Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 11 gości
S T A R T arrow O POLSKĘ arrow W POLSCE III arrow Krwawe Widmo Lenina dominuje nad Warszawą
Wednesday 18 October 2017 02:05:00.24.
migawki
18go, środa: Opole – Msza Święta za Ojczyznę i Pokutny Marsz Różańcowy jak w każdą trzecią środę miesiąca. Zaczyna się Mszą Świętą o 18-tej w intencji Ojczyzny w kościele Matki Bożej Bolesnej i św. Wojciecha. Marsz wiedzie wokół Uniwersytetu Opolskiego, do Ratusza i na pl. Wolności, kończy się przy katedrze pod figurą bł. Ks. Popiełuszki.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Krwawe Widmo Lenina dominuje nad Warszawą Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
27.08.2010.

Krwawe Widmo Lenina dominuje nad Warszawą

Test uległości i bierności

Mirosław Dakowski

            Unosi się nad nami, w dodatku tuż koło Krzyża Smoleńskiego, który tak bardzo uwiera czy przeraża obecnego prezydenta państwa oraz jego koleżankę partyjną - prezydentkę Warszawy.

            Piszę o wielkiej, chyba 15*8 m2 planszy z głową Lenina po przeciwnej (od Krzyża) stronie Bristolu.

            A naprzeciw tej mordy, po drugiej stronie Krakowskiego Przedmieścia, umieszczono planszę Piłsudskiego z papierosem w ręku. Poniżej, między nimi, są niezauważalne słupy stylizowane na słupy ogłoszeniowe, na których są jakieś plakaty. Nikt tego nie ogląda.

            Zadzwoniłem do p. Krzysztofa Jaraczewskiego, dyrektora Muzeum Józefa Piłsudskiego w Sulejówku (tel. 22 84-20-425). To Muzeum bowiem zorganizowało wystawę uliczną „Wojna światów”.

            Dowiedziałem się, że celem pomysłodawców było m.inn. ukazanie, że hordy bolszewickie szły na Polskę pod dowództwem konkretnych osób, a nie jako magma (itd., może upraszczam, ale podobne „odkrywcze” tezy mnie niezbyt interesują).

            Ja na to, że ci, którzy chcieliby poznać stanowiska i poglądy osób robiących tę wystawę, mogliby ew. kupić sobie odpowiednią broszurkę. Ilość sprzedanych egzemplarzy świadczyłaby o nośności tego przekazu. Natomiast jest trudne do zniesienia wymuszanie na przechodniach, warszawiakach, by tolerowali nad sobą nowo - powstałe (z Otchłani??) krwawe (to kolorystyka obrazu) widmo LENINA.

            Dyrektor powiedział mi, iż „były rozmowy” z kancelarią prezydenta na temat koncepcji tej wystawy. Z trudem dowiedziałem się, że było to jeszcze za prezydentury Lecha Kaczyńskiego, więc co najmniej pół roku wcześniej. Z kim konkretnie, i jakie były ustalenia, nie dowiedziałem się. Ani dlaczego po Tragedii Smoleńskiej nie zrezygnowano z tego. Mówię mu:

            - Ale umieszczenie tego Widma w sąsiedztwie Krzyża Prawdy Smoleńskiej jest więcej niż nietaktem, jest raczej prowokacją a może i bluźnierstwem. Szczególnie, że początek „wystawy” miał miejsce 15 sierpnia, w rocznicę Cudu nad Wisła.

            Dyrektor Jaraczewski poinformował mnie, że wystawa, a więc i Morda Lenina (to oczywiście moje określenie, nie Jego) będzie tam do 15 września!

 

            Uważam, że pomysłodawcy, zleceniodawcy i pan dyrektor przeprowadzają na nas, warszawiakach, test uległości i bierności. Test ten wypadł, jak dotąd, dla patriotyzmu narodu niepomyślnie. Na ponad milion osób zdolnych do myślenia i reagowania, zdaje się tylko jedna usiłowała to Widmo podpalić. A wystarczy przecież nalać szklaneczkę szybko-schnącej, a taniej farby czerwonej (ulubiony kolor Włodzimierza Iljicza) np. do torebki plastikowej - i rzucić w twarz tego syfilityka. Gdy to zrobi po kolei stu, czy tysiąc warszawiaków, to Krwawe Widmo Lenina dominujące obecnie nad Warszawą zniknie.

            Przecież względy i argumenty duchowe, ideowe historyczne czy estetyczne nie docierają do nielitościwie nam panujących.

            Czy się obudzimy?

Zmieniony ( 28.08.2010. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.