Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 43 gości
S T A R T arrow PUBLICYŚCI arrow Bartyzel arrow Na rocznicę Konstytucji 3 Maja
Wednesday 20 November 2019 07:56:57.28.
migawki
Diabeł do Rybaka z Watykanu: Teraz już tylko pachamamy, bałwany łowić będziesz"
 
W Y S Z U K I W A R K A
Na rocznicę Konstytucji 3 Maja Drukuj Email
Wpisał: prof. Jacek Bartyzel   
03.05.2016.

Na rocznicę Konstytucji 3 Maja

 

prof. Jacek Bartyzel 2016-5-2 http://www.bibula.com/?p=87311#sthash.rRsXqfp8.dpuf

 

 

Do samej w sobie Konstytucji 3 Maja (jak i do tzw. stronnictwa patriotycznego) mam właściwie stosunek ambiwalentny, a już do krańcowej irytacji doprowadza mnie coroczna paplanina o tym, że pierwsza spisana w Europie a druga na świecie – jak by to był powód do dumy; przecież spisywanie prawa to znak, że prawdziwe prawo, niepisane, już nie działa.

Jej związek z polską tradycją (co podkreślał m.in. Mickiewicz!) był mocno naciągany, głównie przepaja konstruktywistyczny duch oświecenia, na czele z wydumaną i niemożliwą do spełnienia, a przede wszystkim fałszywą teorią “trzech władz”. Brzydki zapaszek burżujskiego “tiersetatyzmu” też się nad nią unosi – postawienie walorów pekuniarnych mieszczaństwa nad klejnotem szlachectwa ubogiego.

Cóż z tego, że przywracała dziedziczność tronu, skoro jeszcze bardziej niż dotąd ograniczała kompetencje króla i czyniła go jedynie szefem władzy wykonawczej. Centralizowała państwa, też na wzór francuskich nacjonalitarystów rewolucyjnych. Na dobrą sprawę tylko jeden jej artykuł winien obowiązywać zawsze – ten o religii rzymskokatolickiej jako panującej i zabronieniu przejścia od niej do jakiejkolwiek innej pod karami apostazji: ciekawe, że tego akurat nikt nie przypomina? Zresztą, nie miejmy złudzeń: masoni, którzy pisali jej tekst, nie wpisali tego rozdziału z gorliwości religijnej, przeciwnie – to było tylko ich “alibi” wobec katolickiego narodu.

Czyżbym zatem namawiał do anty-rocznicowego “nihilizmu”? Przeciwnie, sam wywieszam flagę, ale z zupełnie innego powodu niż nabożeństwo do tego dokumentu. 3 Maj jest po prostu symbolem; w jego celebrowaniu zapisana jest historia nadziei, pragnień, woli przetrwania, niepodległości, tożsamości. W 3 Maja czcimy to czym on był dla nas przez ponad dwa stulecia – MITEM. Także mitem monarchistycznym. “Szlachetne kłamstwa” są jednak konieczne.

Prof. Jacek Bartyzel

Zmieniony ( 03.05.2016. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.