Szef Światowego Forum Ekonomicznego odchodzi po ujawnieniu kontaktów z Epsteinem. A tak dzielnie zaprzeczał…

Szef WEF odchodzi

po ujawnieniu kontaktów z Epsteinem

– „nie wiedziałem” nie wystarczyło…

zmianynaziem/szef-wef-odchodzi-po-ujawnieniu-kontaktow-z-epsteinem

Børge Brende, prezes i dyrektor generalny Światowego Forum Ekonomicznego, złożył rezygnację 26 lutego 2026 roku. Bezpośrednim powodem była wewnętrzna kontrola przeprowadzona przez WEF w sprawie jego kontaktów z Jeffreyem Epsteinem – skazanym przestępcą seksualnym, który w 2019 roku „zmarł w areszcie”. To kolejna prominentna postać ze świata globalnych elit, której nazwisko pojawia się w kontekście afery Epsteina.

Brende przyznał się do uczestnictwa w trzech kolacjach z Epsteinem – jednej w 2018 roku i dwóch w 2019 roku – odbywających się w nowojorskiej rezydencji finansisty. Pierwsza miała się odbyć na zaproszenie byłego norweskiego wicepremiera Terjego Rød-Larsena. Oprócz spotkań twarzą w twarz doszło też do wymiany wiadomości e-mail i SMS-ów. Brende utrzymuje, że nie wiedział o przestępczej działalności Epsteina.

Problem w tym, że jeszcze w listopadzie 2025 roku Brende publicznie zaprzeczał jakimkolwiek kontaktom z Epsteinem. Dopiero dokumenty opublikowane przez Departament Sprawiedliwości USA w styczniu 2026 roku zmusiły go do zmiany wersji. Akta ujawniły, że Epstein pisał do Brende o „przyszłości Davos” i proponował swoje usługi jako pośrednik w aranżowaniu spotkań z miliarderami i szefami rządów – sam określał się mianem „concierge Davos”.

Norweski polityk i menedżer ma za sobą długą karierę na styku polityki i biznesu. Był ministrem środowiska, ministrem handlu oraz ministrem spraw zagranicznych Norwegii z ramienia Partii Konserwatywnej. Z WEF związał się w 2011 roku, a od 2017 roku stał na czele całej organizacji. Przez niemal dekadę był twarzą forum, które co roku gromadzi w Davos przywódców państw, szefów największych korporacji i przedstawicieli świata nauki.

Po ujawnieniu kontaktów z Epsteinem WEF zlecił niezależne dochodzenie. Jego wyniki były lakoniczne: nie znaleziono „żadnych dodatkowych problemów poza tym, co już ujawniono”. Brende ogłosił rezygnację, uzasadniając ją chęcią uniknięcia „rozpraszania Forum”. Stanowisko tymczasowego prezesa objął Alois Zwinggi, wieloletni menedżer WEF związany wcześniej z koncernem budowlanym Holcim.

Sprawa Brende to kolejny epizod w długiej historii powiązań Epsteina z elitami finansowymi i politycznymi. Finansista przez lata budował sieć kontaktów wśród najpotężniejszych ludzi świata, wykorzystując prestiż takich wydarzeń jak szczyt w Davos. Według materiałów opublikowanych przez Bloomberga w lutym 2026 roku, Epstein otwarcie chwalił się swoją rolą pośrednika i używał nazwy forum jako przepustki do kolejnych środowisk. Robił to nawet po skazaniu w 2008 roku za nakłanianie nieletniej do prostytucji.

Wśród osób, których nazwiska pojawiały się w kontekście Epsteina, są byli prezydenci, miliarderzy i członkowie rodzin królewskich. Bill Clinton wielokrotnie korzystał z prywatnego samolotu finansisty. Bill Gates przyznał się do spotkań i publicznie wyraził żal. Książę Andrzej zrezygnował z obowiązków publicznych po tym, jak wyszły na jaw jego relacje z Epsteinem. Lista jest długa i obejmuje ludzi z kręgów regularnie obecnych na szczytach w Davos.

Obrońcy Brende wskazują, że nie ma żadnych dowodów na jego udział w przestępstwach ani świadomość tego, co Epstein robił swoim ofiarom. To prawda. Jednak trudno przejść obojętnie obok faktu, że szef organizacji, która od lat stawia się w roli moralnego autorytetu w kwestiach etyki biznesu i praw człowieka, spotykał się z człowiekiem skazanym za przestępstwa seksualne – i to po jego skazaniu, nie przed. Epstein był osobą publicznie skompromitowaną już od 2008 roku. Wystarczyło kilka minut z wyszukiwarką, by to ustalić.

Sama rezygnacja Brende nie rozwiązuje głębszego problemu. Akta Epsteina, które trafiają do opinii publicznej etapami, zawierają tysiące stron dokumentów i setki nazwisk. Każde nowe ujawnienie pokazuje, jak szeroka była sieć powiązań „finansisty” i jak długo funkcjonowała bez żadnych konsekwencji. Odejście jednego prezesa to za mało, by uznać sprawę za zamkniętą.

WEF zapewne przetrwa ten kryzys wizerunkowy. Kolejny szczyt w Davos odbędzie się zgodnie z planem, a globalne elity znajdą nowego lidera. Pytanie, które pozostaje bez odpowiedzi, brzmi: ilu innych uczestników tych samych kolacji i tych samych konferencji miało podobne kontakty z Epsteinem i nigdy nie zostało z tego rozliczonych?

Źródła:

reuters.com/world/ceo-world-economic-forum-qu…

bbc.com/news/articles/cr5lq9ll15jo

cnn.com/business/borge-brende-wef-…

theguardian.com/us-new/boss-worl…

theguardian.com/business

euronews/davos-forum-chief-bre…