Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 95 gości
S T A R T arrow Energetyka arrow GAZEM arrow "Amerykański" gaz [LNG] - tak naprawdę pochodzi z Rosji...
Tuesday 07 April 2020 11:27:12.29.
migawki
 

Trzeźwi bądźcie i czuwajcie, bo przeciwnik wasz diabeł jak lew ryczący krąży, szukając, kogo by pożarł. Sprzeciwiajcie mu się mocni w Wierze, wiedząc, że to samo utrapienie spotyka braci waszych na świecie. A Bóg wszelkiej łaski, który wezwał was do swej wiecznej chwały w Chrystusie Jezusie, udoskonali, utwierdzi i ugruntuje utrapionych. 1P 1,5

===========
Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich. Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. List do Efezjan, 6 – 12,13
       Czy głupota jest grzechem?
 
W Y S Z U K I W A R K A
"Amerykański" gaz [LNG] - tak naprawdę pochodzi z Rosji... Drukuj Email
Wpisał: ze Sputnika, z TASS.   
12.11.2017.

"Amerykański" gaz tak naprawdę pochodzi z Rosji...

http://trybeus.blogspot.com/2017/11/amerykanski-gaz-tak-naprawde-pochodzi-z.html


Z portalu xportal..., ze Sputnika, z TASS. Chwalą się – czy kłamią? Ale zwrócić uwagę warto. M.D.]


Gaz skroplony, który dociera do Europy na amerykańskich statkach, w rzeczywistości jest kupowany w Rosji. Sprawa wydała się wskutek opublikowania w poniedziałek tzw. Paradise Papers – dokumentów stanowiących kontynuację „Panama Papers”, ujawnionych w zeszłym roku. Dotyczą one zabiegów bogaczy oraz międzynarodowych korporacji, polegających na przenoszeniu ogromnych środków do rajów podatkowych. Wykorzystywane są tu luki prawne, które umożliwiają płacenie jak najmniejszych podatków. W proceder zamieszane są także elity rządzące państw zachodnich, jak i dawnego bloku wschodniego...




W ujawnionych dokumentach pojawiły się nie tylko informacje na temat wielkości i właścicieli środków wycofanych do rajów podatkowych, ale też dane nt. kooperacji biznesowej różnych spółek. Ostatnia partia dokumentów szczególnie przykuła uwagę dziennikarzy – wynikało z nich, że „amerykański” gaz LNG dostarczany do belgijskiego terminalu gazowego w Antwerpii, to de facto gaz z Rosji na amerykańskich statkach.

Okazało się, że skroplony gaz docierający m.in. do Antwerpii dostarczany jest przez cztery tankowce, należące do Navigator Holdings – firmy zarejestrowanej na Wyspach Marshalla, jednym ze wspomnianych rajów podatkowych. Prawie jedną trzecią (31,5%) akcji Navigator Holdings posiada Wilbur Ross – amerykański sekretarz handlu (odpowiednik ministra ds. handlowych).
Firma zarabiała gigantyczne pieniądze na transporcie gazu rosyjskiej spółki Sibur, pobierając go z terminalu w Ust-Łudze pod St. Petersburgiem.

Ujawnione dokumentu obnażają także osobiste zaangażowanie Rossa w kontaktach biznesowych z przedstawicielami firmy Sibur. Wśród akcjonariuszy rosyjskiej firmy są ludzie z bliskiego otoczenia Władimira Putina – objęty amerykańskimi sankcjami Giennadij Timczenko czy najbogatszy Rosjanin (wg „Forbesa”) Leonid Michelson, udziałowiec i prezes Novatek, największego prywatnego koncernu gazowego Rosji. Oprócz tego, niemiecka gazeta „Süddeutsche Zeitung” napisała w poniedziałek, że Ross zakupił udziały w Navigator Holdings za pośrednictwem swoich innych spółek z rajów podatkowych – w tym wypadku zarejestrowanych na Kajmanach.

Ross w rozmowie z agencją Bloomberg tłumaczył się, że
Sibur nie jest objęty sankcjami, a umowa z koncernem została podpisana, zanim Ross zasiadł w radzie dyrektorów Navigatora. Jednocześnie próbował bagatelizować sprawę, określając udział przychodów z interesów z Rosjanami jako „nieznaczny” w całości przychodów spółki.

Zapowiedział też we wtorek, że sprzeda swoje udziały w Navigator Holdings – jednocześnie zaprzeczając, by miało to związek z ujawnionymi faktami handlu z Rosjanami (!). Natomiast Sibur wydał oświadczenie, w którym nazwał dziennikarskie śledztwo „zaaranżowanym politycznie” – a kooperację z Rossem „zwyczajną  aktywnością komercyjną”.

O sprawie informowały równocześnie różne środowiska, analizujące wspomniane dokumenty – zachodni aktywiści antykorupcyjni, francuska gazeta „Le Monde”, belgijska „Le Soir”, rosyjska agencja TASS, a nawet dziennikarze z organizacji International Consortium of Investigative Journalists (Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych), finansowanej m.in. z funduszy Sorosa. Rosyjskie media podkreślały przy tym, że ujawnione fakty potwierdziły opinię Władimira Cziżowa, ambasadora Rosji w Brukseli. Wkrótce po wprowadzeniu kolejnych sankcji na Rosję (w związku z kryzysem na Ukrainie) zasłynął on wypowiedzią, że „co najmniej naiwne jest liczenie na dostawy skroplonego gazu z USA do terminali w Europie”.

Terminale gazowe w państwach UE wybudowano po to, by zmniejszyć zależność krajów Unii od gazu dostarczanego rosyjskimi rurociągami. Jednakowoż,
do wspomnianego terminalu trafiał gaz nie z USA, ale z najbliższego źródła – od Rosjan, po cenie wyższej niż surowiec Gazpromu, dostarczany za pośrednictwem rurociągów.

(na podst. rp.pl, TASS) 
Źródło: http://xportal.pl/?p=31533


Zmieniony ( 12.11.2017. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.