Strona Mirosława Dakowskiego
Odwiedza nas 149 gości
S T A R T arrow Inne polityczne arrow MASONI - już jawnie arrow Nowa międzynarodówka - Pieniądze i porubstwo
Thursday 22 April 2021 16:54:36.32.
migawki
Lumen Christi gloriose resurgentis dissipet tenebras cordis et mentis

Chwalebne światło Chrystusa zmartwychwstałego rozproszy ciemności serca i umysłu

Odbierzcie to, co ponadnaturalne, a zostanie to, co nienaturalne. Chesterton.

Są ludzie, którzy tak boją się śmierci, że rezygnują z życia.

 
W Y S Z U K I W A R K A
Nowa międzynarodówka - Pieniądze i porubstwo Drukuj Email
Wpisał: Zdzisław Krasnodębski   
10.03.2012.

Nowa międzynarodówka - Pieniądze i porubstwo

...Pieniądze i porubstwo, ekscesy obyczajowe i ekspansywny kapitał uzupełniają się nawzajem. Postacie takie jak Strauss-Kahn są przejawem tego sojuszu. W Europie Środkowej również nie brak jaguarowej lewicy, a lewacka kultura może liczyć na szczodre dotacje.

 

Zdzisław Krasnodębski, http://niezalezna.pl/24965-nowa-miedzynarodowka

 

W Polsce organizowane są demonstracje i wyjazdy, by wesprzeć Węgrów. W Niemczech także podejmuje się podobne działania, tyle że są one wymierzone przeciw rządowi Orbána. W obydwu wypadkach deklarowane są te same wartości. Chodzi o demokrację, o niezależność mediów i sądów, o prawa obywatelskie. W obu wypadkach w grę wchodzą silne emocje.

Zarówno Polacy, jak i Niemcy niewiele dotychczas wiedzieli, co się dzieje na Węgrzech. Polacy byli świadomie odcinani od Europy Środkowej. Wszystkie kontakty miały się odbywać poprzez centrum – Brukselę, kraje europejskiego rdzenia. Po 1989 r. narody Europy Środkowej były zapatrzone w Zachód i odwracały się od siebie, a kontakty kulturowe i polityczne stały się sporadyczne.

Ale Niemcy i w ogóle ludzie Zachodu wiedzą zdecydowanie mniej o Węgrzech niż Polacy. Nie widzą też powodu, aby się informować – ufają niemieckim mediom, a także znanym na Zachodzie Węgrom, dawnym „dysydentom“ (a jeszcze dawniej komunistom), którzy już im wytłumaczyli, że Orbán to nacjonalista, jeśli nie wręcz faszysta. Świadomość zastygła na poziomie lat 80. Na wszelki wypadek nie pisze się o dokonujących się w Europie Środkowej przewartościowaniach, nie przekłada książek, artykułów i nie pokazuje filmów, które mogłyby zakłócić ustalony obraz. Fakty ujawniane przez historyków na temat komunizmu i opozycji antykomunistycznej są ignorowane. Nie zauważono, że dawni bohaterowie nie tylko obrośli w tłuszcz, ale też we władzę i bogactwo, że stali się przedstawicielami establishmentu, który broni własnych interesów, że jako beneficjenci przemian eksploatują i kontrolują własne społeczeństwa przy poparciu Europy, że dawni obrońcy wolnego słowa za pomocą procesów sądowych i terroru ideologicznego budują system neocenzury.

         Niemiecki odruch to – jak zwykle – stanąć w obronie dogmatycznie formułowanych, lecz oportunistycznie stosowanych, uniwersalnych zasad, do których nie należy zasada samostanowienia narodowego. Odruch Polski – też oczywiście nie całej – to stanąć w obronie słabszego, w obronie narodu, który znajduje się pod naciskiem potężnych sił rządzących dziś Europą.

Węgry atakowane są przez dwie siły - koncerny i banki, których zyski zagrożone są przez reformy Orbána, oraz przez lewicę, która czuje się zagrożona w swojej ideowej hegemonii i dominacji w „społeczeństwie obywatelskim“. Jej skłonności totalitarne do zajmowania całej kulturowej przestrzeni są nie do wykorzenienia. Zamiast neokonserwatyzmu, który kiedyś chciano zaimportować z USA, czyli połączenia silnych wartości z radykalnie rozumianym wolnym rynkiem, w Europie mamy dziś do czynienia z sojuszem politycznie zarządzanego wielkiego kapitału i instytucji finansowych z lewicowymi elitami.

 Pieniądze i porubstwo, ekscesy obyczajowe i ekspansywny kapitał uzupełniają się nawzajem. Postacie takie jak Strauss-Kahn są przejawem tego sojuszu. W Europie Środkowej również nie brak jaguarowej lewicy, a lewacka kultura może liczyć na szczodre dotacje. Nowa obyczajowość i nowa ekonomia są komplementarne. Na aborcji, eutanazji, zmianie płci, chirurgii kosmetycznej i na narkotykach można doskonale zarobić. Przemysł reprodukcyjny i walka o „prawa reprodukcyjne“ kobiet to dwie strony tego samego medalu.

Wice-marszałkini Nowicka jest tylko lokalnym przykładem tego związku. Łączenie akcji antyreligijnych, żądań legalizacji narkotyków, promocja transseksualizmu i homoseksualizmu z transferami finansowymi na Kajmany czy depozytami w bankach szwajcarskich to nowe formy polityczności w europejskich peryferiach, łączące hasła orgiastycznej swobody i ekscesów finansowych.

Po drugiej stronie zaś są ci, którzy opowiadają się za wolnością jako zbiorową wolnością polityczną, za prawem do samostanowienia, ci, dla których demokracja to swoboda wybierania przez naród swoich reprezentantów, ci, którzy bronią realnej gospodarki i klasycznego kapitalizmu opartego na własności prywatnej i odpowiedzialności, ci, którzy bronią jedynej realnej demokracji – a więc tej, która istnieje w państwach narodowych, oraz zasady solidarności, bez której narody się rozpadają i bez której niemożliwe są przyjazne relacje między nimi.

To wolni Węgrzy, Polacy, Czesi, Słowacy, którzy kiedyś razem mogliby stworzyć prawdziwie wolną Europę.

Autor jest socjologiem, profesorem uniwersytetu w Bremie

 
« poprzedni artykuł
Top! Top!

Nasza strona korzysta z plikow cookies w celu gromadzenia anonimowych statystyk, jesli nie blokujesz tych plikow, to zgadzasz sie na ich uzycie oraz zapisanie w pamieci urzadzenia. Mozesz samodzielnie zarzadzac plikami cookies w ustawieniach przegladarki.