Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 14 gości
S T A R T arrow Energetyka arrow Wiatrem! arrow Energia wiatru: Jak gromadzić?
Sunday 31 May 2020 03:27:46.30.
W Y S Z U K I W A R K A
Energia wiatru: Jak gromadzić? Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
12.06.2007.

Mirosław Dakowski

Energia wiatru: Jak gromadzić?

Istnieją dwa poważne zarzuty w sprawie energetyki wiatrowej:

  1. Wiatr wieje nieregularnie, i dość nieprzewidywalnie, a zapotrzebowanie jest stałe i znane.
  2. Energetyka wiatrowa pożera środki z budżetu, bogacąc sprytnych przedsiębiorców kosztem podatnika. [2a: A ekologia..?]

Ad 2: Na ten zarzut odpowiedź jest prosta: Wykorzystanie energii wiatru nie powinno być elementem mody ekolo, czy dojenia środków z budżetu. Pieniądze na ekolo są zwykle przejadane/marnowane/utylizowane przez różnych cwaniaków na szkolenia, promocje, konferencje czy festyny.

      Więc nie dawać dotacji (które można by jakoś ukraść), ale znieść bariery biurokratyczne, różne zezwolenia, dowolne interpretacje podatków itp. W Danii, Holandii chłopi, całe wsie (czy wójtowie) stawiają sobie wiatraki (elektrownie), a tylko nadmiar energii sprzedają do sieci. Przy takim podejściu powstaje naturalny, zdrowy rynek: W miejscach, gdzie się to opłaca, tam chłop (czy przedsiębiorca) stawia wiatrak (-i). I czerpie pożytki i zyski.

      Ad 2a: Aha, ale wiatraki zajmują dużą powierzchnię, generują hałasy i zabijają ptaszki!! Anty-ekologicznie!! To są zastrzeżenia sztucznie znalezione: Kto był na fermie wiatrowej, ten wie, że między wiatrakami bez trudu uprawia się np. zboża, że hałasu nie słyszy się już z odległości 100-200 m. A przez rok na fermie z 200 wiatraków znaleziono 16 martwych ptaków (samobójcy, czy co? skrzydło wiatraka obraca się przecież wolno..). W Polsce ginie rocznie wiele miliardów ptaków. Podobnie w innych krajach. Inaczej mielibyśmy sytuacje z Ptaków Hitchcocka.

      Ad 1: Trudniejsze jest rozwiązanie sprawy nieregularnej produkcji energii z wiatru.      Na szczęście najlepsze wiatry u nas wieją nad morzem, na morzu i na Suwalszczyźnie. Czyli daleko od elektrowni węglowych Śląska. Zyskujemy od razu na eliminacji strat i kosztów transportu elektryczności. Wiatry wieją też głównie w zimie, gdy zapotrzebowanie sezonowe jest największe. Oba te fakty wskazują, że najlepszym akumulatorem energii z wiatru jest sieć energetyczna. A rozłożenie ferm wiatrowych na obszarach setek kilometrów łagodzi też miejscowe, lokalne nieregularności produkcji.

      Drugim rozwiązaniem tej niedogodności jest użycie energii wiatru do szczytowego pompowania wody. Całkowita sprawność elektrowni szczytowo-pompowej (np. Żar koło Żywca) wynosi ok. 78%. Podobną sprawność można uzyskać przy pompowaniu na górę wody przez wiatrak. Oczywiście najtaniej jest stawiać fermy wiatrowe blisko istniejących elektrowni szczytowo-pompowych (czyli u nas na górach niedaleko Żywca oraz koło Żarnowca).

      Jest jednak i trzecie rozwiązanie: Użycie energii z wiatru do wytwarzania wodoru przez elektrolizę wody. Istnieją już zaawansowane technologie przetwarzania prądu zmiennego, również o nieustabilizowanej częstotliwości, na prąd stały o napięciu potrzebnym do elektrolizy. Unika się tu konieczności stabilizacji częstotliwości z elektrowni wiatrowej i synchronizacji z siecią, co jest dość drogie.

      Istnieją na rynku urządzenia do elektrolizy wody, tak alkaliczne, jak i oparte o proces wymiany protonów przez membrany. Powstały wodór gromadzi się w zbiornikach ciśnieniowych. Rozproszone po kraju magazyny wodoru mogą być użyte do produkcji energii elektrycznej w energetycznym szczycie zapotrzebowania. Produkcja energii elektrycznej następuje tak przy użyciu turbin, jak i ogniw paliwowych. W przyszłości taka rozproszona sieć zbiorników wodoru znacznie ułatwi start sieci dystrybutorów wodoru do samochodów. Wiemy, że właśnie transport wodoru do dystrybutorów jest obecnie na tyle skomplikowany i kosztowny, iż blokuje (noo, hamuje) rozwój motoryzacji wodorowej. Tę ostatnią możliwość dyskutują redaktorzy (Don C. Smith) pisma FC-Focus (skrót od Fuel Cell Focus) w numerze z kwietnia 2007. , str. 39 i nast. Wiele materiałów można znaleźć na www.re-focus.net (re  - od Renewable Energies).

      Wiec apel (oby nie znów mów do słupa) do Ministerki Finansów: Puśćcie hamulce, samo pojedzie.

 

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.