Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 14 gości
S T A R T arrow Energetyka arrow Gazem!! arrow Raj taniego gazu
Thursday 23 January 2020 05:43:23.28.
W Y S Z U K I W A R K A
Raj taniego gazu Drukuj Email
Wpisał: Mirosław Dakowski   
16.01.2012.

Raj taniego gazu

[umieszczam istotny wyjątek z większego artykułu. Nie potrafię całości zweryfikować, więc proszę o krytyczne czytanie. Ta część wygląda wiarygodnie. MD]

 

http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,10930099,Naftowa_potega_rodzi_sie_w_lupkach.html


...Na początku 2012 r. na giełdzie w Nowym Jorku 1000 m3 gazu kosztowało 105 dol. (to pięć razy taniej niż Polska płaci za gaz z Rosji). I te niskie ceny - zapowiedziała to już amerykańska rządowa Agencja Informacji Energetycznej, analizując kontrakty terminowe z głównych ośrodków handlu gazem w USA - utrzymają się przez cały 2012 r.

Tani gaz mają Amerykanie od niedawna. Jeszcze w połowie 2008 r. za 1000 m3 gazu płacili rekordowe 471 dol., ale potem ceny zaczęły dynamicznie spadać. Głównie z powodu obfitości surowca, który Amerykanie mają dzięki innowacyjnym metodom wydobycia gazu uwięzionego w skałach łupkowych.

Na świecie jest go dziesięć razy więcej niż w konwencjonalnych złożach, w których gaz zgromadził się w stworzonym przez naturę "zbiorniku" w skale. O skarbie w łupkach geolodzy wiedzieli od dawna, ale nie potrafili się do niego dobrać. Udało się to dopiero Amerykanom, którzy po dekadach badań i prób opracowali innowacyjne metody wydobycia surowca ze skał łupkowych.

Chodzi o tzw. szczelinowanie hydrauliczne. Najpierw - tak jak w konwencjonalnych złożach - wierci się pionowy otwór na głębokość nawet paru kilometrów. Potem prowadzi się odwiert w poziomie przez pokład skał łupkowych, a w nim tworzy pierwsze szczeliny (np. za pomocą  mikro-wybuchów). Następnie w ten odwiert wtryskuje się pod wysokim ciśnieniem mieszaninę wody i piasku z niewielkim dodatkiem składników chemicznych. Mieszanina otwiera "pory" w skale, przez które wydostaje się gaz.

Przełom dokonał się dopiero w 2007 r., gdy jeden z pionierów eksploatacji gazu łupkowego w USA zaczął go wydobywać w opłacalny sposób. Dwa lata później Międzynarodowa Agencja Energetyczna oficjalnie uznała, że w USA za sprawą gazu łupkowego dokonał się przełom w światowej energetyce. A w 2009 r. dzięki wydobyciu gazu ze złóż w skałach łupkowych Stany Zjednoczone odebrały Rosji tytuł największego producenta gazu na świecie i do dziś pozostają w tej branży liderem.

Wstrząs dla świata i Ameryki

Dziś już jedna czwarta gazu wydobywanego w USA pochodzi ze złóż łupkowych, a wydobycie rośnie co rok. To morze taniego surowca zmieniło strategię amerykańskich firm chemicznych, energetycznych i metalurgicznych.

W najbliższych latach zainwestują one 25 mld dol. w budowę nowych zakładów w swojej ojczyźnie, choć jeszcze pięć lat temu planowały inwestycje głównie za granicą - przewiduje Amerykańska Rada Chemiczna. Nic dziwnego, skoro spadek cen surowca tylko o 35 dol. za 1000 m3 oznacza dla gigantów amerykańskiej chemii zmniejszenie wydatków o 3,7 mld dol. rocznie - szacuje Departament Energii USA.

- Pod względem kosztów produkcji fabryki etylenu w USA już teraz ustępują tylko zakładom na Bliskim Wschodzie - ocenia rzecznik koncernu LyondellBasell David Harpole, cytowany przez agencję Reuters.

Niskie ceny gazu skłoniły koncern Nucor do budowy nowej stalowni w Luizjanie, a kilkanaście amerykańskich firm energetycznych elektrowniami na gaz chce zastąpić stare elektrownie węglowe.

Obfitość gazu łupkowego z rodzimych złóż skłoniła USA do rezygnacji z planów importu skroplonego gazu LNG. To wywołało wstrząs na światowym rynku.

Firmy z Bliskiego Wschodu, które szykowały LNG dla Stanów Zjednoczonych, od 2009 r. musiały kierować dostawy do Europy. Był o połowę tańszy od rosyjskiego gazu i Gazprom przegrywał w tej konkurencji. Aby powstrzymać dalszy spadek swojego eksportu, rosyjski koncern zaczął obniżać ceny gazu w Europie Zachodniej.

A wkrótce amerykańskie koncerny zaczną rywalizować z Gazpromem w Europie. Pod koniec 2010 r. do Wlk. Brytanii przypłynął pierwszy statek ze skroplonym gazem z USA. Ale to dopiero początek, bo kilka amerykańskich koncernów chce przebudować gazoporty do importu LNG, które dziś nie mają pracy, w terminale do eksportu skroplonego gazu. Dwa miesiące temu amerykański koncern Cheniere - który ma już zezwolenie na taką przebudowę swojego gazoportu - podpisał z brytyjskim BP i hiszpańskim Gas Natural kontrakty na dostawy przez 20 lat po 5 mld m3 gazu rocznie w postaci skroplonej. Dostawy zaczną się na przełomie 2015 i 2016 r.

 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.