Co się stało w Rzeszowie?

Co się stało w Rzeszowie?

Stronazycia.

Groźny wyrok zapadł w ostatnich dniach w Sądzie Apelacyjnym w Rzeszowie. Sąd nakazał szkole zwracanie się do ucznia żeńskim imieniem „Wiktoria”, gdyż młody chłopak uważał się za dziewczynę.

Sąd w swojej argumentacji wskazał na art. 30 Konstytucji RP, który gwarantuję ochronę godności człowieka. Proszę zwrócić uwagę na absurdalność tej logiki – zakłada ona, że godność ucznia została naruszona, gdyż został on nazwany… swoim własnym imieniem.

Sąd, ulegając presji radykalnej ideologii, zarzucił dyrekcji i nauczycielom „uporczywe misgenderowanie”, co w nowomowie aktywistów oznacza po prostu nazywanie człowieka jego imieniem, i zobowiązał szkołę do przeprosin oraz pokrycia kosztów procesu.

Na tym właśnie polega istota ideologii LGBT, która wdziera się do polskich szkół, polskiego systemu prawnego i sądownictwa – na zaprzeczeniu podstawowym, biologicznym faktom na temat tego, kim jest człowiek.

Chcę wesprzeć działania Fundacji ostrzegające Polaków przed tą ideologią

Ideologia ta usiłuje wmówić społeczeństwu, że prawda obiektywna nie istnieje, a rzeczywistość zależy wyłącznie od subiektywnych odczuć. Jeśli chłopak czuje się dziewczyną – wszyscy mają udawać, że nią jest. Jeśli ktoś czuje się „osobą niebinarną” – wszyscy mamy łamać zasady zdrowego rozsądku i języka polskiego, by nie urazić jego „tożsamości” (a raczej jej braku…).

To systemowe kłamstwo prowadzi do destabilizacji psychiki, zwłaszcza u ludzi młodych, oraz do utraty sensu życia. Tożsamość płciowa jest elementem tożsamości człowieka w ogóle. Skoro młody człowiek odrywa się od swojej biologicznej natury, to skąd ma wiedzieć kim jest?

Wprowadzanie chaosu w sferę płciowości niszczy fundamenty osobowości. Stąd właśnie bierze się tak duża liczba samobójstw, prób samobójczych i okaleczeń w środowisku osób identyfikujących się z LGBT. To nie „brak akceptacji” zabija nastolatki, ale kłamstwo, w którym każe się im żyć.

To, co stało się w Rzeszowie, ma znaczenie dla każdego rodzica i nauczyciela w całej Polsce. Wyrok stanie się wzorem postępowania dla szkół obawiających się drogi procesowej w podobnych sytuacjach. Dyrektorzy, chcąc uniknąć kosztownych procesów i nagonki medialnej, będą niejako przymuszani zwracać się do uczniów tak jak ci tego sobie zażyczą pod wpływem ideologii LGBT.

Mechanizm tego działania jest następujący:

Aktywiści LGBT za pomocą mediów społecznościowych (Facebook, Tik-Tok, Instagram, Youtube itp.) destabilizują psychikę uczniów, promując modę na „transpłciowość” i namawiają młodzież do aktywizmu. Zaczadzeni ideologią LGBT uczniowie otrzymują profesjonalną pomoc prawną od organizacji LGBT, które dzięki milionowym dotacjom otrzymywanym od wielkich korporacji, ambasad zachodnich państw i Unii Europejskiej, wynajmują drogie kancelarie prawne. Ich cel jest prosty: na drodze prawnej i sądowej zastraszać lokalne społeczności.

O tym, jak ten mechanizm terroru działa w praktyce, przekonał się niedawno młody wolontariusz naszej Fundacji, Samuel. Jak informowaliśmy w styczniu, Samuel był prześladowany w swoim liceum tylko za to, że zwrócił uwagę na absurdalną sytuację. Jeden z uczniów jego szkoły chodził po korytarzu w psiej obroży na szyi, do czego zachęcają aktywiści LGBT na tzw. „paradach równości”. W sprawie Samuela zostało zorganizowane specjalne zebranie na szkolnym korytarzu z udziałem wielu uczniów i nauczyciela. Jak relacjonuje Samuel:

„Padło do mnie pytanie o mój pogląd na temat ubioru w szkole. Odpowiedziałem, że nie rozumiem, dlaczego pewien uczeń chodzi po szkole z obrożą na szyi, co może kojarzyć się ze zwierzęceniem oraz tzw. paradami równości, gdzie aktywiści LGBT przebierają się w skórzane stroje psów. W odpowiedzi nauczycielka podeszła do mnie na środek z tym uczniem mającym obrożę na szyi i spytała się mnie, co mi się nie podoba w jego ubiorze. Odpowiedziałem, że obroża. Nauczycielka powiedziała, że ona nie ma nic przeciwko takiemu ubiorowi i nawet jeśli ten uczeń przyszedłby w całości przebrany za psa do szkoły, to jej by to nie przeszkadzało.”

Sytuacja ze szkoły Samuela oraz szkoły w Rzeszowie może się powtórzyć w każdej szkole w Polsce. Wyrok sądu w Rzeszowie daje paliwo kolejnym osobom do tego, aby dochodzić ideologicznych i deprawacyjnych żądań na drodze prawnej.

Co robić, aby się przed tym bronić?

Najważniejsza jest świadomość rodziców, którzy powinni wiedzieć co się dzieje i podejmować osobistą reakcję w swoim środowisku lokalnym. Rodzice muszą patrzeć dyrekcjom szkół na ręce, muszą interweniować, gdy w szkole ich dziecka pojawiają się aktywiści lub gdy szkoła ulega presji poprawności politycznej. Rodzice, nauczyciele oraz inne rodziny powinny też wspierać się nawzajem w wychowaniu i tworzyć środowiska wolne od ideologii.

Nasza Fundacja działa każdego dnia, aby tę świadomość kształtować. Pomagamy również rodzicom, którzy się do nas zgłaszają w obszarach takich jak:

– wybór właściwej szkoły dla dziecka,

– przejście na edukację domową,

– używanie smartfonów i elektroniki przez dzieci.

Pomagamy także rodzinom, których dzieci padły ofiarą ideologii LGBT – radzimy, kontaktujemy z ekspertami (godnymi zaufania kapłanami i psychologami).

Tworzymy również środowiska lokalne. W najbliższym czasie nasze publiczne akcje informacyjne i różańce odbędą się w kilkudziesięciu miastach Polski. Harmonogram i lokalizacje akcji można znaleźć na naszej stronie. Każdy może wziąć udział w tych akcjach i poznać na nich inne osoby ze swojej miejscowości, które myślą podobnie. Dzięki temu można wspierać się wzajemnie i pomagać sobie.

Jeżeli uważasz, że to co robimy jest słuszne, wesprzyj te działania. Nasza Fundacja nie ma wsparcia od wielkich korporacji i międzynarodowych koncernów. My możemy liczyć tylko na ludzi dobrej woli.

. PLN

. PLN

Numer konta: 79 1050 1025 1000 0022 9191 4667

Fundacja Pro – Prawo do życia,
ul. J. I. Kraszewskiego 27/22,
05-800 Pruszków

Dla przelewów zagranicznych:
IBAN PL79 1050 1025 1000 0022 9191 4667
Kod BIC Swift: INGBPLPW

Prosimy o podanie w tytule wpłaty także adresu e-mail.