsesyjnej i dzikiej. Zjeżdżają się na spotkania rave, które są dzikimi orgiami z dzikimi kopulacjami - podsumowując -  oni są już dziś poza jakąkolwiek kulturą, o której istnieniu nie mają pojęcia.

Co do historii, to nie ma ona dla nich najmniejszego sensu, żyją bowiem na powierzchni teraźniejszości.

Można więc określić to pokolenie jako już zdziczałe i aspirujące do jeszcze większego zdziczenia, a zatem jest doprawdy trudno wytłumaczyć mu czego globaliści chcą go pozbawić. No i jeszcze trudniejszym jest apelowanie do nich aby bronili Piękno - Prawdę, kiedy nie posiadają narzędzi intelektualnych, aby ją kochać. (...)

            W La Scali natomiast odbyła się premiera "Joanny D΄Arc" Giuseppe Verdiego. Reżyseria została powierzona Żydowi Moshe Leiserowi. Oto jak tenże Moshe "odczytał "historię Joanny: "jest to historia dziewczyny, która chce się przebić, która pragnie życia w chwale, oddając się Bogu, więc tym samym nie może mieć normalnej relacji z mężczyzną - w tym przypadku królem Karolem: ale pomimo tego idzie z nim do łóżka i staje się grzesznicą. Musi to odpokutować i dlatego idzie na stos, umierając w końcu z wyniszczenia.(...)".

 

I dalej Leiser objaśnia: "Myślę, że Joanna jest jak wszystkie kobiety wyznające jihad - poświęcające wszystko, zabijające wroga by znaleźć się w raju po śmierci. Jestem przekonany, że tak Joanna, jak i należący do jihadu, albo też inne osoby, którym nie udaje się odnalezienie partnera na ziemi są śmiercionośne". 

No cóż, głęboki sens tegoż rozumowania to: ci, którzy są religijni,  integryści -  są nimi dlatego bo nie uprawiają seksu. Każcie im to robić, a wyzdrowieją. Podobnie zresztą myśli dziś ogromna masa ludzi "dzisiejszej generacji".

 

http://video.corriere.it/moshe-leiser-giovanna-d-arco-donna-sacrificale-yihadista/303068b8-9903-11e5-85fc-901829b3a7ed

            Przychodzi mi na myśl, że 30 lat temu nikt, nawet żyd ateista z aspiracjami artystycznymi, a zatem należącymi do kultury, czegoś podobnego by nie powiedział. Jestem pewien, że wstydziłby się zredukowania przy pomocy swej publiczno-wychodkowej psychoanalizy, historii średniowiecznego dziewczęcia, które uratowało Francję od inwazji angielskiej, skończyło na stosie, zostało błogosławioną i bohaterką Francji do kogoś, kto "poszedł do łóżka z królem Karolem". 

Żydowi sprzed 30 lat, taka interpretacja wydałaby się idiotyzmem. I to nie z powodów religii, ale z powodu braków w ogólnej kulturze. Moshe Leiser nie ma żadnej kultury - mówię zawsze o kulturze ogólnej - aby mógł zrozumieć historię i jej powagę, oraz w jaki sposób należy oceniać postacie historyczne w ramach ich kontekstów historycznych.

Leiser kontynuuje: "Joanna słyszy diabły, które nie pozwalają jej na posiadanie szczęśliwego życia, ale które przypominają jej o zasadach wyniesionych z ojcowskiego domu, zasadach niewłaściwych, katolickich. Tak więc tym, co tę dziewczynę zniszczyło jest opresja religii. Wszystko to, co się wydarzyło, wydarzyło się w jej głowie, wszystko jest jej iluzją".

            Tak jak powyżej, myślą masy, a nawet Bergoglio, który nie cierpi katolików podobnych do Franciszkanów Niepokalanej, którzy wierzą w rzeczywistość nadprzyrodzoną, jako że sa to rzeczy, które dzieją się w ich głowach... Brońcie raczej środowiska.

            Jest bardzo trudnym zadaniem przytaczanie kontrargumentów, gdy się ma do czynienia z ludźmi o tak niskim poziomie moralnym i intelektualnym. Na szczęście jeden z czytelników przysłał mi wypowiedzi Matki Bożej z Civitavecchia (statuetka płacząca krwawymi łzami w 1995 roku), powierzone rodzinie Gregori, właścicielom figurki, wypowiedzi nigdy dotąd nieopublikowane.

 

http://i0.wp.com/www.maurizioblondet.it/wp-content/uploads/2015/12/img-_innerArt-_madonna-pantano-2.jpg?resize=200%2C167

 

30.07 1995: "Szatan zawłaszcza sobie całą ludzkość i usiłuje zniszczyć Kościół Boży przy pomocy wielu księży. Nie pozwólcie mu na to! Pomóżcie Ojcu Świętemu (mówi o Janie Pawle II).

 

19.09 1995: "Biskupi, waszym zadaniem jest dbanie o rozwój Kościoła Bożego... Powróćcie do jedności w sercach pełnych prawdziwej wiary i pokory razem z moim synem Janem Pawłem II, największym darem, jaki Moje Serce Niepokalane otrzymało od Serca Chrystusa".

 

"Ciemności szatańskie zasłaniają już cały świat i mrok ogarnia również Kościół Boży. Przygotujcie się na to, co ujawniłam moim małym dzieciom z Fatimy".

"Wasz kraj jest w niebezpieczeństwie... Poświęćcie się wszyscy Mojemu Sercu Niepokalanemu a ja go ochronię ".

            19.05.1995: "Ludzkości zagraża straszna tragedia, która przybliża się szybko. Ludzie nie spostrzegają, że nadchodzi wojna światowa, której jednak można zapobiec".

04.09 1995: "To jest czas wielkiej próby. Módlcie się, módlcie się, modlcie się! Nadejdzie czas prawdziwego pokoju, radości, Miłości i braterstwa, czas świętości i zwycięstwa Miłości Bożej".

            19.09.1995: "Po bolesnych latach ciemności szatańskich, nadejdą wnet lata triumfu mojego Serca Niepokalanego".

            25.08.1995: "Chcę abyście się poświęcili mojemu Sercu Niepokalanemu, tak bym mogła zaprowadzić was wszystkich do Chrystusa... Nawróćcie się, bądźcie pokornego serca, miłosierni, bądźcie znów prawdziwym ludem Bożym...".

            26.08.1995: "Poświęćcie się mojemu Sercu Niepokalanemu"; "Módlcie się i nie przestańcie nigdy modlić się. Kochajcie się, ponieważ miłość w Chrystusie, moim Synu jest kluczem do małej bramy, która prowadzi do Królestwa Niebieskiego".

30.07.1995: "Mój płaszcz pełen łask jest teraz otwarty dla was wszystkich, by was zgromadzić blisko mojego Serca Niepokalanego. Płaszcz wkrótce się zamknie,  potem mój Syn Chrystus ześle na świat jego Boską sprawiedliwość".

 

A zatem, jestem prawie że zadowolony, że obecna generacja doszła do tego stadium jakie obserwujemy, że Kościół sam się zniszczy aż do zaofiarowania się globalizmowi.

Papież otoczony duchową świeckością, widowisko, w którym "natura" zwycięża kulturę, panteizm zastępujący Krzyż Odkupiciela - to wszystko, to znaki, że świt jest bliski.

 

Papież co tylko zabronił nawracania Żydów:

http://rorate-caeli.blogspot.it/2015/12/for-record-new-vatican-document-on.html?m=1

(...) Pan Bóg umie pisać prosto na krzywych liniach.

Wykorzystajmy więc Rok Miłosierdzia z sercem skruszonym, schrońmy się pod płaszcz Matki Bożej - cała reszta, małpy, Moshe Leiser, władcy tego świata, ludzkość ogłupiona zdolna jedynie do seksu, tatuaży i pierścionków  w nosie... wszystko to wkrótce zniknie.

 

Nie straćmy ostatniej okazji do odwołania się do Miłosierdzia, ponieważ po nim zacznie się Sprawiedliwość.

Zmieniony ( 13.12.2015. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.