Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 11 gości
S T A R T arrow Kultura i okolice arrow Lekcje wielkich bitew arrow 98 lat temu. Pod Górą św. Anny. Największa bitwa III Powstania Śląskiego.
Friday 21 February 2020 06:04:17.28.
migawki
 

Wy jesteście solą ziemi. A jeśli sól zwietrzeje, czym będzie solona? [Mt. 5:13]

 
W Y S Z U K I W A R K A
98 lat temu. Pod Górą św. Anny. Największa bitwa III Powstania Śląskiego. Drukuj Email
Wpisał: Wojska powstańcze walczące o Śląsk   
21.05.2019.

98 lat temu. Pod Górą św. Anny. Największa bitwa III Powstania Śląskiego.

https://www.magnapolonia.org/pod-gora-sw-anny/


98 lat temu oddziały niemieckie podjęły kontrofensywę, której celem było rozbicie wojsk powstańczych na centralnym odcinku frontu i utorowanie sobie drogi do przemysłowego serca Śląska. W nocy 20/21 maja 1921 roku w rejonie Góry św. Anny rozpoczęła się największa bitwa III Powstania Śląskiego.

Uderzenie wojsk powstańczych, rozpoczęte w nocy 2/3 maja 1921 roku, zadało Niemcom cios, po którym długo nie mogli się oni otrząsnąć. Wojska powstańcze, które wskutek napływu ochotników rozrosły się w ciągu kilku dni z czterdziestu do ponad sześćdziesięciu tysięcy żołnierzy, błyskawicznie opanowały całą sporną część obszaru plebiscytowego, docierając do tzw. linii Korfantego, gdzie natarcie wstrzymano.

Niemcy nie byli w stanie stawić skutecznego oporu i dopiero na początku trzeciej dekady maja, zgromadziwszy odpowiednie siły, zdołali oni przejść do kontrofensywy. Nastał czas krwawych walk toczonych w rejonie Góry św. Anny…



Odnotujmy w tym miejscu, że północną część obszaru Górnego Śląska pokrywały i pokrywają rozległe kompleksy leśne – sprzyjające działaniom obronnym i organizowaniu zasadzek, korzystne do prowadzenia działalności partyzanckiej i utrudniające manewrowanie dużymi związkami taktycznymi, zwłaszcza po obfitych deszczach.

Z kolei na południu linia frontu ustabilizowała się na linii Odry, która co prawda nie była na tym odcinku istotną przeszkodą terenową, ale po jej ewentualnym przełamaniu przeciwnik miał przed sobą gęste kompleksy leśne (Lasy Rudzkie oraz Pszczyńsko – Kobiórskie). Z uwagi na rzeźbę terenu i poziom zalesienia był to region trudny do prowadzenia działań zaczepnych przez wojska regularne, za to korzystny do prowadzenia działań partyzanckich, a także do prowadzenia walk obronnych i pozycyjnych.

Rzut oka na ówczesną mapę Górnego Śląska wskazywał więc na istnienie dwóch dogodnych korytarzy, wzdłuż których biegły ważne arterie komunikacyjne i które były korzystne do prowadzenia działań ofensywnych. Pierwszy z nich, biegnący wzdłuż Kłodnicy, łączył Okręg Przemysłowy z Koźlem (przez Sławięcice i Kędzierzyn), drugi zaś wyznaczała oś Opole – Strzelce Wielkie – Pyskowice – Okręg Przemysłowy. Przy tym obydwa te korytarze znakomicie nadawały się do kanalizowania ewentualnych natarć i organizowania silnej obrony opartej o rzekę Odrę, masywy leśne nad Kłodnicą, pomniejsze zespoły leśne w rejonie Czarnocin – Olszowa – Zimna Wódka oraz naturalną pozycję ryglową, jaką był masyw Góry św. Anny.

Zgodnie z przewidywaniami, Niemcy szybko otrząsnęli się z szoku, jakim były sukcesy powstańców odniesione w pierwszej dekadzie maja 1921 roku. Z różnych stron Niemiec ciągnęli na Górny Śląsk ochotnicy. Wielu z nich przybywało w zorganizowanych grupach, tworząc tzw. korpusy ochotnicze, czyli freikorpsy. Wśród nich do największych należały: bawarski freikorps „Oberland”, którym dowodził mjr Ernst Horadam, wschodniopruski freikorps „Roßbach”, którym dowodził kpt. Gerhard Roßbach, oraz saski freikorps Haßfurther Heinricha Bennecke. Szerokie rzesze ochotników ciągnęły na Górny Śląsk ze Śląska Dolnego. Z Brzegu przybył freikorps Petera von Heydebrecka, z Nysy ochotniczy batalion Heinza (Karla Hauensteina), a z Wrocławia oddział studentów von Eickena. 20 maja szef sztabu Grupy „Wschód” por. Michał Grażyński ps. „Borelowski” meldował NKWP:

Na szosie Krapkowice – Otmęt – Gogolin silny ruch oddziałów nieprzyjaciela. Zauważono większą ilość samochodów osobowych i pancernych. 2 pociągi pancerne przybyły na dworzec w Gogolinie. Na odcinku Zdzieszowic nieprzyjaciel otworzył silny ogień z broni maszynowej.

Tegoż dnia, 20 maja 1921 roku do Głogówka przybył gen. ppor. Karl Höfer, który tego dnia przejął dowodzenie nad oddziałami Selbstschutzu. Gen. Höfer wcześniej był dowódcą stacjonującej na Górnym Śląsku 117 dywizji piechoty Reichswehry, a po zakończeniu wojny był dowódcą Grenzschutzu. Dobrze więc znał specyfikę Górnego Śląska i był znakomicie przygotowany do przeprowadzenia operacji militarnej przeciwko powstańcom. Kilka dni później przybył do Głogówka mjr. Jacobsen, który 24 maja objął funkcję szefa jego sztabu.

Siły Selbstschutzu składały się w tym czasie z dwóch grup operacyjnych. Na południe od Krapkowic operowała grupa Süd, którą dowodził gen. ppor. Bernard Hülsen. Na północ od Krapkowic zajmowała pozycje grupa Nord, dowodzona najpierw przez kpt. von Arnima, a następnie przez ppłk Grütznera. Zdaniem gen. Höfera, siły te liczyły łącznie 30 tys. ludzi, przy czym wedle większości polskich badaczy liczba ta jest zaniżona.

W nocy 20/21 maja Niemcy ruszyli do kontrofensywy. W ten oto sposób doszło do krwawej bitwy o Górę św. Anny. Ze strony polskiej główny ciężar walk dźwigała w niej na swoich barkach 1 dywizja górnośląska, która to podlegała dowództwu Grupy „Wschód”, a także Podgrupa „Bogdan”, wchodząca w skład Grupy „Północ”.

W skład 1 dywizji górnośląskiej wchodziły: dowództwo dywizji z centralą łączności i kompanią łączności oraz trzy pułki – 1 pułk piechoty Walentego Fojkisa, 2 pułk piechoty Pawła Cymsa oraz 8 pułk piechoty Franciszka Rataja, a także: kompania lotna, pociąg pancerny i bateria artylerii. Front 1 dywizji Wojsk Powstańczych miał długość ponad 30 kilometrów i ciągnął się wzdłuż Odry (od Starego Koźla po Obrowiec), po czym zwracał się w kierunku północno – wschodnim, gdzie dochodził do Kamionka. Odcinki odrzańskie – od Starego Koźla po Januszkowice (włącznie) obsadzał pułk zabrski kpt. Pawła Cymsa, zaś odcinek od Wielmierzowic (włącznie) po Łęg zajmował katowicki pułk por. Walentego Fojkisa. O walorach militarnych Odry Roman Umiastowski w swej pracy „Geografja wojenna Rzeczypospolitej Polskiej i ziem ościennych” napisał: Łożysko Odry, pierwotnie bardzo kręte, zostało skrócone przekopami. Począwszy od Koźla (Cosel) w dół jest ono w wielu miejscach jednostronnie lub dwustronnie obwałowane. Szerokość rzeki wynosi 35 – 50 m, przy głębokości 1,5 – 2 m.

Rubież zajmowana przez pułki Cymsa i Fojkisa należała więc do trudnych do przełamania. W gorszym położeniu był pszczyński pułk kpt. Franciszka Rataja, który zajmował pozycje na prawym skrzydle 1 dywizji górnośląskiej i który organizował obronę na odcinku od rejonu na południe od szosy Strzelce Opolskie – Gogolin po rejon na południe od Kamionka. W przeciwieństwie do pułków Cymsa i Fojkisa, nie chroniły go żadne liczące się przeszkody terenowe. Na prawo od pułku Rataja obronę organizowały bataliony podgrupy „Bogdan” Grupy „Północ”.

W tym miejscu warto kilka słów poświęcić Górze Św. Anny, która górowała nad okolicą, dając temu, kto ma ją w swoim posiadaniu, wgląd w pozycje przeciwnika. Rejon Góry Św. Anny wyróżnia się w skali całej Wyżyny Śląskiej swymi wyniesieniami i bogatym urzeźbieniem terenu. Kulminacyjnym wyniesieniem jest właśnie Góra Św. Anny o wysokości 404 m n.p.m., inne wyniesienia to: Kamienna Góra (326 m n.p.m.), Biesiec (350 m n.p.m.), Wysocki Las (385 m n.p.m.), Poręba (302 m n.p.m.), Stoki (308 m n.p.m.). Na bogatą rzeźbę terenu składają się: liczne suche doliny, wąskie wąwozy, zalesione pagórki, wydmy piaszczyste, leje i misy krasowe oraz wywierzyska skalne. Ewentualne zdobycie Góry św. Anny otwierało Niemcom drogę na Kędzierzyn, o którym to kpt. Adam Benisz pisał:

Kędzierzyn, położony w dolinie kłodnickiej, otoczony z trzech stron rozciągającymi się na przestrzeni kilkuset morgów lasami Hohenlohego i kozielskim, posiadał największy na Górnym Śląsku dworzec towarowy i osobowy, z którego prowadziły linie w kierunku Opola, Gliwic i Raciborza. Na północny wschód od Kędzierzyna znajduje się nad Odrą Przystań Kozielska z dworcem towarowym, oddzielona od dworca kędzierzyńskiego długim około 4 km Kanałem Kłodnickim. Kanał ten łączy Przystań Kozielską z okręgiem przemysłowym. Zarówno Przystań, jak i dworzec kędzierzyński, miały ze względów gospodarczych i strategicznych duże znaczenie: Kędzierzyn jako węzłowy punkt kolejowy, umożliwiający szybkie przerzucanie formacji bojowych na front, Przystań Kozielska zaś ze względu na olbrzymie zapasy żywności, jakie złożone były w porcie i na statkach oraz ze względu na możliwość wykorzystania dróg wodnych dla celów wojskowych.

===================

[DSramatyczne zmagania opisane dalej, w cytowanym źródle. MD]

Zmieniony ( 21.05.2019. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.