Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 12 gości
S T A R T arrow Społeczeństwo arrow demografia a rzeź niewiniątek arrow Nie ma tolerancji - dla obrońców ŻYCIA!
Friday 30 October 2020 04:50:47.30.
migawki
 

30/31.10 Jasna Góra – comiesięczne Czuwanie Krucjaty Różańcowej za Ojczyznę

Wielce Czcigodny Premierze i Ministrze „Zdrowia” ! Demonstranci pytali : „Premierze, czy istnieje sranie bezobjawowe?” . A po karetkach policji skakał wasz prowok - zdjęcia mogę dostarczyć.

Uchwalili bezczelnie „Bezkarność konowała+” pod szydliwą nazwą „Dobry Samarytanin”. Polacy karnie noszą maseczki nawet na pustej ulicy. Tymczasem liczba stwierdzonych zakażeń rośnie. Okazuje się, że maskowanie nie działa, ale tego rząd nie przyzna za nic w świecie. Dlatego trzeba wskazać „wroga ludu”, który niweczy wysiłek całego narodu.

Co chcą nam powiedzieć celebryci, okraszający informację o złapaniu kowida: "dbajcie o siebie, noście maseczki"? Że sami zaniedbali i nie nosili, czy że ich samych to dbanie i noszenie przed niczym nie uchroniło?

A fekalia Trzaskowskiego systematycznie, po cichu dalej ubogacają Wisłę.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Nie ma tolerancji - dla obrońców ŻYCIA! Drukuj Email
Wpisał: Anna Bałaban   
20.12.2011.

Nie ma tolerancji - dla obrońców ŻYCIA!

 

Atak na manifestujących za życiem w Brukseli

http://www.naszdziennik.pl/index.php?dat=20111220&typ=wi&id=wi05.txt

Blisko 60-osobowa grupa feministek i członków skrajnej lewicy zaatakowała manifestujących przed centrum aborcyjnym "Aimer Jeunes" (sic!!) w Brukseli, którzy jak co roku swą obecnością chcieli upamiętnić 19 tys. dzieci zabitych w bieżącym roku poprzez aborcję.

Niepohamowaną złość wywołała w zwolennikach aborcji grupka studentów ze stowarzyszenia Génération pour la Vie (Pokolenie za Życiem - GPV), którzy z transparentami ukazującymi abortowane dzieci stawili się w piątkowy wieczór pod "kliniką", gdzie każdego dnia mordowane są poczęte dzieci. - W czasie gdy stojący w strugach deszczu młodzi atakowani byli przez zamaskowanych uczestników kontr-manifestacji, kiedy obrzucano ich pomidorami, niszczono transparenty, wyrywano zdjęcia dokumentujące zbrodniczość aborcji, wtedy właśnie personel centrum aborcyjnego bawił się, popijając szampana - mówi w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Antony Burckhardt, przewodniczący GPV.

         Nie oszczędzono także Irene van der Wende, która opowiadała o dramacie, jaki przeżywają kobiety po dokonanej aborcji, o tragedii, jakiej doświadczyła ona sama, kiedy dokonała aborcji na własnym dziecku poczętym w wyniku gwałtu. Feministki i lewicowcy nie mieli dla niej ani tolerancji, ani litości. Zbombardowali ją pomidorami, obrzucili najgorszymi obelgami. - To była scena iście surrealistyczna! - relacjonuje przewodniczący GPV. - Na ulicy byli tylko oni i my. Dopiero po czasie przybył oddział policji. Całe szczęście, wszystko zostało sfilmowane - mówi Burckhardt. Komentując to wydarzenie, zauważa, że kontr-manifestanci do tego stopnia przerazili się akcją młodych promujących życie, iż zupełnie zapomnieli o zasadzie, którą sami wszędzie głoszą. - Zapomnieli o wolności wypowiedzi - stwierdza. Precyzuje też, że stowarzyszenie wystosowało już apel do pracowników działającego przy ul. św. Jana Nepomucena centrum aborcyjnego finansowanego przez belgijskich podatników, by publicznie odcięli się od aktów przemocy, jakich dopuścili się kontr-manifestanci.
Dzień po skandalicznych zajściach sympatycy i członkowie GPV z jeszcze większym zapałem przystąpili do cotygodniowej akcji rozdawania ulotek mówiących o złu aborcji. Jak się okazało, nigdy wcześniej nie było ich aż tak wielu. - Niech żyje życie! - podsumowuje piątkowo-sobotnie wydarzenia Burckhardt.

Anna Bałaban

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.