Antysemityzm wymuszony

Antysemityzm wymuszony 4/2026(758)

Z pozdrowieniami Małgorzata Todd


W dobie kłamstwa powszechnego „oskarżenie” kogoś, że jest Żydem nic nie kosztuje. To bez znaczenia, czy delikwent zaprzeczy, czy nie. Kto będzie chciał i tak uwierzy, mimo zaprzeczeń, albo właśnie dzięki nim. Polska, słynąca z tolerancji, przez wieki była azylem dla „wierzących inaczej”, na przykład w mamonę, która bywa bóstwem.

Teraz Żydzi robią największy geszeft pt. holokaust. W tym celu rozsyła się po internecie ulotki „demaskujące” Żydów. A przecież człowiek ukrywający swoje żydowskie pochodzenie nikomu nie zagraża.

Dopiero przynależność do jakiejś tajnej organizacji bywa naganna i niebezpieczna dla współobywateli. Najgroźniejsi jednak są Żydzi domagający się głośno specjalnych przywilejów od „podludzi”. Reparacje od Niemców, jak oni uważają, Polakom za II Wojnę Światową się podobno nie należą.

Żydom owszem i to nie tylko od Niemców, ale wszelakich „nazistów” i antysemitów. Stąd konieczność przyprawienia Polakowi gęby nazisty – antysemity, żeby ograbić go z tego co jeszcze ma.

Koniec tajemnic

Jeszcze jedna nieodkryta tajemnica – powiedziała Małgorzata, wskazując na ekran komputera.
‒ Ciekawe jak długo ludzie będą się dawali nabierać na tę samą sztuczkę? – przyznał DUCH CZASU. – Pokolenie wychowane na klasykach kryminałów, takich jakie pisywała np. Agata Christie, czy Conan Doyle, podąża za detektywem i szuka rozwiązania zagadki kryminalnej.
– Tyle, że ujawniona tajemnica przestaje być tajemnicą.
– Ale napędza zainteresowanie celebrytom wszelkiej maści.
– Myślisz, że o to właśnie tu chodzi?
– Jasne, prócz kliknięć i „polubień”, oczywiście.
– To może powinniśmy pozakładać konta, gdzie się da, zatrudnić sztuczną inteligencję i niech plecie, co popadnie?
– Jest to jakiś sposób na zarabianie pieniędzy.
– Tylko dość nudny – skwitowała Małgorzata.